Witam
Mam następujący problem, mieszkam z rodzicami i chciałbym ich
odizolować dźwiękowo od mojego nagrywania wokali;). Zastanawiam się co wybrać:
1. Wyciszenie pokoju/ problem tkwi w tym że mój pokój powstał z
podzielenia jednego pomieszczenia na pół zwykłą ścianką z dykty. Czy w związku z tym przy nałożeniu odpowiednich materiałów wystarczyło by to by wyciszyć tą ścianę z dykty by skutecznie odciąć "prucie twarzy" do mikrofonu od uszu moich rodziców?
2. Drugi pomysł bardziej osiągalny i racjonalny wg mnie to budowa
kabiny do wokalu notabene gdzieś obok tej ściany z dykty taki osobny kwadratowy twór. Pytanie tylko jakie byłyby optymalne rozmiary takiej kabiny, nie chciałbym ciasnoty ale pokój też nie za duży więc czy gdzieś 170 a 180cm dałoby radę. Na tyle by wokale nie wychodziły jak nagrywane w szafie;) no i żebym sam się nie czuł jak w szafie;). Wszelkie pomysły i koncepcje mile widziane;)
Pozdrawiam.
Mam następujący problem, mieszkam z rodzicami i chciałbym ich
odizolować dźwiękowo od mojego nagrywania wokali;). Zastanawiam się co wybrać:
1. Wyciszenie pokoju/ problem tkwi w tym że mój pokój powstał z
podzielenia jednego pomieszczenia na pół zwykłą ścianką z dykty. Czy w związku z tym przy nałożeniu odpowiednich materiałów wystarczyło by to by wyciszyć tą ścianę z dykty by skutecznie odciąć "prucie twarzy" do mikrofonu od uszu moich rodziców?
2. Drugi pomysł bardziej osiągalny i racjonalny wg mnie to budowa
kabiny do wokalu notabene gdzieś obok tej ściany z dykty taki osobny kwadratowy twór. Pytanie tylko jakie byłyby optymalne rozmiary takiej kabiny, nie chciałbym ciasnoty ale pokój też nie za duży więc czy gdzieś 170 a 180cm dałoby radę. Na tyle by wokale nie wychodziły jak nagrywane w szafie;) no i żebym sam się nie czuł jak w szafie;). Wszelkie pomysły i koncepcje mile widziane;)
Pozdrawiam.