Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Brak regulacji prądu spawania w spawarce Bester SPD315

wadi2000 28 Mar 2009 19:01 9290 28
  • #1 28 Mar 2009 19:01
    wadi2000
    Poziom 11  

    Witam!
    Przeczytałem wszystkie dostępne posty na ten temat i sprawdziłem chyba wszystkie możliwości. Problem jest więc jakiś nietypowy.
    Spawarka przestała spawać nagle podczas cięcia blachy- tak powiedział mi jej poprzedni właściciel. Znalazłem uszkodzoną diodę D6. Objaw był taki, że napięcie na biegu jałowym wynosiło ok. 54,5[V] i powstawał tylko maleńki łuk podczas próby spawania.
    Po wymianie diody napięcie na biegu jałowym wynosi 64,4 [V] i nie ma regulacji prądu spawania a ew. próba spawania pokazuje, że prąd spawania jest bardzo duży.
    Przejrzałem i posprawdzałem wszystko co było możliwe:
    - połączenia, luty,
    -elementy na płytkach pomierzyłem (czynne i bierne-z wyjątkiem kondensatorów, które potraktowałem tylko omomierzem),
    - wymieniłem wzmacniacze oper. MAA502( były dobre jak się okazuje) w regulatorze napięcia i na płytce UKW-6,
    -diody, tranzystory ( w tym mocy) są sprawne ( część wylutowałem dla dokładnego sprawdzenia),
    -potencjometr regulacyjny i pr-ki sprawne, (opornik R5 dobry również),
    -przełącznik lokalne-zdalne -zlutowałem odpowiednie przewody-wykluczony,
    - styki przekaźnika PK14 na płytce UKW-6 wyczyszczone, przekaźnik sprawny,
    - napięcie na zasilaczu daje się ustawić na 2 x 15,0 [V] bez problemu,
    - opornik R0 dobry,
    - wszystkie trafa impulsowe posprawdzałem omomierzem po odłączeniu przewodów. Porównywałem oporności między nimi. Takie same= dobre?
    Na katodach tyrystorów napięcie wynosi na każdym z nich 27 [V].
    W momencie startu, po dłuższym postoju pojawia się na moment napięcie 67-68 [V] ( dokładnie tyle powinno być) i spada zaraz do 64,4 [V].
    Regulacja pr-ką na płytce regulatora napięcia RT20 nic nie zmienia.

    Co przeoczyłem? Przyznam,że brak mi pomysłów. Proszę o jakieś podpowiedzi!
    Za chęć pomocy wielkie dzięki z góry!

    0 28
  • #2 28 Mar 2009 20:22
    zubel
    Warunkowo odblokowany

    Sprawdź bocznik

    0
  • #3 28 Mar 2009 21:18
    wadi2000
    Poziom 11  

    Czyli? Wiem gdzie jest i co to jest. Czyściłem jego styki z przewodami, jest do niego podłączony opornik R5 1.5 kΩ.
    Czy o to chodziło?

    0
  • #4 28 Mar 2009 21:58
    zubel
    Warunkowo odblokowany

    Czy bocznik nie jest nadpalony

    0
  • #5 28 Mar 2009 22:36
    wadi2000
    Poziom 11  

    Bocznik wygląda raczej na dobry. Pręty -cztery-są białawe (farba?), ale nie nadpalone. Wygląda całkiem solidnie.

    1
  • #6 29 Mar 2009 01:49
    zubel
    Warunkowo odblokowany

    Sprawdź ten przy elektronice ten kawałek drutu wygiętego w kształcie litery U zamocowanego do listwy łączeniowej,konkretnie połączenia czy przewody dobrze trzymają się w zaciskach

    0
  • #7 29 Mar 2009 10:35
    wadi2000
    Poziom 11  

    Dziękuję za już otrzymane sugestie Zubel!
    Mówiąc szczerze nie wiem o jakim boczniku w kształcie U piszesz. Nie widziałem nic takiego przy elektronice. Możesz przybliżyć mi to zagadnienie?
    Zaraz zresztą także sam poszukam tego na schemacie. Może ktoś coś wyrzucił wcześniej. Spawarka jest z 1980 roku.
    Ale w bdb stanie. Pomijając fakt że nie działa jak należy :|
    Oczywście wszystkie zaciski przeglądałem, kontrolowałem stan przewodów, dokręcałem śruby zaciskowe. Poprawiałem luty o wątpliwym wyglądzie ( jak detektyw przez lupę je sprawdzałem).
    Czy do regulacji spawarki niezbędne jest użycie oscyloskopu?

    Czy chodzi o przewód poprowadzony między dwoma wtyczkami dochodzącymi do poziomej płyty z gniazdami płytek elektroniki? Jeśli tak, to ten jest, ale przyjrzę mu się dokładnie ( ale po południu, a raczej wieczorem). Mówiąc szczerze nie poświęciłem mu szczególnej uwagi- poza kontrolą wizualną. Sprawdzę

    1
  • #8 29 Mar 2009 21:28
    wadi2000
    Poziom 11  

    Więc rzuciłem okiem na sugerowany przewód i niestety jest i ma się dobrze:cry:
    Cóż- pozostaje dręczyć się z płytkami i cierpliwie szukać tam przyczyny:|

    Ale gdybyście szukali wzorowo wyczyszczonych połączeń elektrycznych, to zapraszam do mojej (niedziałającej jeszcze) spawarki:D

    0
  • #9 30 Mar 2009 00:35
    DIZZI
    Poziom 17  

    Zamień kolejność faz we wtyku zasilającym , ja też
    w pracy miałem taką zagwozdkę po wymianie wtyczki
    zasilającej ,chodzi ot że silnik wentylatora ma kręcić się w określoną stronę i jest jakieś zabezpieczenie ,a jest trójfazowy i zamiana faz
    powoduje kręcenie się w odwrotną stronę a za tę
    odwrotny przepływ powietrza i złe chłodzenie .

    0
  • #10 30 Mar 2009 01:39
    zubel
    Warunkowo odblokowany

    Sprawdź termik na radiatorach taka mała pastylka

    0
  • #11 30 Mar 2009 07:26
    wadi2000
    Poziom 11  

    Dizzi- to ćwiczyłem na wstępie, podczas pierwszego uruchomienia. Później próbowałem zamieniać kolejność faz przy wejściu na płytkę elektroniki, przed zespołem trnsformatorów. Ta druga próba nie dawała zadnych efektów. Dzięki za informację.

    Co do termika- mówiąc szczerze już go szukałem, ale jakoś bez przekonania, tzn patrzyłem na radiatory i nie widziałem nic takiego. Może być, że gdzieś ktoś kiedyś to usunął. Wiem, że ta maszyna była w naprawie gdzieś przed laty. Może wtedy usunięto to zabezpieczenie.
    Do niego muszą iść jakieś przewody i nic takiego nie widziałem. Poszukam jeszcze raz.
    Również dziękuję za chęć pomocy! :D
    A takie pytanie dodatkowe: Kodensatory wymieniać? Elektrolity na pewno warto zmienić, ale chodzi mi o pozostałe?


    Witam wszystkich!
    Niestety niewiele się zmieniło w przypadku mojej spawarki. Wczoraj (wtorek) podjąłem próbę dogłębnego sprawdzenia opornika bardzo dużej mocy R0 niskoomowego. I nawet się ucieszyłem kiedy wylutowałem jedną z końcówek podłączeniowych jednego z bliźniaczych oporników.. Była czarna, nie zabielona nawet cyną. Oczywiście pomyślałem-mam cię.
    ... i niestety nie mam.
    Cały czas napięcie jakie udje się ustawićto 64,4 [V]. Stabilne. Ale próba spawania kończy się zawsze dużym prądem spwania...
    Opisałem to, bo cały czas mam nadzieję, że wpadnie coś do głowy którejś z osób na forum ...albo w końcu sam znajdę powód w akcie desperacji... Idea
    Pozdrawiam!

    1
  • #12 05 Kwi 2009 09:29
    tom71
    Poziom 19  

    Witam wszystkich, a w szczególnie autora postu! Otóż mam ten sam problem i też zrobiłem tyle samo roboty przy takiej samej spawarce. Jeżeli mógłbym się czymś podzielić, to tym ,że problem z zamianą faz rozwiązuję montując z tyłu na obudowie gniazdo z przełącznikiem lewo - prawo 400V/32A i wtedy nie biegam niepotrzebnie. Ale co do tej spawarki. Naprawiłem tych SPD 315 kilka, ale z tą mam taki sam problem co Ty. Jutro powalczę jeszcze raz z zimnymi lutami, ale w końcu ją zrobię, a znając życie, to będzie to jakiś mały szczególik, który przeoczyłem.Powodzenia.

    0
  • #13 06 Kwi 2009 07:49
    wadi2000
    Poziom 11  

    Witam!
    Cieszę się, że ...(żartowałem...!)...
    Nie cieszę się z nieszczęścia Toma 71 ale z tego, że rosną szanse na znalezienie przyczyny usterki.
    Poświęciłem w międzyczasie ( od ostatniego postu) trochę czasu na tą spawarkę. Doszedłem do tego,że winna będzie elektronika sterująca.
    Po poprawieniu lutów na płytce regulatora napięcia ( które wcześniej sprawdzałem w miarę dokładnie) pojawiło się napięcie 68,8 [V]. Ale nadal bez możliwości regulacji prądu spawania.
    Zachęcony tym postępem rzuciłem się do poprawiania pozostałych lutów. Niestety... jestem w punkcie wyjścia. Tzn. podczas lutowania zrobiłem mostek nitką cyny na płytce podstawy i spaliłem przez to tranzystor BC211 na płytce sterownika. Napięcie biegu jałowego spadło do 60,0 [V]. Prąd spawania stał się bardzo mały- jak na początku.
    Co ciekawe po założeniu drugiego sterownika jest to samo ( mam na myśli napięcie jałowego biegu).
    W każdym razie udało mi się ustalić - po podłączeniu oscyloskopu samochodowego, ale bardzostarego typu, że sygnał dochodzący do bramki jednego z tyrystorów ma zdecydowanie inny kształt od dwóch pozostałych. To nietrudno wymyślić, ale tu dodatkowo widać, który to kanał-faza. Sprawdziłem dokładniej elementy sterownika tego podejrzanego kanału i..nic nie znalazłem.
    Mam drugą plytkę sterownika i niestety to samo. A wszystkie elementy na niej wydają się być sprawne... Zachowanie zaś spawarki podczas pracy na obu płytkach jest takie samo.
    Podstawiłem inny tyrystor (nowy) w ten kanał. Efekt żaden, czyli to nie jest sprawka tyrystora.
    Na płytce głównej elektroniki zlutowałem kiedyś trzy przerwane ścieżki. Jak mi się teraz wydaje te przerwy były wykonane fabrycznie. Odtworzę je.
    Takie same, co do sposobu wykonania znalazłem w sobotę na płytce zasilacza. Więc pewnie muszą być .
    Planuję jeszcze jedno- zmianę miejscami transformatorów impulsowych z obserwacją sygnału na tyrystorach. Może tam jest problem?
    Tom 71 -nie zapomnij napisać jak coś znajdziesz!
    Ja oczywiście też dam znać, gdybym znalazł przyczynę.
    Pozdrawiam!

    0
  • #14 07 Kwi 2009 20:26
    tom71
    Poziom 19  

    Witam wszystkich! Podjąłem walkę dzisiaj, ale jak szybko zacząłem, tak jeszcze szybciej skończyłem. Dowiedziałem się przy okazji, że własciciel próbował mierzyć się sam z elektroniką w spawarce i faktycznie, przygladając się płytce z takiej samej spawarki zauważyłem ,że w miejscu BC 177 jest wstawiony BC 107, podstawiłem szybko dobrą płytke i lipa, ale ja mam napięcie na jałowym 87V .Myślę, że w moim przypadku ,to walka o honor, bo spawarka jest tak zaniedbana, że szkoda gadać. Może jeszcze przed świętami ją ruszę, no i dam Ci znać wadi jak coś znajdę. Aha - a BD 137 był odwrotnie wlutowany, także plytka do poprawki . Martwi mnie to napięcie. Tyrystory dobre, pastylka też. Pozdrawiam.

    0
  • #15 08 Kwi 2009 20:18
    wadi2000
    Poziom 11  

    Witam!
    Kolejny kroczek zrobiony ... ale spawarka jeszcze nie słucha.
    Sukces polega na tym, że mam dobre napięcie w stanie jałowym 68,5[V]. Po ostatnio opisanych perypetiach wymieniłem uszkodzony tranzystor i odtworzyłem przerwy na ścieżkach płyty podstawy elektroniki (tej z gniazdami typu Canon). Nadal jednak prąd spawania ( jest bardzo duży) nie daje się regulować... :cry:
    Co ciekawego zauważyłem- może przyda Ci się ta informacja Tom71- po włożeniu płytki sterownika nowszej, zapasowej, miałem napięcie jałowe na poziomie 74 [V]. Wyłączyłem zasilanie, zmieniłem płytkę na oryginalną nie ruszjąc nic więcej i po ponownym uruchomieniu napięcie ustaliło się na poziomie 68,5 [V] od razu. Ale i na tej płytce regulacji prądu spawania (dużego) brak.
    Ten nowszy sterownik ("zapasowy") ma tranzystory BD 137. Oryginalny ma BC211. Może to sprawka jakichś zmian w opornikach podczas modernizacji konstrukcji. Dodam,że podczas każdej z wcześniejszych prób zauważałem zawsze różnicę napięć. A podczas sprawdzania zarówno jedna jak i druga płytka wydają się mieć sprawne elementy.
    To tyle uwag z dzisiejszej nierównej walki.
    Nadal prowadzi spawarka... niestety.
    Pozdrawiam wszystkich!

    0
  • #16 09 Kwi 2009 20:04
    TR
    Poziom 11  

    Po pierwsze ważne jest, aby z płytki ZP-14 wychodziły odpowiednie napięcia tzn. pomiędzy pkt30 a pkt32 (+15V); pomiędzy pkt30 a pkt28(-15V). Jeżeli napięcia są dużo wyższe (uszkodzone stabilizatory) można się spodziewać uszkodzonych wzmacniaczy operacyjnych!

    Po drugie przełącznik w położeniu dla miejscowego zadawania prądu spawania - oczywiste:D

    Po trzecie ważne jest jeżeli naprawiamy (po fachowcu) sprawdzić czy są właściwe obroty wentylatora - kierunek
    Poza tym należy sprawdzić podłączenie przewodów fazowych wchodzących na płytkę układu sterowania tyrystorowego US-6 - kolejność faz RST czyli inaczej mówiąc faza która zasila dany tyrystor musi odpowiadać fazie wchodzącej na moduł sterowania z którego wysterowywana jest bramka tego tyrystora.

    Po czwarte należy po każdej ingerencji w elektronikę np. wymiana tyrystora ustawić współbieżność sterowników potencjometrami PR1, PR2 ,PR3 na płytce STB-6

    Powodzenia

    0
  • #17 09 Kwi 2009 21:00
    tom71
    Poziom 19  

    Witam! Spawarka działa, ale dzięki za rady TR, chociaż o kierunku obrotów wentylatora i kolejności faz ,już tu pisaliśmy, ale dzięki. Uszkodzonybył przełącznik zakresów tzn. kurz i wilgoć zrobiły swoje. Była też poluzowana jedna ze śrub. Wszystkie polączenia wyglądają jak nowe i nie ma już śladu po awarii, ale walczyłem z nią prawie 3 godz. Pozdrawiam. A Tobie wadi życzę cierpliwości a wszystkim Wesołych Świąt.

    0
  • #18 10 Kwi 2009 19:31
    wadi2000
    Poziom 11  

    Witam!
    Gratuluję Tom71 znalezienia usterki! I dziękuję za wsparcie.
    Z tego co napisałeś wnioskuję, że naprawiałeś SPB 315, bo w SPD 315 nie ma przełącznika zakresów (ma regulację tyrystorową).
    Moja spawarka nadal odmawia współpracy. Przyglądałem się troszkę sprawie kolejności faz, nawet próbowałem zmieniać przewody miejscami przy wejściu na płytkę U6. bez rezultatu. Ale zmieniałem tylko dwa przewody miejscami. Mogłem nie trafić?
    Nadal mam stabilne 68,3 [V] na biegu jałowym i bardzo duży prąd spawania.
    Cóż dla początkującego w naprawach spawarki hobbysty nie może być łatwo :roll:
    Pytanie do TR- w jaki sposób kontroluje się współbieżność pracy tyrystorów. Czy przynajmniej dwukanałowym oscyloskopem?
    To będę miał problem...:cry:
    Może rankiem pokombinuję jeszcze przy tej upartej maszynie...

    Wszystkim- ja również -składam najlepsze życzenia świąteczne!

    0
  • #19 11 Kwi 2009 13:50
    tom71
    Poziom 19  

    Witam i przepraszam za zmyłkę. To rzeczywiście SPB a nie SPD. Mamy w firmie SPD 315 i 400 i niestety obie działają niezawodnie. Może kilka dni odpoczynku od spawarki wadi? :) P.S. Obstawiam u Ciebie ,że to tyrystor. Pozdrawiam.

    0
  • #20 11 Kwi 2009 20:55
    wadi2000
    Poziom 11  

    Jestem po kolejnych próbach.
    W ślad za sugestią TR pobawiłem się trochę kolejnością faz przy wejściu na płytkę US-6. Znalazłem - metodą prób i błędów taką kombinację połaczenia, że mogłem nawet wyspawać kilka elektrod fi 2,5. Ale to nadal nie jest to co ma być.
    Tak jak napisał TR sprawdziłem napięcia +15.0 [V] i -15.0[V] na zasilaczu,-są, 68 [V] stan jałowy jest, fazy ustawiłem, bo tylko w tym jednym położeniu jest równe 68,0[V]. Próbowałem regulować współbieżność Pr-kami.
    Jak napisałem coś się poprawiało po tych regulacjach, tak że wyspawałem kilka elektrod, ale nadal nie mam wpływu na wielkość prądu.
    W każdym razie jakiś maleńki postęp dzięki Waszym podpowiedziom jest :lol:
    Tom71- jak wywróżyłeś - dwa dni spokoju dla spawarki i dla mnie!
    Co do tyrystorów- jednego już podmieniałem na próbę. Jaki problem? Podstawię nówkę pod oba pozostałe po kolei, może i tego trzeciego jeszcze raz przetestuję po zmianie faz. Musi być jakiś powód!

    Proszę wszystkich czytających o cierpliwość!

    Napisałem, że pierwszy raz naprawiam spawarkę i gdyby to była typowa usterka (albo obok niej doświadczony elektronik) to już byłoby może po sprawie...
    Dziękuję za wsparcie.Pozdrawiam!

    0
  • #21 13 Kwi 2009 20:42
    DIZZI
    Poziom 17  

    Sprawdź przełącznik który odpowiada za przełączanie zadawania prądu zdalnie ,może mieć zły kontakt
    i potencjometr zadawania nie jest przez niego" podłączony".
    Sprawdź czy zmienia się napięcie na suwaku tego potencjometru bo może wyglądać super a jest uszkodzony.
    Domniemam po tym że kręcąc pr od kolejnych faz coś się zmienia to wygląda na to że jest zadany duży prąd
    i trzeba sprawdzić samo zadawanie prądu .

    0
  • #22 14 Kwi 2009 08:24
    wadi2000
    Poziom 11  

    Witam!
    Dziękuję za post Dizzi! Sprawa przedstawia się tak, że przełącznik zdalny-miejscowy wykluczyłem już, lutując odpowiednie przewody ze sobą bezpośrednio w pozycji "regulacja lokalna(miejscowa)". To po to, aby całkowicie wykluczyć ten przełącznik jako źródło problemów.
    Sam potencjometr nastawiania prądu, sprawdzany omomierzem wydaje się działać poprawnie.Występuje płynny wzrost i spadek oporu w trakcie regulacji-obracania nim.
    Podczas prób prowadzonych w sobotę bylo takie zjawisko, że obracając potencjometrem regulacyjnym spadało mi napięcie na wyjściu spawarki (miałem tam włączony cały czas woltomierz) z 68 [V] na 64,3 [V] dla małych pradów spawania ( poniżej 50 [A]).
    Zjawisko to ustępowało po przekręceniu Pr-ki na regulatorze RT-20. Można wnioskować z tego, że potencjometr ma jakiś wpływ na pracę układu sterowania. Tylko czy poprawny? Czy w całym zakresie?
    W następnym kroku może zdecyduję się na wymianę tego potencjometru, bo w tej chwili nie mam takiego w zapasie.
    Występująca obecnie sytuacja sprowadza się do tego, że jest jeszcze zbyt duży prąd spawania ograniczany końcowo przez elektrodę . Elektroda fi 2,5 rozgrzewa się do czerwoności i na pół pali na pół spawa. Elektroda fi 3,25 powoduje wyłączanie się najszybszego bezpiecznika ( mam 16[A] zabezpieczenie ) i wyłącza się układ spawarki.

    0
  • #23 04 Maj 2009 07:56
    wadi2000
    Poziom 11  

    Witam zainteresowanych tematem!
    Temat troszkę zaniedbany przez inne zajęcia.
    Nadal nie poradziłem sobie z problemem.
    Umówiłem się z Fachowcem na dogodny dla Niego termin. Do akcji włączony będzie prawdopodobnie oscyloskop.

    Oczywiście podam przyczynę usterki jeśli zostanie wykryta!
    Pozdrawiam !

    0
  • #24 24 Lip 2009 20:28
    Piotr Wolski
    Poziom 10  

    Miałem ten sam problem i wymieniłem płytke rt-27 i tranzystory .Spawarka odrzyła ,koszt wymiany to 130 zł.

    0
  • #25 02 Sie 2009 16:02
    wadi2000
    Poziom 11  

    Dziękuję za podpowiedź.
    W moim przypadku stwierdziłem, że przerwane jest połączenie pomiędzy płytą główną a którymś wielozłączem, w który wstawiane są moduły. Odkryłem to przypadkiem, ale jeszcze nie zweryfikowałem gdzie (chodzi o miejsce) jest problem.
    Przepraszam za opóźnioną odpowiedź. Był wyjazd na urlop.
    Tak jak napisałem wcześniej, po usunięciu usterki napiszę.

    Aha! Do kontaktu z Fachowcem nie doszło. Tu trzeba posiedzieć i pogrzebać. Wiadomo jak to się opłaca.
    Ale ewidentnie ta przerwa, o której pisałem wyżej pojawia się powodując zmianę napięcia podc zas spawania. Chwilami jest właściwe napięcie, za moment spada, np. przy próbie spoawania. A naciskając płytę na elastycznm krześle uzyskiwałem ten sam efekt przy pracy jałowej. Znaczy, że jest urwany pin pod złączem. Tego niestety nie zobaczę. Muszę znaleźć "na piechotę".
    To dlatego wielu ludzi sobie z nią nie poradziło!
    Pozdrawiam!

    0
  • #26 02 Sie 2009 17:35
    cirrostrato
    Poziom 36  

    To ja tylko tak...moja SPB315B kupiona 11 dni przed stanem wojennym(nowa,34500zł!) działa do dziś idealnie,jedyną zmianę jaką dokonałem to przemontowanie oprawek bezpieczników silnika na front:czasem przy zbyt wolnym przekręcaniu włącznika sieciowego niejednocześnie łączyły fazy(b. rzadko ale jednak) i paliło jeden z bezpieczników silnika(2A) a wymiana wymagała zdjęcia góry obudowy(cztery śruby).

    0
  • #27 11 Sie 2009 07:53
    armko11
    Poziom 8  

    Miałem podobny problem, moja spawarka lorch v24 ac/dc, nie mogłem pospawać blachy 4mm robiła mi się spoina 10-12 mm. Okazało się że przedłużacz miał źle podłączoną wtyczkę
    Przewód masowy podłączono do "n" przeciążeniowy a o masie zapomniano . tak 5 podłączeń a tylko 4 kabelki.
    Sprawdź zasilanie od deski rozdzielczej (przewody wtyczki gniazda przedłużacze ) może ktoś starym sposobem pożyczył faze. jak masz możliwość to podmień przewody w samej spawarce masowy i prądowy

    0
  • #28 11 Sie 2009 20:42
    Piotr Wolski
    Poziom 10  

    Wadi mam płytke rt-27 ,moge przesłać .

    0
  • #29 08 Maj 2011 16:07
    wadi2000
    Poziom 11  

    Problem został rozwiązany.
    Po bardzo długim czasie ale skutecznie.
    Jednak nie zupełnie tak jak się spodziewałem.
    Otóż w moim przypadku do kłopotów z uruchomieniem sterowania spawarką dorzucił się problem małego prądu zasilania. Mam bowiem bezpieczniki 16 A w warsztacie i 25 A na złączu. A jednak spawarka pracuje prawie dobrze. Ale do rzeczy.
    Skończyło się na wymontowaniu całego oryginalnego układu sterowania
    i zamontowaniu nowocześniejszego, trójfazowego tyrystorowego regulatora prądu spawania za 219 zł z Allegro.
    Oczywiście uruchomienie tego potwora na tak lichym zabezpieczeniu wymaga podmagnesowania rdzenia. Do tego zrobiłem układ "startowy" na trzech grzałkach- spiralach grzejnych, uruchamianych stycznikiem na pojedyncze sekundy przed załączeniem głównego wyłącznika spawarki. Trzeba wcisnąć astabilny wyłącznik i po starcie spawarki załązyć wył. główny.
    Startuje bez pudła. Mogę spawać elektrodami do 3,25 mm. W przypadku większych elektrod niestety bezpieczniki automatyczne wyłączają fazy... Ale w końcu to nie wina spawarki. Dla mnie to w zupełności wystarczy.
    Rzeczywiście spawa się jak marzenie. Spawarka nie przegrzewa się i nie wyłącza po 5-6 elektrodach. Równomierny łuk, ładne lico. To inny świat.
    Być może oryginalny układ sterowania jest zbyt mało precyzyjny dla moich warunków a być może ma jakąś wadę, bo z tą spawarką nie tylko ja miałem problemy.
    Mogę spokojnie polecić układ sterowania na którym pracuję. Testuję go od stycznia tego roku. Jest ok.
    Wszystkim bardzo dziękuję za rady!
    Jeśli ktoś potrzebuje płytki do BESTER SPD 315, to mam cały komplet oryginalnych z nowymi elementami, które wymieniałem podejrzewając stare o złe działanie. Nie ręczę za główną płytkę do dwie ścieżki były przecięte. I nie wiem czy fabrycznie, czy przez kogoś później. W takim stanie już kupiłem.
    W razie potrzeby proszę o kontakt.
    Pozdrawiam!
    wadi2000

    1
  Szukaj w 5mln produktów