Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie maszynki do produkcji siatki

pio102201 04 Kwi 2009 11:02 4447 11
  • #1 04 Kwi 2009 11:02
    pio102201
    Poziom 16  

    Witam
    Zamierzam zrobić maszynkę do produkcji siatki otóż maszyna będzie składać się z wałka (wrzeciona ) i na jego jednym końcu będzie umieszczony ślimak do skręcania drutu .Skręcony drut będzie się odrazy wplatał w siatkę która będzie leżała na specjalny stole który ją przytrzymuje i ustawia w dogodnej pozycji aby skręcony drut mógł się łatwo wplatać .Mój problem , potrzebuje układu naciskam przycisk włączam wałek i po zrobieni określonej prze zemnie liczbie obrotów wałka(wytworzonych oczek) wyłącza się puszczam przycisk zeruje wynik obrotów.Do napędu maszyny zamierzam użyć silnika z hamulcem jak myślicie czy wytrzyma on dość dużą ilość załączań i hamowań .Nie ukrywam że zależy mi aby układ nie był zbytnio drogi ani skomplikowany.Za wszystkie rady dziękuje i jestem otwarty na inne propozycje zrobienia tej maszyny.

    0 11
  • #2 05 Kwi 2009 13:03
    padz
    Poziom 12  

    Witam .Trzeba zastosować licznik który zliczałby impulsy poprzez czujnik indukcyjny na wałku przekładni.Pytanie czy jeden obrót wałka =1obrót siatki.Czy musisz cały czas trzymać przycisk?(może względy bezpieczeństwa)Bo jeśli nie to można zrobić z podtrzymaniem a po samoczynnym wył. będzie się kasował.Czy silnik pracuje zawsze w jedną strnę i jak często będzie załączany?

    0
  • #3 05 Kwi 2009 16:22
    danthe
    Poziom 29  

    Witam !

    Do sterowania silnika polecam falownik, odpada wtedy konieczność stosowania hamulca, stycznika który padłby wcześniej lub później (silnik pracuje kilka sekund max), jest możliwość płynnego przyspieszania. Licznik można wykonać na dowolnym procesorku typu atmega8 lub podobny jako czujnik można użyć transoptor szczelinowy lub czujnik indukcyjny. Mogę pomóc w wykonaniu licznika , kontakt na priv.

    Pozdr. Daniel

    0
  • #4 05 Kwi 2009 16:36
    pio102201
    Poziom 16  

    Przycisk trzymam cały czas względy bezpieczeństwa i drut czasami plącze się w ślimaku i trzeba zatrzymać maszynkę. Silni będzie pracował w jedną stronę , załączany będzie dość często (po wykręcani jednego druta do siatki ok 150 cm )

    PS: cena falownika jest dość duża , silnik z hamulcem też opada czyli zostało jeszcze sprzęgło cierne tylko nie wiem jak to dokładnie działa od czego go zapożyczyć. Może macie jakieś inne pomysły ??

    0
  • #5 05 Kwi 2009 17:14
    niutat
    Poziom 37  

    Doradzałbym silnik z hamulcem, jeśli zastosujesz tylko sprzęgło to po jego zluzowaniu z siatki będziesz miał "kaszanę"(przekładnia się cofnie), silniki z hamulcem(np. w suwnicach) wykonują tysiące nawrotów i hamowań bez żadnego uszczerbku.

    0
  • #6 05 Kwi 2009 17:28
    pio102201
    Poziom 16  

    Właśnie tak była moja pierwsza myśl.Został jeszcze problem ze sterowanie i jak myślicie jakiej mocy zastosować silnik?

    0
  • #7 05 Kwi 2009 22:06
    marian_em
    Poziom 26  

    Prawdę mówiąc nie wiem jak dokładnie wygląda ta Twoja maszynka, ale jeśli miałbym coś takiego skonstruować to zastanowiłbym się nad zastosowaniem sprzęgła (silnik - "zwijarka") i hamulca ale już po stronie zwijającej. Silniki na suwnicach faktycznie mają hamulce, co jest oczywiste, tylko że tam hamulec jest po stronie "wysokoobrotowej" a dopiero jakiś reduktor/przekładnia napędza odpowiednie rolki. Tym samym hamulec ma łatwiej bo suwnicę/wózek/zblocze hamuje przez duże przełożenie a ponadto kilka(naście) obrotów od rozpoczęcia hamowania do faktycznego zatrzymania nikomu nie robi różnicy (po stronie zredukowanej wychodzi parę cm). W Twoim przypadku nawet pojedyncze obroty mają znaczenie więc tak jak pisałem zastosowałbym sprzęgło + hamulec.
    Tym samym silnik będzie pracował praktycznie cały czas "na luzie" i długo posłuży a hamulec będzie hamował masę o dużo mniejszej bezwładności i też na nadmiar roboty nie będzie narzekał :)

    0
  • #8 06 Kwi 2009 00:23
    danthe
    Poziom 29  

    Wydaje mi się że silnik 2.2 kW powinien wystarczyć, mój znajomy miał taką maszynę. Mogę jutro zadzwonić do niego i się rozwiedzieć jaki miał silnik. Falownik kosztuje ok. 600 pln do takiego. Niedawno robiłem gilotynę do blachy i założyłem do sterowania nią falownik z czujnikiem indukcyjnym, teraz nie zdecydował bym się na żadne inne rozwiązanie.

    0
  • #9 06 Kwi 2009 02:14
    A-Mail
    Poziom 22  

    DO sterowania proponuję zastosować przekaźniki programowalne, zrobisz z tym co chcesz Licznik oczek i inne blokady o ile potrzebne. Bez problemu można takim jednym przekaźnikiem sterować do 8 urządzeń

    0
  • #10 06 Kwi 2009 22:49
    padz
    Poziom 12  

    A-Mail napisał:
    DO sterowania proponuję zastosować przekaźniki programowalne, zrobisz z tym co chcesz Licznik oczek i inne blokady o ile potrzebne. Bez problemu można takim jednym przekaźnikiem sterować do 8 urządzeń
    Byłoby to idealne rozwiązanie sposobu sterowania,ale kol. pio102201 chyba nie przeznaczy takiej kasy na to rozwiązanie.Proponuję zainteresowanemu zajżeć na allegro widziałem tam stosunkowo nie drogie liczniki impulsów a może i silnik+hamulec sie znajdzie.A jak inwestycja się wróci to można pomyśleć o rozbudowie.Pozdrawiam.

    0
  • #11 07 Kwi 2009 12:28
    pio102201
    Poziom 16  

    Podajecie różne skrajne wypowiedzi na temat tego silnika z hamulcem i juz nie wiem co mam zrobić .Może ma ktoś lub widział taki silnik w takiej maszynie albo macie inne propozycje do napędu takiej maszyny

    0
  • #12 07 Kwi 2009 17:14
    danthe
    Poziom 29  

    U mojego znjajomego było w tej maszynie tak: Silnik 2,2 kW przez przełożenie 1:5 i sprzęgło cierne, napędzał skrzynię biegów od żuka. Skrzynia była do regulacji obrotów, a sprzęgło miało załączać napęd. Po pewnym czasie zrezygnowali ze sprzęgła a zrobili stycznik do włączania silnika sterowany pedałem. Z tego powodu proponuję :

    Silnik 2,2kw, odpowiedni falownik oraz przełożenie na paskach klinowych. Podłązając do falownika licznik wykonany na atmedze (do 99 powinien starczyć) można od razu rozwiązać i liczenie, i zatrzymanie po odpowiedniej liczbie obrotów, a nawet hamowanie silnikiem i zatrzymanie w odpowiednim położeniu. Zakładam oczywiście że kolega ma maszynę zbudowaną z rury z naciętym wewnątrz ślimakiem oraz obracającym się w środku płaskownikiem - do zaginania drutu?

    Zwracam też uwagę że falownik, pomimo sporego wydatku na początek, znacznie upraszcza konstrukcję mechaniczną urządzenia, odpadają sprzęgła, hamulce itp, a dodatkowo pozwala płynnie regulować obroty silnika, oraz przejmuje na siebie kwestię zabezpieczenia przeciążeniowego. Dla niektórych użytkowników nie bez znaczenia jest fakt że można takie falowniki zasilać z jednej fazy (230V).

    Pozdr. Daniel

    0