Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Voyager klimatyzacja migające światła

28 Mar 2009 11:02 6853 14
  • Poziom 10  
    Witam szanownych użytkowników elektrody.
    Mam problem dotyczący klimatyzacji w samochodzie Chrysler Voyager (z silnikiem VM 2,5TD). Problem dotyczy oleju w układzie klimatyzacji. Robiłem serwis i podczas odzyskiwania czynników nie odzyskanoi wogołe oleju. Czy ktoś wie ile trzeba wtłoczyć oleju do tego auta.
    Będę robił serwis niedługo to w trybie ręcznym podam olej do układu.
    Z góry dziękuje za odpowiedź
    Piotrek
    ps. gg 4525955
  • Poziom 43  
    Napewno odzyskano ale sa to niewielkie ilosci.podczas napelniania dodaje sie 10-15ml.
  • Poziom 12  
    Sprężarka ma określoną ilość oleju ,określona przez producenta.Najlepiej co kilka lat wymienić na nowy bo traci swoje właściwości .Zbyt mała ilość morze spowodować zatarcie sprężarki
  • Poziom 12  
    Wazne jest ile gazu odzyskałes bo mogło nie być z czym odzyskac oleju ??
  • Poziom 12  
    Ja tez mam '99 Voyagera 3.8l od dwóch miechów i od samego początku jak włączałem klime to za każdym razem jak się włącza sprężarka w każdym cyklu to z okolic parownika słyszę kilku sekundowe syczenie. Klima normalnie chłodzi ale w poprzednich samochodach nie miałem takiego syczenia więc umówiłem się w serwisie Opla na serwis klimy.
    Pracownik serwisu podpiął stacje obsługi i po kolei:

    Odzysk czynnika 820gr i 0 oleju :smt087 po około 15min wyskoczył błąd "za długi czas odzysku"
    Zrobił próżnie, manometry pokazują -1bar i po dwudziestu minutach "układ nieszczelny"
    Wtłoczył 900 gram czynnika i troszkę oleju o ile dobrze pamiętam to 10ml i kazał odpalić silnik i klime.
    Klima odpaliła, niskie ciśnienie spadło do 1.6 a wysokie do 17 po czym nastąpiło włączenie się wiatraków i spadek ciśnienia poniżej 10, następnie już przy włączonych wiatrakach LP 1.6-2.1, HP 7-11. Niestety ale gość nie miał termometru żeby sprawdzić jakia jest tempeartura na wylotach ale na moja ręke jest takie sama jak wcześniej czyli pewno oscyluje 5-7 stopni.
    Gostek poświecił ultrafioletem ale nie wiadomo czy wcześniej był w układzie kontrast więc trzeba bedzie troche pojeżdzić żeby znaleść tą nieszczelność o ile ona jest bo przecież wcześniej klima działała.
    Czy ktoś z Was się orientuje dlaczego wyskoczył ten pierwszy błąd w czasie odzysku? Czym to może być spowodowane? Dlaczego maszyna nie wyssała grama oleju?
    najważniejsze to syczenie nadal występuje:cry:

    Acha czy ktoś z Was spotkał się z opinią że to wina osuszacza? Ja nie bardzo mogę się do tego przekonać gdyż osuszacz znajduje się przy chłodnicy a syczenie dobiega z okolicy parownika, ale troche zdesperowany tym faktem zamówiłem na allegro nowy osuszacz i jak podjadę na poświecenie ultrafioletem to zlece im wymiane tego osuszacza.
  • Specjalista elektryk
    Witam. Znam ten temat z innego forum. Kolega "milejow" ma rację 10 do 15 ml oleju. A filtr-osuszacz to ważny element, kto nie chce niech nie wymienia i niech szuka usterki jak mu szkoda 100 PLN na osuszacz. Testowałem to na sobie. Pozdrawiam.
    PS. Kolego "luknk" - dokładnie, "z pustego i Salomon nie naleje":D
  • Poziom 12  
    Według instrukcji 250nl .Przy napełnianiu klimy jest wskazana wymiana oleju .Ulega starzeniu ,i zanieczyszcza się
  • Poziom 15  
    laniem na pałe można przeoleić układ,jak rozbierzesz wszystko wypłukasz go to wtedy wlej tyle co trzeba.olej jest w całym układzie nie tylko w komp.
  • Poziom 11  
    Witam

    Po prostu maszyna zasygnalizowała za długi czas oczekiwania na odparowanie resztek gazu w układzie (jak się rozpręża to się ochładza, a jak jest zimny np. osuszacz to wolno z niego odparowuje gaz ) to nie jest zły objaw.
    A syczenie pochodzi albo z zaworu rozprężnego albo z dyszy dławiącej (nie wiem jak jest w tym układzie) i to też nie jest zły objaw

    A co do uszczelnienia to zdarza się że jakiś o-ring nie trzyma podciśnienia ale przy normalnym roboczym ciśnieniu jest szczelny bo uszczelni się pod wpływem ciśnienia i to też nie jest powód do paniki

    a osuszacza bym nie ruszał bo przy próżni on się osusza i niema potrzeby wymiany chyba że jest przepchany co skutkowało by jego oszronieniem jeżeli tak nie jest to zostaw stary
  • Poziom 42  
    Zasadniczym pytaniem jest czy tuż przed serwisem klimy owa klima pracowała czy nie. Jeśli pracowała to odzysk oleju jest znikomy jako że olej wraz z R134 jest rozniesiony po całym układzie. Zasada jest prosta, jeśli sciągamy czynnik i napuszczamy na nowo w prawidłowej ilości to tylko tyle oliwy ile zeszło. W przeciwnym wypadku po 3-4 napełnieniach jest połowa układu zapełniona olejem. Oczywiście po płukaniu układu - gdy jest całkowicie opróżniony - zalewamy olejem w takiej ilości jak podaje producent.

    Natomiast jeden z powyższych opisów pokazuje znacząco wyższość manualnej maszyny nad full automatem...
  • Poziom 10  
    - - Nie mogę założyć nowego tematu z przyczyn technicznych, dlatego jest to kontynuacja. - -

    Witam, i liczę na pomoc szanownych użytkowników. Problem dotyczy gumowego sprzęgiełka, który łączy sprężarkę klimy z czymś innym, nie wiem co to dokładnie jest. Kto ma taki model samochodu, na pewno będzie wiedział o co mi chodzi. Otóż owo sprzęgiełko już drugi raz mi się po prostu strzępi. Dzieje się tak dlatego, że narażone jest ono na duże obciążenia podczas gdy sprzęgło elektromagnetyczne załącza sprężarkę. Ciekaw jestem czy to typowy objaw tego rozwiązania, bo raczej o jakimś wadliwym montażu tej części nie ma mowy. Detal był kupiony w serwisie, bo zamienniki nie są dostępne. poprzednie, to które było zamontowane w samochodzie jak go kupiłem spotkał taki sam los.
    Ja uważam to za bardzo złe rozwiązanie, bo w innych markach i nawet w modelach benzynowych Chryslerów V, sprężarka napędzana jest paskiem a nie takim wynalazkiem.
    Czy może ktoś miał taki problem?
  • Poziom 9  
    kortyleski napisał:
    Zasadniczym pytaniem jest czy tuż przed serwisem klimy owa klima pracowała czy nie. Jeśli pracowała to odzysk oleju jest znikomy jako że olej wraz z R134 jest rozniesiony po całym układzie. Zasada jest prosta, jeśli sciągamy czynnik i napuszczamy na nowo w prawidłowej ilości to tylko tyle oliwy ile zeszło. W przeciwnym wypadku po 3-4 napełnieniach jest połowa układu zapełniona olejem. Oczywiście po płukaniu układu - gdy jest całkowicie opróżniony - zalewamy olejem w takiej ilości jak podaje producent.

    Natomiast jeden z powyższych opisów pokazuje znacząco wyższość manualnej maszyny nad full automatem...


    Nie każda maszyna full-auto to coś złego.

    Zazwyczaj gdy robi się obsługę klimatyzacji ( nie nazywajmy tego nie fachowo napełnianiem ) z układu jest"wysysany" cały czynnik wraz z olejem wilgocią, i ogólnie wszystkim co tam jest, przez kilkanaście minut na cały układ działa próżnia, jakieś -1bar. Więc nie rozumiem skąd przekonanie że olej zostaje w układzie. A maszyny które same dozują olej to chyba rzadkość, nawet najnowsze maszyny, które wszystko robią za Ludzi, wołają jak trzeba olej dać.
  • Poziom 9  
    Witam, mam pytanie które troszeczkę odbiega od tematu rozmowy. Mianowicie mam Voyagera z 2000r i po zimie śmierdzi jak sie włączy klime. Domyślam się, że jest to spowodowane brudnym, zagrzybiałym filtrem kabinowym, bo podobną sytuacje miałem w golfie. Tylko jakby ktoś mi jeszcze powiedział gdzie znajduje się takowy filtr w Voyagerze bo ja nie moge go znaleźć to byłbym bardzo wdzięczny :)
  • Poziom 23  
    Pod nogami pasażera ,jeśli takowy występuje ,bo nie każda wersja je miała .