Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

2 Humbucker'y, aktywny + pasywny (czy możliwe?)

alternative4 26 Mar 2009 18:58 6311 17
  • #1 26 Mar 2009 18:58
    alternative4
    Poziom 9  

    Witam,

    Zastanawiam się nad wymianą przystawek w wieśle (gitara esp ltd m-50 - aktualnie oba pickupy orginalne, pasywne). Nie mam aktualnie funduszu aby wymienić oba, więc noszę się z zamiarem wymiany tylko jednego (przy mostku), a z czasem dokupienia drugiego. Po głowie chodzi mi EMG 81, lecz to przystawka aktywna, stąd pytanie czy wogóle możliwe jest zestawienie jednego pickupa aktywnego i jednego pasywnego?

    Oczywiście od biedy istnieje opcja działania jedynie na nowym pickupie (i odłączenia 2-giego oryginalnego) lecz to opcja bardzo ograniczająca, bo nie będę wtedy w stanie sensownie grać na kanale czystym (mostkowy 81 raczej do tego nadawać się nie będzie).

    Z góry dzięki za odpowiedzi i pomoc,
    Pozdrawiam:)

    0 17
  • #2 27 Mar 2009 02:27
    SarnaNuri
    Poziom 13  

    Witam kolegę wioślarza . Widzę że coraz więcej się ujawnia braci od strun.
    Zacznę może od tego, że te połączenie z aktywem EMG będzie działać tylko kwestia pozostaje czy będzie to ładnie brzmieć. Jeśli równocześnie na obu Humbach będziesz rypać to dźwięk będzie jak starej sieczkarni. Przetworniki aktyw i pasyw mają zupełnie różne charakterystki dlatego praktycznie nie stosuje się w elektrykach takiego rozwiązania. Jedno nie pasuje do drugiego. Pickupy najlepiej jak są podobne. Jest tylko jedno wyjście z tej sprawy. W tym modelu z tego co pamiętam jest możliwość przełączania miedzy pickapami i jeśli się już uprzesz na te EMG to możesz wtedy grać na każdym humbie oddzielnie. Wtedy to i owszem, można grać. Raz widziałem ktoś taki patent miał i na pasywie rąbał riffy a na aktywnym solówy. Brzmienie tego to już kwestia gustu.
    Jeszcze jedna kwestia techniczna jest. Będziesz musiał zrobić dwa oddzielne obwody bo aktyw potrzebuje zasilania z baterii a pasyw nie. Strasznie dużo będzie babrania się z tym.
    Ale powiem tak, nie rozumiem w ogóle ostatnich trendów że wszyscy chcą EMG ładować w topory. Przecież aktywniaki wydają bardzo nie naturalne dźwięki, przy shreedingu wręcz przypomina to często Pegazusa, a riffy też cienko wypadają. Żaden equalizer nie pomoże. Co innego pasywy. Pełny naturalnej barwy, chrypliwych pomruków i po prostu prawdziwej rzeźni. Nawet flazolety lepiej wybrzmiewają z lubianą "szklanką". Pasywy są bardziej mięsiste, posiadają pełniejsze pasmo, zazwyczaj mają więcej dołu czego brakuje EMG.
    Zastanów się kolego co podoba Ci się bo wybór to kwestia gustu. Z resztą zauważ że prawdziwi kozacy podstrunnicy używają pasywów, np. Petrucci. Popatrz na youtube jak słychać różne konstrukcje. Polecam obczaić Dimarzio modele Tone Zone, Air Zone albo SEYMOUR DUNCAN Hot Rodded i porównaj z tym EMG. Są jeszcze pickupy pasywne, które mają duży output rzędu 500mV np D Activator X lub X2N od DiMarzio. Zachowujemy przy tym oldschoolową barwę dźwięku oraz nie mamy problemu z przesterowaniem wzmaka. Kolejną kwestia jest też wybór magnesu: Alnico V czy ceramiczny. Po tym znowu dobrze się zastanów co Ci lepiej dźwięczy . Jak już będziesz miał jakieś przemyślenia/wnioski dawaj znać. Pogadamy .
    Jeśli jednak koniecznie aktywa chcesz to rozejrzyj się za EMG 89 lub Seymour Duncan Blackouts.
    Pozdrowienia i do usłyszenia

    0
  • #3 27 Mar 2009 10:47
    alternative4
    Poziom 9  

    Dzięki wielkie za odpowiedź:)

    Właśnie o to mi przede wszystkim chodziło - zamysł w tym przypadku jest taki, że do przesteru jak najbardziej jechałbym jedynie na aktywnym (mostkowym, bo nawet teraz jak wrzucę oba humbucki, to brzmienie jest strasznie zamulone). Neckowy humbuck potrzebny mi jest głównie do kanału czystego, jakiegoś plunkania tego typu, a wydaje mi się, że 81 dobrze by z tym sobie nie radziła.

    A z tym babraniem się, to hmmm. Właśnei też chciałbym tego chyba uniknąć:P Tzn. ten EMG (z tego co wyczytałem:P ) ma już cały układ w sobie, i z tego co zrozumiałem to coś w stylu plug 'n play (kwestia podłączenia przewodów do gał, przełącznika). Ale mogę się mylić. Ale mimo wszystko będzie wymagało to rozbicia na 2 obwody? Bo przyznam, że specjalistą nie jestem i boję się że jakbym się zabrał za babranie to skończyło by się to katastrofą:P

    A z tymi pickup'ami to na razie faza planów. Problem polega na tym, że moje wiesło na oryginalnych pickup'ach ma dość dołujące brzmienie. Ma strasznie zmulony dół + strasznie jazgotliwą górę, co składa się na straszliwą pierdziawę. Dopóki ograniczam się do pogrywnia rytmicznego na niskich dźwiękach, jest dobrze. Ale jak przejdę do melodyjek (już nawet w połowie gryfu) to uszy krwawią - straszny jazgot i masa syfu. Wyciskanie flażoletów to masakra, jeszcze chyba ani razu nie udało mi się wycisnąć w pełni poprawnego. O samym EMG 81 sporo się naczytałem opinii i wszyscy toto chwalą, zwłaszcza w połączeniu 81 przy mostku i 85 przy necku. Z tąd taki pomysł na EMG;) Ale kurczę, muszę chyba też osłuchać propozycje, które zarzucasz, bo na dobrą sprawę nie mam duzego doświadczenia brzmieniowego (a moje wymagania to: byle tylko nie ograniczało mnie jedynie do śmigania na najniższych progach i dało się grać melodyjki).

    Na pewno bardzo dużo do powiedzenia ma też piec. Pogrywam na Peavey'u Envoy (45W) + MT2. Jak tylko przepiołem się na Bandita to odpłynąłem - różnica (jak dla mnie) kolosalna. No ale w pierwszej kolejności myślę o przystawkach, bo na zmianę pieca to totalnie mnie nie stać, a pickupy może też zrobią konkretną różnicę. :)

    PS: Z tym połączeniem active + passive serio będzie tyle babrania?:P

    Pozdrawiam:)

    0
  • #4 29 Mar 2009 18:31
    SarnaNuri
    Poziom 13  

    Sorry że tak późno odpisuje, pracowity weekend.

    Zacznę od tego że znalazłem stronkę z połączeniami EMG, trzymaj
    http://www.emginc.com/content/wiringdiagrams/0230-0014a%20%20%20H%2060%2081%2085.pdf

    Wnioskuje z tego że połączenie nie powinno być jakoś niebotycznie trudne i teoretycznie jest to możliwe choć jest duże "ale". Tu jest jak 2 takie łączyć i nie ma mowy o twoim przypadku. Dalej co wyczytałem to
    jest jeszcze gorzej. Mianowicie to, że pickupy stosowane mają inną impedancję i można grać wówczas tylko na jednym z nich (jeden ma być wyciszony). Druga sprawa jeszcze to żę EMG ma silny sygnał (jak to aktyw) i zagłuszy pasywa bo ten ma relatywnie słaby sygnał. Możny wtedy na pasyw dorzucić preamp żeby dopasować głośność ale też trzeba będzie się z tym stroić. Ale to tylko teoria bo nie wiadomo czy ktoś próbował. A i jeszcze jedna nowość co znalazłem, układy pasywne i aktywne mają zupełnie inne oporności potencjometrów. Łączenie raczej nie wchodzi w grę.
    Także widzisz, same problemy Cię czekają.

    Jeszcze parę rzeczy muszę Ci powiedzieć o tych pikapach bo mnie korci. Moim zdaniem powinieneś dać sobie z tym spokój z paru innych względów. Tak na prawdę EMG jest dla tych którym słoń na ucho nadepnął bo zabierają pełne pasmo gitary, zniekształca i moduluje brzmienie, nie uwydatnia ani dźwięku drewna ani gitary. Czy zamontujesz je do mahoniowej gitary czy do deski z pleksji to będzie brzmieć tak samo.

    Obecnie grywam na basiorze ale mogę Ci powiedzieć co razem z moim kumplem wynaleźliśmy. W Ibanez RG 320 FM AM wcisną Dimarzio modele Tone Zone przy mostku i Air Zone przy gryfie i jest to dotychczas najlepsze połączenie jakie słyszeliśmy bo modeli i prób było wiele. Air Zone do cleana a Tone Zone na przester i na prawdę robi to wrażenie.

    Moim zdaniem powinieneś się pozbyć pieca i kostki bo raczej też Ci psują brzmienie. Rozejrzy się za Hughes & Kettner serii Attax. Słyszałem już cały legion pieców i ten bije większość na głowę i w tym niejedną lampę. Są w miarę tanie bo ludzie ich nie znają, nie widzą co dobre. Cały czas szukam z kumplem najlepszego brzmienia i mamy duuuuuuuże porównanie do produktów na rynku.

    A co kolega chce grać w ogóle? TO ma duże znaczenie w doborze komponentów.

    0
  • #5 30 Mar 2009 15:53
    alternative4
    Poziom 9  

    Nie ma problemu, dzięki wielkie za taki angaż w mojej sprawie:)

    Faktycznie wstawianie jednego pickupa to chyba rzecz bezcelowa. Myślałem, że będzie to poprostu wyglądało a'la "plug and play" - wyjmę starego, podłączę w jego miejsce nowego (potencjometry itd.) i tyle z tego będzie. A to są 2 różne pickupy i rzeczywiście nie wziąłem pod uwagę impedancji gał itp. Także zaniecham tych działań.

    Co do samych aktywnych, to właśnie też po części chodziło mi o zabicie brzmienia wiesła. To dość niskobudrzetowy nabytek i nie jestem pewien czy da się coś sensownego wykrzesać z niego, dlatego też chciałem wymusić jakieś konkretne brzmienie. Ale też osłuchałem te Seymour Duncun'y i muszę powiedzieć, że brzmią bardzo miło. Tylko problem zawsze się pojawia, czy jest sens dostawiać takie drogie pick'upy do tak taniego wiosła. Na harmony central wyczytałem sporo opinii, że emg kolosalnie zmieniają brzmienie (na lepsze) na słabszych wiosłach. Pasywne są sprawą już chyba bardziej indywidualną (zalężącą od wiosła - na jednym nie zrobi róznicy, na innym bajka) - przynajmniej takie mam wrażenie.

    Obaczyłem tego H&K attax, i wszystko wygląda wybornie, tylko nie cena:( Niestety brakuje złotówek na ten sprzęt. MT2 supportuje się, żeby dało się coś sensownego na brzmieniu ukręcić, pozbywając się strasznego Envoyowego jazgotu (jakby tego było mało że moje wiesło ma już w sobie straszną pierdziawę). No i nawet jakis tam efekt jest, ale problem pojawia się niestety z mocą tego piecyka - 45W nie starcza coby na próbach śmigać, więc chyba jednak rozejżę się za nowym piecem zamiast przystawkami.

    Po głowie chodzi mi Peavey Bandit - szeroko chwolony. Naturalnie wychaczony jakiś używany, bo aktualnie 1700 to nie cena jaką można by chyba dać za ten piec (rozglądam się za czymś do 1k). Sam piec dane mi było słyszeć dość często, i mam bardzo dobrą opinię na jego temat.

    No nie wiem, zobaczymy co czas przyniesie. Ogromniaste dzięki za pomoc. Pozdrawiam!:)

    0
  • #6 30 Mar 2009 22:53
    SarnaNuri
    Poziom 13  

    Czołem. Jak dla mnie to sama przyjemność. Trzeba sobie pomagać i po to jest te forum. Ciągle brakuje mi przez to działu związanego z muzyką i sprzętem. Ale do rzeczy.

    Zacznę może wiec od pieca. Co się tyczny Bandita to jak dla mnie nie jest zbyt rewelacyjny. Chociaż ma sporo zadzioru to trochę siarą zalatuje. Zapewne jakby się go rozkręciło to może i by coś pokazał. Jednak jeśli chcesz mieć prawdziwy wypierd to powinieneś na allegro poszukać tego Attaxa i to serii 100. Bankowo możesz używanego kupić poniżej 1 koła, sam w zeszłym roku sprzedałem ten właśnie model z footswichem za trochę ponad 700zł, teraz ceny poszły ciutkę w górę ale poszukaj i na pewno znajdziesz. W tej cenie to najlepsze co może być. Masz tam 4 kanały w tym Clean rzecz jasna, Crunch i 2 Leady. Preamp na lampie co jest rewelacją i pętla efektów. Jak go rozkręcisz to rozniesiesz wszystkich i zagłuszysz pałkera ;). Mocy Ci nie zabraknie. Gdybym nie grał na basie to w życiu bym go nie sprzedał ale musiałem podjąć tą trudną decyzję niestety. Dopiero skończyła się aukcja takiego jednego ale na pewno będą następne. Stał 750 zł. Mój by na Celestionie Rockdriver i ten za pewnie też. Jak koniecznie będziesz tego Bandita chciał to ujdzie ;D.

    Druga sprawa. Pomyślałem sobie że w związku z tym że dobre wiosło to podstawa to może zacznij od jego wymiany a później za piec się weź. Ten twój jest z drewna Agathis więc nie ma szału. Pozwolę sobie coś polecić więc ;). Tak więc znalazłem okazyjnie nowego Schecter Omen-6-FR
    http://www.bigbeat.pl/product_info.php?produc...=4744&osCsid=4c80a05c3c712ceb1ba723be655f8494
    Gitara nowa, na allegro jest taki 300 zł drożej wiec się opłaca. Niezłe wiosełko w tej cenie. Dobrze brzmi z deski, ładnie przenosi wibracje, dobry substain. A i ma rozłączane cewki do tego. Doskonały do ciężkiej muzy.
    Następnie na allegro jest całkiem sympatyczny Ibanez RG 370B za 800 zł. Fajne wiosełko a i cena okazyjna. Srebrny lakier ładnie utrzymany. Kolesiowi się śpieszy więc może z przesyłki zejdzię. Jest na seryjnych przystawach ale już na nich będzie brzmieć bardzo dobrze. W ogóle cała seria RG jest bardzo wygodna do grania, cienki gryf i struny blisko niego. w tym modelu jest drewno dobrze brzmiące. Tylko pochwalić.
    W sumie ten Ibanez byłby najlepszy i jest używany co dla mnie jest zaletą bo gitara jest na pewno dobrze rozegrana. Poprawia się wówczas brzmienie.

    Teraz kwestia na czym Ci bardziej zależy, czy na piecu, czy na wiośle. Prawda taka że i tak tego LTD się pozbędziesz wcześniej czy później a mimo wszystko warto mieć dobre wiosło. Szybko to byś docenił, zwłaszcza wygodę gry. Spokojnie możesz sprzedać swojego LTD i kupić któryś z tych a i na luzie jeszcze pieca zakupisz skoro masz ok 1K zł.

    Daj znać co tam przemyślisz to Ci pomogę dalej czegoś poszukać, wybrać albo doradzę.
    To mój ulubiony temat zaczyna się robić ;)

    Jeszcze ciekawi mnie co chcesz grać kolego ;D

    0
  • #7 31 Mar 2009 14:49
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Co z tego, że w preampie wzmacniacza siedzi lampa? Oprócz świecenia, wpływania na autosugestię i podnoszenia dwukrotnie ceny wzmaka niż jest warty, ona tam nic nie robi.

    0
  • #8 31 Mar 2009 18:10
    SarnaNuri
    Poziom 13  

    No chyba na głowę do pustego basenu skakałeś kolego. Wcale nie podwaja się cena tego pieca przez tą lampę. Gdzie ty znajdziesz za 750 zł combo z 4 kanałami, 100W i z głośnikiem celestion? Krótko powiem, nie znajdziesz tak dobrego jak Attax. Co do brzmienia to faktycznie jakieś kolosalnej różnicy nie robi ta żarówka ale Clean poprawia znacznie a to już coś, zważywszy na to co wcześniej powiedziałem a mianowicie żę ta lampa nie ma najmniejszego wpływu na cenę. Dzięki temu że H&K są mało popularne.

    0
  • #9 31 Mar 2009 18:44
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Za 750PLN zrobię sobie sam combo co zjada tego Attaxa na śniadanie bez popijania kawusią... ale nie każdy jest mną... niestety.

    0
  • #10 31 Mar 2009 19:15
    SarnaNuri
    Poziom 13  

    No to zrób i się pochwal bo póki co jak dla mnie to wydaje się że masz rozwiercone ego. Z resztą to nie jest temat DIY. Tu doradzamy koledze co ma kupić i tego się trzymajmy. Jak chcesz ze mną pogadać o wyższości comb DIY nad kupnymi to załóż inny temat a nie jakieś offtopy tu tworzysz.
    Dobra, nie ważne już. Rozmawiajmy na temat

    0
  • #11 01 Kwi 2009 00:46
    alternative4
    Poziom 9  

    Hmmm. Właściwie priorytetem jest piec, bo na próbach mocy braknie, więc co i rusz pożyczam jakiś piec basowy (damn!) żeby wogóle dało się coś grać. No i przyznam, że się trochę pospieszyłem z zakupem, bo pochwyciłem już niedrogiego bandita (850 ziko). Zobaczymy co z niego da się ukręcić;)

    Z wiosłem faktycznie, czasem się rozmarzę nad wymianą. Ale przyznam szczerze, że ten ltd'ek to moja pierwsza (wogóle) gitara, i choć besztam go na prawo i lewo, to za cenę za jaką udało mi się go nabyć (790zł nówka sklepowa) nie mam co narzekać. Kiedyś faktycznie dla mnie brzmiał rewelacyjnie, nauczyłem się już paru rzeczy od tego czasu, no i trochę zaczynam też więcej wymagać, ale za taką cenę myślę że to był bardzo trafny wybór (do nauki od podstaw);P Myślę, że na razie bandit mi trochę posłuży, to będę mógł skupić fundusze w następnej kolejności na wiesło i zaprzedać ltd'ka. Nie omieszkam przebadać tego jebaneza w jakowym sklepiszczu bo bardzo mnie zaintrygował. Faktycznie słyszałem sporo opinii o wygodzie.

    Z ogrywania to przede wszystkim klimaty hard rockowo - metalowe. Heavy, nieśmiało powerek - sabbaci, majdanki, metallica i blind guardian po trochu. Aspiracje na jakiś progresyw/psychodelic (dream theater, floydzi, ayreon), ale niestety umiejętności stanowią barierę:P

    Pozdrawiam:)

    0
  • #12 01 Kwi 2009 21:22
    SarnaNuri
    Poziom 13  

    Wszystko kwestia praktyki ;)

    Jeśli Ci się podoba brzmienie tego bandita to myślę że posłuży tobie przez kilka porządnych gigów. Moc będzie z tobą. Tylko używaj przesteru a pieca a nie z kostki bo będzie grzać siarą ;).

    Co do gitary to jak poszukasz to na pewno RG wyhaczysz fajowe czy tam co innego dobrego.

    Gdybyś miał jakieś pytania to pisz na priva do mnie.

    Pozdrawiam \m/

    0
  • #13 25 Lut 2013 14:23
    exodus92
    Poziom 2  

    Witam serdecznie forumowiczów interesujących się wiosełkami. Ze względu, że ten temat powstał już to nietworzyłem nowego i piszę do was z zapytaniem apropo podłączenia dwóch przystawek wymienionych tak jak powyżej w tytule. Może przedstawie swoją sytuację dla leprzego oglądu całej sprawy.

    Jestem aktualnie posiadaczem gitary z lat 70 firmy Framus. Pierwszy właściciel, którego na oczy niewidziałem, bo kupiłem ją od drugiego za małe pieniądze zrobił niezły sajgon wewnątrz gitarki. Generalnie po długich dochodzenia doszedłem do wniosku takowego. Przy mostku jest pickup firmy EMG bodajże o symbolu 81 podpięty pasywnie co dziwne, a drugi pickup to przy gryfie jest i to orginalnie był pickup bridgeowy. Z tą 81 jest taka sprawa, że ona mi gra 3 razy ciszej niż ten pasyw. Czemu tak jest to jedyny Bóg wie, ale gra. Podpięcia do baterii ona nie ma. Wygląda na to tak jak by ktoś się jej pozbył. A i ta pasywna ma trzy kable. Znaczy się dokładnie dwa i jeden oplot. A i oczywiście są w tej gitarze dwa różne kondensatory. Rzeknę, że to po prostu wielki sajgon.

    Nie stać mnie niestety aktualnie na wymiane przetworników, bo z chęcią bym wrzucił tam Merliny Legendy ceramiczne. Więc z braku aktualnie funduszy proszę o pomoc w ewentualnym rozrysowaniu schematu podłączenia układu aktywno-pasywnego. Niestety w elektronice gitarowej i jakiej kolwiek innej jestem zielony, więc ewentualnie mogę komuś później bliżej opisać cały problem. Pozdrawiam i dziękuje za pomoc.

    0
  • #14 26 Lut 2013 09:17
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
  • #15 26 Lut 2013 10:35
    exodus92
    Poziom 2  

    Trzech gitarzystów oglądało tą przystawke i doszli do wniosku, że to 81. Nie wiem co to znaczy złącze, bo tylko znam to wszystko z opowieści ze względu, że jestem niewidomy. Mogę ewentualnie ci zdjęcie wysłać przystawki od spodu. Wiem, że ma tak jakby kabel do baterii i do podłączenia, ale jak by były ucięte. I tak generalnie opieram się na tym co ktoś mi przekazał, dlatego się pytam. Z resztą ten EMG był tam wkładany ze 10 lat temu. A to, że gra jest spowodowane chyba tym, że któryś kabel jest bodajże do masy podpięty i idzie do niej jakiś prąd. Ale i tak gra ciszej od pasywa przy gryfie o jakieś 2/3. Z resztą wogóle ta orginalna pasywna z lat 70 ma ze trzy kable, które też cholera wie jak podpiąć jak się rozlutuje. Mam niby, że zdjęcia przystawki EMG od spodu i zdjęcie switcha oraz gał od tyłu. Naprawde gitara marzenie, ale ktoś spie... sprawe. A ze względu, że niewidomy jestem to zatrudniłem szpaler ludzi do tego, a narazie nikt nie kuma co tam się wogóle dzieje w niej w środku. A mój ojciec jest chętny do pomocy mi, ale z niego słaby elektronik jest dlatego tu się was koledzy pytam o co chodzi i z czym to jeść.

    0
  • #16 26 Lut 2013 18:51
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    aktywne EMG nie mają żadnych specjalnych kabli do podpięcia baterii. Przystawka ma złącze bodajże 3 pinowe do podłączenia kabli, a nie kable wystające z przystawki. EMG produkuje też przystawki pasywne, więc niekoniecznie musi być to przystawka aktywna.

    0