Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chieftec HPC-420-302DF - Stabilność napięcia 5VSB

jack63 12 Mar 2009 14:57 7341 13
  • #1 12 Mar 2009 14:57
    jack63
    Poziom 42  

    Witam Szanowne Forum.
    Proszę o informację na temat prawidłowego zakresu napięcia 5VSB oraz ew. wpływu na nie starzejących się elementów (szczególnie kondensatorów).
    Zasilacz z tematu :REV.ATX2.0 Date: 0450 naprawiany przeze mnie - wg. informacji z Forum - po niefortunnym podłączeniu do spalonej płyty.

    Spalona dioda zenera D14 - wymieniłem na 1.3W.
    Po sprawdzeniu innych "podejrzanych" tj. Q10, D23, R60, C36, T1, LTV817, R54 C34 (choć ten był bardziej podejrzany! 18 - 20uF zależnie od zakresu mostka CHY23).

    Zasiliłem przez żarówkę z odłączonym zupełnie PFC.
    Napięcie 5VSB: 5,4V z tendencją malejącą niezależnie od obciążenia.
    Po minucie stanęło na 5,3V. Obciążony żarówkami na linii 5V i 12V zasilacz ruszył.
    Napięcia OK, ale to 5VSB nie dawało mi spokoju.
    Profilaktycznie wymieniłem C34 na nowy, niestety też TEAPO 22u/50V 105 C.
    O dziwo, po wymianie C34 i podłączeniu PFC 5VSB zmieniło się na 5,16 ew. 5,17V zależnie od miernika.
    Po tym przydługim wstępie mam zasadnicze pytanie:
    Czy jest OK. i czy mogę montować zasilacz do komputera?
    Jakieś inne Wnioski? Proszę kolegów o opinie.

    Pytanie : Czy jest konieczny kondensator 2n2 1kV wlutowany od strony druku między drenem a źródłem Q10?
    Znalazłem taki w Chiefteku HPC-360-302 (?) z biernym PFC z roku 2006.

    0 13
  • #2 12 Mar 2009 15:56
    WojtasJD
    VIP Zasłużony dla elektroda

    jack63 napisał:
    Czy jest OK. Czy mogę montować zasilacz do komputera?

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4970095#4970095

    jack63 napisał:
    Uwaga: Krążący po Elektrodzie schemat układu 5VSB w Chieftec ma BŁĄD! Na pewno nie ma połączenia z masą R50 i emitera LTV817 !!!

    Tak, jak jest to wersja w .pdf to w dalszej części na ostatnim schemacie już tego błędu nie ma.

    jack63 napisał:

    Pytanie : Czy jest konieczny kondensator 2n2 1kV wlutowany od strony druku między drenem a źródłem Q10? Znalazłem taki w Chiefteku HPC-360-302(?) z biernym PFC z roku 2006.

    Wychodzi na to że ogranicza du/dt na tranzystorze - im ma on lepsze parametry i lepiej wykonany transformator tym 'mniejszy' może być ten kondensator - jaki dokładnie masz tranzystor w tym Chieftecu z PPFC ?

    0
  • #3 13 Mar 2009 10:57
    jack63
    Poziom 42  

    Dzięki WojtasJD za zainteresowanie tematem.
    Tranzystor to:
    SSP
    2N60B

    Czyli standard.
    Trafo 19.61019.013 0445 C z uzwojeniem zasilającym płytkę z PFC (UCC3818N).

    Trafo o większej ilości uzwojeń powinno mieć większe wartości indukcyjności rozproszenia i pojemności "szkodliwych", a w moim Chieftecu nie ma opisanego wcześniej kondensatora ani warystorów po głównym prostowniku, choć są miejsca na płytce!
    Może załatwia to aktywne PFC, a może wręcz te elementy źle na to PFC wpływają?

    Nie rozumiem idei linka z Twojego postu?
    Czytałem go wcześniej, tak jak kilkadziesiąt innych w tym temacie. Oczywiście wymiana: "podejrzanych" elementów szczególnie kondensatorów oraz "wpasowanie" nowego TL431 załatwia definitywnie sprawę!

    Można też jak pisał jeden z forumowiczów, wymieniać kondensatory co 2 lata, rok lub miesiąc, ciesząc się super niezawodnym zasilaczem.
    Tylko mimo niezaprzeczalnej niezawodności jest to trochę nieeleganckie. Chodzi mi o metodę wynikającą z połączenia teorii i praktyki.
    Ładną, skuteczną i ekonomicznie uzasadnioną!

    Układ sprzężenia zwrotnego sprawdziłem statycznie zewnętrznym zasilaczem.
    Działa OK. Problemem mogą być rzeczone w temacie postu kondensatory, aszczególnie C34.
    Może rozwiązaniem jest włożenie 47uF lub nawet 100uF, jak pisał jeden z kolegów?
    Jednakże, zakup dobrych kondensatorów przy rozsądnych kosztach jest trudny (Kraków).

    Uwaga:
    Druga linia +12V w moim Chieftecu to typowa "ściema" marketingowa! Nie ma nic poza kablami, wtyczką 4 pin oraz inną naklejką!
    Nie wobrażam sobie jak miałoby to być zrobione i co twórcy specyfikacji mieli na myśli, ale, to temat na osobny wątek.

    Informacja:
    Na prośbę kolegi przerobiłem jakiegoś Megabajta 350 na układzie 2003(straszne oszustwo choć ma dobre tranzystory mocy i 5VSB) na zasilacz do CB.
    Jeżeli jest ktoś zainteresowany, postaram się zrobić manual.

    Jak to pisał TONI_2003:
    Pozdrawiam brać lutującą i proszę o uwagi!

    0
  • #4 13 Mar 2009 12:38
    TONI_2003
    Moderator

    jack63 napisał:
    " Uwaga: Druga linia 12V w moim Chieftecu to typowa "ściema" marketingowa! Nie ma nic poza kablami, wtyczką 4 pin oraz inną naklejką! Nie wyobrażam sobie jak miałoby to być zrobione? I co twórcy specyfikacji mieli na myśli? Ale, to temat na osobny wątek.

    Informacja: Na prośbę kolegi przerobiłem jakiegoś Megabajta 350 na układzie 2003(straszne oszustwo choć ma dobre tranzystory mocy i 5VSB) na zasilacz do CB. Jeżeli jest ktoś zainteresowany, postaram się zrobić manual.
    Jak to pisał TONI_2003: Pozdrawiam brać lutującą i proszę o uwagi!


    :arrow: Witam nowego użytkownika kolegę jack63 na Elektrodzie. :D
    Może to jakoś również wypunktuję jakoś odpowiedzi czy zapytania...
    1. Sposób zrobienia podwójnej linii +12V (imitacja) jest w ten sposób zastosowany w wielu zasilaczach i firma Chieftec nie jest w tym żadnym wyjątkiem, ale nie od dziś wiemy że sporo na niekorzyść się w niej zmieniło od pewnego czasu (nie wiem jak to się ma w ich najnowszych i najmocniejszych modelach).
    2. Natomiast jeśli chodzi o przeróbkę tego: Megabajta 350 na układzie 2003 na zasilacz do CB to już od razu Ci napiszę abyś stosowny temacik mając czas zamieścił i to jak najlepiej z ilustrował... Ponieważ jak już dobrze poznałem środowisko Elektrody po napisaniu takich słów ciągle będziesz dostawał PW właśnie w tej sprawie (znam pewne sytuacje z autopsji).
    Pozdrawiam Brać lutującą... :D

    0
  • #5 13 Mar 2009 13:46
    jack63
    Poziom 42  

    Dzięki za zainteresowanie samego moderatora.
    Toni! Masz u mnie i chyba nie tylko u mnie wielki Autorytet!
    Prowadzisz forum w sposób dla mnie idealny! Można z niego korzystać tylko dzięki twojemu zaangażowaniu! Na innych jest zalew prostactwa i zwykłego chamstwa.
    Z forum korzystam gdzieś od roku, a dopiero teraz odważyłem się założyć temat.

    Odpowiedzi:
    1. Dwie linie 12V to dygresja na osobny temat.
    Mając trochę wiedzy wiem, że praktyczne zastosowanie tej idei jest bardzo trudne.
    Problem sprowadza się do równoległego połączenia źródeł energii (tu napięcia) co zawsze prowadzi do problemów lub strat!
    Nie będę się mądrzył. Proponuję założyć osobny temat.

    2. Dzięki za dobrą radę w sprawie manuala. Wychodzi brak doświadczenia na forum. Manual postaram sie zrobić po testach "terenowych", gdy zasilacz wróci do mnie.
    Zrobię fotki i opis. Tak nawiasem mówiąc, taką przeróbkę może zrobić każdy kto ma otwartą głowę i przeczytał trochę postów na Elektrodzie! Ale cóż, czytanie wychodzi z mody.
    Pokutujący na wielu forach przepis na przeróbkę zasilacza komputerowego ma wiele błędów i nieścisłości.
    Świadczy również o sporych brakach wiedzy w działaniu zasilaczy impulsowych.
    Nie wiem, czy ktoś przejechał się na zamianie miejscami diod linii 5V na linię 12V (podniesioną do 13.8), ale wystarczyło przeczytać post (niestety nie prowadziłem notatek więc nie mogę się powołać) na elektrodzie by wiedzieć, że jest to bardzo ryzykowne!
    Przepraszam za zbyt długi wywód.

    Nawiasem. Czy ktoś podejrzał na oscyloskopie przebiegi strony wtórnej dla jakiegoś zasilacza? Czy mógłby je udostępnić?

    A co z moim Chieftekiem? Czy ktoś pomoże?
    Pozdrawiam brać lutującą.

    0
  • #6 13 Mar 2009 13:55
    TONI_2003
    Moderator

    Myślałem, że już wszystko jasne więc nie zabierałem głosu.
    Sądzę ze pewne sprawy z elektrolitem w przetwornicy standby załatwia jedno podejście do tematu i tu zapewne usłyszę zaraz jakieś negacje...
    Osobiście o ile mam na to wpływ oraz sam u siebie iż odkąd nastały zasilacze ATX po prostu gdy je nie używam po prostu je wyłączam fizycznie z sieci.
    Mam dwie listwy do, których podpinam peryferia do PC i bardzo rzadko są obie załączone, a gdy nie używam PC są wyłączone obie.
    Zawsze w przetwornicy standby stosuję elektrolity XX uf/63V/105°C , a można podpatrzeć jak w innych zasilaczach zastąpiono elektrolit i tak spróbować zastosować (mnie się nie chciało kombinować)...
    Zwykle wychodzę z założenia iż konstruktorów zasilaczy nie ma co poprawiać w pewnych przypadkach powinni i zapewne lepiej znają swój fach niż ja...
    PS.
    Oryginał schematu mam u siebie na PC ponieważ wiem kto go rysował chodziło mi o miejsce w jakim temacie się znajduje... :D
    Poprawiłem go czy tak było u Ciebie?

    0
  • #7 13 Mar 2009 15:03
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Witam Kolegów
    Rzadko przy komputerze o tej porze ale... grypa nie wybiera.

    Częsta wymiana feralnego kondensatora na pewno załatwiłaby sprawę ale to duża uciążliwość.
    Ja w podobnych przypadkach zamieniałem kondensatory elektrolityczne na zwijane (MKSE).
    Często wystarczała pojemność 2µ2/63V. Oczywiście nie obyło się bez zmiany wartości rezystora.

    Piszę o tym trochę w sposób chaotyczny - rzecz dotyczy roboty sprzed kilku miesięcy, nie pamiętam modelu ani schematu.
    Zwykle przy takich robotach zrysowuję je z układu. Potem zostają gdzieś w stosach papierów.

    Robiąc taką przeróbkę dokładnie analizuję oscylogramy napięć w wybranych punktach. Nieco większy kondensator spokojnie mieści się w dawnej okolicy. Żaden tak przerobiony zasilacz nie uszkodził się.


    Tak sobie patrzę na przytoczony schemat i szczerze współczuję biedaczce D14.
    W zamyśle autorów ma chronić przed wzrostem napięcia ponad znamionowe 5,6V.
    Idea dobra ale dioda powinna mieć moc przynajmniej 20W i do tego niezły radiator.
    Inaczej zacznie świecić, wypali kawał laminatu pod sobą a potem wyparuje :)

    Jeśli chciałoby się zabezpieczyć płytę przed skutkami wzrostu Ust-by ponad dopuszczalną wartość to należy sięgnąć po (sprawdzone) rozwiązania na tyrystorze znane z czasów TTL.

    0
  • #8 16 Mar 2009 09:42
    jack63
    Poziom 42  

    Witam.
    :arrow: W.P. Życzę zdrowia. Choć dla mnie mógłbyś jeszcze pochorować i rozwinąć swojego posta.:D, a zaczęło się tak ciekawie! Mianowicie Oscylogramy!
    Nie masz ich przypadkiem? Nie dysponuję odpowiednim oscyloskopem.
    Napisz o tym jak dobierasz wartość kondensatora i rezystora.
    Wstawienie kondensatora MKSE bardzo mnie zainteresowało!
    Czytając wiele na ten temat wiem, że przy przebiegach impulsowych kondensatory elektrolityczne muszą mieć dużo większe wartości niż wynikałoby z obliczeń teoretycznych.

    Częstym zaleceniem jest stosowanie kondensatorów tantalowych.
    Ponoć zachowują się lepiej niż ceramiczne.
    Problemem mogą być napięcia dopuszczalne.
    Z reguły niższe od 50V dla pomnikowej wręcz wartości 22uF!
    Pomysł zastosowania tantal wynika również z jego małej wielkości!
    W Chiefteku na płytce jest tak mało miejsca, że ledwo mieści się elektrolit.
    Montaż MKSE jest prawie niemożliwy, a wstawienie przy naprawie lub profilaktycznie tantal byłoby interesującym wyjściem z sytuacji.
    Proszę W.P. oraz innych kolegów o opinie.

    0
  • #9 16 Mar 2009 19:47
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Witam
    Co do oscylogramów to nie zrysowuję ich. Są silnie poodkształcane w stopniu zależnym od obciążenia (jak to w generatorze samodławnym).
    Analizuję na bieżąco przebig - odczytuję amplitudę, częstotliwość, poziom składowej stałej etc.

    Co do wartości R i C (R63, C36 na schemacie z błędem) to wychodzę z założenia, że kondensator został tak dobrany, by wystarczająco odfiltrować składową zmienną.

    Kieruję się zasadą, że jeśli zmniejszę pojemność (dążąc do najmniejszych gabarytów kondensatora nieelektrolitycznego) to zmniejszę ładunek gromadzony w kondensatorze.
    W takim razie należy zastanowić się które elementy powodują wytracanie energii.

    Na pewno zacząłbym od zwiększenia R63 do wartości np 10K.

    Dużo prądu odpływa przez R50.
    Dzieje się tak dlatego, że konstruktor postanowił zrobić zabezpieczenie przeciążeniowe na tym samym tranzystorze, który pracuje w pętli sprzężenia napięciowego.
    Oczywiście wartości R60 i R50 nie są przypadkowe. Dla stabilizacji napięcia wartość R50 jest mało krytyczna. Stanowi jednak "wsparcie" dla ogranicznika prądu - nie trzeba zbyt dużego napięcia na R62 by uruchomić ograniczenie.

    Zmieniłbym zatem obie wartości zaczynając od R60 = K22; R50 = 4K7

    Proszę Kolegów o nie traktowanie mojego "głośnego myślenia" jako recepty na przeróbkę. Nie mam takiego zasilacza przed sobą.
    Napisałem tylko od czego zacząłbym prace chcąc zastąpić feralny kondensator.

    :arrow: jack63
    Szkoda, że nie dysponujesz oscyloskopem. W zasadzie bez tego narzędzia praca przy zasilaczu impulsowym to obracanie się po omacku.
    Miernik coś pokazuje... Ale co?

    I jeszcze tantale. Stosowałem - sprawdzają się.

    Ooo! Na schemacie nie ma już błędu :)
    To miłe, że ktoś jeszcze tak dokładnie analizuje schematy i wychwytuje takie kwiatki.

    1
  • #10 17 Mar 2009 10:15
    jack63
    Poziom 42  

    Witam szanowne forum.

    Dzięki W.P. za wypowiedź.
    Nie mogłem sie jej doczekać :D
    Dzięki za pochwałę, ale znajdując tą "literówkę" (, a nie błąd) nie analizowałem bardzo dokładnie schematu.
    Po prostu porównywałem z PCB mojego zasilacza.
    Dokładną analizę z symulacją w Spice'ie mam zamiar dopiero przeprowadzić.

    Mam pomierzony transformator (R i L) od HPC-360-202(lub302) DF (bez uzwojenia zasilającego PFC) oraz dostępny do pomiarów HPC-420-302DF. Ale może to potrwać. Dlatego prosiłem o oscylogramy.

    Założenie przeze mnie tematu wynika z tego, że mam pod opieką te dwa zasilacze i nie chcę dać plamy.
    Tym bardziej, że Chieftek, a w zasadzie Sirtek nie popisał się w zakresie 5VSB i cała bardzo porządna reszta odstaje od tej "drobnej" , a bardzo ważnej części zasilacza.

    Sam jestem ofiarą uszkodzenia większości elementów komputera przez pad przetwornicy Stby.
    Nie chciałbym przeżyć tego po raz drugi.
    Choć wylano morze atramentu na Elektrodzie i innych forach, to problem dalej istnieje i nie został definitywnie rozwiązany.

    W zasadzie po zakupie zasilacza powinno sie go usprawnić zmniejszając ryzyko uszkodzenia komputera przez 5VSB tylko jak?
    Należy zapomnieć o gwarancji na zasilacz za xxx zł bo jej wyegzekwowanie nie zwróci xxx * 10 zł za pozostałe elementy komputera.

    Oczywiście sposób preferowany przez Toniego jest dobry, tylko ile ludzi go stosuje i czy nie jest tylko kwestią czasu, że zawiedzie.
    Zaczynam się upewniać, że aby biznes sie kręcił, zasilacze muszą się psuć. A czasy działających przez wiele lat konstrukcji odchodzą do historii.
    Ja jestem jednak uparty i myślę że z Waszą pomocą uda mi się spowolnić ten wymuszony przez marketingowców proces.

    W.P.
    Wracając do twojego pomysłu z tyrystorem.
    Jak miałby on w praktyce wyglądać? Nie potrafię sobie wyobrazić. Tyrystor jest dość wolnym elementem.

    Spowodowane nim zamierzone zwarcie mogłoby wywołać więcej szkód niż spalenie jakiegoś bezpiecznika. Temat zabezpieczenia dalej otwarty.
    Może coś innego?
    Analizując schemat StBy chiefteka uważam (może się mylę?), że Q9 (2N2222) nie stanowi zabezpieczenia przeciążeniowego, tylko jest integralną częścią przetwornicy zaporowej, ze sprzężeniem prądowym i nie pozwala na "przeładowanie energią" rdzenia transformatora.

    Przetwornicy zaporowej nie da się przeciążyć, co nie znaczy że nie może się ona uszkodzić.
    Wg. mnie sprzężenie zwrotne napięciowe działa skokowo przez zatrzymanie przetwornicy po przekroczeniu nastawionego na TL431 napięcia.
    Nastawiony próg zadziałania, mimo stosowania 1% rezystorów, ma spore rozrzuty ze względu na różne napięcia przewodzenia diody transoptora.

    Twój pomysł na zastosowanie kondensatora MKSE ze zmianą wartości rezystancji "obok" jest ciekawy i ma dwie zasadnicze wady:

    1. Niepowtarzalność i związana z nią konieczność doboru elementów do danego wręcz egzemplarza zasilacza.
    O innych choć działających na podobnej zasadzie nie wspominając. Potrafisz zrobić to tylko Ty!

    2. Konieczność użycia drogiego sprzętu i sporej wiedzy jak z niego skorzystać.

    Napisałeś:
    I jeszcze tantale. Stosowałem - sprawdzają się.
    Napisz proszę coś więcej.

    Byłyby idealnym wręcz rozwiązaniem problemu wysychających elektrolitów, tylko dlaczego nie są powszechnie stosowane?
    Czyżby tylko cena, a może źle znoszą szpilki o poziomie wyższym od ich napięcia dopuszczalnego.

    Oj znów się rozpisałem. Przepraszam.
    Proszę kolegów o opinie i pomysły.
    Pozdrawiam Brać lutującą (nie mylić z barcią)

    0
  • #11 18 Mar 2009 22:38
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Witam
    Zabezpieczenie wyjścia +5V st-by z wykorzystaniem tyrystora (wzorowane na zabezpieczeniach zasilaczy zasilających obwody TTL) to tyrystor włączony katodą do masy a anodą do wyjścia +5V st-by.
    Jego bramka sterowana jest z wyjścia (zwykle prostego) układu wykrywającego wzrost napięcia (+5V st-by) ponad dopuszczalną wartość.
    Oczywiście pomiędzy wyjściem +5V a wyjściem zasilacza (i anody tyrystora) jest bezpiecznik - przepalany w wyniku zadziałania zabezpieczenia.

    To oczywiście czysta teoria.
    Komu bowiem chciałoby się robić takie konstrukcje i na siłę upychać je w ciasnej obudowie?
    Prawdę mówiąc nie widzę prostej i zarazem skutecznej metody na 100% zabezpieczenie (poza wcześniej opisaną zmianą uprzykrzonego kondensatora).

    Dlaczego nie stosuje się kond. tantalowych... Nie potrafię odpowiedzieć.

    0
  • #12 19 Mar 2009 08:15
    jack63
    Poziom 42  

    Witam.
    W.P. dziękuję za wypowiedź. Chwała za szczerość odnośnie tantali. Układ zabezpieczenia z tyrystorem oczywiście znam. Sądziłem, że Twój pomysł zawiera coś więcej. Szkoda. A może nie ma prostej i skutecznej metody? (Twoim zdaniem nie ma). Tyrystor zabezpieczy odbiornik czyli komputer, ale jego zadziałanie najchybniej doprowadzi do bardzo poważnych uszkodzeń zasilacza. I w zasadzie o to chodzi. Niech umiera w samotności i nie naraża użytkownika na większe koszty. Tylko czy aby na pewno?

    Z góry przepraszam, jeżeli kogoś nudzę, ew. denerwuję szukając swiętego grala, ale chciałem troszkę zmian w forum. Jak sama nazwa wskazuje jest to forum dyskusyjne, ale czytając posty odnoszę wrażenie, że trafiłem do skrzynki porad. Nic w tym złego i jak mówił Wałęsa "jestem za a nawet przeciw". Brakowało mi trochę dyskusji na poziomie wyższym niż powtarzanie: Odkurz wnętrze zasilacza. Zrób dobre zdjęcia. Zmierz napięcia. To z trzema nóżkami to dioda a nie tranzystor..
    Myślę, że nikogo nie obraziłem. Jeżeli tak to przepraszam i zapraszam do dyskusji.

    Pozdrawiam Brać lutującą i myślącą

    0
  • #13 19 Mar 2009 21:12
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    jack63 napisał:
    ...ale chciałem troszkę zmian w forum. Jak sama nazwa wskazuje jest to forum dyskusyjne, ale czytając posty odnoszę wrażenie, że trafiłem do skrzynki porad. Nic w tym złego i jak mówił Wałęsa "jestem za a nawet przeciw". Brakowało mi trochę dyskusji na poziomie wyższym niż powtarzanie: Odkurz wnętrze zasilacza. Zrób dobre zdjęcia. Zmierz napięcia. To z trzema nóżkami to dioda a nie tranzystor..


    Szczerze mówiąc to z tego właśnie powodu miałem okres świadomego omijania stron Forum.
    Od pewnego czasu też nie widzę wielu Kolegów (niegdyś aktywnych) reprezentujących wysoki poziom wiedzy i teoretycznej, i praktycznej.

    Z drugiej jednak strony to jedno z miejsc, gdzie swobodnie można podzielić się doświadczeniami praktycznymi odpowiadając na prośby ludzi, którym coś się właśnie uszkodziło.
    Działa w obie strony - można radzić, można pytać.

    Myślę, że chyba tak zostanie. Trochę forum w znaczeniu wymiana doświadczeń a trochę szkrzynka porad.

    W tej ostatniej kwestii mam jednak często wątpliwości.
    Otóż często o techniczne rady proszą ludzie nie mający podstaw teoretycznych ani praktycznych.
    Obcowanie z urządzeniem elektrycznym pod napięciem wymaga odrobiny wiedzy choćby z zakresu BHP.
    Napięcie sieci energetycznej może być niebezpieczne.
    Stąd też często zastanawiam się, czy prowadzenie kogoś (nie mającego pojęcia nt zasad elektrotechniki) "za rączkę" przy naprawie np zasilacza nie jest czasami podaniem dziecku brzytwy.

    0
  • #14 23 Mar 2009 11:09
    jack63
    Poziom 42  

    Witam.

    W.P. Bardzo dziękuję za wypowiedź. Bądź łaskaw zaglądać do mojego tematu i wypowiadać się jak najczęściej i jak najdłużej. Twoje wypowiedzi są dla mnie bardzo interesujące, a wykład z tematu:

    Chieftec model: HPC 360-202 DF spalony zasilacz naprawa

    o warystorach to czysta poezja. Oj, żeby tak wykładali w szkołach i na uczelniach.

    W kwestii "dziecka i brzytwy". Uświadomiłeś mi i innym kolegom ryzyko, jakie doradzając ponosimy. Jest to ryzyko moralne, a co z ew. odpowiedzialnością prawną Elektrody i piszących posty?

    Odnośnie BHP. Czy mógłbyś podać kilka rad tyczących pomiarów oscyloskopowych zasilaczy, a szczególnie ich części wysoko-napięciowej?

    Niecierpliwie oczekuję odpowiedzi Twojej, a może i innych Kolegów.
    Może, któryś z guru działu wychyli głowę ze swojej norki i wrócą opisane przez Ciebie czasy rzeczowej dyskusji na poziomie.

    Pozdrawiam

    0