Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Radosna twórczość instalatorów

mirrzo 13 Jan 2018 02:16 934547 3605
Optex
  • #2911
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Widocznie ruskie nie zawracały sobie głowy względami bezpieczeństwa. Polskie od zawsze miały styk ochronny. W sprawie "Frani" - nie widziałem innej, niż z silnikiem powieszonym na gumowych wkładkach, izolujących go od obudowy - najstarsza jaką widziałem była zaledwie z '68r.
  • Optex
  • #2912
    kortyleski
    Level 43  
    Franie z pierwszych lat miały dodatkowo przewód z krokodylem do zapięcia na rurę instalacji wodociągowej...
  • #2913
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Kpc21 wrote:
    Wracając do tematu żelazek w II klasie ochronności - jest to żelazko produkcji radzieckiej, model UTP 1000-1,8 (УТП 1000-1,8).

    Mieliśmy podobne, ale to późniejsze czasy.
  • #2914
    Zbigniew Rusek
    Level 36  
    Kpc21 wrote:
    Wracając do tematu żelazek w II klasie ochronności - jest to żelazko produkcji radzieckiej, model UTP 1000-1,8 (УТП 1000-1,8).

    Znalazłem zdjęcie na ukraińskim portalu z ogłoszeniami:

    Radosna twórczość instalatorów

    Źródło: https://img01-olxua.akamaized.net/img-olxua/5...0_elektroutyug-utp-1000-18-220-kremenchug.jpg

    Żelazko to posiada nawet funkcję pary (co nie było jeszcze standardem w tamtych czasach) - a więc pracuje z wodą.

    Zdjęcie z innej oferty, od strony stopy:

    Radosna twórczość instalatorów

    Źródło: https://img01-olxua.akamaized.net/img-olxua/5...utp-1000-18220-s-parouvlazhnitelem-utyugi.jpg

    Znalazłem też film, na którym ktoś rozbiera to żelzako:

    https://www.youtube.com/watch?v=5YHnzTBUtdM

    Widać, że przewód zasilający jest dwużyłowy.

    W ZSRR jeszcze długo nie dawało się gniazd uziemionych a lodówki (np. stary typ Saratow II) były pomalowane farbą na gumie (izolującą) - ta farba może się zetrzeć i potem nie ma izolacji. Obecnie w Rosji są gniazda Schuko. Co do "Franii", to ich pierwowzorem były pralki SHL bez nazwy, które miały odrębny kabel do uziemienia.
  • Optex
  • #2915
    Kpc21
    Level 24  
    Akurat co do lodówek, miałem parę lat temu przypadek, że glazurnik instalujący gniazdko uwierzył w oznaczenia kolorystyczne przewodów, a akurat "inteligentny" elektryk dał tam fazę na niebieskim (instalacja z zerowaniem - i to gniazdo to był akurat jej stary fragment). Płytki ceramiczne na podłodze okazały się być bardzo dobrym izolatorem, bo przez jakiś dzień korzystania z lodówki (kolor inox) było to w ogóle nieodczuwalne. Zacząłem coś podejrzewać dopiero, gdy następnego dnia malowałem ścianę z drabiny i po oparciu się o lodówkę w jej narożniku, to miejsce lekko szczypało. I tak pierwsze, co przypuszczałem, to że po prostu ostry narożnik chłodziarki uszkadza naskórek i to skutkuje szczypaniem, ale opcję z napięciem na obudowie też rozważyłem. I co się okazało? Styk ochronny w gniazdku na 230 V.

    Oczywiście gdybym dotknął jednocześnie lodówki albo styku ochronnego i jakiegoś uziemionego elementu mogłoby być dużo mniej ciekawie. Ale taki styk ochronny podłączony do 230 V może długo pozostać niezauważony. A potem zaskoczyć i doprowadzić do wypadku.
  • #2916
    kortyleski
    Level 43  
    Parę lat temu i zerowanie? Glazurnik montuje gniazda... Oto polska cała...
  • #2917
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    kortyleski wrote:
    Franie z pierwszych lat miały dodatkowo przewód z krokodylem do zapięcia na rurę instalacji wodociągowej...

    A jak rury wodociągowej nie było - bo "Frania" bieżącej wody nie wymagała, to np. na wsi ten krokodylek do czego było zaczepić? Do rynny, parapetu, czy Burkowi do łańcucha? Bo ostatnie uziomy zgniły pewnie wraz z powszechną elektryfikacją wsi (kto zgadnie, co mam na myśli?)
    Zbigniew Rusek wrote:
    Co do "Franii", to ich pierwowzorem były pralki SHL bez nazwy, które miały odrębny kabel do uziemienia.
    To właśnie SHL stworzyło Franię - pralkę wirnikową z wyżymaczką. Oprócz Suchedniowa produkowała to jeszcze fabryka w Olkuszu -"Światowid" - te miewały nawet grzałkę i przełącznik obrotowy, miast dźwigienkowego. Pierwsze miały grubo emaliowany kociołek, z jasnymi uchwytami z bakielitopodobnego tworzywa na górnej jego części. Produkcja z lat 80 to już był szmelc - kociołek był cieniutko pokryty i zwyczajnie gnił koło wirnika. I uchwyty były już blaszane i na dolnej części.

    A tak pobocznym torem - https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=6715787#6715787 - kolega moderator przegapił tutaj bardzo ważną rzecz.
  • #2918
    User removed account
    User removed account  
  • #2919
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    robokop wrote:
    kortyleski wrote:
    Franie z pierwszych lat miały dodatkowo przewód z krokodylem do zapięcia na rurę instalacji wodociągowej...

    A jak rury wodociągowej nie było - bo "Frania" bieżącej wody nie wymagała, to np. na wsi ten krokodylek do czego było zaczepić? Do rynny, parapetu, czy Burkowi do łańcucha?

    Ironia nie na miejscu. Wieś bardzo poważnie traktowała wtedy zalecenia bezpieczeństwa na zasadzie "władza mówi - nie wychylaj się" i sam pamiętam wbijanie stalowego drutu w ziemię przez jakichś najętych fachmanów, oraz rozciągnięty "kabelek" połączony z krokodylkiem.

    Z czego ta śmiertelna powaga wynikała tego nie wiem, ale podejrzewam coś takiego o czym przeczytałem później w jednej z książek o Dzikim Zachodzie. Otóż kiedy biali stawiali slupy i ciągnęli linię telegraficzną przez prerię, chętnie rozmawiali z Indianami, którzy przyjeżdżali zapytać co oni robią. Przy okazji też "częstowali" ich darmowymi impulsami prądu, takimi niegroźnymi dla życia. To dało określone efekty, Indianie często jeszcze walczyli wtedy z białymi na tych terenach, ale słupów nie tykali. Czuli respekt po prostu. :D
  • #2920
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Art.B wrote:
    robokop wrote:
    To właśnie SHL stworzyło Franię - pralkę wirnikową z wyżymaczką. Oprócz Suchedniowa produkowała to jeszcze fabryka w Olkuszu -"Światowid" - te miewały nawet grzałkę i przełącznik obrotowy, miast dźwigienkowego. Pierwsze miały grubo emaliowany kociołek, z jasnymi uchwytami z bakielitopodobnego tworzywa na górnej jego części. Produkcja z lat 80 to już był szmelc - kociołek był cieniutko pokryty i zwyczajnie gnił koło wirnika. I uchwyty były już blaszane i na dolnej części.
    Emalia Olkusz kupiła linię produkcyjną na początku lat '90 od Fabryki Naczyń Emaliowanych w Myszkowie, gdzie Frania była produkowana przez kilkadziesiąt lat. Tak więc olkuskie Franie to okres mniej więcej 1993-2014.

    Te pralki produkowały i SHL - czyli Kielce (czy gdzie tam ta wytwórnia była, bo to w końcu Suchedniowska Huta Ludwików), pod nazwą Frania i fabryka Światowid - jako właśnie "Światowid". Design i gabaryty podobne, różniły się jednak.Radosna twórczość instalatorów
  • Helpful post
    #2921
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    @robokop A Chinczycy dla biednych krajów produkuja to do dziś. Podstawowe AGD w Surinamie no i oczywiście elektryczny garnek do ryżu (jedno i drugie w II Klasie Ochronności.) :D Ale jako ciekawostkę zapodam, że gdy kupiłem full automat -
    pralkę Samsunga produkowaną w Brazylii, to miala amerykański wtyk, ale PE osobno - takie dwadzieścia centymetrów zielonego przewodu ponad wtyczkę z koncowką oczkową.
    Radosna twórczość instalatorów Radosna twórczość instalatorów
  • #2922
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    retrofood wrote:
    Ironia nie na miejscu. Wieś bardzo poważnie traktowała wtedy zalecenia bezpieczeństwa na zasadzie "władza mówi - nie wychylaj się" i
    Ale to nie ironia, tylko tak przypomniałem sobie drewniane czy gliniane chatki, gdzie pranie odbywało się w sieni, bądź w lecie na dworze, woda była donoszona z gara stojącego na kaflowej kuchni. Nierzadko chałupa nawet piorunochronu nie miała (najbliższy czynny uziom we Wrocławiu)
    A jakikolwiek sztuczny uziom, to była zakopana za oknem podkowa, podłączona drutem do lampowego, zasilanego bateryjnie radia, jako przeciwwaga anteny.
    Sam pamiętam, jeszcze u mnie w latach '80 sieć energetyczną na drewnianych słupach - bodaj system "fiński" z lat '60 - jedyne połączenie sieci z ziemią było chyba bezpośrednio przy podstacji trafo. Przynajmniej na budynku nie mam najmniejszego śladu po jakimkolwiek uziomie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    @Krzysztof Kamienski Ale te bidne pralko-wirówki u nas możesz bez problemu kupić. Też w 2 klasie - bo w całości plasticzane.

    Dodano po 5 [minuty]:

    @retrofood
    robokop wrote:
    A tak pobocznym torem - https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=6715787#6715787 - kolega moderator przegapił tutaj bardzo ważną rzecz.
  • #2923
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    robokop wrote:
    Przynajmniej na budynku nie mam najmniejszego śladu po jakimkolwiek uziomie.

    Bo się go przed zimą wyciągało z ziemi. :D
  • #2924
    saskia
    Level 39  
    jack63 wrote:
    retrofood wrote:
    jack63 napisał:
    Czyżby wszystkie wspó)czesne zasilacze były niebezpieczne???

    Dokładnie tak samo jak girlandy choinkowe. Trzeba zakładać, że pojawienie się napięcia sieciowego nie jest za morzami i tyle.

    Tu trochę przesadzasz. Przecież większość zasilaczy ma CE i jakoś nikt nie zabrania sprzedaży.
    Nie słyszałem ko przypadkach przedostania się napięcia sieci na stronę wtórną i porażenia poza uszkodzeniami mechanicznymi.
    Światełka choinkowe to inna bajka.


    Sadze ze zasilacze impulsowe dzialaja na podobnej zasadzie jak ladowarki impulsowe, a wiem z doswiadczenia ze niektore ladowarki np. 12V do szybkiego ladowania bezprzewodowych wkretarek daja impulsy ktore bez obciazenia siegaja 110V.
    Wystarczy wpiac tester napiecia w gniazdo zasilania ladowania baterii bez umieszczania samej baterii w ladowarce.
    Zreszta, po to wlasnie jest kontrola poziomu ladowania baterii by szybko ladowac wyzszym napieciem, ale nie przekroczyc max. pojemnosci co wyraza sie w wartosci napiecia zwrotnego samej baterii.

    Dodano po 8 [minuty]:

    retrofood wrote:
    robokop wrote:
    Przynajmniej na budynku nie mam najmniejszego śladu po jakimkolwiek uziomie.

    Bo się go przed zimą wyciągało z ziemi. :D


    Pamietam u siebie, ze tuz przy samym fundamencie byla wbita w ziemie rura stalowa ok, 3/4" z klamra do ktorej byl podlaczony kabel uziemiajacy ktory wchodzil przez futryne okna do mieszkania, a dokladniej pokoju w ktoryym bylo radio podlaczone do tego uziomu.
    Zaczeto to likwidowac gdy okazalo sie ze stare liczniki nie pokazywaly poboru i nie liczyly pradow przebicia na uziemienie, jak i nie liczyly obciazenia ktore zamiast przewodu neutralnego bylo podlaczone do uziemienia.
    Czesto wychodzily takie sytuacje ze ktos kto mial takie uziemienie spiete w gniazdku z przewodem neutralnym placil jedynie za serwis licznika, bo licznik prawie nie wykazywal zadnego poboru.
    Pamietam ze na liczniku byly 2 bezpieczniki, jeden byl nna fazie, a drugi na neutralnym.
    Jak wywalilo bezpiecznik na neutralnym to zasilanie dzialalo, ale licznik stal w miejscu. :-)
  • #2925
    Kpc21
    Level 24  
    kortyleski wrote:
    Parę lat temu i zerowanie? Glazurnik montuje gniazda... Oto polska cała...

    Trudno było zrobić inaczej, gdy modyfikacja instalacji ograniczała się do lekkiej zmiany lokalizacji gniazda, sama instalacja była zresztą co prawda przestarzała - ale w dobrym stanie technicznym, już na miedzi (dom budowany w latach 70.). Przerabiana była przez elektryka z tych solidniejszych, nie po jakiejś znajomości przez dawnego elektryka-emeryta, jak to czasami potrafi być. Doprowadzenie dwóch żył do gniazdka miało chyba więcej sensu, niż schowanie rozdziału "PEN" (który PEN-em nie jest, bo nie spełnia wymogów co do grubości, no ale w latach 70. je spełniał) gdzieś w losowym miejscu w ścianie, którego już nikt by się nie doszukał. Wiadomo, że najlepiej byłoby tę całą instalację rozpruć i położyć na nowo w całym domu, już według współczesnych standardów, ale o ile większe to byłyby koszty.

    Krzysztof Kamienski wrote:
    @robokop A Chinczycy dla biednych krajów produkuja to do dziś. Podstawowe AGD w Surinamie no i oczywiście elektryczny garnek do ryżu (jedno i drugie w II Klasie Ochronności.) :D Ale jako ciekawostkę zapodam, że gdy kupiłem full automat -
    pralkę Samsunga produkowaną w Brazylii, to miala amerykański wtyk, ale PE osobno - takie dwadzieścia centymetrów zielonego przewodu ponad wtyczkę z koncowką oczkową.
    Radosna twórczość instalatorów Radosna twórczość instalatorów

    Gotowarki do ryżu są akurat bardzo popularne wśród Chińczyków i innych wschodnich Azjatów, także tych żyjących w Europie - i są produkowane także i przez znane firmy. Z tym, że wtedy zwykle są w I klasie ochronności. Wpiszcie w Google Grafika "rice cooker". Czy nawet tu jest to urządzenie opisane (po angielsku): https://en.wikipedia.org/wiki/Rice_cooker
  • #2926
    stasiekb100
    Level 26  
    robokop wrote:
    Sam pamiętam, jeszcze u mnie w latach '80 sieć energetyczną na drewnianych słupach -
    Ja mogę ci dziś pokazać średnie napięcie na drewnianych słupach. Niskie tej wiem gdzie jest na drewnianych słupach.
  • #2929
    Kpc21
    Level 24  
    Wtedy, gdy budowało się linie ŚN na drewnianych słupach, stacje trafo konstruowano raczej jako wieżowe.
  • #2930
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Kpc21 wrote:
    Niskie na drewnianych to mam akurat za oknem i z drewnianego słupa mam zasilany dom.

    To jest akuratnie powszechne.
  • #2931
    stasiekb100
    Level 26  
    Na stacje trafo nie zwróciłem uwagi, możliwe że ją przerobili na betonowe.
  • #2932
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Kpc21 wrote:

    Średnie na drewnianych słupach jest rzadsze - ale też wiele razy takie widziałem.

    Też jeszcze powszechne.
  • #2933
    Kpc21
    Level 24  
    Zależy, co uznacie za powszechne. Nie spotyka się tego może na każdym kroku - ale nie jest problemem coś takiego znaleźć.

    Bardziej unikatowe są te kratownicowe słupy ŚN.
  • #2934
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Kpc21 wrote:

    Bardziej unikatowe są te kratownicowe słupy ŚN.
    Na jednym obrazku masz trakcję wąskotorówki - te SN to pewnie zasilanie do niej - stąd nietypowe słupy.
    Kpc21 wrote:
    Średnie na drewnianych słupach jest rzadsze - ale też wiele razy takie widziałem.
    Średnie nie powiem jak było, bo zwyczajnie nie pamiętam - pamiętam że podstacja trafo była na 2 słupach drewnianych.
  • #2936
    saskia
    Level 39  
    stasiekb100 wrote:
    robokop wrote:
    Sam pamiętam, jeszcze u mnie w latach '80 sieć energetyczną na drewnianych słupach -
    Ja mogę ci dziś pokazać średnie napięcie na drewnianych słupach. Niskie tej wiem gdzie jest na drewnianych słupach.


    Jeszcze jak zyje nie spotkalem sie z tym by jakiekolwiek napiecie pojawialo sie na drewnianych slupach :-)
    Zdarzaja sie napiecia naprezenia kabli podlaczonych miedzy slupami, lub slupem a budynkiem, ale napiecia na samych slupach nigdy nie mialem szansy zauwazyc, ani stwierdzic miernikiem. :-)
  • #2937
    Kpc21
    Level 24  
    W razie gdyby doszło do uszkodzenia izolatorów, do których jest zamocowana linia, a słup byłby mokry np. podczas deszczu, to chyba jednak jakieś napięcie mogłoby się na nim pojawić.

    robokop wrote:
    Na jednym obrazku masz trakcję wąskotorówki - te SN to pewnie zasilanie do niej - stąd nietypowe słupy.

    To nie jest wąskotorówka, tylko tramwaj :)

    A linia ta rzeczywiście zasila między innymi jego podstację trakcyjną (i na StreetView ją znajdziesz, jak wjedziesz w tę boczną uliczkę), ale zasila ona także i normalną, cywilną słupową stację transformatorową.

    O tutaj: https://goo.gl/maps/tboLhizmtpC2 - jest i normalna wiejska stacja słupowa, i w oddali wieżowa podstacja trakcyjna zasilająca linię tramwajową.

    Słupy drewniane też zresztą są, ale jako pozostałość chyba po jakiejś linii telekomunikacyjnej.
  • #2938
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    saskia wrote:


    Sadze ze zasilacze impulsowe dzialaja na podobnej zasadzie jak ladowarki impulsowe, a wiem z doswiadczenia ze niektore ladowarki np. 12V do szybkiego ladowania bezprzewodowych wkretarek daja impulsy ktore bez obciazenia siegaja 110V.
    Wystarczy wpiac tester napiecia w gniazdo zasilania ladowania baterii bez umieszczania samej baterii w ladowarce.
    Zreszta, po to wlasnie jest kontrola poziomu ladowania baterii by szybko ladowac wyzszym napieciem, ale nie przekroczyc max. pojemnosci co wyraza sie w wartosci napiecia zwrotnego samej baterii.

    Prawie wszystkie zasilacze impulsowe mają kondensatory przeciwzakłóceniowe podłączone od minusa niskiego napięcia do obydwu biegunów zasilania sieci 230V, przez to masz połowę napięcia zasilania na biegunach wyjściowych.
    Pojemność tych kondensatorów jest niewielka (max 100nF) przez co prąd pieszczenia jest też niewielki.
    Niestety często te kondensatory dostawały zwarcia, słynęły z tego TV Philips i sporo innego sprzętu z tej firmy, no i wówczas niebyły one miłe w dotykaniu.
    Teraz w LG często zdarzają się te przypadki, jak i w wielu zasilaczach od laptopów.
    Po zwarciu takiego kondensatorka, używa się takiego laptopka z cykającą bombą zegarową na elementach metalowych, bo wszystko działa poprawnie, tylko że kopie.
    A jak ktoś ma tuner satelitarny i poleci kondensator przeciwzakłóceniowy w sat lub tv, to co pada deszcz to mu różnicówka wyskakuje :D
  • #2939
    jurek84
    Level 21  
    wada wrote:
    Po zwarciu takiego kondensatorka, używa się takiego laptopka z cykającą bombą zegarową na elementach metalowych, bo wszystko działa poprawnie, tylko że kopie.


    A ja myślałem, jak mój stary Acer lubił mnie popieścić, że to przebicie z inwertera świetlówki :)
  • #2940
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    jurek84 wrote:
    wada wrote:
    Po zwarciu takiego kondensatorka, używa się takiego laptopka z cykającą bombą zegarową na elementach metalowych, bo wszystko działa poprawnie, tylko że kopie.


    A ja myślałem, jak mój stary Acer lubił mnie popieścić, że to przebicie z inwertera świetlówki :)

    Akurat inwertery mają mocno rozbudowane zabezpieczenia i każde śladowe przebicie od razu go wyłącza.