Witajcie,
Mam problem , który powtarza się od jakiegoś czasu. Kupiłem wzmacniacz Jl audio a1800d , juz 3 razy spaliły mi się tranzystory w nim. Wzmacniacz nie posiada bezpiecznika na zewnątrz i pewnie z tąd odrazu palą się końcówki. Plus mam pociągnięty z akumulatora , minus z karoserii ( przy kole dojazdowym) wzmacniacz jest przykręcony śrubami do tylnej kanapy od strony bagażnika. Zastanawiam się czy problem palacych się tranzystorów może być spowodowany tym ,że minus jest z karoseri i wzmacniacz jest przykręcony do karoseri. Co o tym myślicie ??
Ps: obciążenie na wzmacniaczu? mam głosnik orion h2 10.2 o mocy chyba 1500w rms , gdzie wzmacniacz daje przy 14,4 V 1000W max , wieć w czym tkwi problem??
Mam problem , który powtarza się od jakiegoś czasu. Kupiłem wzmacniacz Jl audio a1800d , juz 3 razy spaliły mi się tranzystory w nim. Wzmacniacz nie posiada bezpiecznika na zewnątrz i pewnie z tąd odrazu palą się końcówki. Plus mam pociągnięty z akumulatora , minus z karoserii ( przy kole dojazdowym) wzmacniacz jest przykręcony śrubami do tylnej kanapy od strony bagażnika. Zastanawiam się czy problem palacych się tranzystorów może być spowodowany tym ,że minus jest z karoseri i wzmacniacz jest przykręcony do karoseri. Co o tym myślicie ??
Ps: obciążenie na wzmacniaczu? mam głosnik orion h2 10.2 o mocy chyba 1500w rms , gdzie wzmacniacz daje przy 14,4 V 1000W max , wieć w czym tkwi problem??