Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zrobić czujkę na dotyk do karoseri samochodu

28 Kwi 2004 12:11 5906 13
  • Poziom 20  
    Może ktoś wie jak zrobić czujkę by reagowała na dotyk ręką do karoseri samochodu , lub ewentualnie na zbliżenie do samochodu na odległośc np.0,5m.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 29  
    Czyjki ruchu zwane "mikrofalowymi" (nie ultradźwiękowe !) moga chronić przestrzeń nawet poza autem.
    Ale weź pod uwagę, że jak to zastosujesz to możesz mieć często uruchamiamy alarm - chodźby ktoś przechodził przy Twoim autki zaparkowanym w rzędzie innych aut to może zadziałać.
    Więc po co Ci coś takiego ?
  • Poziom 25  
    mam taka czuje w aucie fakt ze na parkingu samochodowym przed supermarketem czesto sie zalacza ale przynajmniej zaden gowniaz nie zaglada do srodka prze czybe ani Ci lusterka nie buchnie wiec ja sie ciesze ze troche czesciej wyje niz znow mi by mieli cos buchnac
  • Sklep HeluKabel
  • Specjalista elektryk
    witam
    takie czujki zawsze można dołączyć do prealarmu w centralkach alarmowych - zbliżenie się intruza będzie sygnalizowal inny dźwięk nie koniecznie zaraz max wycie sygnalizatora , ale samemu to robić czy się opłaca????
    oto takie urządzenie:
    ADM-10
    http://brzemart1.republika.pl/Autoalarmy/czujniki.htm
  • Poziom 12  
    Gdybyś miał ochotę trochę zainwestować to można złożyć całkiem ciekawy system.
    Otóż oprócz zwykłego autoalarmu montujesz czujnik mikrofalowy, ale nie podłączasz go do alarmu ani prealarmu. Instalujesz RADIOPOWIADOMIENIE lub /trochę droższe, ale o wiele lepsze rozwiązanie/ MODUŁ GSM z telefonem. Z czujki mikrofalowej sterujesz zdalne powiadomienie.
    Dzięki temu nie tylko odstraszysz złodzieja, ale CO WAŻNIEJSZE można go przyłapać na gorącym uczynku. Zaczyna grzebać przy aucie więc Ty dostajesz informację. Żaden alarm jeszcze się nie włącza więc pan złodziej grzebie dalej, a Ty w tym czasie wybierasz numer 997.
    Jest to sprawdzone rozwiązanie.

    Pozdrawiam.
  • Specjalista elektryk
    Witam
    zgadzam się z kolegą "GregSid" myślałem sam nad czymś takim, moim zdaniem jest to b. skuteczne rozwiązanie - tylko warunek - trzeba być w zasięgu tego nadajnika (nie mówię o GSM - moim zdaniem zbyt drogie rozwiązanie) do tego osobna czujka wyzwalająca radiopowiadamianie + zasilanie z obcego źródła (dodatkowe małe ako) złodziej kręci się przy aucie - dostajemy info i mamy czas na działanie
    oczywiście wszystko jest do obejścia
    pozdro
  • Poziom 13  
    Jest tylko jeszcze jeden problem, nasi przyjaciele z 997 żadko kiedy pojawiają się wcześniej niż 10 minut po zgłoszeniu. Niestety po tym czasie to już se możesz..., chyba że wyskoczysz z siekierą, ale wtedy to Ciebie zamkną.
    Pozdrowionka
  • Poziom 12  
    1. Odnośnie ceny modułu GSM.
    Taki moduł można zakupić na Allegro za ok. 100 zł. Do tego stary telefon Ericson za 50 zł, no i oczywiście aktywna karta GSM, najlepiej znależć jak najtańczy abonament. Tyle inwestujemy na początku. Roczna eksploatacja to koszt ok.250 -300 zł. Przypuszczam, że jedna szyba kosztuje więcej.

    2. Na szybkość reakcji Policji niestety nie mamy wpływu. Zawsze zostaje jescze możliwość filmowania z ukrycia poczynań 'nszego' złodzieja do czasu przyjazdu patrolu.

    3. To prawda, że każdy system można obejść. Możemy jednak skutecznie wydłużyć czas unieszkodliwienia naszego systemu zabezpieczającego. A złodziej też nie jest w ciemie bity. Jeśli się zorientuje, że auto jest porządnie zabezpieczone - może zrezygnować i poszukac 'łatwiejszego' obiektu zainteresowań. Natomiast jeśli się nie zorientuje - zabierze mu to więcej czasu - a to działa na naszą korzyść, może bowiem panowie z 997 zdążą go przyskrzynić.

    Tak czy inaczej w każdym systemie chodzi o to by jego rozbrojenie trwało możliwie jak najdłużej, natomiast informacja o tym, że coś się dzieje docierała do nas jak najszybciej.

    Pozdrawiam i niech złodzieje omijają nasze auta
  • Poziom 22  
    czy ja wiem, czy mikrofala podpięta pod radiopowiadomienie to dobry pomysł?? w zasadzie używać tego można było by tylko na własnej ogrodzonej posesji albo w garażu. samochód postawiony np. pod blokiem czy gdzieś w środku miasta co chwilę przysyłał by smsy, że ktoś sie kręci koło niego, jedynym skutkiem byłoby znerwicowanie właściciela i w rezultacie wyłączenie systemu. sam mam mikrofalę w samochodzie wyregulowaną tak, że reaguje dopiero gdy ktoś zagląda przez szyby samochodu więc wiem jak to jest. u mnie wzbudzenie mikrofali generuje cichy sygnał który nie zakłóca spokoju otoczenia a sugeruje, że samochód jakieś zabezpieczenia posiada. jeśli już bawić się w radiopowiadomienie to raczej z czujnikiem wstrzasowym i krańcówkami/ultradźwiękami. zaoszczędzi nam to nerwów i również pozwoli złapać złodzieja na gorącym uczynku (o ile nie zostanie podłączony alarm). poza tym nie ma co liczyć na to, że policja już w tej chwili rzuci wszystko i będzie łapać naszego złodzieja, bajki są dla dzieci. trzeba liczyć na siebie i ewentualnie sąsiadów.
    pozdro
  • Specjalista elektryk
    jacq napisał:
    czy ja wiem, czy mikrofala podpięta pod radiopowiadomienie to dobry pomysł?? w zasadzie używać tego można było by tylko na własnej ogrodzonej posesji albo w garażu.....
    pozdro



    Witam

    tak, zastosowanie takiego układu będzie miało dobry skutek w ściśle określonych warunkach. Ja stawiam samochód na podwórku za blokiem, zawsze to robię w późnych godzinach, i jeżeli dostanę sygnał o ruchu, nie będzie to "pusty" alarm, ponieważ o godzinie po 22-giej, nikt nie chodzi już tam na spacery, czy nawet wyrzucić śmieci, oczywiście czujnik musi być dobrze wyregulowany - najwyżej do metra poza karoserię auta. I mam jeszcze jedną sytuację - jak stawiam auto na rybach - jest to takie miejsce w którym nikt kompletnie się nie kręci (łąka, przy lesie) ledwo widzę to miejsce ze stanowiska, a taki alarm byłby dobrze "trafiony", tymbardziej na nockach.
    pozdrawiam
  • Poziom 11  
    nie ma sie czym przejmowac sam mysle o czyms takim ostatnio zginelo mi radio chociaz wrocilem do domu ok 4.30, a o 6 dostaje telefon od siorki, ze radia nie ma w samochodzie. podejrzewam, ze dobierali mi sie do autka jak wchodzilem po schodach wiec to chyba dobry pomysl jest zeby troche halasu narobic i odstraszyc intruza:]
  • Poziom 27  
    Radiopowiadomienie jest dobrą sprawą, jednak nie musi to być od razu GSM.Jeżeli nie zostawiamy auta w odległości więksdzej niż 800m wystarczy np. LCA 2200.Moim zdaniem przy zabezpieczeniu auta trzeba postawić na conajmniej dobre 2 patenty elektroniczne i jeden mechaniczny.Dobre wycie też jest przydatne.A co do kręcenia kamerą złodziei to zostawmy to Rutkowskiemu.W przypadku czujki która ma reagować na dotyk do karoseri to wystarczy dobrze ustawiona wstrząsówka.Nie warto robić samemu, są tanie.Reagująca na zbliżenie to tak jak wspominali koledzy mikrofale.
  • Poziom 11  
    są jeszcze tzw. czujki pojemnościowe - stosuje się do zabezpieczenia sejfów - jesli się nie myle. Ale jak by to się zachowywało w przypadku somochodu to nie mam zielonego pojącia....

    "Czujka dziala podobnie jak kondensator. Przykladowo, jezeli metalowa szafa umieszczona jest na izolujacych ja od podloza podkladkach i jest polaczona do odpowiedniego detektora, staje sie czujka pojemnosciowa. Dotkniecie jej przez osobe powoduje powstanie drogi dla odprowadzenia ladunku elektrycznego do podloza i w ten sposób nastepuje aktywacja i wywolanie alarmu. Czujki moga aktywowac sie nie tylko pod wplywem zjawiska rozladowania sie kondensatora, ale takze na skutek zmiany jego pojemnosci elektrycznej, np. zdjecie obrazu, którego rama byla od wewnatrz oklejona tasma metalowa stykajaca sie z metalowym podlozem pod obrazem.

    Czujki pojemnosciowe sa bardzo wrazliwe na zmiany parametrów srodowiska, w którym pracuja. Dlatego wymagaja precyzyjnej instalacji i czestej konserwacji. Podobnie jak czujki cisnieniowe - raczej rzadko stosowane w klasycznych systemach sygnalizacji wlamania i napadu."
  • Poziom 10  
    Cytat:

    Czujki pojemnosciowe sa bardzo wrazliwe na zmiany parametrów srodowiska, w którym pracuja.


    No i to moim zdaniem dyskwalifikuje takie rozwiązanie przy samochodzie, w wilgotna pogodę zdarza się że "zwykłe" auto-alarmy dziczeją, a co dopiero z taka czujką.
    Zastanów się nad mikrofalą 2strefową + bulltrrier w samochodzie. W dzień uzbrajamy alarm bez czujki, ale bulla zostawiamy w aucie, w nocy odwrotnie :):).
    Aha nie zapomnij o nalepce na szybie: "UWAGA PIES".