Przed samą zimą kupiłem myjke przemysłową, która w 100% działała.
Spuściłem z niej wodę, a przynajmniej tak mi się wydawało i przeczekała zimę w garażu.
Na wiosnę okazało się ze część wody pozostała w wężu bo pęknął, a może pęknął ze starości...
Problem mam tego typu, że wymieniłem wąż i lance na podzespoły od myjek Karcher, pistolet i lanca z regulowaną dyszą i jak się po włączeniu okazało jest chorendalnieniskie ciśnienie.... ok 30bar, natomiast po zamknięciu pistoletu myjka pompuje do ok 120bar i gdzieś upuszcza... pompuje i upuszcza.... a jak pistolet załączę spada do ok 30 bar.
Namierzyłem jeden z elementów, jak się okazało jest to zawór zwrotny który po przekroczeniu pewnej wart ciśnienia otwiera się, rozebrałem go, wyczyściłem zmieniłem oring na zbliżony jaki miałem pod ręką i co się stało... myjka dalej dawała ok 30 bar, ale po zamknięciu pistoletu nie było upuszczenia ciśnienia, bo zawór sie jakoś zakleszczył, a przekręciło mi barometr ponad 180bar... wiec szybko wyłączyłem.
W układzie wyjścia jest jeszcze jakaś bańka, wygląda mi to na akumulator hydrauliczny, ale dokładnie nie wiem, może to on się w zimie uszkodził i nie wzmacnia ciśnienia?? a może uszkodził się po tym jak ciśnienie w układzie drastycznie wzrosło?
Nie wiem już co mam robić... jak ten temat ugryźć żeby myjke doprowadzić do stanu działania...
Czy przyczyną złego funkcjonowania i małego ciśnienia może być np. zła dysza??
Dołączam zdjęcia myjki z widocznym akumulatorem? i zaworem zwrotnym.

Spuściłem z niej wodę, a przynajmniej tak mi się wydawało i przeczekała zimę w garażu.
Na wiosnę okazało się ze część wody pozostała w wężu bo pęknął, a może pęknął ze starości...
Problem mam tego typu, że wymieniłem wąż i lance na podzespoły od myjek Karcher, pistolet i lanca z regulowaną dyszą i jak się po włączeniu okazało jest chorendalnieniskie ciśnienie.... ok 30bar, natomiast po zamknięciu pistoletu myjka pompuje do ok 120bar i gdzieś upuszcza... pompuje i upuszcza.... a jak pistolet załączę spada do ok 30 bar.
Namierzyłem jeden z elementów, jak się okazało jest to zawór zwrotny który po przekroczeniu pewnej wart ciśnienia otwiera się, rozebrałem go, wyczyściłem zmieniłem oring na zbliżony jaki miałem pod ręką i co się stało... myjka dalej dawała ok 30 bar, ale po zamknięciu pistoletu nie było upuszczenia ciśnienia, bo zawór sie jakoś zakleszczył, a przekręciło mi barometr ponad 180bar... wiec szybko wyłączyłem.
W układzie wyjścia jest jeszcze jakaś bańka, wygląda mi to na akumulator hydrauliczny, ale dokładnie nie wiem, może to on się w zimie uszkodził i nie wzmacnia ciśnienia?? a może uszkodził się po tym jak ciśnienie w układzie drastycznie wzrosło?
Nie wiem już co mam robić... jak ten temat ugryźć żeby myjke doprowadzić do stanu działania...
Czy przyczyną złego funkcjonowania i małego ciśnienia może być np. zła dysza??
Dołączam zdjęcia myjki z widocznym akumulatorem? i zaworem zwrotnym.