Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego traktory słabo palą?

gangsta 18 Mar 2009 20:58 12952 25
  • #1 18 Mar 2009 20:58
    gangsta
    Poziom 14  

    Witam

    Nurtuje mnie takie pytanie dlaczego silniki w traktorach palą słabiej niż w samochodach? Posiadam traktor T25 moc silnika to zaledwie 25KM siedzą w nim dwa 6V 185Ah akumulatory a mimo to przy niższej temperaturze trzeba się namęczyć żeby odpalił. A nawet normalnie to 3 sek trzeba kręcić a samochody (biorę pod uwagę diesle) palą na dotyk a moc wiadomo jest dużo większa i mniejsze akumulatory.
    Przepraszam jeżeli odpowiedź jest banalna ale za bardzo na motoryzacji się nie znam.

    0 25
  • #2 18 Mar 2009 21:11
    ks_fenix
    Poziom 23  

    Rozrusznik w ciągniku napędza dużo większe tarcze sprzęgłowe, a do tego dochodzą takie dodatki jak sprężarka i pompa wtryskowa. U mnie w C-330 silnik odpala bez problemu i szybciej łapie niż w te 3 s. Może jakiś problem z pompą wtryskową masz?

    0
  • #3 18 Mar 2009 21:16
    gangsta
    Poziom 14  

    Może z tymi 3 sek to przesadziłem ale ze 2 to na pewno. W mojej wersji T25 nie ma sprężarki ale te tarcze mnie przekonują.

    0
  • #4 18 Mar 2009 21:48
    MacGyver.
    Poziom 21  

    Na niską temperaturę polecam osobiście patent z opalarką elektryczną, lecz za filtrem powietrza, tzn. w C-330 wykręcam jedną ze świec żarowych i dmucham sobie rozgrzanym powietrzem. To w zasadzie wystarcza by zapalić ciapka przy -20 stopniach bez długiego kręcenia, same świece żarowe niewiele dają.

    0
  • #6 19 Mar 2009 08:10
    niutat
    Poziom 37  

    Witam, zwróć uwagę że silnik traktora mimo małej mocy ma prawie dwa litry pojemności, przy rozłożeniu tego na dwa cylindry potrzeba znacznej siły żeby pokonać opór tłoka przy sprężaniu, stąd takie duże akumulatory.
    Jeśli wydaje Ci się że 3 sekundy to dużo to popatrz na tego "dizelka" :D
    http://www.youtube.com/watch?v=CG91fYHcm-k&feature=related

    0
  • #7 19 Mar 2009 21:29
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 19 Mar 2009 21:54
    Tommy82
    Poziom 39  

    Nie gaszą ich podobno

    0
  • #9 19 Mar 2009 22:21
    robokop
    Moderator Samochody

    Duży skok tłoka, ciężkie tłoki, korbowody, koło zamachowe, czyli już sporo energii zostaje zmarnowane na opory mechaniczne, dalej - niska sprawność wynikająca z dość małego współczynnika moc/pojemność, niewielki w porównaniu z silnikami samochodowymi stopień sprężania i prymitywne dawkowanie paliwa. Do tego brak solidnych podgrzewaczy w postaci np. świec żarowych bezpośrednio w komorach wirowych czy spalania.

    0
  • #10 19 Mar 2009 22:47
    Moulder
    Poziom 23  

    Jest jeden problem - niska temperatura pod koniec suwu sprężania - niższa niż wymagana do wystąpienia samozapłonu. Powoduje to niska temperatura ścianek cylindra, głowicy, denka tłoka - odbierane jest ciepło od sprężanego powietrza.
    W niskiej temperaturze olej ma wysoką lepkość (większe tarcie - niższa prędkość obrotowa wału) akumulator daje mniejszy prąd co potęguje problem.

    Rozwiązanie - podgrzewanie powietrza w kolektorze dolotowym - świece żarowe, albo lepiej świeca płomieniowa (mały pobór prądu), ewentualnie podgrzewanie oleju w misce.

    Masy wirujące, opory mechaniczne nie mają tu nic do rzeczy bo jak widzieliście w lecie nie występuje problem z rozruchem :D

    Silniki ciągnikowe są na wtrysku bezpośrednim tzn. komory spalania są w tłokach jak ktoś nie wie.

    Z innego punktu widzenia ciągnik rolniczy to raczej maszyna sezonowa i dlatego nie jest przystosowana do warunków zimowych.

    JERZYKOWSKI napisał:
    Tak oglądając te filmy, może ktoś wie bo zawsze mnie to zastanawiało jak są odpalane silniki w takich miejscach jak Alaska, Syberia itp. w czasie silnych mrozów np. -50 C.


    Jedna z metod to rozruch za pomocą silnika ZI

    0
  • #11 19 Mar 2009 23:02
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 20 Mar 2009 08:35
    niutat
    Poziom 37  

    Komora spalania w tłoku okazała sie i tak lepszym rozwiązaniem niż płaskie tłoki w silniku Stara 28 którego odpalenie na mrozie było nie lada sztuką chociaż silnik ten miał bardzo podobne cylindry jak C-328. W Starach 266 stosowano podgrzewacze zasilane paliwem które w kilka minut nagrzewały płyn w silniku i jednocześnie podgrzewały misę olejową, silnik zaskakiwał natychmiast nawet na największym mrozie pod warunkiem ze akumulatory(2 x 12V 195Ah) miały dość energii żeby przez kilka minut zasilić dmuchawę nagrzewnicy i później uruchomić silnik.
    http://www.sklep.starkop.pl/index.php?cPath=2...6_120&osCsid=26abdb1d8d265b87729c9b35563f76b9

    0
  • #13 20 Mar 2009 14:26
    robokop
    Moderator Samochody

    niutat napisał:
    W Starach 266 stosowano podgrzewacze zasilane paliwem które w kilka minut nagrzewały płyn w silniku i jednocześnie podgrzewały misę olejową, silnik zaskakiwał natychmiast nawet na największym mrozie pod warunkiem ze akumulatory(2 x 12V 195Ah) miały dość energii żeby przez kilka minut zasilić dmuchawę nagrzewnicy i później uruchomić silnik.


    Przyznam że miałem z nimi sporo do czynienia, ale się nie spotkałem - boć to prawie to samo co "200" czy "244", tyle tylko że na 3 napędzanych osiach. W każdym razie w "Autosanach" czy "Jelczach " były ogrzewania spalinowe zwane "webastem" . Co do świecy płomieniowej - pomysł znakomity, pod warunkiem że pokona się sposób zasilania jej paliwem pod wysokim ciśnieniem w silniku do którego chce się ją zaaplikować.

    Edit:
    Przypomniało mi się, faktycznie Star 244 miał podgrzewacz - umieszczony przed silnikiem, pod chłodnicą.

    0
  • #14 20 Mar 2009 15:04
    Moulder
    Poziom 23  

    Odnośnie świecy płomieniowej to wystarczy elektryczna pompa paliwa ze szrotu, jakiś zawór redukujący ciśnienie (śrut+sprężyna), kilka węży, kilka kabli włącznik (przekaźnik) i trochę chęci.

    0
  • #15 20 Mar 2009 16:23
    niutat
    Poziom 37  

    Starem 266 jeździłem w wojsku to wiem co piszę :D . Star 200 miał świecę płomieniową zasilaną z pompki zasilającej poprzez elektrozawór.

    0
  • #16 20 Mar 2009 19:50
    Kaszpir77
    Poziom 20  

    Czasem wydaje mi się że największym problemem w odpalaniu ciągników jest ich fatalny stan, szczególnie instalacji wtryskowej i elektrycznej. Ursus C360 w dobrym stanie zapala dosłownie od pół obrotu wału.
    Poza tym współczesne ciągniki, ze względu na normy spalin i wymagane małe zużycie paliwa mają często silniki nowocześniejsze od samochodowych. System CR to standard, łatwy rozruch i zapalanie w każdych warunkach też :)

    0
  • #17 20 Mar 2009 20:25
    Moulder
    Poziom 23  

    Kaszpir77 napisał:
    Czasem wydaje mi się że największym problemem w odpalaniu ciągników jest ich fatalny stan, szczególnie instalacji wtryskowej i elektrycznej.


    To też, ale ważniejszy od elektryki (której w T25 przy silniku niema) jest stopień zużycia tulei cylindrowych:
    duże zużycie >duże przedmuchy>małe ciśnienie sprężania>niska temperatura>brak samozapłonu - silnik nie zapala

    0
  • #18 20 Mar 2009 22:18
    gangsta
    Poziom 14  

    Kilka lat temu tuleje zostały wymienione ale nawet po wymianie nie zauważyłem żeby lepiej palił, poza tym w samochodach też się chyba zużywają. Co do podgrzewania powietrza dolotowego to niektórzy robią tzw kopcia czyli podpalona szmatka z benzyną jak silnik przy rozruchu złapie ognia to od razu zapali. Świeca płomieniowa - muszę nad tym pomyśleć.
    Na mechanice samochodowej się nie znam ale chcę się dowiedzieć co mają silniki samochodowe czego nie mają ciągnikowe że gorzej palą. Główną przyczyną jak wiadomo jest temperatura (oleju, cylindra) jak z tym radzą sobie samochody? Wiem tylko że T25 ma podnoszone zawory w celu łatwiejszego odpalenia, świecę żarową w kolektorze.

    0
  • #19 20 Mar 2009 23:14
    Moulder
    Poziom 23  

    gangsta napisał:
    Na mechanice samochodowej się nie znam ale chcę się dowiedzieć co mają silniki samochodowe czego nie mają ciągnikowe że gorzej palą.


    W samochodowych silnikach (w nowych ciągnikach również) stosowane są również świece żarowe, ale umieszczone są one w komorach spalania w każdym cylindrze, a nie w kolektorze.

    Dlaczego traktory słabo palą?

    0
  • #20 31 Maj 2009 14:37
    wyga1
    Poziom 11  

    Przepraszam, że się wcinam, a zwrócił ktoś uwagę że te silniki mają po 65lat i zrobione są z tak kiepskich materiałów że stopkę zawora można prawie w rękach wyginać w pompie oleju są takie luzy jak w kop.zużytej od innego pojazdu. A mimo to można tak że zapala prawie na dotyk. Proszę mi wierzyć

    0
  • #21 31 Maj 2009 15:43
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Mówimy tu o 330 360 wsze maści zetory i ruski.
    1.W ciągnikach jest wilgoć i połączenia niestety szybko korodują.
    2.Rozruszniki są przeważnie zpaprane.
    3.Brak komór wstępnych to plus, odprężniki pomagaja.
    4. Mało kto wie że 330 trzeba grzać swiecami PONAD 30 sekund. 360 odpala za to idealnie.
    5.Ustawienie wtrysków na zegarze a nie na oko.

    0
  • #22 31 Maj 2009 15:49
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Diesle 4 cylindrowe palą o wiele lepiej niż 2 cylindrowe i jest to oczywiste ,z powodów wcześniej opisywanych.

    0
  • #23 14 Cze 2009 17:05
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #24 25 Wrz 2009 21:26
    arkadiustr
    Poziom 15  

    Koledzy, a czy któryś z Was wie może, jakie powinno być ciśnienie paliwa na świecy płomieniowej (np. z Perkinsa) a by ta dobrze paliła?

    0
  • #25 25 Wrz 2009 22:03
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #26 28 Sty 2012 20:28
    konteno
    Warunkowo odblokowany

    Sory że odgrzewam zamarznięte kotlety ale silniki w traktorach jako że są dieselkami (duży stopień sprężania) to jeszcze wolnoobrotowymi czyli max 2400 (taka sobie , nie za duża moc = duży moment obrotowy + niskie obroty) potrzebują ogromu energii do rozruchu (szczególnie zimą) ze względu na duży stopień sprężania

    1