Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty radioodbiornik tranzystorowy

Kacpis 04 Mar 2008 19:33 176362 455
  • #242 05 Mar 2008 09:32
    kalan01r
    Poziom 9  

    sp8gsc napisał:
    kalan01r napisał:

    1.Domyślam się że ten kondensator strojeniowy to ta gałka w radiu do zmiany kanałów
    2.te zwoje oznaczone "L" to zwojnica
    3.uziemienie jest wogóle potrzebne??
    4.antene i diode rozumiem
    5.Jak zamontować te słuchawki???? niby mam takeie najtańsze ze sklepu, ale jak to tam wpiąć???

    ad. 1 Nie. Kondensator strojeniowy to ten od przestrajania. Nada się każdy kondensator zmienny o w miarą dużej pojemności.
    ad2. nie zwojnica tylko cewka, może być 50 zw. na rdzeniu ferrytowym od radia tranzystorowego.
    ad. 3 uziemienie jest niezbędne a minimalna długość anteny to kilkanaście metrów! Uziemienie dołącz do kaloryfera lub (lepiej) do kranu
    ad 5 słuchawki niskoomowe najlepiej dołączyć poprzez transformator głośnikowy (w zasadzie dowolny) z tym ze słuchawki należy dołączyć do uzwojenia głośnika (czyli do tego z małą liczbą zwojów).




    A dioda? Czy wystarczy zwykła (taka jakich pełno w każdym domu) czy mam szukać tej germanowej, i transformator, mam taki gotowy ale jest on całkiem duży, i pewnie zmiany ma niezłe (służył do zmiany prądu z gniazdka na to wykorzystywane w radiu)

  • #243 05 Mar 2008 12:00
    mkpl
    Poziom 37  

    Michal19881 dzieki za zainteresowanie ale nie do konca mi o to chodziło :) poprostu ciekawi mnie co siedzi w tym "scalaku" i jakim schematem mozna go zastapic

  • #244 05 Mar 2008 12:47
    Klima
    Poziom 30  

    W EdW 12/2006 był schemat wewnętrzny tego scalaka. Kilka tranzystorów dosłownie. W artykule o miniaturowym radiu AM.

  • #245 06 Mar 2008 13:34
    kam_jan
    Poziom 12  

    Mam pytanie jeszcze do wcześniejszej konstrukcji przedstawionej przez Kol. Preskalera na pierwszej stronie (Schemat OR AM.jpg). Jak obliczyć rezystancję wejściową takiego układu? Jak się nie mylę zostało tu zastosowane sprzężenie zwrotne prądowo - równoległe (rezystor R4 - jak można go wyliczyć?). Czy za detektorem jest zastosowany filtr dolnoprzepustowy (R5 i C6)? Pytam, bo przed zbudowaniem tego odbiornika chcę zrozumieć jego konstrukcję. Dziękuję za odpowiedź.

  • #246 07 Mar 2008 18:01
    Preskaler
    Poziom 37  

    Przepraszam, za małą zwłokę w odpowiedzi ale coś nie działa mi powiadamianie i dopiero przy ręcznym przeszukiwaniu tematów wpadłem na niego.
    Ten odbiornik radiowy działa w dość zagadkowy sposób.:D. Na początek może opiszę jak go "konstruowałem". Dwa pierwsze tranzystory są wzmacniaczem w. cz. a polaryzacja T1 zrealizowana jest przez R4, który podaje odfiltrowane napięcie stałe (składowa zmienna nie przepływa przez ten rezystor) odkładające się na oporniku emiterowym T2. Tranzystory T1 i T2 połączone są ze sobą galwanicznie i dlatego tylko ten jeden R4 polaryzuje je oba. Zrobiłem tak w celu zastosowania jak najmniejszej ilości elementów. Takie rozwiązanie nie zwiększa oporności wejściowej układu bo to "sprzężenie zwrotne" jest tylko dla składowej stałej. W rzeczywistości więc nie ma tu żadnego sprzężenia zwrotnego. Dopasowanie oporności zrealizowałem na cewkach (transformator w.cz.) dobierając praktycznie jego przekładnię. Teoretycznie nie da się tego wyliczyć bo trzeba praktycznie zdecydować się pomiędzy utratą selektywności z jednej i utratą amplitudy sygnału z drugiej strony. Jako detektor zastosowałem tutaj podwajacz napięcia i jego elementemi są też R5 i C4 (chyba bo piszę z pamięci). Dobór wartości to też kompromis pomiędzy amplitudą sygnału a pasmem (obcięcie wysokich).
    Należy jeszcze się odnieść do tej tajemniczości układu. Otóż w moim odbiorniku tak dobrałem wartości elementów i wykonałem montaż, że następuje dodatnie sprzężenie zwrotne poprzez pojemności montażowe i "wyżyłowane" wzmocnienie, które objawia się pracą na granicy wzbudzenia co powoduje znakomity wzrost wzmocnienia całego układu. Takie rozwiązanie pozostało mi z młodości kiedy to tranzystory miały bardzo małe wzmocnienie a moje miejsce zamieszkania pozwalało tylko na odbiór bardzo małego sygnału "Warszawy I". Dzięki temu jednak, zbudowane przeze mnie odbiorniki pozwalały mi na słuchanie tejże stacji w Londynie, Miszkolcu, Salonikach itp.

    [quote="kalan01r"][quote="sp8gsc"]

    kalan01r napisał:


    A dioda? Czy wystarczy zwykła (taka jakich pełno w każdym domu) czy mam szukać tej germanowej, i transformator, mam taki gotowy ale jest on całkiem duży, i pewnie zmiany ma niezłe (służył do zmiany prądu z gniazdka na to wykorzystywane w radiu)


    Nie wiem jakie didy u Ciebie się walają ale MUSI to być dioda ostrzowa. Domyślam się, że Tobie chodzi o diody prostownicze. Niestety! Takie diody do radia się nie nadają no chyba, że do zasilacza.

  • #247 16 Mar 2008 13:49
    MichałKob
    Poziom 20  

    Potwierdzam, że zbudowanie odbiornika radiowego jest doskonałą zabawą. Około tydzień temu powstał mój pierwszy OR. Jest on wykonany w technice lampowej i stanowi odbiornik o wzmocnieniu bezpośrednim.
    Założyłem sobie na samym początku, że nie będę stosował "tricków" typu reakcja czy superreakcja. Całe radio miało mieć jak najbardziej oczywistą zasadę pracy :)
    Udało mi się (za drugim razem) dojść do schematu, który mogę polecić każdemu. Na tym tunerku (za którym u mnie znajduje się wzmacniacz m.cz. na pentodzie napięciowej EF95 i pentodzie mocy) można odbierać bez anteny zewnętrznej PR1 i lokalne stacje średniofalowe, a w nocy na 10m drutu rozwieszonego w pokoju nawet BBC Londyn na f.średnich lub Turcję - Ankarę ! :)
    Do całego radia zamontowałem jeszcze ARW z okiem magicznym, które możecie swobodnie pominąć, zwierając ARW do masy (czułość na maxa).
    Parametrów cewek nie znam, pochodzą z jakiegoś radyjka japońskiego.
    Moje zakresy częst: długie 110-370 kHz, średnie 520-1280 kHz.
    Na wyjście trzeba będzie przyłączyć jakikolwiek wzmacniacz m.cz, proponuję ECL86 :)
    Wrażenia niezapomniane gwarantowane!
    Schemat:
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy
    W dzień:
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy
    W nocy:
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy

    EDIT:
    Nie dziewcie się, że widać tylko jedną cewkę, drugą dołożyłem potem. Kubek metalowy zawiera drugi obwód rezonansowy, dostrojony do 225 kHz.
    Obwód ten należy uruchomić przy odbiorze "jedynki".
    Wszystko dlatego, że Jedynka na 225kHz i 198kHz przedostaje się przez obwód rezonansowy anteny, wywołując nieprzyjemne echo. Niestety, selektywność nie jest zachwycająca, jak to w jednoobwodówce.

  • #249 16 Mar 2008 18:14
    Preskaler
    Poziom 37  

    Noooo! Gratulacje!
    Piękna maszyna! Szczególnie rozbawiło mnie to chassis z klepki parkietowej(?).
    Można dodać, że trzy pierwsze lampy pracują jako wzmacniacz w cz a czwarta pracuje w układzie detektora siatkowego. Ciekawi mnie skąd wziąłeś napięcie do ARW i czy na pewno nie ma w tym odbiorniku sprzężeń powodyjących minimal;ną chociaż reakcję? Reakcja objawia się gwizdami podczas przestrajania odbiornika i przechodzenie ze stacji na stację. To ekranowanie cewki obwodu rezonansowego 225 kHz sugeryje, że jednak coś tam może powstawać.

  • #250 17 Mar 2008 08:13
    MichałKob
    Poziom 20  

    Ha, nie ma to jak wykorzystać klepki parkietowe w szczytnym celu :)

    Reszta jest rozwiązana następująco:
    Sygnał m.cz. trafia do oporowego stopnia wzmacniającego na lampie 6Ż1P /EF95/. Na anodzie tego stopnia otrzymuję napięcie m.cz. sięgające 5V. Stąd też poprzez kondensator podłączony jest potencjometr regulacji głośności, oraz przez 100kOhm podwajacz napięcia ujemnego. Napięcie ujemne potrafi przy odbiorze Jedynki osiągnąć nawet 8V. To napięcie steruje okiem magicznym oraz trafia, poprzez rezystory upływowe, na siatki lamp dwóch pierwszych stopni wzmacniacza w.cz.
    Z potencjometru głośności sygnał trafia na siatkę sterującą lampy końcowej. U mnie jest nią 6Ż52P. Jest ona dość popularna, ma bardzo duże nachylenie i pracuje zadowalająco nawet przy niewielkim napięciu anodowym (zaledwie 105V). Transformator głośnikowy to tak naprawdę trafo sieciowe z radiomagnetofonu typu "jamnik". Zasila ono głośnik Sistek 888. Po wtórnej stronie znajduje się też gniazdo jack, które odłącza głośnik po włożeniu wtyczki. Pozwala ono prowadzić odbiór nawet wtedy, kiedy tolerancja otoczenia na fale średnie zaczyna lawinowo spadać :)

    Następna musi być jakaś Superheterodyna. Na razie jednak muszę zbudować (i wyskalować) generator i sondę w.cz. .

    Powodzenia w tego typu kombosach! :)

  • #251 17 Mar 2008 08:53
    Preskaler
    Poziom 37  

    No świetnie!
    A podwajacz zrobiłeś na diodach ostrzowych czy lampce (np. EAA 91)?

  • #252 17 Mar 2008 12:06
    MichałKob
    Poziom 20  

    Reakcja panoszyła się w układzie, wywołując silną niestabilność stopni w.cz., odbiornik wprawdzie działał, ale czułość "skakała", ogólnie radio reagowało bardzo dziwnie na różne bodźce (wytwarzając nieziemski warkot przy dotknięciu anteny, świszcząc i gwiżdżąc tak, jak opisałeś). Przyznaję się, że nie zastosowałem niestety lampy EAA91, która zresztą bardzo mi się podoba (małe jest piękne :) ). Przyczyna okazała się prozaiczna - brak miejsca na klepce, a już trzecią ciężko byłoby dołożyć :)

    Udało mi się zdobyć układ LC 7265 razem ze zmontowanym modułem częstościomierza. Po przyłączenia do ww. obwodu (w miejsce II obwodu rezonansowego) wyświetla on częstotliwość stacji pomniejszoną o 455 kHz (taka była pośrednia w radiu samochodowym, z którego wyjąłem ten moduł). Trzeba przyznać - kostka bardzo sprytna! Teraz zostaje mi zbudowanie generatora (zapewne Meissnera), sprzężonego z tym - dziwnym ale jednak - częstościomierzem oraz woltomierza (niekoniecznie skalowanego w czymkolwiek) w.cz. Taki zestaw umożliwi mi wykonanie takich czynności, jak zbudowanie i zestrojenie trzech podwójnych filtrów p.cz., obwodów heterodyny i wejściowych w projekcie kolejnego, superheterodynowego radia. Bez tego częstościomierza byłoby to całkowicie niemożliwe. Tak to jest - trzeba kombinować, kiedy zaczyna się od miernika M830 :)

    Bardzo ciekawe, czy to się uda :) Czy byłoby dopuszczalne nawinięcie cewek drutem 0.2 - 0.4 mm zamiast licy? Czy lepiej użyć kondensatorów ceramicznych "lizaczkowych" czy "rurkowych"? Mam zamiar dostroić obwody zgrubnie poprzez dobieranie indukcyjności cewki, a dokładnie przez trymery ceramiczne 5-35pF.

  • #253 17 Mar 2008 16:15
    Preskaler
    Poziom 37  

    Do generatora sygnałowego lepiej jest zastosować generator "Colpitza" bo ma większą stabilność. Na cewki można użyć zwykłego drutu ale lepiej jest zdobyć licę. Kondensatory powinny być rurkowe bo też mają lepszą stabilność. Nie jest to jednak obligatoryjne. Na zakres fal długich i średnich i do pośredniej powinno się użyć kondensatorów foliowych, zwijanych (styrofleksów). Te kondensatory mają najepszą stabilność chociaż ceramiki mają mniejsze stratności.

  • #254 07 Maj 2008 19:46
    _POCk_ee
    Poziom 14  

    witam wszystkich serdecznie

    chcialbym zbudowac radyjko detektorowe
    juz nie raz bylo pisane o owym "urzadzeniu"
    ale ja chcialem sie zapytac o kilka szczgolow dokladnie mam dwa pytania

    1. ... cewka? z jakiego przedowu nawinac? moze byc np 100zwojow, z odczepami np co 5 zwojow, drutem srednicy 1mm

    2. ... sluchawki znalazlem sluchawke w jakims telefonie(nie nowym) ma opor ok. 50Ω
    pisze na niej Kr129/56
    dolaczylem zdjecie glosniczka

    a moje pytanie jest proste, czy z dwoma takimi glosniczkami bedzie mi dzialac radio??

    a jesli nie to o co chodzi z montowaniem transformatora w obwod zamiast sluchawek podlanczam uzwojenie pierwotne transformatora? a do wtornego zwykle sluchawki?
    i jakich parametrow ma byc ten transformator ? 230V?/?
    ciekawe

    pozdrawiam wszystkich radio badaczy :)
    z gory dziekuje za pomoc

  • #255 07 Maj 2008 20:32
    Preskaler
    Poziom 37  

    Pierwsza i podstawowa sprawa to miejsce zamieszkania! W Twoim profilu nie można się tego doczytać. Od tego głównie zależy sposób rozwiązania problemu (długość anteny, rodzaj słuchawek i sposób ich podłączenia).

  • #256 07 Maj 2008 20:59
    _POCk_ee
    Poziom 14  

    przepraszam ale zwykle to naprawde zbedne jest podawanie takich danych, mieszkam na podkarpaciu niedaleko Samdomierza

  • #257 07 Maj 2008 23:42
    Preskaler
    Poziom 37  

    W tej okolicy nie ma średniofalowej stacji radiowej i trzeba zbudować odbiornik na fale długie. Występuje tu pewien problem bo większość opisów budowy detektorów odnosi się do fal średnich. Przypuszczalnie z Raszyna będzie sygnał nieco silniejszy jak z Solca Kujawskiego. Sygnały te będą jednak dość słabe. Trzeba więc będzie zbudować antenę przynajmniej 50 m długości i przynajmniej 10 m nad ziemią i przynajmniej 3 m nad dachami budynków. Uziemieniem może być rura wodociągowa jeśli nie jest plastykowa. Ilość zwojów cewek zależy od średnicy karkasu, średnicy drutu, długości anteny oraz wysokości jej zamontowania, kondensatora (strojeniowego?) itp. Dobranie odpowiedniej ilości zwojów jest najtrudniejszym elementem budowy OR detektorowego. Odbiornik ten, wbrew pozorom, też jest dość trudny do zbudowania z powodu bardzo cichego odbioru. Zalecam więc (po wykonaniu anteny i uziemienia w pierwszym etapie zbudować nieco inny OR z zasilaniem bateryjnym. Taki jak podałem na pierwszej stronie tego tematu. Wtedy sygnał akustyczny będzie silny i można będzie z powodzeniem dobierać odpowiednie cewki. Po wykonaniu odpowiednich, stylowych cewek, można przystąpić do modyfikacji słuchawek. Trzeba je połączyć szeregowo i dorobić pałąk aby można je było wygodnie umieścić na głowie. Teraz trzeba zrezygnować z zasilania i przeprowadzić próby z samymi słuchawkami oraz transformatorem. Może to być transformator sieciowy dający na uzwojeniu wtórnym jak najmniejsze napięcie (4 - 6 V). Można zresztą spróbować różnych transformatorów i wybrać ten, na którym radio najgłośniej gra a jednocześnie jest niewielki. Można zresztą spróbować także zamiast słuchawek zastosować jakiś głośnik jeśli antena będzie na tyle długa to pozwoli na słuchanie w zupełnej ciszy (np. nocą) audycji radiowej w całym pokoju. Do tych prób najlepiej jest też zastosować diodę detekcyjną (np. DOG xx, OA xxx itp.) a dopiero po "dopieszczeniu" odbiornika i uzyskaniu najsilniejszego odbioru, spróbować można zastosować kryształek. Drut nawojowy 1 mm jest trochę za gruby choć da dobre efekty odbiorcze. Zajmie jednak dużo miejsca na karkasie przy jednowarstwowej cewce (300 zw. to 30 cm!). Najgrubszy drut jaki używałem do tego celu miał 0,4 mm.

  • #258 21 Maj 2008 21:32
    MichałKob
    Poziom 20  

    Minęło trochę czasu, a ja, korzystając z wolności po maturze, zbudowałem drugie swoje radio lampowe. Jest to również odbiornik o wzmocnieniu bezpośrednim.
    Na samym początku problemem okazała się niewielka wartość napięcia anodowego i słaba wydajność prądowa jego źródła. Zakładając punkty pracy lamp byłem zmuszony do umiejscowienia ich w okolicach niskich napięć i prądów anodowych. Przyznaję też, że brak mi w tym względzie doświadczenia. Załączam schemat oraz pomiary napięć.
    Układ wykorzystuje dwa stopnie wzmocnienia w.cz. na lampach 6Ż1P (EF95), detektor lampowy w układzie podwajacza napięcia na EAA91 oraz wzmacniacz końcowy na triodzie - pentodzie 6F12P.
    Zacząłem budowę od wzmacniacza m.cz., po krótkiej walce ze wzbudzeniami udało się go uruchomić. Potem dodałem detektor i jeden stopień w.cz.. Jakież było moje zdumienie, gdy już tak prosty układ odbierał cicho PR I bez anteny drutowej (na ferrytowej)! Udało się też odebrać (z anteną drutową) ze dwie stacje zagraniczne. Potem dodałem jeszcze jeden stopień wzmocnienia - z początku wzmacniacz w.cz. bardzo się wzbudzał. Pomogło odsprzężenie siatek drugich pentod kondensatorami oraz dodanie członów RC w zasilaniu. Wciąż jednak radio wzbudzało się przy wysokiej głośności. Tu pomógł kondensator 470pF przy potencjometrze głośności, niedopuszczający drgań w.cz. do pentody.

    Prosty radioodbiornik tranzystorowy

    Tak powstał obecny układ (załącznik). Odbiera on Jedynkę na 225kHz zupełnie dobrze na antenie ferrytowej. Jednak po podłączeniu anteny drutowej odbiornik wciąż się wzbudza, wzbudza się także nawet bez anteny zewnętrznej przy przestrajaniu obwodu wejściowego na wyższe częstotliwości f. dł. i całe średnie, a na krótkich jest cisza. Może pomocny będzie fakt, że w stanie wzbudzenia napięcie na wyjściu detektora sięga -30V, a przy odbiorze Jedynki - maksymalnie -1V. Co robić?

    EDIT: Poprawiłem schemat (miał błąd w zasilaczu).

  • #259 21 Maj 2008 22:40
    mkpl
    Poziom 37  

    Oddzieliłeś ekranem poszczegolne stopnie odbiornika?? przewody ekranowane ? wogole jak z ekranowaniem?

  • #260 21 Maj 2008 22:59
    Preskaler
    Poziom 37  

    No gratuluję! Piękna maszyna!
    Trochę tego zasilacza nie rozumię (przez 1 k żarzenie lamp? I bez uzwojenia pierwotnego transformator?). Mam nadzieję, że to tylko taki srkót myślowy:D.
    Sprzęganie jest trudne do wyeliminowania ale spróbuj w S2 wstawić większe pojemności (0,1 uF) we wszystkich pentodach. No i ekranowanie! To, że odbiornik dostał takiej czułości świadczy właśnie o pograniczu wzbudzania i powstaniu pewnego rodzaju superreakcji. Najskuteczniejszym jednak sposobem jest... budowa superheterodyny. Dlatego odbiorniki o bezpośrednim wzmocnieniu wyszły z użycia bo były wrażliwe na wzbudzanie się i wymagały wykwalifikowanych montażystów a ci byli drodzy. Spróbuj też antenę sprzęgnąć mniejszą pojemnością (100 pF) wudłużając ją jednocześnie. Czekamy na fotki tego radia!

  • #261 21 Maj 2008 23:09
    mkpl
    Poziom 37  

    Preskaler ten transformator jak byk jest podłaczony do 13V zmiennego :) i podnosi napiecie. Jedyne czego nierozumiem na diabła tam ta dioda prostownicza w zarzeniu? zreszta wywal ten rezystor i jesli lampy sa na 6.3V zarzenia i nie sa bezposrednio zarzone zastosuj połaczenie szeregowo rownolegle przez co pozpbedziesz się zbednych strat

  • #262 21 Maj 2008 23:27
    Preskaler
    Poziom 37  

    No to dziwne! Ja nie wiem co to za sieć co ma 13V!:D

  • #263 21 Maj 2008 23:34
    mkpl
    Poziom 37  

    Autor zapewne z braku stosownego trafa zastosował 2 trafa. Jedno obniza z 230V na 13V z tego napiecia zasilane jest zarzenie oraz 2 trafo ktory podnosi do 100V

  • #264 21 Maj 2008 23:44
    Preskaler
    Poziom 37  

    Moim zdaniem to już lepiej było zastosować ten jeden transformator do żarzenia (13,5V) a anodowe "zrobić" z 230V a po diodzie i po elektrolicie dać redukcję oporową na odpowiednie napięcie anodowe. Elektrolit dać podwójny (np. 2 x 16 uF). Oszczędza się jedno trafo.

  • #265 22 Maj 2008 00:08
    MichałKob
    Poziom 20  

    Teraz zdjęcia:

    Radyjko podczas pracy:
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy
    Radio ma założone osłony z jakiejś bardzo sztywnej tektury, które lekko poprawiają warsztatową estetykę i chronią przed porażeniem.

    Teraz zdejmujemy górną osłonę. Widoczne - od lewej: Stopień końcowy, detektor, drugi i pierwszy stopień wzmacniacza w.cz.
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy

    To samo od góry:
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy

    Teraz widok z tyłu, bez osłonki. Od lewej: Nieużywane trafo sieciowe (nie dało rady sprostać prądożerności radia), foliowy kondensatorek zmienny (niewidoczny zza "pokrętła"), transformator głośnikowy i trafo podwyższające 13,5VAC na wyższe nap. dla anod.
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy

    Teraz to, co najlepsze - po ciemku. Właśnie odbiera Jedynkę.
    Prosty radioodbiornik tranzystorowy

    Właśnie odebrało hymn państwowy, wysyłany na falach PR I o północy :)

    Jeśli chodzi o ekranowanie i masę, to masa jest prowadzona od zasilacza, poprzez stopień końcowy, detektor, II i I stopnień w.cz. do obwodu strojonego. Elementy pracujące wokół danej lampy są zgrupowane bezpośrednio przy podstawce. Końcówki mające być podłączone do masy są dolutowane do "nogi" na środku podstawki. Połączenia międzystopniowe są zazwyczaj króciutkie - wystarczy długość wyprowadzeń kondensatora i ew. rezystora antyparazytowego. Jedynym przewodem ekranowanym jest dwużyłowy kabel do potencjometru głośności. Obwód LC jest przyłączony za pomocą odcinka podwójnego kabla (niczym skrętka). Na zdjęciach jest widoczna neonówka, której nie rysowałem na schemacie.

    Pozdrawiam i proszę o dalsze rady! :)

    EDIT: Dioda w żarzeniu przepuszcza jedną połówkę prądu zmiennego, dzięki temu lampy grzeją się tak, jakby były żarzone połową napięcia. Rzeczywiście, rozwiązanie Preskalera jest lepsze, tylko że 6Ż1P biorą po 175mA, EAA91 - 300mA a 6F12P - 330mA. Najwyżej dam 6P1P szeregowo, połączę też szeregowo EAA91 i 6F12P, dodając do EAA91 równoległy rezystor, dla wyrównania tych 30 mA.

  • #266 22 Maj 2008 00:23
    Preskaler
    Poziom 37  

    No ładnie!
    Moim zdaniem to trzeba zrobić tę obudowę nie z tektury lecz blachy. Może być zwykła ocynkowana, z konserw, miedziana, mosiężna, aluminiowa itp. Wszystkie elementy, oprócz lamp, powinny znajdować się wewnątrz tej obudowy "chassis". Powinna być jeszcze zrobiona przegroda z blachy pomiędzy stopniami w.cz. i m.cz. Jeśli i to nie pomoże to będziemy radzić dalej.
    Ja potrzeby diody nie kwestionowałem jedynie ten opornik 1 k!

  • #267 22 Maj 2008 00:36
    MichałKob
    Poziom 20  

    Czyli, ogólnie rzecz biorąc, sugerujesz mi wykonanie radia "jak należy" :)
    Dobrze - kiedyś i to trzeba zrobić. Na pewno obudowa porządnego radia musi być metalowa. Przydałaby się też skala. Jeżeli jednak już mechanika ma być porządna, to dobry musi być także układ elektroniczny. Stąd też czas na superheterodynę. Pewnie dałoby radę złożyć coś na 6Ż1P (w.cz.), ECH81 (mieszacz), 6Ż1P (p.cz), EBF89 (detektor i selektoda) no i jakiejś odpowiedniej lampie końcowej (ECL86), zasilane z normalnego trafa ok.40W dającego anodowe 200V i 6.3V żarzenie.
    Czy istniały jakiś sposób, aby do tak potężnego radia dodać jeszcze nie scalony UKF? Najlepiej bez reakcji :/ Sądzę jednak, że nie istnieje taka możliwość... UKF najwyżej byłby scalony.
    Budując taki kombajn, dodałbym mu jeszcze... mikroprocesor, czytający częstotliwość heterodyny i prezentujący ją (po odjęciu 465kHz) na 4 wskaźnikach nixie :)

  • #268 22 Maj 2008 00:52
    Preskaler
    Poziom 37  

    No może, może? Nie musi być w tym prezentowanym modelu tego stałego "punktu programu" p.t. "klepka parkietowa" tylko zwykłe, blaszane pudełko z wyciętymi od góry otworami na podstawki lampowe a od dołu kilka izolowanych od masy łączówek i przegroda między stopniami. Wszystko w zasadzie da się zrobić! Ten UKF też tylko najlepiej zrobić na UKF oddzielny odbiornik bo wystąpi takie zagęszczenie elementów a do tego jeszcze przełącznik zakresów... szkoda gadać! Można w zasadzie zrobić taką przystawkę UKF tylko jakość odtwarzania będzie nędzna. Najlepiej to zrobić dwa odbiorniki w jednej obudowie z wykorzystaniem jednego toru m.cz. Ja bym już nie cudował z tym cyfrowym wskażnikiem częstotliwości. To już lepiej jakieś ładne "oko magiczne" na (EM 80).

  • #269 06 Cze 2008 14:53
    kekon
    Poziom 17  

    Obecnie rzadko spotyka się prawdziwych, klasycznych elektroników takich jak w tym temacie... W latach 80' kiedy byłem w podstawówce i kiedy moje zainteresowanie elektroniką zaczęło się na dobre robiłem z kumplem różne urządzenia z których najwięcej kłopotu sprawił telefon który wspólnie zrobiliśmy i który łączył nasze domy ukradzionym kablem telefonicznym :) Spełniał swoją funkcję ale miał poważną wadę - "ściągał" radio. W słuchawce nawet gdy nie była prowadzona rozmowa było słychać 4 Program Polskiego Radia na tle szumu i przydźwięku sieciowego. Potwornie mnie to wkurzało. Kombinowałem "doklejając" różne kondensatory w różne miejsca układu ale ze słabym skutkiem. W końcu przypadkowo zamieniłem miejscami przewody kabla telefonicznego (który biegł po dachu, potem przez ogród, balustradę na balkonie kumpla i po murze do jego okna) i wszystko znikło. Nie było już problemu "pasożytnieczego radia" :)
    Potem oczywiście chciałem zbudować prawdziwe radio. Zacząłem od układów przedstawionych na schematach załączonych w tym wątku (czyli antena ferrytowa, jakiś kondensator i dioda). Radio jakoś działało ale odbierało tylko 4 Program i do tego nie działało w niektórych porach dnia (trzeba było je wtedy dostrajać - w końcu dołączyłem trymer od starego radia lampowego). W czasie różnych prób udoskonalenia układu okazało się, że najprostrze radio można zbudować z samej słuchawki telefonicznej W66. Jedem przewód podłączałem do kaloryfera a drugi wkładałem do... buzi :) W słuchawce było wówczas słabo słychać "niezniszczalny" Program 4 na tle wyraźnego przydźwięku tętnień sieci :)
    To były czasy :)

  • #270 06 Cze 2008 15:56
    Preskaler
    Poziom 37  

    Takie radio z kilku elementów można zbudować TYLKO w niewielkiej odległości od stacji nadawczej. Odległość ta zależy od mocy nadajnika i (częściowo) częstotliwości. Dzisiaj mamy już tylko dwie, liczące się stacje AM więc takie radio możliwe jest w okolicach Bydgoszczy i Warszawy. Można też spróbować na FM ale tutaj jest więcej stacji (zagęszczenie) i wszystkie słychać na raz bez solidnego obwodu rezonansowego a w zasadzie kilku. Szkoda, że nie wiemy gdzie mieszkasz to można by było powiedzieć coś więcej na temat tego programu IV. Przypuszczam jednak, że to była stacja na falach długich, nadająca z Raszyna (lub wcześniej z okolic Solca) na częstotliwości 195 kHz lub może na falach średnich?