Witajcie!
Zamieszczam mój problem, polegający na braku wiedzy dot. podłączenia wzmacniacza, którego posiadam Sony TA-F319R oraz korektora graficznego Technics SH-8055. Korektor posiada wejścia: Auxilarne 1x oraz dwa wejścia na kasetowe (Tape 1, Tape 2)x2. Wyjścia są proporcjonalnie takie same. Problem tkwi w tym, że nad sprzętem widnieje góra sprzętu, który jest podłaczony do wzmacniacza, ale wzmacniacz nie posiada funkcji połączenia z korektorem, lub przedwzmacniaczem. Czyli, każde urządzenie musiałbym podłączać wpierw przez korektor, a następnie do wzmacniacza w przeznaczone, podpisane wejścia, zamiast raz korektor do wzmacniacza IN, a potem OUT, tak jak miałem, wtrącając, kiedyś przerobione w Radmorze 5102. Niestety nie ja przerabiałem.
Chciałbym pominąć wszystkie połączenia korektor<=>dany sprzęt, gdyż wiadomo, że nie posiada on "Outletu" RCA przeznaczonego na tak dużą ilość sprzętu.
Wolałbym jednorazowe połączenie ze wzmacniaczem.
Dla zainteresowanych pomocą, zamieszczam tył posiadanego korektora Technics SH- 8055:
Ten korektor ma coś nie tak. Dźwięk ze źródła, bezpośrednio pod wzmacniacz wydaję się na moje "ucho" wyraźnie bardziej stereofoniczy. Zwłaszcza w tych wszystkich górach, dołkach basów, czyli słuchanych częstotliwościach 100Hz, 120Hz. A korektor Technics SH- 8055, jakby zabierał całą fonię i przekształcał ją sobie własnym korektorem na swoją. Dźwięk wydaję się "bardziej" monofoniczny. Tutaj zaznaczam, że może nie jest to wina producenta, może tak założył, patrząc też na to, że to dość zabytkowy korektor?
~-=-~
Czy da się jakoś przerobić Sony TA-F319R, żeby mieć wyjście i wejście na korektor? Może łącząc bezpośrednio z potencjometrem głośności? Na stykach wejścia.
Czy da się poprawić sterefonię zabieranego dźwieku przez korektor? Nawet bez korekcji, tylko z połączeniem przez korektor, dźwięk też jest gorszy niż bezpośrednio, bo patrzyłem (wtedy w korektorze jest taki guzik Equalizer ON/OFF). Czy winą mogą być zużyte elementy?
Zamieszczam mój problem, polegający na braku wiedzy dot. podłączenia wzmacniacza, którego posiadam Sony TA-F319R oraz korektora graficznego Technics SH-8055. Korektor posiada wejścia: Auxilarne 1x oraz dwa wejścia na kasetowe (Tape 1, Tape 2)x2. Wyjścia są proporcjonalnie takie same. Problem tkwi w tym, że nad sprzętem widnieje góra sprzętu, który jest podłaczony do wzmacniacza, ale wzmacniacz nie posiada funkcji połączenia z korektorem, lub przedwzmacniaczem. Czyli, każde urządzenie musiałbym podłączać wpierw przez korektor, a następnie do wzmacniacza w przeznaczone, podpisane wejścia, zamiast raz korektor do wzmacniacza IN, a potem OUT, tak jak miałem, wtrącając, kiedyś przerobione w Radmorze 5102. Niestety nie ja przerabiałem.
Chciałbym pominąć wszystkie połączenia korektor<=>dany sprzęt, gdyż wiadomo, że nie posiada on "Outletu" RCA przeznaczonego na tak dużą ilość sprzętu.
Wolałbym jednorazowe połączenie ze wzmacniaczem.
Dla zainteresowanych pomocą, zamieszczam tył posiadanego korektora Technics SH- 8055:
Ten korektor ma coś nie tak. Dźwięk ze źródła, bezpośrednio pod wzmacniacz wydaję się na moje "ucho" wyraźnie bardziej stereofoniczy. Zwłaszcza w tych wszystkich górach, dołkach basów, czyli słuchanych częstotliwościach 100Hz, 120Hz. A korektor Technics SH- 8055, jakby zabierał całą fonię i przekształcał ją sobie własnym korektorem na swoją. Dźwięk wydaję się "bardziej" monofoniczny. Tutaj zaznaczam, że może nie jest to wina producenta, może tak założył, patrząc też na to, że to dość zabytkowy korektor?
~-=-~
Czy da się jakoś przerobić Sony TA-F319R, żeby mieć wyjście i wejście na korektor? Może łącząc bezpośrednio z potencjometrem głośności? Na stykach wejścia.
Czy da się poprawić sterefonię zabieranego dźwieku przez korektor? Nawet bez korekcji, tylko z połączeniem przez korektor, dźwięk też jest gorszy niż bezpośrednio, bo patrzyłem (wtedy w korektorze jest taki guzik Equalizer ON/OFF). Czy winą mogą być zużyte elementy?