Mam te same auto, rok młodsze, pali ale do dobrej pracy mu jeszcze daleko.
Próbowałem wszystkiego, sprawdziłem wszystko.
Pobawiłem się nawet voltomierzem i...
czujnik położenia przepustnicy: 0,56-1,5V
przepływomierz powietrza: 0,85-3,00V mniej więcej w zależności od obrotów
sonda lambda: od0,24 do0,26 skacze do 0,65/0,67V na jałowych obrotach...
na 2500obrotów górny poziom to 0,53V
Raz nawet pojawiło się 0,7V, ale nie więcej, nawet przy maksymalnych obrotach... Co więcej na obrotach biegu jałowego(920) wartości te bardzo szybko skaczą od minimum (ok.0V) do maksimum (ok.0,67V) w dość szybkim tempie.
Co jakiś czas pojawia się kontrolka CheckEngine, ale nie zawsze, tylko na gazie i to przy jakiś skrajnościach (małe obroty, duży bieg, albo odwrotnie, szybki start)
Jak przełączę na benzynę, kontrolka znika, ale nie wiem, czy to też wyłącza tryb awaryjny, czy trzeba ściągać na dłużej klemy...
Może ktoś wie jak szybko i skutecznie skasować błąd, tak aby wrócił do trybu normalnego, bez czasochłonnego odłączania zasilania?
Na innych postach czytałem, że poprawność wskazań sondy można określić oscyloskopem, a nie woltomierzem. Poza tym sonda na gazie nie podaje sygnału do komputera, tylko emulator sondy. Więc może on jest popsuty?!
Po przekręceniu stacyjki mam błąd CheckEngine. Po tym jak zapalę, parę sekund i znika. Ściągałem klemy na dłużej, ale nic to nie pomaga.
Jakieś pomysły, albo ktoś profesjonalnie zajmujący się tym, może mi podpowiedzieć, czy w powyższych wskazaniach jest coś nie tak?!
Pozdro