Witam
Tydzień temu kupiłem E46 330, 4 dni temu zaczęły się kłopoty z alarmem. Samoczynnie się włącza. Wygląda to następująco: drzwi się ryglują, następnie alarm się uzbraja (kontrolka sygnalizująca pod lusterkiem pulsuje) później zaczyna powoli mrugać i po jakimś czasie bez wyraźnej przyczyny z zewnątrz alarm się aktywuje. Czasem minie 2 czasem 6 godzin zanim się włączy, nie ma reguły. Sterowanie alarmem z pilota, pierwsze naciśnięcie LOCK zamyka samochód, drugie naciśnięcie powoduje zbrojenie alarmu - przynajmniej ja to tak rozumiem. Na podstawie zachowania kontrolki alarmu pod lusterkiem zauważyłem, że nie zawsze drugie naciśnięcie LOCK powoduje zbrojenie alarmu (kontrolka nie pulsuje). W takim wypadku alarm włącza się mniej więcej po minucie od zamknięcia samochodu. Ma ktoś jakieś pomysły dotyczące rozwiązania tego uciążliwego problemu. W nocy wstawałem 4 razy (tyle razy słyszałem alarm)
. Proszę o pomoc.
Tydzień temu kupiłem E46 330, 4 dni temu zaczęły się kłopoty z alarmem. Samoczynnie się włącza. Wygląda to następująco: drzwi się ryglują, następnie alarm się uzbraja (kontrolka sygnalizująca pod lusterkiem pulsuje) później zaczyna powoli mrugać i po jakimś czasie bez wyraźnej przyczyny z zewnątrz alarm się aktywuje. Czasem minie 2 czasem 6 godzin zanim się włączy, nie ma reguły. Sterowanie alarmem z pilota, pierwsze naciśnięcie LOCK zamyka samochód, drugie naciśnięcie powoduje zbrojenie alarmu - przynajmniej ja to tak rozumiem. Na podstawie zachowania kontrolki alarmu pod lusterkiem zauważyłem, że nie zawsze drugie naciśnięcie LOCK powoduje zbrojenie alarmu (kontrolka nie pulsuje). W takim wypadku alarm włącza się mniej więcej po minucie od zamknięcia samochodu. Ma ktoś jakieś pomysły dotyczące rozwiązania tego uciążliwego problemu. W nocy wstawałem 4 razy (tyle razy słyszałem alarm)