Widzę, że wszyscy smiać się lubią, ale z doradzaniem jest nieco gorzej
Dlatego postaram się pominąc milczeniem kwestię odwracania biegunów i przejdę do rzeczy.
W samochodzie wbrew pozorom bardzo ważną rzeczą jest tak zwana wspólna masa dla wszystkich urządzeń audio. Jeśli jej nie ma to tworzą się pętle masowe, które w efekcie dają gwizdy, wycie i odgłosy silnika w głośnikach. Aby temu zaradzić wystarczy zasilanie WSZYSTKICH urządzeń audio prowadzić z jednego punktu, a najlepszym z nich jest akumulator (tylko koniecznie przez bezpiecznik!!!). Dodatkowo nie jest wskazane prowadzenie kabli sygnałowych tuż obok zasilających (zwłaszcza jeśli te nie są zbyt grube)! Warto prowadzić te kable dwoma stronami samochodu, a jeśli się nie da (lub nie chce) to przynajmniej zrobić odstęp 10cm lub zastosować podwójnie ekranowany kabel sygnałowy i grubsze kable zasilające.
Ta grubość kabli zasilających też ma duże znaczenia, bo jeśli są za "chude" to tworzą się na nich spore spadki napięć (przy prądach rzędu 30A mogą dojśc nawet do 8V), które nie dość że okropnie masakrują warunki pracy wzmacniacza to dodatkowo powodują spore zakłócenia.
Generalnie polecam lekturę mojego posta
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic152863.html
gdzie wyjasniałem to wszystko i dodatkowo umieściłem plik PDF z dość obszernym samouczkiem na temat jak prowadzić kable w samochodzie!
Pozdrawiam
Enterek