Kierbedz4 tym wchodzeniem kwasu w płyty strasznie uprościłeś zagadnienie ładowania i rozładowywania akumulatora to wręcz profanacja chemii. W czasie ładowania i rozładowywania akumulatora przebiegają w nim reakcje chemiczne, nie będę wnikał w szczegóły bo nie o to chodzi, faktem jest, że ołów, wchodzący w skład płyt akumulatora, jest odporny na działanie kwasu siarkowego stężonego (te ok 1,28g/ml) w czasie rozładowania akumulatora następuje zmniejszenie stężenia kwasu i występuje zagrożenie dla ołowiu zawartego w płytach gdyż wtedy zaczyna powstawać siarczan ołowiu w postaci krystalicznej i jest to proces niemal nieodwracalny. Kryształy te mają niedobrą właściwość są praktycznie nierozpuszczalne powodując tym samym zmniejszanie powierzchni płyt. Akumulator głęboko rozładowany i przechowywany w tym stanie udaje się teoretycznie trochę ożywić ale jest to już żywy trup z niewielką pojemnością