Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z ładowaniem na niskich obrotach

29 Mar 2009 09:56 2971 21
  • Poziom 14  
    Witam, nie pisałbym tego w nowym temacie ale poprzedni widzę ze jest zamknięty.

    mam natępujące objawy (skoda felicjia 1,3 68KM 1997r).
    Objawy:
    1) napięcie na akumulatorze przy wyłączonym silniku 12,5V
    2) przy włączonym silniku również 12,5V
    3) przy rozruchu 11,5 V
    4) Gdy zapalam stacyjkę wszystkie kontrolki oświecają się z tym że kontrolka akumulatora świeci słabiej niż wszystkie inne. Wcześniej tak nie było.
    5) Po uruchomieniu silnika kontrolka akumulatora dalej świeci takim samym słabym blaskiem.
    6) Po dodaniu gazu szacuje że gdzieś koło 1500 obrotów kontrolka gaśnie, po czym jak zmiejsze obroty znów się zapala.
    7) Dociągłem pasek klinowy
    8) Dwa lata temu wymieniałem akumulator i regulator napięcia.
    9) Jak dodaje gazu tak aby kontrolka zgasła to i tak napięcie sie nie zmienia i jest 12,5V.

    Czy ktos na podstawie tych danych jest w stanie powiedzieć mi co to może być?
  • Poziom 9  
    Zmierz napięcie na alternatorze. W ten sposób będziesz wiedział czy alternator nie ładuje , czy po drodze do akku gdzieś napięcie ucieka. Ja stawiałbym na mostek diodowy lub (i) regulator napięcia. Najlepiej zawieź go do jakiegoś elektryka to Ci sprawdzą dokładnie.
  • Poziom 15  
    Jak dodajesz gazu i masz takie same napięcie jak przy wyłączonym silniku to raczej nie masz ładowania,do sprawdzenia alternator,diody prostownicze
  • Poziom 14  
    Jak zatem wytłumaczyć fakt że lamka kontrolna gaśnie po dodaniu gazu?
    Trochę już ostatnio autem w takim stanie pojeździłem i sytuacja się nie pogarsza, myślę że jakby wogóle nie ładowało to bym już auta nie odpalił?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    W takim razie wymontuję alternator i zrobię jeszcze pomiar diód. Szkoda by było wywalić kasę na nowy mostek, a wolał bym oryginał. Nie wiem czy dałbym radę dobrze polutować same diody. Czy możliwe jest że padła tylko jedna z diód? Jeśli tak to może opłacałoby się jednak kupić tylko jedną diodę - ktoś wie w jakiej są cenie (około). Mam nadzieję że niczego nie popsuję :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Wielkie dzięki za informację :)
  • Poziom 14  
    Niestety :(
    wymieniłem mostek i dalej to samo. Po wymianie zauważyłem następującą rzecz.
    Po rozruchu zmierzyłem napięcie na akumulatorze i alternatorze: 12,6V ale zaczeło dość szybko rosnąć, jednak zatrzymało się w okolicach 13,2V.
    Po załączeniu świateł mijania napięcie spadło do 12,8V, a gdy wyłączyłem silnik napięcie skoczyło do 13,5V, a przed wymianą jak sprawdzałem w spoczynku miałem 12,5V.
    Nie wiem czy to przypadek czy wymiana ma z tym jakiś związek.
    W każdym razie objaw nadal występuje, kontrolka akumulatora świeci i gaśnie po przekroczeniu około 1500 obr.

    Ktoś ma jakiś inny pomysł co to może być?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    [quote="elektrit"]To zmierz czy nie ma znaczącej różnicy pomiędzy śrubą prądopwą alternatora a klemą.
    Ale ja sądzę że źle wlytowałeś mostek, pola kontaktowe trzeba pocynować przed wlutowaniem stojana, inaczej nie ma szans na pewne zalutowanie.[/quote]

    Zmatowiłem, wyczyściłem, pocynowałem, wszystko jak należy trzyma tak że oderwać się nie da.
    Zastanawia mnie jeszcze biała kotka na alternatorze (dioda zenera) czy tu jest ok. Ewentualnie regulator napięcia , może padł po dwóch latach, choć ostatnio jak mi padł to napięcie mi dawał 18V i więcej, napięcie było zupełnie niestabilne.

    Napięcie mierzyłem na śrubie i na klemach - takie same.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Witam,
    Nie wiem czy owy mostek i regulator napiecia to to samo, ale znajomy w tym samym samochodzie mial to samo na niskich obrotach male ladowanie a jak dodal gazu to lampka gasla. U niego byl t regulator napiecia.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 14  
    Tak, razem z regulatorem są szczotki, wymieniałem go 2 lata temu i w tym czasie zrobiłem około 30 tys km.

    [size=9][color=#999999]Dodano po 11 [minuty]:[/color][/size]

    [quote="dominIK1900"]Witam,
    Nie wiem czy owy mostek i regulator napiecia to to samo, ale znajomy w tym samym samochodzie mial to samo na niskich obrotach male ladowanie a jak dodal gazu to lampka gasla. U niego byl t regulator napiecia.
    Pozdrawiam.[/quote]

    To nie to samo, tylko u mnie jak dodaje gazu to napięcie się nie zmienia dlatego zastanawiam się czy to wina regulatora czy nie, bo nie wiele tam jest do wymiany. Mostek prostowniczy wymieniony więc została:
    - dioda zenera
    - regulator
    - cały alternator
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    Witaj kolego !!!

    Z tego co przeczytałem moim zdaniem muszisz jeszcze wykluczyć uszkodzenie regulatora napięcia który jak to zwykle bywa w iskrach (producent alternatora) jest częstą usterką . Jeżeli tto nie pomoże to zostaje tylko uszkodzenie stojana lub wirnika ale to żadko w tym przypadku najlepiej jak podjedziesz do jakiegoś elektryka samochodowego on ma na miejscu wszystko i nie będziesz musiał eksperymentować a to czasami jest tańsze niż dochodzenie na własną rękę bo wymienisz cały alternator a okaże sie że to coś w instalacji samochodu a tego nie możesz wykluczyć

    pozdrawiam dziambor
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Nie bede owijal w bawelne, na elektronice samochodowej sie nie znam ale na chlopski rozum skoro po dodaniu gazu napiecie sie nie zmienia to czemu lampka gasnie? Wujaszek mi pokazywal co tam w regulatorze sie stalo ale to juz bylo tak dawno ze nie pamietam dokladnie co to bylo. Wiem tylko, ze wymienil na jakis uzywany i problem jak reka odjal. Pozniej pytal kolegow w pracy i poza na temat regulatora w skodzie (favorit) i wyszlo ze czesto im sie to zdaza. Moge sie mylic co do Twojego problemu aczkolwiek wyglada podobnie.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 24  
    kolego memic z tego co napisałeś 30.03 wynika że ładowanie jest zaraz po rozruchu nie będziesz miał 14v wtedy akku żłopie prąd jak smok gdybyś miał amperomierz widziałbyś to na własne oczy.padły ci diody wzbudzenia i prądu na wzbudzeniu wystarczało na wyłączenie kontrolki a na wzbudzenie wirnika (pobór prądu średno 3A)już go nie starczyło.wymieniłeś prostownik i ładowanie się znalazło.co do tego że kontrolka świeci do 1500 obr?alternator w początkowej fazie jest wzbudzany tylko prądem płynącym przez żarnik kontrolki ładowania jak niewielki jest to prąd nie muszę tłumaczyć dopiero gdy alternator się wzbudzi prąd zaczyna płynąć przez te małe 3 diody i mamy ładowanie jak się należy.może sie tu naraże ale zaryzykuje stwierdzenie że wirnik się rozmagnesował a i jeszcze jedno moc żarówki(kontrolki) ładowania też ma wplyw jej gaśnięcie.
  • Poziom 14  
    https://obrazki.elektroda.pl/77_1239049812.jpg

    tak - dioda zenera , chyba że się przewidziałem, ale na alternatorze jest biała kostka właśnie z symbolem diody zenera. W każdym razie nieważne.

    Okazało się, że jednak winny był regulator napięcia.
    Dwa lata temu jak mi się zepsuł oryginał kupiłem polski zamiennik, był trochę droższy niż chiński, więc kupiłem myśląc, że na dłużej wytrzymie, ale się myliłem, teraz kupiłem chiński i dawno nie miałem w nocy tak jasno na drodze :) światła świecą jak w mercedesie :). Napięcie takie jak powinno być kontrolka z akumulatora nie świeci.

    Dziwne objawy, ale na szczęście zaryzykowałem w sumie nie wiele bo 20zł kosztował regulator chiński. A tak jeszcze porównując go z polskim, to ma grubsze szczotki. Ciekawe jak będzie z ich trwałością, bo te dwuletnie z polskiego regulatora po przejechaniu 30 tys km były o 1 cm krótsze, a to oznacza że strasznie szybko się zużyły.

    Dzięki wszystkim za pomoc
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Witam !!!

    ciesze sie że mogłem pomóc

    Tak pozatym większość mostków diodowych da sie sprawdzić bez rozlutowania diód (prawie wszystkie)

    Pozatym gdyby uszkodzony byłyby mostek diodowy to w 90 % procentach padł by stojan bo pracował by na zwarciu chociaż nie zawsze

    Tak dla podpowiedzi ja zaopatrzyłem sie w zapasowy regulator do alternatora i mam go zawsze w aucie już raz mi sie porzydał ( na szczęście mam golfa II i nie jest problem go wymienić nawet bez wyjmowania alternatora (koszt do prostych alternatorów to zazwyczaj około 20-50 zł)

    :D
  • Poziom 9  
    Witajcie
    ja rowniez mam problem z alternatorem ,na odpalonym silniku na wolnych obrotach (okolo 850 obrotow) ladowanie na klemach aku 13.9V ,wlaczam swiatla mijania, radio,ogrzewanie tylnej szyby pokazuje 13.8V minimalnie spadnie ale trzyma. Nastepnie po zalaczeniu dodatkowych urzadzen( np. el. szyby,wentylatorow chlodzenia silnika,dlugich,przeciwmgielnych) napiecie zaczyna spadac do 12.4V , ale do dodaniu minimalnie gazu napiecie wzrasta do 13.8V . Reasumujac mam wrazenie ,ze alternator zachowuje sie jak pradnica z tym,ze nie zazy zadna kontrolka od ladowania ....
    GDZIE SZUKAC PRZYCZYNY?????
    DODAM,ZE JEST NOWY AKUMULATOR,ALTERNATOR SPRAWDZONY POD OBCIAZENIEM NA STOLE POBIERCZYM-JEST IDEALNY ORAZ NOWY JEST PASEK KLINOWY...
    A MOJE AUTO TO AUDI 80 Z SILNIKIEM 2.6 V6
    POZDRAWIAM