Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Im bardziej ekonomiczny styl jazdy tym więcej pali...

tzok 16 Mar 2009 13:28 4688 18
  • #1 16 Mar 2009 13:28
    tzok
    Moderator Samochody

    Sytuacja się nieco zmieniła i chyba nici ze zmiany samochodu... więc muszę doprowadzić swoje Punto do porządku, bo zanosi, się że wkrótce będzie dużo jeździło. Nie obejdzie się bez założenia instalacji LPG ale to inna bajka.

    Problem jest tego typu, że odkąd mam to auto spalanie jest coraz większe. Samochód to Punto 75 (1.2 8V MPI) z 1996 roku, dodatkowo im bardziej ekonomicznie staram się jeździć (wcześniej zmieniać bieg na wyższy i płynniej przyspieszać) tym większe jest spalanie. W/g moich obserwacji najmniejsze spalanie jest gdy zmieniam biegi ok 3000-3500rpm, ale przy spokojnej jeździe można śmiało zmieniać przy 2000-2500rpm, tyle że spalanie wtedy.... rośnie. Na chwilę obecną na trasie Bielsko - Sosnowiec (ok 70km), przy spokojnej jeździe (90-100km/h, średnia na poziomie 70km/h) spalanie wynosi 6,8l/100km, ale wystarczy przejechać z 50km po mieście i już jest grubo ponad 7l. W cyklu miejskim nawet nie chce wiedzieć ile by spalał, ale zapewne koło 10l/100km.
    Jedyną widoczną usterką jest niewielkie rozszczelnienie nagrzewnicy, ale silnik osiąga normalną temperaturę po 3-4km. Zużycie oleju to ok 2-2,5l na 10000km. W/g mnie trochę za bardzo dymi, nawet po przejechaniu w/w trasy, po "przegazowaniu" na parkingu puszcza obłoczki białego dymu, jednak nie ma oleju w płynie chłodzącym ani specjalnie go nie ubywa (ok 0,7l na 10000km). Po "ostrzejszej" jeździe jest za to sporo oleju w obudowie filtra powietrza, dostaje się tam przez odmę i jest go na tyle, że ścieka na filtr powietrza. Poza tym samochód zdecydowanie lepiej przyspiesza kiedy ma zimny silnik. Jak jest ciepły słabo się zbiera "z dołu" a jak się przesadzi i próbuje gwałtownie przyspieszać z za niskich obrotów (<1200rpm) zaczyna klekotać jak stary diesel. Ogólnie przyspieszenie nie jest złe, ale jak się da "do dechy" to jest mało płynne - trochę "ciągnie" potem słabiej, potem znów lepiej (trochę "buja"). Poza tym ostatnio "przegnił" mi kabel od wentylatora i 2 razy dość mocno go przegrzałem w korku (normalnie wystarczy postać z 2 minuty i włącza się wentylator). Na diagnostyce błędów nie ma, odczyty z czujników są w/g mnie w normie.

    Standardowe rzeczy sprawdzone - hamulce się nie blokują, łożyska w piastach są ok, ciśnienie w oponach w normie, sonda lambda wymieniona, przepustnica wraz z regulatorem dawki powietrza biegu jałowego - umyta (silnik na wolnych obrotach pracuje w miarę równo, obroty ma stabilne), układ wydechowy szczelny.

    Planuję więc poddać go małemu remontowi zanim go "zagazuję". Na pewno muszę wymienić nagrzewnicę, bo zapowietrzający się układ chłodzenia byłby sporym problemem, ale nie wiem czy nie pozbawionym sensu byłoby zdjęcie głowicy i wymiana uszczelniaczy na zaworach (w końcu auto ma już 13 lat). Co jeszcze warto zrobić?

    Co do samego "zagazowania" - chciałbym tam włożyć LPG IV generacji, czy to dobry pomysł? Fabryczny wtrysk benzyny jest wielopunktowy, ale równoczesny (tzw. full-grupowy) - wszystkie wtryskiwacze są sterowane równolegle, z jednego przewodu, kolektor dolotowy jest metalowy, mimo to nie chcę instalacji II gen.

    0 18
  • Pomocny post
    #2 16 Mar 2009 14:31
    tomo19811
    Poziom 18  

    Z tym olejem to masz podobnie jak u mnie {corsa 96 1.2 8V} , u mnie stopień sprężania w tym silniku to wg danych zawartych w WKŁ "Sam naprawiam opel tigra corsa" to 10,1 czyli ciśnienie sprężania powinno zawierać się w granicach 1,15-1,20Mpa , obecnie mam 1Mpa czyli spadek o jakieś 10% auto ma przejechane 164 000 km , również mam założony gaz . Mam też problem z uszczelnieniem miski olejowej która jest równa i nawet orginalna uszczelka miski {korkowa z ogranicznikami} nie trzymie tak jak trzeba stąd też wiem że to raczej od przedmuchów z komory korbowej .
    Na twoim miejscu zrobił bym sobie wpierw pomiar ciśnienia sprężania , będziesz wiedział w jakim stanie masz silnik , bo co z tego że założysz instalkę jak się potem okaże że silnik ma za duże różnice ciśnień między poszczególnymi cylindrami i ogólnie ci będzie świrował .

    0
  • #3 16 Mar 2009 15:23
    tzok
    Moderator Samochody

    Mechanik twierdzi, że sprężanie jest ok. Załączam wykres z urządzenia pomiarowego, tylko nie wiem który z pomiarów był powtórzony, bo jest 5 kresek...

    Im bardziej ekonomiczny styl jazdy tym więcej pali...

    Większych wycieków oleju na zewnątrz nie ma, miska jest nowa i jak to w Puncie zakładana na silikon.

    0
  • Pomocny post
    #4 16 Mar 2009 15:46
    robokop
    Moderator Samochody

    tzok napisał:

    Co do samego "zagazowania" - chciałbym tam włożyć LPG IV generacji, czy to dobry pomysł? Fabryczny wtrysk benzyny jest wielopunktowy, ale równoczesny (tzw. full-grupowy) - wszystkie wtryskiwacze są sterowane równolegle, z jednego przewodu, kolektor dolotowy jest metalowy, mimo to nie chcę instalacji II gen.


    Pomysł zły ekonomicznie - raz koszt tej instalacji, a dwa ciągłe jej regulowanie - każdy potrafi ja założyć, a nikt nie potrafi tego ustrojstwa raz na zawsze ustawić. Inst. II generacji będzie połowę tańsza i praktycznie bezawaryjna - sam ją sobie ustawisz, a jedyny zużywający się element to membrany reduktora które również sam wymienisz. Zresztą porównaj cenę benzyny i LPG, a także ceny instalacji, zobaczysz różnicę w amortyzacji. Tym bardziej że w Twoim przypadku korzyści z bardziej zaawansowanej elektroniki sterującej LPG będą praktycznie żadne.

    0
  • #5 16 Mar 2009 16:19
    tzok
    Moderator Samochody

    Zdecydowanie nie chcę instalacji z mikserem (gaźnikowej), nie chcę pogarszać i tak już słabych osiągów na benzynie. Różnica w kosztach to ok 300-500zł.

    Myślę, że prędzej sobie poradzę sam z ustawieniem instalacji IV generacji niż z II gen. i przynajmniej mam pewność, że nie rozjadą mi się adaptacje wtrysku benzyny, nie trzeba się bawić w emulację sondy i nic nie dławi przepływu powietrza. Z tego co wiem to właśnie II gen trzeba ciągle regulować. Jeśli tylko jest możliwa instalacja IV generacji w tym silniku to zdecydowanie taką chcę. Ew. jest kwestia III czy IV generacja i wybór modelu, no i dobrego warsztatu.

    0
  • Pomocny post
    #6 16 Mar 2009 16:21
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 16 Mar 2009 16:42
    tzok
    Moderator Samochody

    Dobrze ją znam, ale każdy z kim jadę mówił mi że strasznię "kręcę" ten silnik i że to nie może być ekonomiczne, no to postanowałiem pojeździć trochę spokojniej i spalanie mi... wzrosło o jakieś 0,5l/100km :/ Mówisz nie przejmować się co mówią inni i zmieniać biegi jak dawniej, między 3000, a 4000rpm i to będzie najbardziej ekonomiczne?

    0
  • Pomocny post
    #8 16 Mar 2009 16:45
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 16 Mar 2009 16:49
    tzok
    Moderator Samochody

    ...a co z tym remontem? Jest sens zdejmować głowicę i wymieniać te uszczelniacze?

    P.S.
    No i nowy termin poznałem ;) "silnik podkwadratowy"... znaczy się taki co ma większą średnicę cylindra niż skok tłoka, do tego jednak trochę mu brakuje - 71/79 (1.1 ma 70/72).

    0
  • Pomocny post
    #10 16 Mar 2009 16:54
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 16 Mar 2009 16:58
    tzok
    Moderator Samochody

    Płynu 0,7l, oleju ponad 2l, nie chodzi o koszt, tylko czy lepiej zrobić wcześniej czy czekać aż całkiem padnie.

    0
  • Pomocny post
    #12 16 Mar 2009 17:01
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 16 Mar 2009 17:17
    gimak
    Poziom 37  

    Nic nie komentuję. Podam tylko fakty. Pierwszego malucha miałem z listopada 74 roku. Składak z włoskich części i chyba jeszcze pod włoską kontrolą. W instrukcji nic nie było na temat spalania i zużycia oleju. Spalanie 4.5 l/100km na trasie i 5.0 l/100km na dojazdach do pracy (5km w jedną stronę), zużycie oleju 1 litr na dolewki na 10 000km. Po 40 000 km jak zmierzyłem ciśnienie sprężania - 10.8 atm. Prędkość maksymalna - raz się zapomniałem licznik pokazał 130km. Później nie próbowałem jak koledze przy zjeździe z góry licznik pokazał 140km/h, ale w efekcie miał urwany korbowód i rozwalony blok. To była 600. Siostra też trafiła na dobrze złożony egzemplarz. Ciśnienie sprężania po odebraniu z salonu - 11.0 atm. Pozostałe parametry podobne do mojego. I teraz drugi mój maluch, tym razem 650 i szok.
    Ciśnienie sprężania na nówce 9.2/9.0 atm, spalanie 6.2 na trasie, zużycie oleju 0.6 lira/1000km. Ale w instrukcji już było podane: spalanie 6.5/7.0 l/100km (trasa/cykl mieszany) i zużycie oleju 0.7 l/1000km, prędkość max 108km/h. Reklamacje nie wchodziły w grę, bo parametry mieściły się w podanych w instrukcji. Później po paru latach (nie dawało mi to spokoju) po demontażu cylindrów okazało się że tłoki były o dwie grupy selekcyjne mniejsze niż cylindry i szczelina w zamku na pierścieniach też nie była zachowana. Pochodne tego - to filtr powietrza zachlastany olejem, gardziel gaźnika z brązowym nalotem itd. Poza opisanymi właściwościami muszę uczciwie przyznać, oba maluchy służyły mi wiernie - nie miały takiej awarii, która by mnie zaskoczyła na drodze, a dostawały dokładnie tyle ile wymagała instrukcja fabryczna. Podsumowanie - niechlujny i przypadkowy dobór części przy montażu. Przez analogię duże fiaty i polonezy przy podawanym stopniu sprężania ciśnienie sprężania powinny mieć 14-16 atm, a nie 12-13atm.
    W opisanej sytuacji w pierwszym poście zwiększone spalanie i zużycie oleju bierze się z nadmiernej nieszczelności cylinder - tłok.
    Instalacja gazowa. Według mnie sekwencja w tym przypadku to trochę jak róża do kożucha - może być, ale po co? - no i cena. Gazowa instalacja sekwencyjna jest zasadna, jeżeli jest sekwencyjny wtrysk benzyny. Co do regulacji, eksploatuje od 4-5 lat dwie sekwencje, różnych marek, i jak dotychczas nie wymagały one żadnej ingerencji w ustawienia programowe, ale były montowane w nieprzypadkowych zakładach.

    0
  • #14 16 Mar 2009 17:24
    tzok
    Moderator Samochody

    LPG jeszcze przemyślę, ale raczej albo IV gen. albo wcale. Ile razy ktoś ze znajomych miał II gen. to zawsze śmierdziało gazem po wyłączeniu silnika i wiecznie były problemy, ciągle regulacje, problemy z pracą na benzynie, szarpanie na wolnych obrotach etc.

    0
  • Pomocny post
    #15 16 Mar 2009 18:55
    bartek_j
    Poziom 35  

    Jak masz fullgrupę to z sekwencją może nie być wcale tak pięknie:
    - krótkie czasy na wolnym biegu
    - bardzo impulsowy pobór gazu -> stabilność ciśnienia..

    No ale sekwencja wiadomo, nie ma zwężki, nie ma emulacji lambdy itp.

    0
  • #16 16 Mar 2009 19:24
    gimak
    Poziom 37  

    Nie wypowiadam się na temat II i III generacji bo osobiście nie miałem z nimi nic do czynienia.
    W polonezie gaźnikowym miałem instalację I generacji. Na początku po zainstalowaniu nie byłem nią zachwycony, śmierdziało gazem, przy przejściu z wolnych obrotów na wyższe utykał i denerwowało mnie stwierdzenie gaziarza, że to jest normalne. Ponieważ I generacja to nic skomplikowanego więc sam się za to zabrałem. Troszeczkę zmieniłem doprowadzenie gazu do miksera, a sam mikser obróciłem do góry nogami - przestało śmierdzieć gazem i przestał utykać. Problemów mi żadnych nie stwarzała. Co przy niej robiłem: wymiana filtra gazowego co 20tys. i po 80tys. wymiana membran w parowniku. Przejechałem na niej ponad 110 tys.km. Gdybym miał z nią problemy to następnych samochodów bym nie gazował.

    0
  • #17 16 Mar 2009 21:49
    tzok
    Moderator Samochody

    bartek_j napisał:
    Jak masz fullgrupę to z sekwencją może nie być wcale tak pięknie:
    - krótkie czasy na wolnym biegu
    - bardzo impulsowy pobór gazu -> stabilność ciśnienia..

    No ale sekwencja wiadomo, nie ma zwężki, nie ma emulacji lambdy itp.
    Właśnie wiem, że ponoć ciężko dobrać właściwą listwę wtryskową i nie każdy sterownik "chodzi" z full-grupą... echhh do wakacji jeszcze trochę czasu, może jednak poprzestanę na małym remoncie i odpuszczę sobie ten gaz. Jak uwzględnić 15-20% większe spalanie, konieczność częstszej wymiany świec, ponoć też oleju, droższe przeglądy no i sam koszt instalacji, to wcale to LPG tak różowo nie wygląda :/ Jak liczyłem to instalacja zwróciłaby mi się po ok 2 latach, a w połączeniu z moją ogólną niechęcią do LPG nie wiem czy nie przeboleję tych dodatkowych 1500-2000zł rocznie więcej na paliwo (jeszcze zależy co się będzie działo z ceną noPb 95 i LPG).

    Ponoć jeśli chodzi o BB to w grę wchodzi tylko jeden warsztat (AutoGaz Centrum - Krajewski), który oferuje wyłącznie instalacje Tartarini.

    0
  • Pomocny post
    #18 16 Mar 2009 23:07
    bartek_j
    Poziom 35  

    Załóż dobrą II gen, sam sobie w razie czego doregulujesz. Te wymiany świec itepe to bzdura. II gen ci się zamknie w 1500, sekwencja w 2500.
    Remontu nie rób, szkoda kasy, co najwyżej przejdź na tańszy olej.
    Już taniej chyba skombinowac silnik sprawny używany..

    Co do sterownika IV gen. to stag 300 załatwi sprawę. Kwestia wrtysków pozostaje. Wiadomo że najlepsze keihiny, z tańszych to pepickie magiki. Valteki tanie ale dziadoskie.

    0
  • Pomocny post
    #19 16 Mar 2009 23:36
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto