Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochód po wyjęciu kluczyka nie gaśnie

23 Mar 2009 18:56 36134 34
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich.
    Mój problem polega na tym że po przekręceniu kluczyka w pozycję 0 lub nawet całkowitym wyjęciu kluczyka ze stacyjki samochód nadal pracuje a gdy go już zaduszę kontrolki świecą się tak jak na włożonym kluczyku. Ze wstępnych oglęzin napewno to nie jest wina stacyjki bo po wypięciu kostek kontrolki nadal nie gasły.Samochód to carisma 1.9TD 98r. Czy ktoś spotkał się z takim lub podobnym problemem??? Czy może to być wina jakiegoś przekaźnika??
  • OptexOptex
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Po wyjęciu radia też się nic nie zmieniło dziś od rana troche pogrzebałem i kontrolki czasami gasły jak np włączyłem wycieraczki tak jakby poszło obciążenie i gasły ale po jakimś czasie znowu się zapalały....zauważyłem jeszcze jedną rzeczy po włączeniu włącznika awaryjnych brzęczy przerywacz ale po wyłączeniu kierunki działają normalnie podstawiałem inny przerywacz i brzęczenie jest nadal.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 42  
    Komutowany to po "góralsku" , po polsku przełączanym. A na ischiasz nic nie masz.
    Może kostka stacyjki?
  • OptexOptex
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    A nie spadają troche obroty przy próbie gaszenia? jeśli tak -ZAWÓR STOP (USZKODZONA GUMKA ZAWORU)
  • Użytkownik usunął konto  
  • spec od auto-elektro
    A jaki masz alternator , jeżeli masz na nim okrągłą wtyczkę to ją wypnij.P
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    może sklejony przełącznik awaryjnych,lub te,z sam przekażnik przerywacza awaryjnych,sprawdź dokładnie kostkę stacyjki
  • Poziom 17  
    a nie świeci kontrolka od elektroniki silnika ?
  • Admin Sprzętu Medycznego
    Ja spotkałem się z podobnym przypadkiem. Ale to była wina źle podłączonego systemu alarmowego. Usterka wyszła w dziwny sposób po około 8 miesiącach o momentu grzebania przy tym
  • Poziom 42  
    Kostka sprawdzona , przełącznik awaryjnych sprawdzony , alternator sprawdzony , to pozostała skrzynka bezpieczników.
    Zauważyliście koledzy , jaku kulturalny Mmlody , nie przerywa naszej dyskusji.
  • Poziom 33  
    Tak, dobrze wychowany, kulturalny młody człowiek. Nie dał znaku, pewnie wyjechał?.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    albo ilość możliwych usterek go przeraziło
  • Poziom 11  
    a wiecie jaki ja widziałem motyw:D głupie pytanie - nie wiecie :D
    Jakieś 13 lat temu kolega mial golfa I w dieslu . Zalał nowy olej do niego ale zalał za dużo (pod korek) :D . Jedziemy nagle golf dostał mega cisnienia :) dynamika się zmieniła minimum 40 % na plus . Koleś stanął na swiatłach silnik dostał mega obroty , chciał zgasić kluczykiem i nie poszło . Jedyne co to po minucie poszło to mega chmura z wydechu i silnik :) .
    Nie wpadliśmy na to aby go zdusić na ręcznym i na biegu :) ale jedyne co się narzucało to ....***** daleko :)

    Moderowany przez robokop:

    A świstak siedzi i zawija je w te sreberka. Spróbuj odpalić silnik zalany do pełna olejem, szczególnie diesla - natychmiastowo zassie przez odmę do cylindrów i finalnie pogięte korbowody, zniszczony silnik. Te opisane objawy to zacięty regulator obrotów w pompie wtryskowej - silnik się najzwyczajniej w świecie rozbiegał. Proszę ponadto nie używać wulgaryzmów

  • Poziom 9  
    oj w takim przypadku to chyba odciecie przewodow z paliwem moze jeszcze cos pomoc:D:D:D
  • Poziom 31  
    tobacco24 napisał:
    a wiecie jaki ja widziałem motyw:D głupie pytanie - nie wiecie :D
    Jakieś 13 lat temu kolega mial golfa I w dieslu . Zalał nowy olej do niego ale zalał za dużo (pod korek) :D . Jedziemy nagle golf dostał mega cisnienia :) dynamika się zmieniła minimum 40 % na plus . Koleś stanął na swiatłach silnik dostał mega obroty , chciał zgasić kluczykiem i nie poszło . Jedyne co to po minucie poszło to mega chmura z wydechu i silnik :) .
    Nie wpadliśmy na to aby go zdusić na ręcznym i na biegu :) ale jedyne co się narzucało to ....spierdalać daleko :)

    Ja taki przypadek widziałem w MB sprinterze i nie był zalany olejem do pełna, a zdusić nie było opcji bo auto było na podnośniku.
  • Poziom 17  
    może to niefachowe określenie ale disel tak zwanie się wścieka posiadacze ciągników rolniczych znają to określenie a fak ten jest związany z pompom wtryskową i działaniem tych potworów tylko co wścieklizna ma wspulnego z autora problemem on ma problem z instalacją elek. a nie z mechaniką

    Dodano po 1 [minuty]:

    chyba że chcecie zmienić temat bo autor postu milczy
  • Poziom 11  
    Panie moderator!!! Napisze Ci jedno. W d**ie byleś i g***o widziałeś . W sreberko zawiń sobie swoje życie. Pozdrawiam

    Moderowany przez jankolo:

    Za ten post blokuję dostęp do forum

  • Poziom 12  
    janusz2008 napisał:
    Tak, dobrze wychowany, kulturalny młody człowiek. Nie dał znaku, pewnie wyjechał?.

    Chyba nie tą carismą... :|
    Ja się z czymś takim zetknąłem w lublinie. Samo przeszło. Wystarczyło raz go zadusić. W ogóle to dziwny samochód. Któregoś razu nie dało się wyłączyć świateł mijania (tylko z przodu, dwie żarówki). Też samoistnie minęło. :silly:
    W opisanym przypadku zobaczyłbym, dokąd idą kable od stacyjki, bo wyraźnie coś gdzieś się zacięło.
  • Poziom 17  
    podziwiam pana tabacco24 za głupotę bo moderator akurat mial racje jestem mechanikiem samochodowym tak jestem pewny co pisze a jakbyś na fizyce w podstawówce był na lekcji fizyki o silnikach spalinowych a nie na wagarach to byś takich bzdet nie pisał
  • Admin Sprzętu Medycznego
    adamekamator napisał:
    podziwiam pana tabacco24 za głupotę bo moderator akurat mial racje jestem mechanikiem samochodowym tak jestem pewny co pisze a jakbyś na fizyce w podstawówce był na lekcji fizyki o silnikach spalinowych a nie na wagarach to byś takich bzdet nie pisał

    Kolego on już chyba tego nie przeczyta mod dał blok na forum. I w taki sposób był sobie forumowicz. Ale jak widać nie ma kogo żałować. Wnioskując po wypowiedziach.
  • Poziom 17  
    ale może inni przeanalizują co piszą ja mam problem z ortografią ale na szczęście błędy mi podkreśla
  • Poziom 10  
    Na początku chciałem bardzo ale to bardzo mocno przeprosić za brak odezwu.
    Co do tematu objaw z gaszeniem i kontrolkami ustąpił choć nie jestem usatysfakcjonowany ponieważ do tej pory nie wiem co to mogło być i jest ciągle ta niepewność że problem może w każdym momencie powrócić. Z tego co wtedy zauważyłem to po wypięciu kostki w stacyjce kontrolkim świeciły nadal, włącznik awaryjnych był podstawiany i było to samo. Jednak do tej pory pozostały 2 obiawy brak awaryjnych po włączeniu włącznika jest teraz grobowa cisza i przełącznik wycieraczek po właczeniu go na 1 przy wyjętym kluczyku czasami tak jakby coś w min bzyczało. Dziś mam wolne od pracy więc biorę się zaraz za szukanie awaryjnych.
  • Poziom 10  
    No i lipa sam się nie uporam....:/ Może ktoś jest z płocka lub okolic i może mi pomóc???
  • Poziom 35  
    Moim zdaniem winę za to ponosi "elektryka" i sprawdziłbym, czy zaworek odcinający paliwo przy pompie jest sprawny - powinien "klikać" podczas włączania zapłonu i wyłączania. Aby to sprawdzić można odłączyć od niego zasilanie i zasilać go przewodem bezpośrednio z plusa akumulatora - jeśli będzie słychać "klikanie" to będzie oznaczać, że działa i powinien wyłączać silnik.
    Uważam, że w opisanym przypadku może być uszkodzony ten zaworek (cewka) albo przerwane zasilanie ze stacyjki lub spalony bezpiecznik. W tej sytuacji mimo wyłączenia stacyjki diesel będzie pracował, a tym samym alternator może wytwarzać energię np. do podświetlenia kontrolek itd..
  • Poziom 2  
    Witam chciałem podłączyć się do postu .
    Gdyż u mnie w aucie mam podobny problem tylko ze auto gaszę światłami czyli daje włącznik na pozycje 0 i auto gaśnie.
    Kiedy nie ma kluczyków w stacyjce a włączę światła auto tak jakby włączało zapłon co to może być proszę pomóżcie .