Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy potrzebny soft-start?

hermes5 22 Mar 2009 12:57 1833 14
  • #1 22 Mar 2009 12:57
    hermes5
    Poziom 10  

    Witam, buduje swój wzmacniacz, i mam takie pytanie.
    Czy do zasilacza 500VA 4x10000uF będzie potrzebny soft start?
    Mostek jak coś to 25A 1000V.
    Trafo to toroid 2x24v
    Pozdrawiam ;)

    0 14
  • #2 22 Mar 2009 14:10
    foxik000000
    Poziom 28  

    W przypadku niektórych instalacji elektrycznych uruchomienie tego wzmacniacza może powodować "wybicie korków". Dlatego myślę, że warto byłoby tu zastosować soft start.

    0
  • #3 22 Mar 2009 14:59
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 22 Mar 2009 15:57
    Markos85
    Poziom 17  

    a mi się zdarzało, jeżeli najpierw podałem sygnał na wzmacniacz, a potem włączyłem, ale to było przed zamontowaniem opóźnionego załączania kolumn ;>

    0
  • Pomocny post
    #6 22 Mar 2009 17:57
    _JF_
    Poziom 23  

    Niektóre Transformatory głupieją bez soft startu... to samo kondensatory elektrolityczne... Gwałtowny skok... Przy Trafach powyżej 200VA Lepiej dac soft start... głównie tyczy sie to Toroidalnych... taki soft start niejest trudny do zrobienia.

    0
  • #7 22 Mar 2009 18:02
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #9 22 Mar 2009 19:09
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 12 Maj 2009 22:29
    hermes5
    Poziom 10  

    A mam jeszcze pytanie, mógłby mi ktoś powiedzieć jaki bezpiecznik mam dać przed trafo?
    Do tego jak narazie będzie podłączony 2xTDA7294 i parę małych rzeczy a potem dodam do tego mostek.
    Pozdrawiam

    0
  • #12 12 Maj 2009 23:09
    _JF_
    Poziom 23  

    I=P/U gdzie,
    U to 220V
    1,5A to optymalne rozwiązanie

    0
  • #13 13 Maj 2009 00:07
    Dar.El
    Poziom 40  

    Witam
    Udary prądowe podczas włączania dużych transformatorów sieciowych nie są spowodowane tylko ładowaniem kondensatorów elektrolitycznych po stronie wtórnej. Problem jest zupełnie inny i znajduje się w rdzeniu transformatora. Od czasu do czasu, podczas wyłączania zasilania transformatora, zdarza się go wyłączyć w szczycie sinusoidy, co powoduje pozostawienie maksymalnego namagnesowania rdzenia. Przy ponownym włączeniu zasilania i trafieniu w ten sam szczyt sinusoidy, pole magnetyczne wytwarzane przez prąd w uzwojeniu i pole pozostałe po ostatnim wyłączeniu, sumują się i następuje nasycenie rdzenia i spadkiem indukcyjności prawie do zera. Prąd w takim momencie jest ograniczony tylko przez rezystancję uzwojenia pierwotnego. Transformatory toroidalne charakteryzują się małymi rezystancjami uzwojeń, więc mogą od czasu do czasu robić zwarcie podczas włączania zasilania.

    0