Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nokia 5310 nie działa wyswietlacz

21 Mar 2009 15:07 11202 21
  • Poziom 13  
    Witam
    Telefon działa "normalnie" oprócz tego że nic nie widać na wyświetlaczu (może minimalnie jaży na fioletowo) poza tym bateria się strasznie grzeje.Nie był zalany ani nie upadł, o co może chodzić ?
  • Poziom 22  
    Na początku sprawdź na innym wyświetlaczu, sprawdź też złącze wyświetlacza oraz rezystory przy nim może tutaj jest zwarcie, bo później jest juz RAPS, żadnych szklaków tutaj nie ma. Ja osobiście byłbym za tym że to jest wina samego LCD albo jego złacza.
  • Poziom 23  
    zgadzam sie z kolegą wyżej może to być lcd np. mogła sie uszkodzić tasiemka lcd i wtedy lcd do wymiany
  • Poziom 13  
    Grzanie się baterii napewno jest spowodowane zwarciem a uszkodzenie tasiemki to raczej przerwa w obwodzie.
  • Poziom 2  
    kurde ja mam to samo ;| tylko ze mi sie mogl zalac bo sie oblalam piciem a mialam telefon w spodniach ;p nie da sie tego jakos samemu naprawic? ;p;D
  • Poziom 22  
    Jesli telefon został zalany najpierw trzeba go wymyć w wanience, bo po zalaniu uszkodzić się mogło praktycznie wszystko co miało kontakt z wilgocią. Opisz jakie są inne objawy czy telefon się włącza? Co do samodzielnej naprawy to tak można o ile dysponuje sie sprzętem.
  • Poziom 2  
    tylko ze jakąś godzine po zalaniu działał normalnie dopiero pózniej zauważyłam że wyświetlacz świeci się na taki ciemno fioletowy kolor. Wyłączyłam go ale wyświetlacz dalej się nie chciał włączyc. No i tak mam do teraz ;p i w ogóle bateria się strasznie nagrzewa więc ją wyciągnęłam z telefonu. Na pewno coś nie tak jest z tylko z wyświetlaczem bo telefon mi normalnie działa.
    Aha no to mam troche lipe bo nie mam takiego sprzętu ;p
  • Poziom 24  
    Działał ale w tym czasie prąd wyżerał pewnie wnętrze zalane wodą. I dzięki temu prawdopodobnie w środku jest pełno zielonych śladów po elektrolizie. Być może wystarczy wyczyścić bo któryś robi zwarcie a być może zeżarło już jakieś ścieżki.
  • Poziom 2  
    mam nokie 5310...odkąd go mam coś było nie tak - jak przechodziłam do pamięcie kart rozłączał się po czym tracił baze, po chwili pojawiał sie obraz, telefon, na nowo wyszukiwał zasięg i przyzwyczaiłam się do tego, ale zaczoł gubić zasięg podczas gsy romawiała...myslałam, że się rozładował - zdaża się...
    pózniej były problemy z ładowaniem, podłączałm do łądowrki i nie szło go włączyć, albo włączał się a za chwilę znowu go nie było, po czym na ekarnie pojawił się poziomy pasek....
    oddałam do serwisu.
    trzymali =go prawie dwa tygodnie, tłumacząc, że to powazna usterka, że tzreba wysłać do centrali....dziś odebrałam - diagnoza : ingerencja cieczy
    czy żeby stwierdzić coś takiego telefon trzeba wysyłać do centrali oddalonej o 440 km?
    dodali zdjęcie do diagnozy
    url=https://obrazki.elektroda.pl/25_1240234134.jpg]Nokia 5310 nie działa wyswietlacz[/url]
    poza tym, pan rozmawiał ze mna z uśmiechem pod nosen
    coś mi nie gra w tym w tym wszystkim...
    prosze o pomoc
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Idz do serwisu pogwarancyjnego i tam zrob sobie ten telefon bo gwarancji juz niemasz bo zostala anulowana
  • Poziom 2  
    czy te telefony 5310 maja jakies błedy techiczne, może to standard z tym gubieniem zasięgu i nie działajacym wyswietlaczem i niemozliwosca włączenia?
  • Poziom 2  
    dziękuje:)
    zastanawiam się czy mnie w ciula robią. mam 14 dni na odwołanie. musze najpiewr do operatora pójsc powiedzieć że pan mi o wilgoci w kieszeni mówił i anulował gwarancje, a wczesniej wsłał 440 km w podróż, żeby stwierdzic, że to zalana bateria.Telefon miał pare tygodni i uważałm na niego...wilgoci w kieszeni nie mam i nie rozmawiałm na deszczu ani w wannie..;)

    Dodano po 2 [sekundy]:

    dziękuje:)
    zastanawiam się czy mnie w ciula robią. mam 14 dni na odwołanie. musze najpiewr do operatora pójsc powiedzieć że pan mi o wilgoci w kieszeni mówił i anulował gwarancje, a wczesniej wsłał 440 km w podróż, żeby stwierdzic, że to zalana bateria.Telefon miał pare tygodni i uważałm na niego...wilgoci w kieszeni nie mam i nie rozmawiałm na deszczu ani w wannie..;)
  • Poziom 2  
    Wczoraj wieczorem upuściłam telefon i mi się wyświetlacz zepsuł. Nic nie ma tylko fioletowy kolor. Sprawdzałam na komuterze ale oprogramowanie w porządku, czy opłaca się wogóle iść z gwarancją do serwisu z tym? Bo pewnie nie wymienią stwierdzając, że była niewłaściwie stosowana? Proszę o radę, ewentualnie ile kosztuje taka wymiana? Najśmieszniejsze jest to że wyświetlacz się zepsuł od bardzo lekkiego uderzenia, to jest chore jaki badziew teraz produkują!
  • Poziom 38  
    Od upadku oprogramowanie się nie zepsuje. Wyświetlacz jest w dużej mierze zrobiony ze szkła i ma krzemowy chip, więc jest czuły na uderzenia. Wszystko zależy od tego w jaki sposób upadnie. Raz może mu się nic nie stać, a innym razem roztrzaska się. Jeżeli nie widać żadnych pęknięć na wyświetlaczu to spokojnie przejdzie na gwarancji :) A jeżeli nie przejdzie to za to Ci jej nie unieważnią.
  • Poziom 1  
    witam wszystkich.
    ja również mam problem z wyświetlaczem w nokii 5310. telefonu tego używam mniej więcej od początku jesieni, czyli nie za długo... telefon był kupiony w anglii, ze względu na wysoki koszt zdjęcia simlocka do tej pory był używany z kartą turbosim (czy jakoś tak :)). wiadomo, jak to telefon, czasem upadł, jednak nigdy nie był zalany ani zawilgocony. nigdy po upadku nic się z nim nie działo. jakieś 3 dni temu w pracy wyjęłam telefon z kieszeni i już nie działał wyświetlacz. wtedy też ani mi nie wypadł, ani nie był zduszony i wilgotno też mu nie było. telefon wykazywał "czynności życiowe" (np. dźwięki, wibracje), ale wyświetlacz ledwo ledwo świecił właśnie na fioletowawy kolor. od razu zaniosłam telefon do serwisu i zapłaciłam 100zł za wymianę wyświetlacza. wieczorem po naprawie uruchomiłam telefon i było wszystko ok. następnego dnia popołudniu znowu stało się to samo - brak treści wyświetlacza, nie było upadku ani zawilgocenia. zaniosłam ponownie telefon do tego samego serwisu - reklamacja poprzedniej usługi. teraz przewijają mi się pewne wątpliwości przez głowę: czy mnie oszukali i wcale tego wyświetlacza nie wymienili, a może to zła diagnoza, i czy coś takiego może się dziać z winy tego że telefon jest używany z kartą turbosim... może ktoś kto wie więcej na ten temat mógłby zająć jakieś stanowisko.
    z góry dziękuję za odp na moje wątpliwości.
    pzdr
  • Poziom 24  
    Karta turbosim raczej nie ma nic wspólnego z wyświetlaczem. Być może problem jest z gniazdem wyświetlacza, np stary lcd mógł nie łączyć a nowy jeszcze jakoś łapał póki był dobrze dociśnięty i większego wstrząsu nie dostał lub gdzieś pod gniazdem jest zimny lut.
  • Poziom 38  
    Może założyli Ci nieoryginalny wyświetlacz, a te zwykle częściej padają od oryginalnych.
  • Poziom 1  
    Mam pytanie czy jak mi upadł tel i nie włączył się później wyświetlacz tzn. ze do jest do wymiany, czy jest mozliwość ze cos sie rozłączyło... nie ma żadnych śladów pęknieć na LCD itp.

    Z góru dziękuje za odpowiedz
    Pozdrawiam!!
  • Poziom 31  
    Jak rozbierzesz to zobaczysz, najpierw podmień wyświetlacz, jeżeli nie zadziała musisz szukać usterki gdzie indziej. To że nie ma pęknięć itd nie oznacza, że jest sprawny.
  • Poziom 13  
    Zamykam temat, winy był wyświetlacz.