Czy w dzieciństwie bawiłeś się klockami Lego? Jeśli tak, to z pewnością pamiętasz te wszystkie kolorowe klocki, które można było łączyć na wiele sposobów, ale pewnie nie przypuszczałeś, że nadają się do budowy czujnika koloru. Jak widać na zdjęciu powyżej, płytka drukowana czujnika jest na tyle mała, że mieści się w pojemniku na baterię 9v (w katalogu lego numer 5391). To pudełko ma ważną zaletę, jaką jest łatwość podłączenia czujnika i 4 żyłowego przewodu do zasilania i komunikacji z otoczeniem. Układ w środku jest dokładnie opisany tutaj. Sama detekcja koloru polega na mierzeniu intensywności światła o różnych długościach fali. Do rozdzielenia światła odbitego od przedmiotu można użyć np. pryzmatu albo siatki dyfrakcyjnej. W opisywanym przykładzie zastosowano inne podejście i jako filtrów użyto kolorowych przezroczystych klocków. Podczas eksperymentowania autor doszedł do wniosku, że zielone i niebieskie klocki były zbyt jasne, więc musiał użyć kilku na raz by uzyskać wystarczająco selektywny filtr.
Źródło
Fajne? Ranking DIY
