Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zapytanie odnosnie sondy lambda i jej montazu i pracy na lpg

30 Mar 2009 22:29 5074 30
  • Poziom 11  
    witam - chcialem zapytac o pewna sprawe ktora mnie interesuje , a mianowicie chodzi o to ze posiadam vw jette z silnikiem 1,8 ke-jetronic . kod silnika GX i nie posiadam sondy lambda - czy jest taka mozliwosc aby sobie zakupic jakas ( pytanie :jaka najlepiej ) sonde lambda i ją jakos umiescic w kolektorze wydechowym . I zakupic instalke Bingo M powiedzmy i aby silnik pracowal jako 2 generacja , zaznacze ze sonda by tylko byla potrzebna do zasilania lpg, czy idzie to zrobic ? gdyz jak mi wiadomo sonda podaje dobiera powietrze w stosunku do paliwa czyli reguluje skladem mieszanki , jak dobrze rozumuje sygnal z sondy by biegnął do centrali (komputera lpg) a z niego sygnał by biegł do attutora , czy bedzie to dzialc , czy ma to sens wogole gdyz sonda to pewnie wydatek kolo 100-150 zl , centralka i sterownik Bingo M około 200 zl ,
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 21  
    Jeżeli pojazd posiada sprawny katalizator to sonda ma sens,jeżeli ni to sonda będzie czytała ubogi sygnał gdyż spaliny będą ją studziły co doprowadzi do nieuzasadnionego wbogacenia mieszanki na gazie.Pozdrawiam Maciek.
  • Poziom 26  
    prawidlowo zamontowac sonde nie jest tak latwo.mozna wyciac mocowanie sondy z innego kolektora lub zamontowac caly kolektor z nowszej wersi silnika czasem pasuje.sonda najlepiej cztero przewodowa do nabycia za ok.70zl.do kompletu przydal by sie tps liniowy 0-5.1.8 GX wychodzily rowniez z R-CAT wiec mial sonde moze powinienes ja miec a poprzedni wlasciciel sie jej pozbyl.jesli calosc wykonasz wlasnorecznie to koszt jedynie czesci jednak jesli zlecisz taka usluge moze okazac sie ze kwota jest znaczna.opcja jest zamontowanie BLOSS-a.
  • Poziom 11  
    dariusz105 napisał:
    prawidlowo zamontowac sonde nie jest tak latwo.mozna wyciac mocowanie sondy z innego kolektora lub zamontowac caly kolektor z nowszej wersi silnika czasem pasuje.sonda najlepiej cztero przewodowa do nabycia za ok.70zl.do kompletu przydal by sie tps liniowy 0-5.1.8 GX wychodzily rowniez z R-CAT wiec mial sonde moze powinienes ja miec a poprzedni wlasciciel sie jej pozbyl.jesli calosc wykonasz wlasnorecznie to koszt jedynie czesci jednak jesli zlecisz taka usluge moze okazac sie ze kwota jest znaczna.opcja jest zamontowanie BLOSS-a.


    a jezeli sie okaze ( bo jeszcze nie zagladalem pod silnik i podwozie ) ze jest miejsce na sonde - to jaka zakupic by byla odpowiednia - jaki ona numer powinna miec
  • Poziom 23  
    Potrzebujesz najpopularniejszej sondy cyrkonowej, która sama generuje napięcie w zakresie 0-1V. Jeśli masz krótki, żeliwny kolektor wydechowy i zaraz za nim współną rurę wydechową to powinna wystarczyć jednoprzewodowa sonda bez podgrzewania zamontowana na samym początku tej rury, przy kolektorze. Jednoprzewodowe sondy to wyłącznie sondy cyrkonowe. Jeśli musisz zamontować sondę gdzieś dalej to wtedy trzy lub czteroprzewodowa. Wtedy patrz na kolory kabli. Czarny kabel to sygnał, szary to masa sondy, białe kable to zasilanie i masa grzałki (12V przekaźnikiem sterowane razem z zapłonem). Pasuje Ci praktycznie dowolna sonda z tego co montował VW lub np Daewoo (lub zamiennik) z odpowiednią ilością kabli. Piszę o tych markach bo akurat pamiętam że w ich autach nie stosowano sond tytanowych, a wyłącznie cyrkonowe. Zresztą tamte mają inne kolory kabli.
  • Poziom 26  
    roznica w cenie jedno i cztero przewodowej niewielka wiec zdecydowanie polecam cztero z uwagi na "gasniecie" sond jednoprzewodowych.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 11  
    dariusz105 napisał:
    roznica w cenie jedno i cztero przewodowej niewielka wiec zdecydowanie polecam cztero z uwagi na "gasniecie" sond jednoprzewodowych.


    ale pytanie - czy to sie wogole oplaca biorac pod uwage jazde na lpg i czy to ma sens.. gdyz sam bym sobie z tym pewnie poradzil , zakupujac sonde od razu by trzeba bylo jakas centralke do sterowania lpg zakupic , dlatego pytam czy warto czy zostawic na tym jak jest czyli bez sondy i praca silnika na 1 generacji
  • Poziom 26  
    ze wzgledu na koszty i skomplikowanie raczej zastanowil bym sie nad blossem.
  • Poziom 23  
    esio10 napisał:

    ale pytanie - czy to sie wogole oplaca biorac pod uwage jazde na lpg i czy to ma sens.. gdyz sam bym sobie z tym pewnie poradzil , zakupujac sonde od razu by trzeba bylo jakas centralke do sterowania lpg zakupic , dlatego pytam czy warto czy zostawic na tym jak jest czyli bez sondy i praca silnika na 1 generacji


    Czy się opłaci to ciężko powiedzieć. To zależy jak dobrze masz zestrojoną aktualną instalację I generacji i jak dobrze ustawisz elektronikę.
    Sam miałem podobny dylemat kilka lat temu. Silnik 2,0 gaźnikowy i instalacja I generacji. Miałem już własnoręcznie zamontowaną sondę w wydechu i przymierzałem się do kupna elektroniki. Jednak zaczęła się wrzawa z blosem i kupiłem blosa. Działa bardzo fajnie, a spalanie w mieście spadło mi z 17-18l na 14-15. W trasie praktycznie bez zmian bo już wcześniej regulowałem instalację na odczyty z sondy lambda. W trasie są ustalone warunki pracy woięc łatwo wyregulować. W mieście zmienne warunki i tu blos dużo precyzyjniej dawkuje gaz niż palnik.
  • Poziom 11  
    gondoljerzy napisał:
    esio10 napisał:

    ale pytanie - czy to sie wogole oplaca biorac pod uwage jazde na lpg i czy to ma sens.. gdyz sam bym sobie z tym pewnie poradzil , zakupujac sonde od razu by trzeba bylo jakas centralke do sterowania lpg zakupic , dlatego pytam czy warto czy zostawic na tym jak jest czyli bez sondy i praca silnika na 1 generacji


    Czy się opłaci to ciężko powiedzieć. To zależy jak dobrze masz zestrojoną aktualną instalację I generacji i jak dobrze ustawisz elektronikę.
    Sam miałem podobny dylemat kilka lat temu. Silnik 2,0 gaźnikowy i instalacja I generacji. Miałem już własnoręcznie zamontowaną sondę w wydechu i przymierzałem się do kupna elektroniki. Jednak zaczęła się wrzawa z blosem i kupiłem blosa. Działa bardzo fajnie, a spalanie w mieście spadło mi z 17-18l na 14-15. W trasie praktycznie bez zmian bo już wcześniej regulowałem instalację na odczyty z sondy lambda. W trasie są ustalone warunki pracy woięc łatwo wyregulować. W mieście zmienne warunki i tu blos dużo precyzyjniej dawkuje gaz niż palnik.


    a o co chodzi z tym blosem bo nie czaje.. tyle co sie dowiedzialem ze zamiast miksera sie go montuje czyli i tak parownik musi byc i waz gazowy z niego jest podlaczony do blosa tak
  • Poziom 26  
    dokladie tak.jest to mikser samoadaptacyjny w zaleznosci od obciazenia.generalnie k(e)-jetronic sa wredne do zagazowania
  • Poziom 11  
    dariusz105 napisał:
    dokladie tak.jest to mikser samoadaptay w zaleznosci od obciazenia.generalnie k(e)-jetronic sa wredne do zagazowania


    no wlasnie czytales ze to silnik ktorego nie warto gazowac bo nie lubi gazu - o co w tych chodzi i czemu takie stwierdzenie istnieje ? Pisze Pan ze nie lubi gazu , to co wlasciwie daje ten blos ?
  • Poziom 26  
    te silniki wymagaja kompensacji aby byla mozliwosc przelaczenia zasilania na pb.jest to problemem gdyz zmniejsza sie roznica podcisnienien dla reduktora.bloss samoczynnie utrzymuje wymagane podcisnienie zapewniajace poprawna prace i nie powodujne zbyt dramatycznego spadku mocy.najlepiej do tych silnikow nadawaly sie instalacje III generacji nie powodujace spadku mocy.obecnie zostaly wycofane.
  • Poziom 11  
    dariusz105 napisał:
    te silniki wymagaja kompensacji aby byla mozliwosc przelaczenia zasilania na pb.jest to problemem gdyz zmniejsza sie roznica podcisnienien dla reduktora.bloss samoczynnie utrzymuje wymagane podcisnienie zapewniajace poprawna prace i nie powodujne zbyt dramatycznego spadku mocy.najlepiej do tych silnikow nadawaly sie instalacje III generacji nie powodujace spadku mocy.obecnie zostaly wycofane.


    mam parownik BRC AT90E i jest w nim 2 sruby do regulacji i jest tez sruba do spuszczania syfu i jest tez kompensacja podpieta - a swoja droga ostatnio wymienilem membrany na nowe gumki , gumeczki uszczelki uszczeleczki co sie tylko dalo, filtr gazu , powietrza swiece i jakos za Chiny nie chce ani zapalic na gazie gdy jest cieply , ani nie chce utrzymac wolnych obrotow - jak sobie pedal bede trzymal na gazie przy 3.000 obr to silnik pracuje - ale gdy tylko obroty spadna ponizej i dam na luz to gasnie i nie wiem juz co to moze byc .czy ten waz co z reduktora do miksera idzie z kompensacja musi miec odpowiednia dlugosc i rozmiar ? gdyz zauwazylem ze ze sa w moim przypadku 2 weze o roznych sredniach - jeden jest wlozony w drogi i skrecony cymbandą a z tej racji ze na mikserze jest mniejsza srednica przewodu niz na wyjsciu z reduktora , dziwne ze auto po zalozeniu membran chodzilo ale mialo tendencje do przygasania , po czasie wogole nie chce trzymac obrotow . Gdy mi silnik zgasnie na lpg i proboje go odpalic na benzynie to przez krotki czas czuc gazem w kabinie - czy ten moj problem to problem ze gaz nie dochodzi ? i jak to sprawdzic? albo co zrobic ?
  • Poziom 23  
    Powinieneś mieć dwa węże gumowe idące od parownika do dolotu. Jeden wychodzący od góry parownika z tej samej strony co węże wodne i podający gaz do miksera. Drugi wąż kompensacyjny, wyprowadzony z drugiej strony parownika i podłączony do dolotu tuż przed mikserem. Czy masz tak?
    Te dwa połączone węże i skręcone ,,cymbandą" mają w środku jakąś rurkę metalową? Bo jak tylko włożone jeden w drugi to może Ci silnik łapie tamtędy fałszywe powietrze. Trzeba też sprawdzić przestrzeń pomiędzy przepływką a przepustnicą. Bo objaw jest jakby silnik dostawał za mało gazu (albo za dużo jeśli coś nie tak z kompensacją).
  • Poziom 26  
    regeneracja reduktora do dosc precyzyjna robota i jest wiele przykladow na forach opisujacych zakonczenie wymiana na nowy reduktor.na chwile obecna mozna jedynie powiedziec ze reduktor jest zle ustawiony.poszukaj opisow regulacji.
  • Poziom 11  
    gondoljerzy napisał:
    Powinieneś mieć dwa węże gumowe idące od parownika do dolotu. Jeden wychodzący od góry parownika z tej samej strony co węże wodne i podający gaz do miksera. Drugi wąż kompensacyjny, wyprowadzony z drugiej strony parownika i podłączony do dolotu tuż przed mikserem. Czy masz tak?
    Te dwa połączone węże i skręcone ,,cymbandą" mają w środku jakąś rurkę metalową? Bo jak tylko włożone jeden w drugi to może Ci silnik łapie tamtędy fałszywe powietrze. Trzeba też sprawdzić przestrzeń pomiędzy przepływką a przepustnicą. Bo objaw jest jakby silnik dostawał za mało gazu (albo za dużo jeśli coś nie tak z kompensacją).


    no tak masz racje przed przepustnica jest mikser ma on glowny kanal polaczony z przeplywomierza obudowa czy guma , do miksera sa zrobione 3 wejscia- jeden na waz kompensacyjny ( ten waz to jest na zasadzie zrobiony ze jeden jest wlozony w drogi i scisnienie taka plasticowa opaska samo zaciagajacą ) drogi kanal z miksera jest polaczony z wezem ktory idzie wlasnie z parownika z miejsca po stronie ktorej znajduja sie weze wodne ( czyli waz na ktorym jest register z attutorem -ale z racji ze moja instalka to 1 generacja wiec aby byl swobodny przeplyw gazu z attuitora wywaliłem ten tloczek ) no i na mikserze jest jeszcze trzeci kanal ale jest on caly siliconem zawalony( zaslepka) - do mnie tez wynika ze łapie gdzies falszywe powietrze ( ale jakby tak na prawde bylo to poddobny objaw gasniecia silnika powinien byc na benzynie -tak bynajmniej na moje rozumowanie ) czytalem jak sie ten parownik reguluje i bylo pieknie i chodzilo z 3 dni od wymian membran dobrze i nagle sie cos spiepszylo i ani go odpalic na gazie , ani by silnik chodzil na wolnych obrotach - przy podtrzymaniu pedalu gazu na 2 tys obr to silnik chodzi - ale jak tylko puszcze pedal to spadaja obroty i silnik gasnie i nie wiem co z tym zrobic ( juz sadzilem ze moze waz na ktorym jest register jest dziurawy albo gdzies puszcza ( wlasnie ide sie zabrac za jego wymiane i przewody ktore ida z podcisnienia bede wymienial gdyz sa juz sparciale i jak sie je zegnie to widac pekniecia
  • Poziom 11  
    No i właśnie pewno coś z podciśnieniem.
  • Poziom 11  
    lucaszenko napisał:
    No i właśnie pewno coś z podciśnieniem.


    wlasnie poskladalem auto do kupy nowe weze itd i wfekt pracy = lipa . wzialem sie wkoncu wkurzylem i zrobilem jak pisali chlopaki o regulacji BRC AT90E aby poprostu odlaczyc waz z reduktora i wyregulowac dawke paliwa podawanego - czyli zanuzyc waz w naczyniu z woda i regulowac srubka na imbus i ustawic na granicy - wyplywu gazu a jego brakiem - ja regulowalem srubka w calym zakresie i gazu podawal caly czas pelną parą - wiec wniosek stad taki ze dostaje za duzo gazu i temu nie chce chodzic na wolnych obrotacg - ale co ja zle zrobilem ze tak sie dzieje ? tak sie zaczelo dziac po wymianie membran
  • Poziom 23  
    Czy podczas regulacji reduktora ,,na bąbelki" miałeś zakręcone obejście wolnych obrotów? Mam na myśli radełkowaną śrubę, którą wkręca się ręcznie? Jeśli jej nie zakręcić to gaz wypływa obejściem bez względu na ustawienie ciśnienia wyjściowego.
    Sam aktualnie jeżdżę na AT90. Kupiłem używany, zrobiłem regenerację i miałem praktycznie nowy parownik za 1/2 ceny. Przy składaniu parownika do kupy chyba ciężko się pomylić. Jedyny ciut trudny moment montażu to założenie membran na końcówki dźwigienek zaworków.
  • Poziom 11  
    gondoljerzy napisał:
    Czy podczas regulacji reduktora ,,na bąbelki" miałeś zakręcone obejście wolnych obrotów? Mam na myśli radełkowaną śrubę, którą wkręca się ręcznie? Jeśli jej nie zakręcić to gaz wypływa obejściem bez względu na ustawienie ciśnienia wyjściowego.
    Sam aktualnie jeżdżę na AT90. Kupiłem używany, zrobiłem regenerację i miałem praktycznie nowy parownik za 1/2 ceny. Przy składaniu parownika do kupy chyba ciężko się pomylić. Jedyny ciut trudny moment montażu to założenie membran na końcówki dźwigienek zaworków.


    ktos mi gadal ze to jest bezsensowna regulacja, ze mam wkrecic do oporu te od napiecia membrany czyli imbusowa i wykrecic z 1-1,5 obrotu i odpalic silnik i regulowac obroty ( wolne obroty na radelkowej ) a duzo z kolei przeczytalem postow ,co chłopaki piszą aby na babelki wyregulowac wlasnie wyplyw gazu , a powiedz mi jak to z tymi babelkami ma byc - gdyz jak mam przekrecony zaplon na nagrzanym silniku i zaczne puszczac gaz to po czasie parownik zamarza a z weza zaczyna leciec gaz w postaci ciekłej. a jak sie juz uda by lecial w postaci gazowej - to ile tych babli ma leciec ? rozumiem ze przy srubie od wolnych czyli radelkowej zakreconej . Ktos tez pisal ze waz ma byc srednicy krućca z reduktora i aby waz był wyzej niz parownik na skutek roznicy cisnień . Czy faktycznie z ta regulacja na bbale ma byc taki moment ze wogole nie podaje gazu?? czyli nie ma wyplywu gazu ?

    Niech mi pan najlepiej powie co i jak krok po kroku zrobic z regulacja .
  • Poziom 23  
    Regulacja na bąbelki ma na celu ustawienie ciśnienia parownika w okolicy ciśnienia atmosferycznego lub ciut ponad to ciśnienie. Dlatego należało by zakręcić obejście wolnych obrotów (radełkowana śruba) bo obejściem gaz płynie cały czas i nici z regulacji. Po zakręceniu obejścia powinna dać się odszukać granica gdzie w miarę odkręcania napięcia membrany gaz zaczyna wypływać. Dla instalacji II generacji to może być wystarczająca regulacja i resztę wystarczy doregulować obejściem i elektroniką. W I generacji może zachodzić potrzeba dodatkowej regulacji zależnie od tego jak silnik zachowuje się na gazie.
    Na zamarzanie parownika to chyba tylko jedna rada może być: reguluj podczas pracy silnika na benzynie.
  • Poziom 11  
    gondoljerzy napisał:
    Regulacja na bąbelki ma na celu ustawienie ciśnienia parownika w okolicy ciśnienia atmosferycznego lub ciut ponad to ciśnienie. Dlatego należało by zakręcić obejście wolnych obrotów (radełkowana śruba) bo obejściem gaz płynie cały czas i nici z regulacji. Po zakręceniu obejścia powinna dać się odszukać granica gdzie w miarę odkręcania napięcia membrany gaz zaczyna wypływać. Dla instalacji II generacji to może być wystarczająca regulacja i resztę wystarczy doregulować obejściem i elektroniką. W I generacji może zachodzić potrzeba dodatkowej regulacji zależnie od tego jak silnik zachowuje się na gazie.
    Na zamarzanie parownika to chyba tylko jedna rada może być: reguluj podczas pracy silnika na benzynie.


    probowalem dzis wyregulowac to napiecie na membranie aby gaz w miare wolno plynał - ale nici z tego w calym zakresie wali pełną parą i nie zauwazylem by cos mniej bylo.. zastanawiam sie czy aby wlasnie sruba radelkowa nie byla zuzyta ? w sensie skrzywiona badz mialem przypadek przy czyszczeniu parownika ze ta sruba iglicowa byla bardzo brudna i wyczyscic nie umialem jej- wiec ja delikatnie papierem sciernym przeszlifowalem :/, moze to powoduje ze caly czas gaz jest podawany pełną parą ? ale z kolei i tak te srube wolnych obrotw trzeba ciut wykrecic , wiec na rozumowanie - delikatne przeszlifowanie jej nie powinno znacząco wplywac na fakt ze nie potrafie ustawic powolnego wyplywu gazu czyli bąbelkowania
  • Poziom 39  
    jak zakręcisz na max obie śrubki to nie ma wcale lecieć gaz
    jeśli leci to prawdopodobnie nie zamyka zaworek gumowy "dyszy głównej"
    miałem taki parownik BRC w którym ramię z zaworkiem było źle wygięte i gumka zaworka nie przylegała równolegle do płaszczyzy otworka w korpusie parownika - małe gięcie naprawiło parownik
  • Poziom 11  
    kwok napisał:
    jak zakręcisz na max obie śrubki to nie ma wcale lecieć gaz
    jeśli leci to prawdopodobnie nie zamyka zaworek gumowy "dyszy głównej"
    miałem taki parownik BRC w którym ramię z zaworkiem było źle wygięte i gumka zaworka nie przylegała równolegle do płaszczyzy otworka w korpusie parownika - małe gięcie naprawiło parownik


    dyszy głownej ?? tzn tego ramienia na ktorym jest duza membrana osadzona ?

    wlasnie sporo poczytalem o Blosie i sie zastanawiam czy to sie lepiej sprawdzi w KE jetronicu niz zwykly mikser ? czy moze mi ktos poradzic co zrobic . czy zostawic w moim silniku 1,8 Ke jetronic mikser i 1 generacje , czy aby zainwestowac w blosa
  • Poziom 23  
    Większość ludzi chwali sobie blosa, nawet Ci, którzy przesiadali się na niego z II generacji. W moim przypadku (przejście z I generacji) to było jakbym z gaźnikowego auta ze szwankującym gaźnikiem przesiadł się na auto z wtryskiem. Gładka praca silnika, nigdzie się nie dławi, mniej pali. Tylko UWAGA! Blos jest wymagający co do wydajności parownika. Potrzebuje parownika ze sporym zapasem mocy. Ze słabym parownikiem może zubażać się mieszanka przy większych obciążeniach silnika.
    Zdarza się też problem z montażem w sensie braku miejsca na górną część blosa.
  • Poziom 39  
    tak - dysza główna to ta którą zamyka zaworek nas tym ramieniu na którym jest osadzona membrana

    jeśli chodzi o blosa to sam nie stosowałem ale, co tu dużo mówić, ludzie sobie chwalą przy K-Jetroniku tylko że podobno ciężko go ustawić ale jak już chodzi to jest bardzo ok
  • Poziom 11  
    gondoljerzy napisał:
    Większość ludzi chwali sobie blosa, nawet Ci, którzy przesiadali się na niego z II generacji. W moim przypadku (przejście z I generacji) to było jakbym z gaźnikowego auta ze szwankującym gaźnikiem przesiadł się na auto z wtryskiem. Gładka praca silnika, nigdzie się nie dławi, mniej pali. Tylko UWAGA! Blos jest wymagający co do wydajności parownika. Potrzebuje parownika ze sporym zapasem mocy. Ze słabym parownikiem może zubażać się mieszanka przy większych obciążeniach silnika.
    Zdarza się też problem z montażem w sensie braku miejsca na górną część blosa.


    no ja wlasnie mam 1 generacje - gdyz probowalem kombinowac z zamontowaniem sondy lambda i zakupu komputera ( sterownika) jak poczytalem zdecydowalem sie na zakup Bolosa ( czekam az przyjdzie ) zobaczymy co to warte bedzie . Co do parownika to mam BRC AT90E jak wam wiadomo wydajnosc 100kW czyli 136 KM , ja posiadam silnik 1,8 90 KM . Czy aby ten parownik wystarczy na tego blosa ? no i mam wtrysk mechaniczny czyli KE jetronic-a . Jak w takim przypadu sprawa sie ma do parownika ? trzeba go regulowac ? a nastepnie regulacja na Blosie- czy jak to przebiega ?

    Dodano po 5 [minuty]:

    kwok napisał:
    tak - dysza główna to ta którą zamyka zaworek nas tym ramieniu na którym jest osadzona membrana

    jeśli chodzi o blosa to sam nie stosowałem ale, co tu dużo mówić, ludzie sobie chwalą przy K-Jetroniku tylko że podobno ciężko go ustawić ale jak już chodzi to jest bardzo ok


    wiec bede musial chyba rozebrac ten parownik ponownie i sie przyjzec jak to wyglada w srodku , gdyz dziwne ze nie krecilem i nie wykrzywialem tych ramionek na ktorych sa membrany - jedynie co w zestawie naprawczym to wymienilem te ośki tych ramionek i chyba do tej wiekszego ramionka byla nowa gumeczka co przytyka zaworek wraz z zmiana napiecia membrany, nic chyba bedzie trzeba przekopac jeszcze raz :/ gdyz majac obie sruby wkrecone to i tak leci za kazdym razem tak samo gaz czyli babelkuje - na moje rozumowanie po prostu zaworek ten glowny sie nie domyka , nie wiem juz sam co tam moze byc . A czy w takim razie zalozmy ze zaworek jest domykany prawidlowo to czy moze byc w srodku parownika jakis jeszcze punkt na ktory nalezy zwrocic uwage - ktory moze byc wlasnie winny przepuszczaniu gazu ? czy moze aby parownk dziala na tej zasadzie ze moze przez niego walić gazu ile sie da - ale membrana jest po to aby wlasnie poprzez dokrecanie albo odkrecanie sruby napiecia - trzymala zaworek tak mocno - by nie puszczał dalej gazu - czyli do weza idacego do miksera badz blosa
  • Poziom 39  
    nic więcej oprócz zaworka głównego i dyszy wolnych nie ma więc leci bądź z jednego bądź z drugiego
    jak będziesz miał parownik na zewnątrz to możesz dmuchać w rurkę zasilającą parownik (trzeba podać napięcie na elektrozaór) a palcem docisnąć ramię tak żeby gumka się lepiej docisnęła do dyszy Przy zakręconym na max jałowym nie powinieneś przedmuchać nic przez parownik
  • Poziom 11  
    kwok napisał:
    nic więcej oprócz zaworka głównego i dyszy wolnych nie ma więc leci bądź z jednego bądź z drugiego
    jak będziesz miał parownik na zewnątrz to możesz dmuchać w rurkę zasilającą parownik (trzeba podać napięcie na elektrozaór) a palcem docisnąć ramię tak żeby gumka się lepiej docisnęła do dyszy Przy zakręconym na max jałowym nie powinieneś przedmuchać nic przez parownik


    dzis zrobilem probe = wyjalem parownik , do aku podpialem elektrozawor i zaczalem dmuchac ustami przy zakreconych obu srubkach - predzej bym w gacie nawalił ,niz by cos przeszlo powietrza przez niego, nastepnie zaczalem odkrecac wolne obroty i sie zaczelo dac po woli przedmuchiwac powietrze. gdy zakrecilem parownik do silnika i odpalilem - przy max zakreconych srubkach znowu to samo - wyrazie slychac ze gaz jest podawany bez oporu, stad mysl - ze dostaje za duzo gazu i gasnie , nie wiem jak to zrobic, ani co zrobic