Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seicento 900 długo kręci zanim odpali

26 Mar 2009 01:19 6498 16
  • Poziom 9  
    Witam, problem jest następujący:
    autko jest zagazowane i jeszcze do niedawna zdarzało mu się, że po zagaszeniu go na gazie, ponownie zaskakiwał po drugim kluczyku. Ostatnimi czasy poprawiło się to chwilowo i odpalał za dotknięciem (pod warunkiem, że akumulator miał na tyle prądu żeby nim zakręcić) Na początku tego tygodnia padł mi ten akumulator i przez dwa dni po postoju dłuższym niż dwie godziny odpalałem je na pożyczanym prądzie w zasadzie bezproblemowo. Wczoraj przeczyściłem wężyk łączący odmę z gaźnikiem i wymieniłem akumulator na nowy i od tego momentu autko ma kłopoty. Rozrusznik kręci jak zwariowany a autko i tak odpala dopiero po około 6-7 sekundach i to w dodatku jak się jeszcze gazem po operuje, w przeciwnym wypadku trwa to trochę dłużej. Dodam, że jak już odpali nie sprawia mu problemu czy jest na benzynie czy przełączy się od razu na gaz.
    Gdzie szukać problemu, czy w elektryce, czy może w gaźniku?
  • Poziom 11  
    Obawiam się , że tam nie ma gaźnika. Przyczyn może być wiele. Stawiam uszkodzony zawór zwrotny lub czujnik ciśnienia . Łatwo to sprawdzić. Przekręć kluczyk ( nie zapalaj)i sprawdz czy słychać pompę, i tak 2-3 razy. Jeżeli po tej operacji nie odpala szukaj dalej. Najlepiej odczytać błędy
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    a jaka instalacja gazu podciśnieniowa czy wtrysk

    Dodano po 46 [sekundy]:

    chodzi ci tylko o cieply silnik czy na zimnym tez ma problem
  • Poziom 11  
    kolego a jakie tam jest ssanie w 900? ręczne czy automatyczne ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    problemy z rozruchem występują głównie po postoju dłuższym niż ok 2-3godziny.
    ssanie w tym autku jest automatyczne, komputer podaje dawkę paliwa wtryskiwanego do gaźnika.
    jutro będę sprawdzał, czy to problem z paliwem, czy może komputer zgłupiał po tych problemach z akumulatorem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    kombinowałem trochę dzisiaj i jeśli chodzi o paliwo to napewno jest ok, bo wtrysk następuje a przepustnica jest wilgotna. przewód wysokiego napięcia na pirwszym cylindrze miał trochę przebicia, więc to poprawiłem.
    na wężu doprowadzającym gaz z reduktora do dyszy w gaźniku jest coś w rodzaju zawora elektromagnetycznego i przewody doprowadzone właśnie do tego zaworka były trochę poprzecierane więc je zaizolowałem.
    próbowałem odłączać ten przewód od tego zaworka, ale na autku nie robiło to większego wrażenia. tak samo pracowało z przewodem podpiętym jak i odpiętym. Ogólnie to powiem tak, że autko zależy jak mu się uda raz pali za dotknięciem kluczyka, a raz trzeba go trochę pokręcić i nie mam pojęcia od czego to zależy.
    może bym to zostawił, ale trochę szkoda mi rozrusznika i akumulatora mordować to jeszcze trochę podociekam problemu.
  • Poziom 19  
    A może by tak podłączyć trester i odczytać co go boli?
    często jest to wnia czujnika na wale.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    kto to wie. w najbliższym tygodniu spróbuję zabrać autko na komputer i sprawdzić, czy tam nie znajdę jakichś błędów.
  • Poziom 13  
    Dobrze jest naladować aku i przykręcić masy
    przed komputerem:):)
  • Poziom 28  
    a moze to chodzi o to?jak zgasisz nie rozgrzane auto na gazie to czesc gazu w miedzyczasie odparowuje i dostaje sie do kanalow ssacych i ponowne odpalenike wymaga dluzszego krecenia , znacznie pomaga wcisniecie gazu do oporu w celu szybszego przedmuchania silnika
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    jaworskiauto
    PostWysłany: 29 Mar 2009 16:18 Temat postu: Re: Seicento 900 długo kręci zanim odpali
    vvaldek napisał:
    a moze to chodzi o to?jak zgasisz nie rozgrzane auto na gazie to czesc gazu w miedzyczasie odparowuje i dostaje sie do kanalow ssacych i ponowne odpalenike wymaga dluzszego krecenia , znacznie pomaga wcisniecie gazu do oporu w celu szybszego przedmuchania silnika

    ej to jest myśl, tak się dzieje na zimnym silniku, albo na ciepłym jak reduktor walnięty

    jeśli chodzi o powyższe to nie to, bo autko miało problemy z pierwszym startem. jak już raz zaskoczyło to później za dotknięciem kluczyka paliło.
    nieco pomogła zmiana stacji gazowej, teraz autko pali nieco lepiej, chociaż moim zdaniem to jeszcze nie to, ale użytkowniczce to wystarcza więc zamykam temat.
  • Poziom 9  
    jeżeli to kogoś zainteresuje, to przyczyną był brak wnętrzności w jednym z zaworów. po prostu elektrozawór był spalony i ktoś wyciągnął z niego wnętrzności żeby otworzyć dostęp gazu do silnika. Puki jeszcze drugi zawór jakoś trzymał wszystko było ok, ale jak już zaczął puszczać do silnika podczas postoju przedostawał się gaz z przewodów i silnik z rana był zalany gazem więc i zaskoczyć od razu nie chciał. Wymiana elektrozaworu przyniosła efekty.
    Pozdrawiam