Witam
Mam Peugeota z silnikiem 1,1 przejechane oficjalnie 100 tys km. W zesżłym roku w maju kiedy go kupiłem wymieniając wszystkie płyny, zalałem silnik olejem mineralnym Castrol 15w40. Wcześniej był tam najprawdopodobniej olej pełny syntetyk. Na mineralnym zrobiłem z 10 tys km. i się zaiodłem. Pojawiły się wycieki z pod miski olejowej, z pod pokrywy zaworów. Słowem kapie olej na postoju. Kiedy zimny silnik to przy temp. 0'C rozrusznik czuć ze się mocno siłuje - nie zauważyłem tego np. na jesieni kiedy temp. otoczenia była jeszcze w plusie. Po odpaleniu zimnego silnika coś cicho klekocze w nim, coś jak by hydrauliczne regulatory luzu zaworowego czy coś (wczesniej tak nie było).
Postanowiłem zalać silnik lepszej klasy olejem i tu pojawia się moje pytanie jakim? Czy dobry będzie np. Mobil-1, 10w40? A może zalać syntetycznym np. Lotosem 5w40.
Co wiąże się ze zmianą jakości oleju?? Przeczytałem mase wątków na tym forum ale jednoznacznej odpowiedzi brak.
1. Jedni piszą że można zniszczyć silnik taką zamianą. Inni że to właśnie zalanie mineralnym bardziej niszczy silnik jeszcze inni że nic się nie stanie.
2. Ponoć pojawią się wycieki oleju - czy uszczelniacze zaworowe i uszczelniacze na wale i wałku rozrządu też zaczną płakać?
3. Czy zamieniając olej na taki lepszej klasy musze jakoś płukać silnik?? Np. zalać 10w40 wyjeżdzić 500 km i wypuścić?? Czy wystarczy zalać nowym lepszym olejem bez płukania. Jeśli trzeba płukać to najpierw mam zlikwidować wycieki oleju (obecne) czy póżniej po czynnościach związanych z płukaniem. Tzn czy ewentualnie jakoś płukanie silnika nie wpłynie negatywnie na uszczelnienie silnika.
Prosze o odpowiedż.
Mam Peugeota z silnikiem 1,1 przejechane oficjalnie 100 tys km. W zesżłym roku w maju kiedy go kupiłem wymieniając wszystkie płyny, zalałem silnik olejem mineralnym Castrol 15w40. Wcześniej był tam najprawdopodobniej olej pełny syntetyk. Na mineralnym zrobiłem z 10 tys km. i się zaiodłem. Pojawiły się wycieki z pod miski olejowej, z pod pokrywy zaworów. Słowem kapie olej na postoju. Kiedy zimny silnik to przy temp. 0'C rozrusznik czuć ze się mocno siłuje - nie zauważyłem tego np. na jesieni kiedy temp. otoczenia była jeszcze w plusie. Po odpaleniu zimnego silnika coś cicho klekocze w nim, coś jak by hydrauliczne regulatory luzu zaworowego czy coś (wczesniej tak nie było).
Postanowiłem zalać silnik lepszej klasy olejem i tu pojawia się moje pytanie jakim? Czy dobry będzie np. Mobil-1, 10w40? A może zalać syntetycznym np. Lotosem 5w40.
Co wiąże się ze zmianą jakości oleju?? Przeczytałem mase wątków na tym forum ale jednoznacznej odpowiedzi brak.
1. Jedni piszą że można zniszczyć silnik taką zamianą. Inni że to właśnie zalanie mineralnym bardziej niszczy silnik jeszcze inni że nic się nie stanie.
2. Ponoć pojawią się wycieki oleju - czy uszczelniacze zaworowe i uszczelniacze na wale i wałku rozrządu też zaczną płakać?
3. Czy zamieniając olej na taki lepszej klasy musze jakoś płukać silnik?? Np. zalać 10w40 wyjeżdzić 500 km i wypuścić?? Czy wystarczy zalać nowym lepszym olejem bez płukania. Jeśli trzeba płukać to najpierw mam zlikwidować wycieki oleju (obecne) czy póżniej po czynnościach związanych z płukaniem. Tzn czy ewentualnie jakoś płukanie silnika nie wpłynie negatywnie na uszczelnienie silnika.
Prosze o odpowiedż.