Witam, problem polega na tym, że co jakiś czas (raz w miesiącu), po nocy stania, alarm przestaje reagować na piloty. Dioda mruga raz szybciej, raz wolniej. Po wejściu do auta zaczyna wyć, ale tak jakby był zaprogramowany na klakson, czyli wnioskuję, że pamięć się jakimś cudem wykasowała i powrócił do ustawień fabrycznych. Również sterowanie dodatkowym kanałem jest rozprogramowane. Po przekręceniu kluczyka auto zapala, a dioda mruga b. szybko ale jakby obniżono jej napięcie zasilania o połowę. Problem znika po zdjęciu klemy na kilka sekund i ponownym podłączeniu, lub na zapalonym silniku po kilku minutach pracy. Auto ma rok, alarm założony około 5 miesięcy temu. P.S. A przy okazji czy ten alarm ma awaryjne wyjście ze stanu czuwania, bo w instrukcji nie ma o tym wzmianki, a w sklepach internetowych piszą, że ma. Pozdrawiam i uprzejmie proszę o pomoc.