Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kable głośnikowe - fakty i mity?

Arrakirn 28 Mar 2010 23:48 145245 199
  • Pomocny post
    #91 28 Mar 2010 23:48
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Różnica jest taka, że przy niezarobionych końcówkach przy częstym rozłączaniu, albo nawet przestawianiu kolumn/wzmacniacza kable się stopniowo wyłamują. Gdy pobielimy końcówki tego problemu się pozbywamy, ale możemy mieć problem z dobrym kontaktem szczególnie przy złączach zakręcanych, pocynowany kabel jest sztywny i trudniej go dobrze zacisnąć...



    Arrakirn napisał:
    Artur k. napisał:
    Jest jeszcze taki patent jak bi-wire :)
    No właśnie - co to właściwie jest? Pytałem się o tym w poprzednich postach, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Jest to istotne o tyle, że potrzeba do tego specjalnego kabla (4-żyłowego), więc jeśli byłoby sensowne to stosować, to musiałbym to wiedzieć przed zakupem. Stąd proszę o rozwinięcie tematu.

    Nie widzę w tym połączeniu większego sensu...
    Ogólnie idea jest taka, że przez jedną parę kabli płyną wysokie częstotliwości a przez drugą parę niskie częstotliwości (choć nie do końca to jest prawda). I niby w ten sposób mają być ograniczone wzajemne zakłócania (modulowania) tych dwóch pasm. Ale jest to tylko teoria...

    Co innego bi-amping tu mamy wymierne korzyści (prostsza zwrotnica) szczególnie przy większych mocach.

  • Pomocny post
    #92 28 Mar 2010 23:55
    DjMapet
    Poziom 42  

    Powiem Ci, że nie ma problemu z dobrym zaciśnięciem pocynowanego kabla, a pobielam właśnie dlatego że się wyłamują.

    Pozdrawiam.

  • Pomocny post
    #93 29 Mar 2010 00:11
    mariooo777
    Poziom 11  

    Witam.
    Też twierdzę, że nie ma sensu kupować drogich interkontów i wystarczy pobielić końcówki.
    Proponuję jednak jeszcze takie tanie rozwiązanie jak na zdjęciu.

    Kable głośnikowe - fakty i mity?

    Z drutu miedzianego zrobione widełki i dolutowane do przewodu.
    Co do kabli to lepiej kupić w sklepie elektrycznym polski przewód sieciowy oczywiście linkę, niż te chińskie kable niby głośnikowe, które po krótkim czasie zaczną zielenieć.
    Pozdrawiam Mariusz

  • #94 29 Mar 2010 00:27
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jeżeli szybko zielenieją znaczy, że miedź jest wysokiej czystości i tworzy się na jej powierzchni szczelna twarda powierzchnia tlenków miedzi, która zapobiega dalszemu utlenianiu. Jest to poniekąd zjawisko pozytywne, oprócz miejsc styku, można temu zapobiec właśnie cynowaniem lub pokrywaniem styków smarem (tawot, wazelina). Choć tego drugiego w audio raczej się nie stosuje.

    DjMapet napisał:
    Powiem Ci, że nie ma problemu z dobrym zaciśnięciem pocynowanego kabla, a pobielam właśnie dlatego że się wyłamują.
    Ja też, ale niektóre zaciski trudniej docisnąć... No i na pewno goła linka ma większą powierzchnię styku, rozpłaszcza się pod naciskiem...

  • #95 29 Mar 2010 00:31
    DjMapet
    Poziom 42  

    mariooo777 napisał:
    Witam.
    Też twierdzę, że nie ma sensu kupować drogich interkontów i wystarczy pobielić końcówki.
    Proponuję jednak jeszcze takie tanie rozwiązanie jak na zdjęciu.

    Kable głośnikowe - fakty i mity?

    Z drutu miedzianego zrobione widełki i dolutowane do przewodu.
    Co do kabli to lepiej kupić w sklepie elektrycznym polski przewód sieciowy oczywiście linkę, niż te chińskie kable niby głośnikowe, które po krótkim czasie zaczną zielenieć.
    Pozdrawiam Mariusz


    ....albo czernieć.

    Pozdrawiam.

  • #96 29 Mar 2010 05:18
    Artur k.
    Admin grupy audio

    joy_pl napisał:
    Różnica jest taka, że przy niezarobionych końcówkach przy częstym rozłączaniu, albo nawet przestawianiu kolumn/wzmacniacza kable się stopniowo wyłamują. Gdy pobielimy końcówki tego problemu się pozbywamy, ale możemy mieć problem z dobrym kontaktem szczególnie przy złączach zakręcanych, pocynowany kabel jest sztywny i trudniej go dobrze zacisnąć...



    Arrakirn napisał:
    Artur k. napisał:
    Jest jeszcze taki patent jak bi-wire :)
    No właśnie - co to właściwie jest? Pytałem się o tym w poprzednich postach, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Jest to istotne o tyle, że potrzeba do tego specjalnego kabla (4-żyłowego), więc jeśli byłoby sensowne to stosować, to musiałbym to wiedzieć przed zakupem. Stąd proszę o rozwinięcie tematu.

    Nie widzę w tym połączeniu większego sensu...
    Ogólnie idea jest taka, że przez jedną parę kabli płyną wysokie częstotliwości a przez drugą parę niskie częstotliwości (choć nie do końca to jest prawda). I niby w ten sposób mają być ograniczone wzajemne zakłócania (modulowania) tych dwóch pasm. Ale jest to tylko teoria...

    Otóż to.
    Idea Bi-Wire jest widoczna np. na oklepanych już Altusach 300. Masz tam 4 nakrętki z czego po dwie połączone są ze sobą płaskownikiem. Jeśli płaskownik zdejmiesz, to masz możliwość oddzielnego zasilenia głośnika niskotonowego i reszty (średnie + wysokie). Jak nazwa wskazuje - Bi-Wire, czyli podwójna linia, de facto zużywasz 2x więcej przewodu (oddzielnie dla niskich i reszty), który i tak przy wzmacniaczu łączysz.
    Typowo audiofilski wymysł. To samo miałbyś gdyby były dwie kolumny - niskotonowa i satelita, które są połączone równolegle.

    joy_pl napisał:
    Co innego bi-amping tu mamy wymierne korzyści (prostsza zwrotnica) szczególnie przy większych mocach.

    Owszem - korzyści są wymierne, ale zwrotnica wcale nie prostsza. W zestawach domowych takie rozwiązanie praktycznie nie istnieje.

    Jeśli chodzi o pobielanie - z punktu widzenia korozji, oczywiście to dobre wyjście, natomiast z punktu widzenia oporności już niekoniecznie.
    Goły przewód skręcony nakrętką będzie sprawował się lepiej (nawet skorodowany). Nakrętka wżyna się w przewód zapewniając lepszy styk - to samo dotyczy przewodów skorodowanych - wżynająca się nakrętka zedrze warstwę tlenków z powierzchni.

  • #97 29 Mar 2010 11:31
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Artur k. napisał:
    joy_pl napisał:
    Co innego bi-amping tu mamy wymierne korzyści (prostsza zwrotnica) szczególnie przy większych mocach.

    Owszem - korzyści są wymierne, ale zwrotnica wcale nie prostsza. W zestawach domowych takie rozwiązanie praktycznie nie istnieje.
    Istnieje, ale w gotowych zestawach np. we wieżach, Technics'a. W domu jest w tym sens w zestawach, co najmniej 3 drożnych gdzie niskie tony są oddzielnie zasilane, wtedy zwrotnica, a konkretnie najdroższa jej część, czyli nisko tonowa po prostu nie istnieje i jest zastąpiona dużo tańszym i zwykle mniej kłopotliwym filtrem aktywnym...

  • #98 29 Mar 2010 19:14
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Artur k. napisał:


    Nie jest to całkowita prawda. Co z systemami typu bi-amp, tri-amp? Tam nie ma zwrotnic! Jest jeszcze taki patent jak bi-wire :)




    Wzów na DF jest taki:

    DF= Zgłośnika/ (Zzwrotnicy+Zkabli+Zwzmacniacza+ Zzłączy)

    W temacie była mowa o kolumnach Harpii, a tam masz zwrotnice. Inna opcja to bi-wring, tylko to bezsens. Bo tam chyba masz normalną zwrotnicę i jest tak jak ktoś pisał kable od sekscji niskiej i średnio-wysokiej łączy się przy wzmacniaczu. To tylko chwyt marketingowy, w praktyce nic to nie daje, bo i tak kablem "basowym" i "średnio-wysokim" płynie pełna pasmo.

    Co innego jak masz kolumny aktywne. Tam nie ma zwrotnicy między wzmacniaczem a głośnikami. Przykładem jest B&W "ślimak". Konstrukcja 4-drożna i na każdy głośnik masz wzmacniacz ( do 2 kolumn potrzeba 8-u wzmacniaczy). Wtedy Zzwrotnicy=0 (no bo nie ma zwrotnicy) i za df odpowiada ( Zkabli+Zwzmacniacza+ Zzłączy)

  • #99 29 Mar 2010 19:19
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Owszem. Ja nie mówię o konkretnych kolumnach, tylko ogólnie o zagadnieniu. Niezależnie od tego czy mówimy o konkretnych kolumnach, czy ogólnie - nie można powiedzieć, że za DF odpowiada w większości zwrotnica. A co z kolumnami, gdzie głośniki niskotonowe są podłączone bezpośrednio do terminala? Sporo jest takich kolumn.

  • #100 29 Mar 2010 19:22
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Artur k. napisał:
    Owszem. Ja nie mówię o konkretnych kolumnach, tylko ogólnie o zagadnieniu. Niezależnie od tego czy mówimy o konkretnych kolumnach, czy ogólnie - nie można powiedzieć, że za DF odpowiada w większości zwrotnica. A co z kolumnami, gdzie głośniki niskotonowe są podłączone bezpośrednio do terminala? Sporo jest takich kolumn.


    Przecież podałem wzór:

    DF= Zgłośnika/ (Zzwrotnicy+Zkabli+Zwzmacniacza+ Zzłączy)

    Jeżeli mówimy ogólnie to wystarczy podstawić orientacyjne dane do wzoru i widać co za co odpowiada. W kolumnach pasywnych największe Z ma zwrotnica i ona głównie odpowiada za DF. W aktywnych kolumnach jest brak zwrotnicy czyli do wzoru podstawiasz Zzwrotnicy=0( zwrotnica jest przed piecem). No i w aktywnych kolumnach głównie piece masz wewnątrz kolumny to i klable krótkie więc też można założyć że Zkabli=0

  • #101 29 Mar 2010 19:33
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Ale są też (choć co prawda nie w domu) aktywne systemy. Zwrotnica elektroniczna (crossover), wzmacniacze i kolumny bez zwrotnic ale połączone dość długimi przewodami.

    Ja zagadnienie znam i wiem o czym piszesz, jednak autor tematu może się w tym zagubić, dlatego określenie jakiego użyłeś nie jest do końca słuszne.
    Poza tym długość drutu cewki dla głośnika niskotonowego najczęściej i tak jest dużo mniejsza niż długość przewodu łączącego kolumny ze wzmacniaczem (pamiętaj, że liczy się w obie strony - dwie żyły).
    Nie można aż tak uprościć :)

  • #102 29 Mar 2010 19:39
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Impedancja cewki jest równa pierwiastkowi z sumy kwadratów rezystancji i reaktancji indukcyjnej, co się przekłada na dosyć dużą impedancję tej cewki w porównaniu z impedancją kabli. Ogólnie sprawa jest prosta podstawiasz do wzoru dane i widzisz co za co najbardziej odpowiada. Jeżeli masz długi kabel , brak zwrotnicy to za impedancje kabla możesz w praktyce podstawić jego rezystancję

  • #103 29 Mar 2010 21:23
    Artur k.
    Admin grupy audio

    W swoim rozumowaniu nie bierzesz pod uwagę częstotliwości.
    Xl = 2*pi*f*L

    Dla najniższych częstotliwości impedancja będzie praktycznie równa rezystancji uzwojenia.
    Zbyt uogólniasz, niestety...

  • #104 29 Mar 2010 22:56
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Brałem pod uwagę częstotliwość, bo już same używanie pojęć impedancja, reaktancja mówi że masz doczynienia z sygnałem zmiennym, tylko tego dokładnie nie obliczałem, a szacowałem na pałę. Wracając do kabli głośnikowych- mają one pomijalny wpływ na system audio, prz założeniu że mają niską rezystancję. Im kabel dłuższy tym musi być grubszy, żeby R było bardzo małe

    Dobra policzyłem wszystko ( troche nie dokładnie), na tym przykładzie
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1416396.html
    Najniższa impedancja jest dla częstotliwości ( pi razy drzwi) 45Hz
    Cewka ma 4,7mH, więc reaktancja to 1,32 ohma. Założyłem rezystancję cewki 0,5 ohma ( może i za dużo) Impedancja cewki wyjdzie 1,4ohma dla 45Hz. W sumie powinienem uwzględnić też połączenie kondensatora 30uF. Dla 45Hz też będzie miał jakąś impedancję ( dosyć dużą) ale zmniejszy to impedancję widzianą przez głośnik basowy. Pomijam impedancję reszty cewek i kondensatorów w tm projekcie bo ich wpływ na impedancję widzaną z zacisków głośnika niskiego można olać.

    Cordial CLS 240 2*4.0 ( czyli zwykły ofc 2x4mm^2)
    ma rezystancję 4,5 ohma na kilometr ( licząc 2 żyły, bo tak to rozumiem)
    przy 20 metrach rezystancja równa 0,09ohma (licząc 2 żyły)
    Jego imedancja dla 45Hz wzasadzie będzie też wynosić 0,09ohma ( oszacowałem to na pałe)
    impedancja wzmacniacza 0,1ohma

    Zzwrotnicy=1,4 ohma, w najlepszym przypadku 1 ohm
    Zkabla= 0,09ohma
    Zwzmacniacza= 0,1ohma
    Zstyków= 0ohmów ( teoretycznie więcej niż zero)

    Czyli za impedancję "zwarciową" w ponad 80% będzie odpowiadała zwrotnica
    DF= Zgłośnika/Zzwarciowa

    Mam nadzieję że się nigdzie w obliczeniach/rozumowaniu nie pomyliłem.
    W razie co to nie patrzyłem przy jakiej częstotliwości będzie rezonował obwód cewka 4,7mHi kond 30uF

  • #105 29 Mar 2010 23:00
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Nie pomyliłeś się w obliczeniach, nie mniej jednak obliczenia są do niczego z prostej przyczyny.
    Dla cewki liczysz impedancję, a dla przewodu - rezystancję.
    Innymi słowy - dla cewki rozpatrujesz parametry zmiennoprądowe, a dla przewodu stałoprądowe :) Przecież przewód również ma impedancję, tylko niestety nie sposób ją łatwo policzyć. Wchodzą tutaj w grę dość złożone zależności. Dla uproszczenia zajmijmy się parametrami stałopądowymi - czyli liczmy rezystancję i porównajmy ją z rezystancją przewodu :)

  • #106 29 Mar 2010 23:13
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Tak dla cewki liczę impedancję a dla przewodu szacuję impedancję. Ze względu na to że indukcyjność i pojemność kabla są w praktyce pomijalne przy 20m, częstotliwość bardzo niska bo 45Hz, można przyjąć że opór bierny jest zerowa, co spowoduje że Z=R. Czyli moje obliczenia i oszacowania jednak są do czegoś.

    Trzeba liczyć impedancję bo wzór na DF tego wymaga, a to co ma jakiś bardzo mały wpływ można olać

  • #107 29 Mar 2010 23:22
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Indukcyjność i pojemność nie może być pomijalna jeśli mamy liczyć i dochodzić do prawdy (a tak przecież brzmi tytuł tego tematu). Na stronie jednego ze sklepów podano, iż impedancja przewodu Cordial CLS 240 dla którego przeprowadzasz obliczenia to 4,5R/km z kolei inni piszą iż 4,5R/km to jest rezystancja. Nie wiadomo o co chodzi :( Pewnie nie rozumieją różnicy pomiędzy tymi parametrami i przez to mylą pojęcia.
    Poza tym, jeśli podaje się impedancję to należy podać dla jakiej częstotliwości została zmierzona owa impedancja. Inaczej ten parametr jest nic nie warty.

    P.S.
    Marny wzmacniacz masz, skoro ma on aż 100mR Zwy :D

  • #108 29 Mar 2010 23:42
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Artur k. widzę że lecisz w kulki :P Nie ma sensu obliczać dokładnej impedancji kabla z jego obwodu zastępczego bo w praktyce przy 45Hz jego impedancja będzie równa rezystancji. Skoro jesteś taki dokładny to oblicz rezystancję styku a raczej impedancję bo ona też jest niezerowa, podstaw wszystko do wzoru, daj impedancję wzmacniacza 3 razy mniejszą i do jakich wniosków wtedy dojdziemy?

    Że za DF w 95% odpowiada zwrotnica :p

  • #109 30 Mar 2010 00:01
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Mój drogi kosiarzu - nie lecę w żadne kulki :)
    Ja rozpatruję zagadnienie od innej strony, bardziej ogólnej - staram się dostrzec wiele czynników, a Ty dostrzegasz tylko zwrotnicę.
    Przecież napisałem Ci, że są kolumny, które nie mają zwrotnic (choćby polskie ZG-15C) i wtedy Twoja teoria leży na deskach :)
    Poza tym nie ma co sugerować się czyimś DIY, weźmy raczej fabryczne konstrukcje - do takich mam jakoś większe zaufanie, szczególnie że i te 1.5R impedancji dla 45Hz wydaje mi się dużą wartością - to by oznaczało, że dla 200Hz impedancja cewki będzie porównywalna z impedancją głośnika, a to chyba niezbyt dobrze - prawda?
    Weźmy przykładowo głupie Altusy, np. 140 - cewka dla głośnika niskotonowego ma indukcyjność 2.4mH - czyli dwa razy mniej.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3371421#3371421
    Wzięta przez Ciebie zwrotnica jest po prostu kiepska, więc nic dziwnego że masz takie, a nie inne wyniki obliczeń :)
    Poza tym - policz jeszcze dla różnych średnic przewodu, a nie tylko dla 4mm - wtedy dostrzeżesz różnicę i to co ja mam na myśli.

    Z rezystancją styku masz absolutną rację - często ta rezystancja jest porównywalna z rezystancją przewodu - dlatego też poleciłem wyżej Koledze autorowi tematu taki, a nie inny sposób montażu przewodów do kolumn.

  • #110 30 Mar 2010 00:10
    januss73
    Poziom 31  

    Kosiarz44 napisał:
    Skoro jesteś taki dokładny to oblicz rezystancję styku a raczej impedancję bo ona też jest niezerowa, podstaw wszystko do wzoru, daj impedancję wzmacniacza 3 razy mniejszą i do jakich wniosków wtedy dojdziemy?
    Że za DF w 95% odpowiada zwrotnica :p


    W 95% za DF odpowiada impedancja głośnika, a tylko 5% zwrotnica.
    Obliczone na pałę. Dokładniej proporcja będzie mniejsza. Oczywiście tylko dla wzmacniaczy o impedancji wyjścia bliskiej zeru, bo i ten może sporo namieszać.

    No ale masz rację. Przy krótkich kablach można pominąć ich impedancję czy reszystancję, w tym przypadku tożsame, bo w grę wchodzą zbyt małe indukcje i częstotliwości.

  • #111 30 Mar 2010 00:59
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    januss73, jasne że głośnik odpowiada za DF, ale ja w swoim 1 poście w tym temacie udowadniałem jak przewód głośnikowy wpływa na DF. Wyjaśniałem że mimo coraz niższej rezystancji kabli DF potem za bardzo nie spada bo zwrotnica to wąskie gardło. Analizowałem co ma największy wpływ na "obwód zwarciowy", gdzie :

    DF= Z głośnika/ Z zwarciową

    Na Z zwarciową składa się impedancja kabli, styków, wzmaka, zwrotnicy. W takim kontekście na Zzwarciową w większości (większość to >50%) ma wpływ zwrotnica, bo to jej impedancja jest ajwiększa w porównaniu do innych elementów "zwarciowych"

    Wniosek

    "Superkable głośnikowe" to mit i nie warto płacić za nie dużych pieniędzy. Bo to co Tara, Kimber sprzedają za 2000zł/mb to zwykła firma pogoni za 4zł/mb

    Ale z drugiej strony każdy chce zarobić, marketing robi swoje, firmy kablarskie rynku nie chcą oddać, sponsorują prasę audio nakręcając sobie klientów. W końcu co to za filozofia zrobić kabel, a ile można na tym zarobić :D No i po co komu kabel grubości węża od odkurzacza?

  • #112 30 Mar 2010 01:19
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Kable głośnikowe to małe piwo - tu przynajmniej można dyskutować i próbować udowodnić różnice (co częściowo nam się udało). Najlepszym marketingiem są przewody zasilające - 2 tysiące złotych za przewód sieciowy o długości niecałych 2m :lol:

    Szczyt wszystkiego!
    A podsumowując zagadnienie - wystarczą przewody 2.5mm, jak ktoś się uprze to niech kupi 4mm - więcej nie ma sensu.

  • #113 30 Mar 2010 01:49
    Arrakirn
    Poziom 9  

    Panowie, wybaczcie, ale ja to muszę przetrawić na spokojnie - odpiszę, jak tylko znajdę przed Świętami trochę czasu. Ale już teraz dziękuję wszystkim za kolejne, cenne uwagi - temat (po ilości odwiedzin sądząc) - jest widać bardzo użyteczny.

  • #114 31 Mar 2010 14:44
    Pegelmesser
    Poziom 23  

    DjMapet napisał:
    Praktycznie rzecz biorąc, ja pobielam końcówki przewodów przed wetknięciem "w otwór". Różnicy nie stwierdziłem.

    Pozdrawiam.

    Oj tego kategorycznie się nie robi! Wszelkie połączenia mechaniczne (typu "drut pod śrubkę") powinny być z gołej miedzi. Pobielone wyślizgują się po czasie i tracą kontakt.

  • #115 31 Mar 2010 14:49
    mbartosi
    Poziom 16  

    Mi się nigdy nie wyśliznęły, ale za to gdy nie bieliłem, to dość szybko "włoski" się łamały :)

  • #116 31 Mar 2010 14:55
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Bo zaciski śrubowe skręca się raz i zostawia. Jeśli przewidujesz częste rozłączanie zestawu, to zastosuj inny rodzaj złącz.

  • #117 31 Mar 2010 19:59
    Kosiarz44
    Poziom 17  

    Artur k. napisał:
    Kable głośnikowe to małe piwo - tu przynajmniej można dyskutować i próbować udowodnić różnice (co częściowo nam się udało). Najlepszym marketingiem są przewody zasilające - 2 tysiące złotych za przewód sieciowy o długości niecałych 2m :lol:

    Szczyt wszystkiego!
    A podsumowując zagadnienie - wystarczą przewody 2.5mm, jak ktoś się uprze to niech kupi 4mm - więcej nie ma sensu.


    Wykazaliśmy różnice ze względu na długość i przekrój żyły. Żyła nie może być zbyt "chuda". Nie opłaca się płacić więcej niż 4zł/mb przewodu. Bezzasadne są ceny kabli kilka tyś zł od metra, a z takimi cenami wylatuje Tara, Kimber i podobne firmy. O sieciówkach nie wspominam, bo wreszcie do elektrowni dojdziemy, że dźwięk przydymiony (elektrownia węglowa), rozsłoneczniony, "poszarpany" przy elektrowni wiatrowej, mulisty przy elek. wodnej i wodzie zamulonej. Audiofile dla elektrowni powini dostarczać prądnic nawijanych drutem z czystego srebra.

    O jeszcze jednej ważnej rzeczy chciałem skreślić kilka zdań. Doszły mnie słuch że niektóre kable głośnikowe mają "pudełeczka" w których są elementy RLC. Kabel z takim pudełeczkiem może zmieniać dźwięk. Ale to jest "przekręt". Bo taki kabel można samemu sobie zrobić kupując przewód za 4zł i dokładając podzespoły RLC, robiące za korektor. Tylko co to za kabel który nie może przenieść liniowo pasma akustycznego? Tak się właśnie robi "przekręty" w HI-END-dzie. Tam nie ma podziału na sprzęt dobry i zły tylko na "inny".

  • #118 31 Mar 2010 20:33
    Artur k.
    Admin grupy audio

    A co to za pomysł, by w kablu głośnikowym montować elementy RLC... filtry to się w kolumnach daje i ma to już swoją nazwę - zwrotnica...

  • #119 31 Mar 2010 22:01
    398216
    Usunięty  
  • #120 31 Mar 2010 22:25
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Tyle, że we wzmacniaczach lampowych "czar" daje coś innego - inny, bardziej przyjazny dla ucha rodzaj powstających zniekształceń.
    W głównej mierze o to właśnie chodzi, zresztą ogólnie wzmacniacze lampowe to bardzo ciekawa tematyka - tu na brzmienie ma wpływ cały szereg czynników, ale to raczej dyskusja na osobny temat :)

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME