Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;)

Villen 24 Mar 2009 18:05 9872 11
  • Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;)

    Witam wszystkich kolegów,

    na wstępie proszę wszystkich perfekcjionistów, audiofili i zwolenników idealnego spinania kabelków o nie czytanie dalej ;) Jeśli jednak się zdecydujecie, to robicie to wyłącznie na własną odpowiedzialność!

    Jakiś czas temu trafiła mi się okazja odsprzedania mojego poprzedniego wzmacniacza za niezwykle korzystną sumę, a że od dłuższego czasu myślę o "lepsiejszym" sprzęcie to nie wahałem się nawet chwili. No ale, muzyki słuchać trzeba, a pieniążków skrzętnie odkładanych na nowe grajidło szkoda trwonić, więc...

    Powstało TO :)

    Krótko, bo i nie ma się nad czym rozwodzić:
    Jako zasilanie służy jakiś stary atx (10A dla linii 12V według tabliczki). Okazało się że nieco słychać działanie przetwornicy, więc dodałem 6800uF filtracji - kondek wylutowany z zasilacza jakiegoś starego magnetowidu.
    Przedwzmacniacz pochodzi z... sam nie wiem czego. Regulacja wzmocnienia, balansu, tonów niskich i wysokich wystarcza.
    Końcówka mocy to płytka wytargana z radia samochodowego blaupunkta - oparta na dwóch układach TDA2005 pracujących w mostku, więc na wyjściu powinno być niby 20W na kanał.
    Całość umieszczona w obudowie po jakims tunerze dvb któremu "dostało się" piorunem. Tylne gniazda również kombinowane: wejscia wylutowane z tunera, wyjscie na subwoofer z jakiegoś kabla, wyjścia głosnikowe z jakiegoś wiekowego sprzętu audio. Dodatkowo termometr wyciągnięty z jakiejś obudowy PC do monitorowania temperatury zasilacza - po godzinnym słuchaniu były 64 stopnie, więc aktywnego chłodzenia raczej nie potrzeba. Dwukolorowa ledka do sygnalizacji standby również z odzysku - ledwo co ją odratowałem, miała ułamaną jedną nóżkę tuż przy diodzie ;).
    Najciekawszym i chyba najśmieszniejszym elementem całości jest mechanizm regulacji wzmocnienia i włączania. Potek przedwzmacniacza jest jakiś dziwny - nie da się na niego założyć żadnej współczesnej gałki. A że nie chciało mi się kombinować, ciąć i skręcać blaszek na mocowanie i inne pierdoły to posłużyłem się garścią starych klocków lego i laską termo-gluto-kleju. Na oś potencjometru nakleiłem jeden klocek, w który z kolei jest wsadzona "ośka" do gałki na panelu. W jej połowie znajduje się przekładnia kątowa, na końcu której jest zabezpieczenie przed nadmiernym przekręcaniem (żeby nie męczyć i tak juz wiekowego potka) i ramie załączające krańcówkę - działa to na tej zasadzie że gdy ściszymy do oporu, kiedy i tak nic już nie słychać wzmacniacz wyłącza się. Może całość śmiesznie wygląda, ale za to "budowa" trwała 10 minut i działa absolutnie sprawnie ;)





    Przydźwięku o dziwo prawie nie ma - jedynie po podkręceniu gałki na ponad 3/4 zakresu i zatrzymaniu muzyki słychać cichy szum, ale da się przeżyć.

    Słowem podsumowania: wiem że całość jest lekką parodią, takim zlepkiem śmieci. Chciałem tylko pokazać, że da się coś zrobić dosłownie z niczego, ze złomu, którego my, entuzjaści elektroniki mamy sporo w naszych "zasobach" ;) Całość powstawała 2 wieczory praktycznie bez wychodzenia z pokoju, nie wydałem ani jednej cennej złotóweczki, a mocy wystarczy do przetrzymania okresu, jaki dzieli mnie do zakupu sprzętu z prawdziwego zdarzenia.

    I tyle ;) Powiedzcie co uważacie o "śmieciowej elektronice" :)

    Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;)
    Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;)
    Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;)

    Aha: poradźcie mi, jak rozdzielić sygnał audio bez pogarszania jego jakości? Chciałbym podłączyć wyjście na wzmacniacz subwoofera, jednak nie moge nic wykombinować. Sprawę utrudnia fakt, że tony niskie są mocno skręcone na przedwzmacniaczu, więc nie mam nawet jak podebrać sobie sygnału z jego wyjścia. Probowałem "wpiąć się" zaraz za potencjiometrem wzmocnienia + sumator z rezystorków 10k? ale wtedy wszystko strasznie szumi... Więc jedynym wyjsciem jest wpięcie się zaraz pod wejscia wzmacniacza, dodanie sumatora i regulacji wzmocnienia drugim potencjiometrem równolegle z wzmocnieniem. To ostatnie nie jest problemem, bo mam jeszcze pare garści klocków i sporo wyobraźni ;) Ale nie wiem jak sie za to zabrać...

    Moderowany przez Faces:

    Regulamin punkt 10.9
    Poprawiłem temat, było "wzmacholek".


    Fajne!
  • #2 24 Mar 2009 20:23
    Piotr Pajkert
    Poziom 32  

    Witam!
    A nie powinieneś mimo wszystko dokładnie zaekranować zasilacza? Będzie źródłem szumów.
    Cześć!

  • #3 24 Mar 2009 20:52
    Villen
    Poziom 21  

    Do budowy samej regulacji :P

    Co do budowania holtronów i innych: potrzebne wyższe napiecia zasilajace, trafa symetryczne, inne elementy których nie posiadam, wiecej roboty. Na miesiąc-dwa się nie opłaca.
    Cóż z tego, że w środku wygląda jak wygląda, skoro gra? I wbrew pozorom nie wyglada tak tragicznie, żeby trzeba było wstydzić się tego na półce. Porażeniem też nie grozi.

  • #4 24 Mar 2009 20:53
    Jarek461
    Poziom 19  

    Witam!
    Konstrukcja fajna, jak kolega wcześniej napisał zasilacz powianiem być ekranowany. A żeby rozdzielić sygnał bez starty trzeba zastosować wtórnik można zrobić na jednym tranzystorze lub wzmacniaczu operacyjnym.

    Pozdrawiam Jarek.

  • #5 24 Mar 2009 21:43
    entermaster
    Poziom 10  

    Witaj!
    Także i ja jestem za za ekranowaniem zasilacza. Ogólnie konstrukcja fajna. Mam jedno pytanie. Czy metalowa obudowa skutecznie chroni przed zakłóceniami takimi jak telefony komórkowe itp??

  • #6 24 Mar 2009 21:49
    hvelektronik
    Poziom 19  

    Witam oglądając inne projekty wykonane w podobnym stylu, widzę że projekt który wykonałeś z śmieci wygląda całkiem przyzwoicie. Przejrzysta konstrukcja i ciekawe wykorzystanie elementów nie bardzo związanych z elektroniką

    Dodano po 5 [minuty]:

    Mam pytanie do czego służy ta część konstrukcji widoczna na zdjęciu.
    https://obrazki.elektroda.pl/45_1237927705.jpg

  • #7 24 Mar 2009 21:57
    Villen
    Poziom 21  

    Jest to krańcówka wylutowana z tego samego radia, które jest dawcą końcówki mocy.
    Ten niebieski klocek to ramię, które załącza krańcówkę.
    Kiedy gałkę skręcimy maksymalnie w lewo ramię przełącza krańcówkę i wyłącza zasilacz. Analogicznie przekręcenie gałki w prawo włącza go ;)

    Mogę jutro nakręcić filmik jak to działa na żywo. Na prawdę prosta i przyjemnie działająca rzecz.

    Co do ekranowania zasilacza: nic a nic nie słychać jego pracy w czasie słuchania, więc na prawdę nie widze takowej potrzeby.

  • #8 24 Mar 2009 22:17
    PiotrPirat
    Poziom 10  

    Witam.

    Całkiem nieźle wyszedł Tobie ten wzmacniacz. Niby wszystkie podzespoły to szrot elektroniczny, a tym czasem przy odrobinie dobrej woli mogą ze sobą współgrać.

    Co do rozdzielenia sygnału audio bez utraty jego jakości, to moja rada jest następująca. Przedwzmacniacz, jakiego użyłeś (cokolwiek to jest) musi mieś jakiś wtórnik na samym wejściu, ponieważ nie sądzę, że sygnał podany na wejście wchodził do razu na regulacje niskich i wysokich tonów. Nie widzę też na płytce żadnych wzmacniaczy operacyjnych, tylko same tranzystory. Sądzę więc, że powinieneś spróbować odnaleźć po ścieżkach wyjście wtórnika emiterowego zrobionego na jakimś tranzystorze i się do niego zwyczajnie podpiąć przewodem. Gorzej, jeśli ten przedwzmacniacz nie ma wtórnika. Wtedy jesteś zmuszony do dołożenia jakiegoś zewnętrznego wtórnika do twojej całej konstrukcji, tak ja radził Ci to Tobie kolega Jarek461.

  • #9 24 Mar 2009 22:18
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.

    Proponuje dać jakiś wentylator dla zasilacza, ponieważ może szybko ulec uszkodzeniu. W tych zasilaczach nawet przy małym obciążeniu niektóre elementy intensywnie się grzeją. Wentylator nie musi pracować na pełnej mocy. Na odpowiednio obniżonym napięciu będzie pracował prawie bezgłośnie.
    Pozdrawiam.

  • #10 25 Mar 2009 12:27
    Pain
    Poziom 25  

    Dobry pomysł na wykorzystanie gratów zalegających w pokoju. Pamiętasz z jakiego modelu blaupunkta jest płytka z końcówką mocy?

  • #11 05 Kwi 2009 18:09
    xnovikx
    Poziom 10  

    witam i gratuluję udanej konstrukcji. mam następujące pytania:
    -wzmacniacz o ile pamiętam z I postu pochodzi z radia samochodowego. modyfikowałeś go jakoś czy tylko wymieniłeś zepsuteczęści, a jeśli go jakkoliwek zmodyfikowałeś to powiec jak i jakie to radio?
    -czy przed wzmacniacz to coś ważnego jeśli tak to powiec jak go zbudować i jaką pełni funkcję?
    -czy wzmacniacz z radia o którym coś wspominałeś się nagrzewa?

  • #12 08 Kwi 2009 18:51
    Villen
    Poziom 21  

    Ad 1. Tak, wzmacniacz pochodzi z radia samochodowego blaupunkta, model bodajrze bavaria CII (montowane w samochodach bmw swego czasu). Przy końcówce nic nie było zmieniane, jedynie kostki przykręcone do radiatora z jakiegoś starego durona - nie grzeje sie praktycznie w cale. Jedyną modyfikacją było dodanie rezystora bodajrze 1k zwierającego 2 punkty na płytce - bez tego po rozdzieleniu płytki końcówki mocy i reszty elektroniki radia końcówka nie grała.

    Ad 2. Przedwzmacniacz jak sama nazwa wskazuje PRZEDwzmacnia sygnał podawany na wejście, czyli zwiększa amplitude sygnału wejsciowego tak, by była ona wystarczająca dla końcówki mocy (która w cale wielkiego współczynnika wzmocnienia nie ma). Mój pochodzi sam nie wiem z czego, ma dodatkowo regulację balansu oraz tonów niskich i wysokich. Jak zbudować? Użyć google lub wyszukiwarki elektrody - pełno schematów dla najróżniejszych kości można znaleść.

    Ad 3. Nie, radiator końcówek jest praktycznie zimny nawet po długim graniu. Jedyne co się grzeje to radiatory zasilacza, ale i one przy tym obciążeniu nie są bardzo gorące.

    Dla wszystkich którzy się tak złościli o te klocki lego - już ich tam nie ma ;) Dzisiaj zamontowałem nowy potek do regulacji głośności, jutro będę kombinował jeszcze sumator na wzmacniaczach operacyjnych dla wyjścia subwoofera.
    Niestety zapowiada się dłuższe używanie tego "sprzętu" :( Miałem małą stłuczkę, która ponosi za sobą całkiem duże koszty naprawy... ;/ Więc pieniądze na nowy sprzęt poszły w błoto....