Wzmacniacz j/w działał ponad dwa lata bezawaryjnie i w ostatnie mrozy (dwa miesiące temu) przestał działać. Po oględzinach zobaczyłem, że pali się czerwona dioda PROTECT. Wymontowałem wzmacniacz z auta i wylutowałem tranzystory TIP41 i TIP42, wstawiłem zamienniki bo w sklepie TIPów nie było (taki jedyny sklep w miasteczku) i wzmacniacz podziałał tydzień i znowu to samo. Świeci się PROTECT a dodatkowo oprócz tranzystorów TIP spaliło się kilka rezystorów - miały przerwę lub całkiem inną oporność niż nominalna. Kupiłem przez neta oryginalne TIPy i wlutowałem, a wcześniej wymieniłem uszkodzone rezystory. Po tej operacji podałem napięcie na wzmacniacz i dwa tranzystory w ciągu 5sekund rozgrzały się do koloru fioletowego! Wylutowałem je i odpaliłem wzmacniacz na pozostałych dwóch kanałach - jeden gra dobrze a drugi charczy. Co posprawdzać i ewentualne wymienić? Szukałem schematu albo opisu PCB wzmacniacza ale bezskutecznie - chodzi mi o wartości napięcia idącego na końcówki mocy. Z przetwornicy wychodzi 31V... Pomożecie?
