elektrit napisał: Zapytaj się pompek. Te co chodziły i kierowcy zapewniają że mieli zawsze przynajmniej pól zbiornika są padnięte. Podejrzewam, że jak pompa mieli to paliwo to ono się jakoś utlenia i traci swoje m. innymymi smarne właściwości. Jak jeździsz na benzynie to zawsze dolewasz nowego.
Świnta prowda. Statystycznie pompki które pracują ciągle przy LPG znacznie szybciej padają. Nawet pomimo zachowania ilości paliwa w baku..
Akurat kwestii powrotu bym się nie czepiał. Wydatek pompki to pewnie ze 150 l/h a na jałowym pobór jest poniżej litra na godzinę. Więc nie w powrocie problem..
Inna kwesta to wzmożone wyparowywanie benzyny z baku gdy pompka chodzi i międli tym paliwem które się jeszcze dodatkowo ogrzewa od silnika.
Przy tym nie stwierdzono negatywnych skutków odłączania pompki przy pracy na LPG.
Pomijam takie pomysły z począków ery powszechnego gazowania, kiedy to "mistrzowie dłuta" zamiast odcinać wtryski odcinali pompkę. Pewnie w ramach oszczędności na emulatorze. I te biedne wtryski klikające sobie na sucho dość szybko się tym męczyły.
Stąd też pewnie się mity wzięły że "jak pompka odcięta to się wtryski zapiekają". G* prawda. Jeżeli pompka odcięta i wtryski normalnie emulowane to nic się nie zapiecze.