Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik diesla - zalety i wady

Kamil Spychała 20 Kwi 2004 10:26 297744 211
  • #1 20 Kwi 2004 10:26
    Kamil Spychała
    Poziom 12  

    Witam.
    Planuję zmienić samochód i mam dylemat:
    czy pozostać przy benzynie czy skusić się na disela.
    W zasadzie nic na temat diesla nie wiem poza tym,
    że pali mniej i w dodatku tańszego paliwa.
    Tak sobie myślałem,że można by trochę zaoszczędzić (w roku robię do 25 tys. km) a różnica w cenie między benz. a dieslem (myślę o używanym modelu do 30 tys. zł) nie jest aż taka duża.
    Jednak doszły mnie słuchy,że części do tego drugiego są znacznie droższe (słyszałem,
    że w niektórych przypadkach nawet 20 krotnie) stąd moje pytanie.

    Pozdrawiam,
    Kamil

    1 29
  • #2 20 Kwi 2004 10:40
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jeżeli jeżdzisz po mieście - pozostań przy benzynowym , ale jeżeli robisz długie trasy - to diesel.
    Silnik diesla lubi obciążenie ale nie znosi pracy w warunkach niedogrzania... czyli : lubi ciężką pracę i temperaturę.

    0
  • #3 20 Kwi 2004 10:57
    CKsrv
    Poziom 32  

    Jest prawdą to ze czesci mechaniczne do silników diesla sa drozsze od czesci do benzynowych.
    Przy odrobinie dbałosci i dyscypliny "ropniakiem" mozna troche pojezdzic. Warto zadbac tez o dobra "lubrykacje" - co 8 000 - a bedziesz jezdził smiało kilkaset tysiecy km nawet - no jesli nie kupisz jakiejs "bomby".
    Jest troche trudniej odpalic w zimie jesli powóz nie stoi w garazu, zyskujesz za to miewielkie spozycie najtanszego paliwa (pomijam to do zapalniczek).
    Przy 30 000 km rocznie juz jest sens moim zdaniem przesiadać sie na wysokoprezny.

    0
  • #4 20 Kwi 2004 11:12
    Johny_Szczecin
    Poziom 17  

    Jeszcze jak sobie japońca kupisz to już w ogóle przy odrobinie dbałości nie będziesz miał niespodzianek. Mój sąsiad ma jakąś toyote z 80r , nie wiem jaką bo jest nierozpoznawalna - strasznie szafiasta, ale remontował wózek tylko raz, jakieś 6 lat temu i śmiga jak trzeba, nie jest jakaś rakieta, ale za to bezawaryjny. Gość dojeżdża do pracy w Niemczech , w ciągu ostatnich dwóch lat zrobił 70 tysięcy, wcześniej znacznie mniej, ale i tak na liczniku ma bardzo dużo

    Maszyna po prostu jest niezniszczalna. 8) I tańsza.

    0
  • #5 21 Kwi 2004 10:03
    virus_lx
    Poziom 17  

    No chyba że na gaz. Jak dużo jeździsz to szybko Ci sie zwróci.
    cena ropy około 3zł benzyna około 3,70zł na a gaz około 1,50zł
    sam widzisz różnice. Sam mam auto na gaz i nie narzekam :) cena instalacji gazowej gaźnik około 1300 wtrysk około 2000zł. Jak chcesz na auto przeznaczyć 30tyś to możesz też przeznaczyć 2000 tyś na instalacje i szybki zwrot inwestycji :)
    Pozdrawiam

    0
  • #6 21 Kwi 2004 11:26
    CKsrv
    Poziom 32  

    Kamil Spychała pytał o silniki wysokoprężne a ty mu tu gazem mydlisz oczy.
    Po za tym nie szkoda paprać samochodu za 30-35000 jakaś tandetna włoska instalacja i mieć po pierwsze bałagan po drugie ingerencje w układ zasilania silnika.
    Nie wiem jak ty liczysz ze ci gaz wychodzi taniej od ON.

    0
  • #7 24 Kwi 2004 15:37
    Kamil Spychała
    Poziom 12  

    Dziękuję wszystkim za komentarze.


    jozefg napisał:
    Jeżeli jeżdzisz po mieście - pozostań przy benzynowym , ale jeżeli robisz długie trasy - to diesel.
    Silnik diesla lubi obciążenie ale nie znosi pracy w warunkach niedogrzania... czyli : lubi ciężką pracę i temperaturę.


    U mnie jest różnie,najczęściej robię 20-30 kilometrowe trasy,sporo też po mieście,zdarza się też wypad 500 km.

    CKsrv napisał:
    Jest prawdą to ze czesci mechaniczne do silników diesla sa drozsze od czesci do benzynowych.
    Przy odrobinie dbałosci i dyscypliny "ropniakiem" mozna troche pojezdzic. Warto zadbac tez o dobra "lubrykacje" - co 8 000 - a bedziesz jezdził smiało kilkaset tysiecy km nawet - no jesli nie kupisz jakiejs "bomby".
    Jest troche trudniej odpalic w zimie jesli powóz nie stoi w garazu, zyskujesz za to miewielkie spozycie najtanszego paliwa (pomijam to do zapalniczek).
    Przy 30 000 km rocznie juz jest sens moim zdaniem przesiadać się na wysokoprezny.


    Właśnie ciekaw jestem jakby się sprawdził na paliwie "do zapalniczek"?Jestem mało zorientowany w temacie ale z pewnością chodzi o opałówkę.Czy jest to praktykowane przez użytkowników diseli?Czy wpływa to negatywnie na silnik i w jakim stopniu negatywnie?O ile się oriętuję to paliwo jest o połowę tańsze od ON.


    Johny_Szczecin napisał:
    Jeszcze jak sobie japońca kupisz to już w ogóle przy odrobinie dbałości nie będziesz miał niespodzianek. Mój sąsiad ma jakąś toyote z 80r , nie wiem jaką bo jest nierozpoznawalna - strasznie szafiasta, ale remontował wózek tylko raz, jakieś 6 lat temu i śmiga jak trzeba, nie jest jakaś rakieta, ale za to bezawaryjny. Gość dojeżdza do pracy w Niemczech , w ciągu ostatnich dwóch lat zrobił 70 tysięcy, wcześniej znacznie mniej, ale i tak na liczniku ma bardzo dużo


    Ja myślałem jednak o "Oplu".

    virus_lx napisał:
    No chyba że na gaz. Jak dużo jeździsz to szybko Ci się zwróci.
    cena ropy około 3zł benzyna około 3,70zł na a gaz około 1,50zł
    sam widzisz różnice. Sam mam auto na gaz i nie narzekam cena instalacji gazowej gaźnik około 1300 wtrysk około 2000zł. Jak chcesz na auto przeznaczyć 30tyś to możesz też przeznaczyć 2000 tyś na instalacje i szybki zwrot inwestycji


    Też brałem to pod uwagę ale podobnie jak z pytaniem o disela można byłoby dyskutować o gazie.Kilka osób mi podpowiadało takie rozwiązanie ale nie na dłuższą metę góra 3 latka i zaczynają się problemy.Szwagier wstawił do Peugota 406 i mu coś nie tak chodzi,dużo pali,gaśnie,itd.

    CKsrv napisał:
    Kamil Spychała pytał o silniki wysokoprężne a ty mu tu gazem mydlisz oczy.
    Po za tym nie szkoda paprac samochodu za 30-35000 jakas tandetna włoska instalacja i niec po pierwsze bałagan po drugie ingerencje w układ zasilania silnka.
    Nie wiem jak ty liczysz ze ci gaz wychodzi taniej od ON.


    Nie ma problemu zawsze można rozważyć alternatywne rozwiązania ale przyznam szczerze,że bardziej bym się skłaniał do disela.

    Pozdrawiam,
    Kamil

    0
  • #8 01 Paź 2004 17:46
    happy_man
    Poziom 11  

    Witam !!
    Sam mam samochód z silnikiem DIESLA ( Japończyk bez Turbo)
    Jestem z niego bardzo zadowolony. Dla mnie Dieslami jeździ się bardzo wygodnie. Jeśli ktoś planuje kupić jakiegoś nowszego DIESLA to te silniki wcale niemają gorszych parametrów od benzynowych ( chodzi mi o moc ) a za to mają lepsze momenty obrotowe i są bardziej odporne na wszelkiego rodzaju obciążenia. Jedyną ich wadą to to że nielubią pracować na wysokich obrotach i dużo na nich spalają paliwa. Zapewniam wiem coś o tym:) Niepolecam jazdy na oplae jeśli ktoś ma nowszego Diesla ( cała sprawa tkwi w rodzaju pompy) można ją szybko zatrzeć - zajechać :)
    POZDRAWIAM

    0
  • #9 01 Paź 2004 18:59
    HenryK3
    Poziom 26  

    Niewątpliwą zaletą diesla jest duży moment obrotowy, wadą np. utrudniony rozruch zimą czy głośniejsza praca.

    Proponuję porównać koszty zakupu (różnicy ceny) i utrzymania np w przeciągu roku:
    kolejność przypadkowa

    - paliwo - cena zbliżona do benzyny, zimą musi być zimowe
    - opłaty - zazwyczaj diesel ma większą pojemność silnika
    - akumulator - jeśli w benz. średnio 5 okresów zimowych to diesel bez garażu ze 3 zimy? Akumulator większy to i droższy.
    - filtry - szczególnie na paliwie do "zapalniczek" nie warto na nich oszczędzać.
    - serwis - w benzyniaku świece i niewiele regulacji, w dieslu końcówki wtryskiwaczy + regulacja (nie wymienisz pod blokiem jak świece zapł.), świece żarowe.
    - regulacja/naprawa pompy wtryskowej - konieczność rzadka ale kosztowna.

    Może coś pominąłem. Nie znam faktycznych kosztów.
    Mam benzyniaka (bez gazu), zastanawiam się nad dieslem i też chętnie posłucham opinii użytkowników (ale nie maniaków) diesli.

    HenryK3

    p.s.
    Proponuję przeczytać porównanie w poniedziałkowym wydaniu "Motoru".
    ("zagazowane" są najtańsze w eksploatacji)

    0
  • #10 01 Paź 2004 22:29
    18965
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 01 Paź 2004 23:04
    CKsrv
    Poziom 32  

    Mysle ze się zagalopowałeś t r o c h e.
    Uważam, że porównywanie jakichkolwiek marek ma sens jesli jesteś użytkownikiem nowych pojazdów.
    Takie oceny 10 - 16 letnich samochodów w zasadzie nic nie wnosza.
    Co o nich wiesz?
    Przewody zapłonowe - a po co je ruszać przez pięć lat (pierwsze).

    0
  • #12 01 Paź 2004 23:59
    HenryK3
    Poziom 26  

    CKsrv napisał:

    Uważam, że porównywanie jakichkolwiek marek ma sens jesli jesteś użytkownikiem nowych pojazdów.
    Takie oceny 10 - 16 letnich samochodów w zasadzie nic nie wnosza.
    Co o nich wiesz?
    Przewody zapłonowe - a po co je ruszać przez pięć lat (pierwsze).


    Z tym się nie zgodzę.
    Nowe wszystkie są sprawne a jeżeli w 2-3 roku eksploatacji występują poważne usterki to nie auto...
    Jakość auta ujawnia się po 10 i więcej latach eksploatacji.
    Jak uważasz, dlaczego 10-12 letnie mercedesy tyle kosztują?
    Słowo honoru, że nie przez snobizm, nie przez ten znaczek na masce, choć pośrednio tak bo to symbol dobrej firmy.
    A zobacz jakie są ceny koreańczyków.
    Koleżanka kupiła zagazowanego Lanosa '99 za 9tys. PLN
    Ale co z niego będzie za 5 lat? Wspomnienia, tylko jakie. Dobre jak go zdąży w odpowiednim momencie sprzedać ;)

    0
  • #13 02 Paź 2004 00:09
    Broadway
    Poziom 12  

    Silnik diesla jest spoko jak jest nowy. Starsze zaczynają kopcić i mają problemy z rozruchem w niskich temperaturach. No i trzeba się przyzwyczaić do charakterystycznego dźwięku :]. Pozdrawiam

    0
  • #14 05 Paź 2004 16:51
    happy_man
    Poziom 11  

    Jeśli tu już mowa o Dieslach to powiedzcie mi dlaczego Stare Mercedesy "Beczki" są niedozajeżdżenia!!! Przecież tyle jeszcze ich jeździ po naszych drogach i są bardzo niezawodne(mowa tu o Dieslach)
    Albo Japońskie auta, zmieniasz olej na czas i latasz aż dopiero się nim rozbijesz....
    Z tym się zgodze że marka ma ogromny wpływ na samochód.
    Przecież Koreańskie auta i Fiaty są kiepskimi samochodami... Jedyną ich zaletą to to że są tanie w niema problemów z częściami do nich.
    Co jak co, wolałbym jeździć 10 letnim Mercedesem nież jakimś nowym lanosem lub jakimś tam fiatem.
    Albo nież mi ktoś powie dlaczego mój znajomy przjechał starym Mercedesem Benzem (BUS) 2.0 w Dieslu 1.300.000 km i dopiero go sprzedał bo lekko olej zaczynał brać. Autko jeździło po całej Europie i to pod obciążeniem.
    Więc jak mi ktoś powie że Diesle są słabe i nieopłaca się ich kupować, to nież kupi sobie rower i zacznie nim jeździć. Bo na samochodach wcale się niezna...
    POZDRAWIAM

    0
  • #15 06 Paź 2004 14:26
    truteń
    Poziom 11  

    Jak będziesz brał diesla to najlepiej z bezpośrednim wtryskiem paliwa np.
    sdi,
    tdi,
    hdi.
    SDI się rużni od pozostałych tym że niema turbiny-czyli słabsze osiągi,
    ale wyższa niezawodność.
    Świece żarowe włączają się dopiero poniżej zera i w zimę pali prawie jak benzyniak.
    No i ekonomia moja Ibiza 1,9sdi pali 5l on i to ostro jeżdżąc nigdy nie przekroczyłem 6l na sto km.
    Przy takiej samej technice jazdy znajomemu Ibiza 1,4mpi
    (to standartowy silnik w tym samochodzie ma porównywalne osiągi do SDI) i pali 10 l
    gazu.

    Wstawiono brakujące spacje.

    0
  • #16 07 Paź 2004 21:50
    stonkers
    Poziom 15  

    Wytrzymalosc, ekonomia
    a wady to wyzsza cena

    0
  • #17 08 Mar 2005 23:03
    prez8s
    Poziom 33  

    Diesle są spoko, ekonomiczne, a te z turbinką to jest dopiero jazda, natomiast do rajdowania to dieselki się nie nadają, ze względu na krótsze przełożenia na skrzyni biegów, tzn. zbyt często trzeba by zmieniając biegi. Benzyniaki, dużo palą, ale za to są cichsze, bardziej komfortowe i mniejsze drgania i bardziej dynamiczne na niskich obrotach.
    I jak myślicie dlaczego na rajdach używa się tylko benzyniaki??
    Taka jest moja opinia, a miałem dużo różnych samochodów. Gdybym teraz miał coś wybierać to tylko jakiś TDI. Zwykłe, bez turbiny to muły. Natomiast co do paliw to:
    gaz - do kitu, odradzam przeróbki, bo mnóstwo z tym problemów i auto zdecydowanie słabsze, no chyba ze gaz na wtrysku ale raczej nie opłacalna to inwestycja.
    opał - jest spoko, powiem ze ma nawet nieco lepszego kopa niż ropka, ale tez się boje na tym jeździć, bo ma mniejszą lepkość i na pewno skrucji życie silnika.

    A nalał ktoś kiedyś benzyny do diesla? -hehe mi się zdażyło i silnik wytrzymał, ale kopa to wtedy miało niesamowitego. szczerze odradzam takie eksperymenty na dłużej niż 10min, bardzo szybko się przegrzewa i mocno stuka.

    0
  • #18 18 Maj 2005 20:17
    linx
    Poziom 21  

    Diesle słabsze na niższych obrotach :?: :!: Chyba na odwórt - benzyna słabsza.

    ---
    chochlik coś namieszał, już poprawiłem

    0
  • #19 18 Maj 2005 21:46
    Paweł_swobodny
    Poziom 20  

    Benzyna , gaz czy Diesel ? takie pytanie nie powinno padać . Miałem AUDI 100 z 1986 roku , jak kupiłem mniało 360 000 km - miałem je cztery lata i dojeżdzałem do napraw tv na terenie dwóch dawnych województw . Zginęło śmiercią głupią do czego przyczyniło się PZU ale ja przez te cztery lata do tego samochodu dołożyłem tylko jeden przegub , osłonę na przegub i raz pasek rozrządu ! Cztery kolejne lata jechałem na przegląd bez zalatwiania , bez poprawek . To byla zwykła najsłabsza wersja silnika CN . Cztery lata temu kupiłem AUDI 80 benzynę ze stanem licznika 150 000 . Wiecie jaka jest róznica ? - dokladnie to AUDI 80 plasuje się tak w połowie drogi miedzy FSO 1500p i ta starą setką . A zimą ? - średnio dwa dni w roku gdzie mroz okazał się sprytniejszy a ja nie przyłożyłem się do akumulatora . Ciepło ? po przejechaniu 200 m przy mrozie powyżej 15 stopni z dmuchawy leciało ciepełko i co najważniejsze jak zatankowałem w Zgorzelcu to zajechalem do Belgii i jeszcze wróciłem ...

    0
  • #20 19 Maj 2005 23:02
    prez8s
    Poziom 33  

    Diesle są mniej dynamiczne szczególnie na niskich obrotach - chyba o to chodzilo?

    0
  • #21 20 Maj 2005 00:15
    kazo79
    Poziom 11  

    Diesel nie musi być nowy zeby był dobry, wystarczy ze bedziesz o niego dbał jak o kazdy silnik, u nas w kraju przyjeło sie jak najtaniej i tak pózniej wyglądaj te silnik, jedni pakuja w naprawy bo oszczedzali a jak koszty rosną to sprzedaja niech inny sie martwi czy to jest benzyna czy diesel bez znaczenia, u mnie w domu sa 3 diesle i nie mamy problemów z zapalaniem zimą, jak chcesz kupić używane autko pytaj sie o książke serwisową nie koniecznie z A.S.O. tam masz historie samochodu

    0
  • #22 20 Maj 2005 09:47
    Adam700
    Poziom 22  

    diesel to diesel.jak dobrze utrzymany to naprawde mozna tym pojezdzic.to mocne silniki, ktore malo pala(a jeszcze te nowe z roku np.2000-2003, np.FORDA FOCUSA polecam).
    Oczywiscie mozna(jak z kazdym uzywanym autem)sie wpakowac w kupe problemow bo bedzie zajezdzony-wiadomo-diesel.jak moja ciotka kupila VW PASSAT'a 1.cos tam pojemnosc(nie pamietam i nie orientuje sie bo nie znosze passata:))w turbo dieslu i zajezdzony silnik mial, olej bral porzadnie tyle ze karoseria ladnie utzrymana(rok'91).
    Takze nie wiem polecam zakup nowego egzemplarza albo sprowadzenie

    0
  • #23 20 Maj 2005 10:06
    Slawek J
    Poziom 30  

    Wiesz ze auta wyposazone w silniki diesla sa z drozsze w przypadku nowych jest to naprawde duza roznica. Czesci sa drozsze a sam silnik jest czuly na wszystkie zaniedbania. Plyny eksploatacyjne sa drozsze np. olej do silnikow grupy VW jest polecany Castrol 0W30 ktory kosztuje blisko 300 zl ( sewisie duzo wiecej ). Do tego trzeba uwazac na tubiny w silnikach diesla te stosowane w Lagunach zwykle nadaja sie do wymiany po ok. 60 tys km a cena takiej nowej moze ogolocic niejeden budzet domowy.
    Moim zdaniem trzeba naprawde jezdzic duzo okolo 40 - 50 tys rocznie zeby takie auto sie zwrocilo. Moze lepiej kupic za ta cene auto benzynowe mlodsze i zalozyc do niego instalacje gazowa. Twoj wybor twoja kasa ale kupujac auto TDI sprawdz przedewszystkim dobrze silnik bo teraz jest cieplo i wszystko jest ok ale problemy zaczynaja sie zwykle gdy robi sie troche chlodniej.
    Pozdrawiam.

    0
  • #24 20 Maj 2005 11:12
    bajan
    Poziom 17  

    Zagazowane-gazy są dobre jak odchodzą. Benzyniaki-instrukcja obsługi spalanie srednie 8 litrów w zależności od warunków atmosferycznych i techniki jazdy spalanie może wzrosnąć dwukrotnie,świece,przewody wn,pompka paliwa,elektryka itp itd. Diesel(wykluczam te na pompowtryskach)-żywotny(wymiana oleju),pali mniej,paliwo tańsze i można nabyć taniej z róznych żrodeł co nie dotyczy benzyniaków,brak elektryki pompki paliwa co jest zawodne.Mówię o starych dieslach bo z nowymi to już inny temat(nie ciekawy zreszto) pzdr.

    0
  • #25 20 Maj 2005 17:41
    habor
    Poziom 12  

    Mam AUDI A4 1,9 TDI 110KM i powiem Ci, nie spodziewałem sie że diesel tak dużo potrafi, ma bardzo dobre przyspieszenie dlatedo i jazda w miescie nie jest problemem, nie jeden benzyniak zostawał z tyłu. :)

    0
  • #26 20 Maj 2005 17:55
    prez8s
    Poziom 33  

    habor napisał:
    Mam AUDI A4 1,9 TDI 110KM i powiem Ci, nie spodziewałem się że diesel tak dużo potrafi, ma bardzo dobre przyspieszenie dlatedo i jazda w miescie nie jest problemem, nie jeden benzyniak zostawał z tyłu. :)
    A ile ci pali, bo ojciec sie przymierza do takiego własnie?

    0
  • #27 20 Maj 2005 20:57
    JLeszek
    Poziom 13  

    Witam.
    Ja ma Pugota 2.0 HDI i fajnie mi się ni jeździ.
    Nie mam problemu z wyprzedzaniem,spalanie też jest OK. ok.6,5 L/100 km.
    Wrażenia: nieraz widziałem podczas wyprzedzania ,że kierowcy aut benzynowych robili wielkie oczy dlaczego ja go wyprzedzam.
    to jest moje 6 auto diesel.

    0
  • #28 20 Maj 2005 23:49
    wueska
    Poziom 16  

    ropniak to idealne rozwiązanie nowoczesne silniki maja już dużą sprawność i czasem przerastają benzyniaki osiągami!! Zdecydowanie wolał bym ropniaka niż instalacje gazu :/

    0
  • #29 21 Maj 2005 14:28
    DominikD
    Poziom 23  

    Witam.
    Co sądzicie o wstawieniu w przewód łączący bak z korkiem wlewowym,w miejscu niewidocznym od góry "filtru" zrobionego z siatki metalowej w celu zabezpieczenia sie przed pobraniem "oranżadki" do badania.
    A może ktoś już coś takiego zrobił?

    1
  • #30 21 Maj 2005 14:41
    zbyszek.b
    Poziom 10  

    Witam ja mam mercedesa w124 disla 90ps przejezdzilem nim juz 350 tys.km. Jestem z niego zadowolony codziennie robie nim 200km, czy jest to zima , czy lato odpala bez problemow jedynie co wymienilem przy pompie to oringi przy gornej sekcji wtryskowej ale to groszowe sprawy.zawsze jezdzilem dislem i moge plecac kazdemu poprostu wychodzi taniej .

    0