Zwykle do mikrofonu pojemnościowego używa się tranzystora polowego (FET).
Drobne pytanie: czy to jest mikrofon pojemnościowy, czy elektretowy?
Bo pojemnościowy, żeby działał, potrzebuje napięcia polaryzującego, elektretowy
nie. Spotyka się też często mikrofony z wbudowanym tranzystorem.
Najprościej jest z elektretowym: rownolegle do niego duży opornik (np. 10M),
i podłączasz go masą do źródła FET-a, a końcówką "gorącą" do bramki. Koniecznie
trzeba to dobrze zaekranować, inaczej FET "z powietrza" będzie łapał zakłócenia.
Dren przez słuchawkę łączysz z zasilaniem (jeśli to jest FET z kanałem typu N, to
z plusem), a źródło z drugim biegunem (czyli w tym wypadku z minusem).
Jak w takim połączeniu postukasz w mikrofon, a w słuchawce cisza, to albo któryś
element jest uszkodzony, albo masz mikrofon pojemnościowy; i ten wymaga, by
mu dać napięcie polaryzacji - na przykład tak, że opornik zostaje między bramką
i źródłem, a mikrofon włączasz między bramkę, a plus zasilania.
Tyllko najpierw sprawdź omomierzem, czy to nie jest inny typ mikrofonu, bo jeśli
to jest dynamiczny, to potrzebny jest inny, i niestety bardziej złożony układ.
Również jak masz pojemnościowy z FET-em w środku, to nie będzie łatwo...
No i niezależnie od typu mikrofonu - poza węglowym - głośno w słuchawce nie będzie.