Witam, proszę się nie śmiać z tego co zrobiłem, wszystko z powodu nagłego odpływu funduszy...
Miałem przewidziane troszeczkę ponad 2000zł na audio, kupiłem Infinity REF 1250 i radyjko i wtedy po kilku nieoczekiwanych zdarzeniach reszta pieniędzy się rozpłynęła...
Tak stał idealnie zrobiony głośnik - w idealnej dla siebie obudowie zamkniętej - litraż co do 0,01 l zachowany, w garażu i się wietrzył. Nagle wpadłem na genialny pomysł, czemu on ma się tam wietrzyć... wrzucę go do auta i niech pyka pod samym radyjkiem. Tak więc moc radia skierowałem w 70% na tylni kanał, podkręciłem głos i ... no i gra, bo czemu ma nie grać?!
Fakt, masażu gałek ocznych nie robi, ale basik czysty i ładny, pełna kultura. Teraz jednak mam pytanie, czy może coś się stać z radiem po podłączeniu takiego kolosa do radyjka? Defakto on ma 300W RMS a radio pewnie niecałe 20Watt, czy nie jest to problem?
Napiszcie czy chwilowo może sobie po cichutku grać bo naprawdę poprawiło to jakość dźwięku a póki co zbieram kasę na resztę zabudowy ;P
Dzięki za wyrozumiałość
Micz.
Miałem przewidziane troszeczkę ponad 2000zł na audio, kupiłem Infinity REF 1250 i radyjko i wtedy po kilku nieoczekiwanych zdarzeniach reszta pieniędzy się rozpłynęła...
Tak stał idealnie zrobiony głośnik - w idealnej dla siebie obudowie zamkniętej - litraż co do 0,01 l zachowany, w garażu i się wietrzył. Nagle wpadłem na genialny pomysł, czemu on ma się tam wietrzyć... wrzucę go do auta i niech pyka pod samym radyjkiem. Tak więc moc radia skierowałem w 70% na tylni kanał, podkręciłem głos i ... no i gra, bo czemu ma nie grać?!
Fakt, masażu gałek ocznych nie robi, ale basik czysty i ładny, pełna kultura. Teraz jednak mam pytanie, czy może coś się stać z radiem po podłączeniu takiego kolosa do radyjka? Defakto on ma 300W RMS a radio pewnie niecałe 20Watt, czy nie jest to problem?
Napiszcie czy chwilowo może sobie po cichutku grać bo naprawdę poprawiło to jakość dźwięku a póki co zbieram kasę na resztę zabudowy ;P
Dzięki za wyrozumiałość
Micz.