Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Emulacja wtrysku Opel Astra

SP8JZ 05 Kwi 2009 04:59 3137 3
  • #1 05 Kwi 2009 04:59
    SP8JZ
    Poziom 33  

    Witam, jak w temacie.
    Opel Astra 1 F, urwało się mocowanie przekaźnika rozłączania wtrysku podczas pracy na LPG. Przekaźnik rozłączał niewłaściwy przewód - przewód nr. 15 tutaj schemat zasilanie układu zapłonowego zamiast sygnał masy z ECU, zwarło go do masy pojazdu, wypaliło wiązki na całej jego długości (bez komentarza). 3 dni roboty, usuwanie usterek, regulacja i silnik znów gada jak trzeba. Jak narazie mam zero błędów tylko jedno pytanie, bo z przekaźnika został popiół i nie jestem w stanie stwierdzić czy był tu jakiś rezystor :
    Czy zamiast owego przekaźnika nie powinno tu być tutaj przypadkiem emulatora wtrysku?
    Wnioskuję po tym, że gazownicy dłubali coś w silniku krokowym i zwiększyli obroty biegu jałowego na Pb do ok. 3000 obr./min.
    Jeśli tak to czy ktoś może mi pomóc ?

  • #2 05 Kwi 2009 12:07
    bartek_j
    Poziom 35  

    Przekaźnik + opornik i to cały emulator wtrysku dla tego jednopunktu.
    Z tym krokowym to jakaś bzdura.

  • #3 05 Kwi 2009 12:19
    kwok
    Poziom 38  

    potwierdzam z krokowym - totalna bzdura - jak tak się robi coś jest nie tak
    w kwestii emulatora można zastosować zwykły przekaźnik ale przy rozruchu trzeba wtedy odczekać aż kontrolka wtrysku mignie bo będzie łapał bład wtryskiwacza (przy rozruchu na gazie oczywiście)

  • #4 05 Kwi 2009 14:18
    SP8JZ
    Poziom 33  

    Dzięki koledzy, widocznie nie było tego rezystora, a jeśli był to było zrobione na pająka jak to w serwisach robią (bez komentarza), kontrolka diagnostyczna widocznie celowo była wyciągnięta żarówka. Silnik krokowy rozleciał się podczas jego wyciągania - odkręcił się grzybek i auto tak jeździło na tym dłuższy czas a właściciel tego nie zauważył, widocznie odkręcił się sam podczas normalnej eksploatacji więc apel do właścicieli opla astry - rdzeń silniczka może się samoczynnie odkręcić - powinno być zkontrowane jakąś śrubką ale nie jest, no i musiałem podnieść gaźnik aby go z tamtąd wydostać. Auto przez ostatnie lata nigdy nie widziało benzyny więc myślę, że jednak warto czasem chociaż przepalić silnik na niej.
    Po odczytaniu kodu 35 - niewłaściwa liczba kroków wyregulowałem rdzeń, obroty biegu jałowego na Pb spadły, ECU reguluje obroty prawidłowo ale wystąpił problem z gazem - trzeba było zwiększyć ciśnienie drugiego stopnia w parowniku LPG. Mam nadzieję, że regulację wykonałem prawidłowo ?

    Małe pytanie jakiej mocy rezystor, jest niedziela więc nie będę już wyciągał gratów ab zmierzyć prąd ?

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo