przerabiałem ten temat i zacząłem od mycia przepustnicy i zaworu biegu jałowego, poprawiło się, obroty rosły, ale do 2 tys. a nie do 4...wymieniłem ów zawór powietrza biegu jałowego...i lipa...rzuca obrotami ponad 2 tys. Między czasie wyczyszczone i sprawdzone wszystkie złącza elektryczne, diagnostyka nie zgłasza oczywiście żadnego błędu.
Odpiąłem wtyczkę od czujnika prędkości i było ok, no ale prędkościomierz nie wskazywał, idąc tym tropem podmieniłem czujnik prędkości z innej fiesty, nie do końca pomogło, ale było lepiej. Nie odważyłem się na kupno nowego tego czujnika, ponad 400 z orginału.
Założyłem stary zawór biegu jałowego, czujnik prędkości też został ten sam...i obroty prawie wróciły do normy, i w takim stanie auto oddałem klientowi bo brakło mi pomysłów...
Może teraz ktoś rzuci nowe światło na ten problem...