Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kable głośnikowe - fakty i mity?

Arrakirn 14 Apr 2009 23:31 181659 201
Bosch
  • #1
    Arrakirn
    Level 10  
    Witam wszystkim zacnych audio-maniaków ;D
    Chciałbym się wreszcie dowiedzieć: jaka jest PRAWDA o kablach głośnikowych?
    Przeglądałem już różne fora, czytałem dziesiątki tematów i chyba ponad setkę postów - i nadal nie wiem, co mam myśleć.
    Chodzi mi o to, że w różnych wypowiedziach zawarte są często sprzeczne opinie i informacje na temat parametrów, które mają wspływ na jakość przesyłanego dźwięku. Które z nich są rzeczywiście istotne, a które - z punktu widzenia współczesnej fizyki i na podstawie ślepych odsłuchów (teoretycznie możemy wszystkiego nie wiedzieć o charakterystyce fal dźwiękowych) - mają wpływ wyłącznie na cenę przewodu i nie warto za nie dopłacać?
    Pytam, bo po udanej regenracji moich dotychczasowych kolumn (wymiana głośników niskotonowych) - Atlusów 110, sztuk 2 - okazało się, że w pokoju, które służy mi za salę kinową nie da się ustawić ich w rogach pokoju, ze względu na zbyt krótkie kable, które otrzymałem razem z używanym obecnie wzmacniaczem - DIORA WS442 (w komplecie jest jeszcze amplituner FS 042 i tuner FM - wszystko z tej samej, prehiostorycznej już pewnie epoki ;)
    Ponieważ od dawna nosiłem się z zamiarem skompletowania systemu audio "z prawdziwego zdarzenia" (docelowo - zgodnie z poradami w temacie "FAQ: Audio, co kupić - Stereo czy kino domowe?" - chciałbym zbudować zestaw, gdzie "amplituner KD przez wyjście pre-out łączy się z wejściem liniowym wzmacniacza stereofonicznego, do którego wpięte są kolumny frontowe FL i FR; pozostałe kolumny - do amplitunera"), postanowiłem zacząć od tego, co jest mi aktualnie potrzebne, a co być może uda mi się wykorzystać przy budowie docelowego zestawu - czyli właśnie kabli. Stąd cały ten temat (jeśli jednak gdzieś na elektrodzie lub w internecie jest to już rzetelnie umówione, to wątek można zamknąć lub nawet skasować - poproszę jedynie o linka).

    Reasumując, szukam odpowiedzi na 3 podstawowe pytania:
    1. Co ma udokumentowany (teoretycznie lub praktycznie) wpływ na jakość dźwięku w przewodach służących do podłączania kolumn głośnikowych?
    2. Jak końcówki mają kable służące do podłączania kolumn z najwyższej klasy (z lepszymi niż moje Altusy nigdy nie miałem do czynienia - tam są kable bez końcówek, które wpina się przy pomocy zatrzasków bezpośrednio do kolumny i wzmacniacza)
    3. Czy istnieje - a jeśli tak, to pod jaką postacią - zależność "jakość sygnału/długość przewodu"?

    Z góry dziękuję wszystkim za pomoc i pozdrawiam.
  • Bosch
  • Helpful post
    #2
    marakus
    Level 26  
    1. Przede wszystkim przekrój. Im grubszy tym lepszy, choć należy zachować rozsądek. Zależność między spadkiem napięcia, a przekrojem jest dość oczywista i łatwa do sprawdzenia. Druga rzecz, to sama linka - im drobniejsza to również tym lepsza. Ciśnie się tu na myśl zjawisko naskórkowości dla wyższych częstotliwości.
    2. Końcówki najlepiej jakieś złocone - nie korodują. Po za tym złoto jest świetnym przewodnikiem.
    3. Zależność jest taka jak między spadkiem napięcia, a długością kabla. Do tego dłuższy kabel złapie więcej zakłóceń, ale to bardziej przy sygnałowych niż głośnikowych.
  • Helpful post
    #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    Wojtek(KeFir)
    Level 42  
    Ja stosuję 2,5mm^2. Głównie ze względu na właściwości mechaniczne, a nie elektryczne takiego przewodu. I jak już pisano. Należy zainteresować się zaciskami. W żadnym wypadku nie stosujemy zacisków sprężynowych, tylko zakręcane. Co do zakończenia przewodów, ja stosuję wyłącznie wtyki bananowe, mosiężne. (te za 1,50zł, bolec z pojedynczym nacięciem) są bardzo mocne, nie łamią się.
  • #5
    markus15021959
    Level 16  
    Kable głosnikowe wykonane sa z miedzi niskotlenowej i to jest zasadnicza roznica w porownaniu z kablami elektrycznymi stosowanymi w instalacjach. Uzycie takiej miedzi powoduje wlasciwa impedancje w niskich jak i wysokich czestotliwosciach przenoszonego sygnalu.
  • Helpful post
    #6
    Pegelmesser
    Level 23  
    markus15021959 wrote:
    Kable głosnikowe wykonane sa z miedzi niskotlenowej i to jest zasadnicza roznica w porownaniu z kablami elektrycznymi stosowanymi w instalacjach. Uzycie takiej miedzi powoduje powoduje wlasciwa impedancje w niskich jak i wysokich czestotliwosciach przenoszonego sygnalu.

    Dobre!
    Właściwą czyli jaką? Większość przewodów (nie z allegro :D) wykonywanych jest z miedzi 99,9%, czyli nie OFC która zaczyna się od 99,99%. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy miedź jest 99,9% czy 99,9999%, różnice w rezystancji szeregowej i innych parametrach są niemierzalne i nie maja na nic wpływu.
  • #7
    Arrakirn
    Level 10  
    Z dotychczasowych wypowiedzi zrozumiałem, że:
    1.Fakty:
    a) Przekrój - optimum: 2.5 [mm^2]
    b) Izolacja kabla (domyślam się, że jest kilka rodzajów tejże - która jest najlepsza?)
    c) "Drobność" (ilość "nitek" w żyle) - im większa, tym lepiej; jednak tu już mam wątpliwości, bo marakus pisze o "lince", a dj-MatyAS o "drucikach" (nie wiem, jak w świecie audio, ale w sieciach komputerowych "drut" i "linka" to dwa różne rodzaje przewodów, charakteryzujące się innymi właściwościami) - czy więc jest to rozróżnienie celowe czy też przypadkowe, a jeśli celowe - który typ przewodu jest do głośników lepszy?
    d) Końcówki - mosiężne bądź pozłacane (rozumiem, że pozłacane są najlepsze) w przypadku stosowania złącz, lub tulejka na wszystkich nitkach (to się robi samemu czy trzeba kupić gotowy kabel? i czy te "tulejki" mają jakąś "specjalistyczną" nazwę?) przewodu - w przypadku, gdy kabel wpina się bezpośrednio do kolumny/wzmacniacza

    2. Mity:
    a) "uszlachetnienie" przewodów (rozumiem, że nie dotyczy końcówek)
    b) "niskotlenowość" miedzi użytej w przewodzie
    c) węgiel
    d) izolator magnetyczny (to już jeden typ izolacji odpada, w nawiązaniu do podpunktu b) z Faktów ;)
    e) zjawisko naskórkowości - dj-MatyAS zdaje się poddał je pod wątpliwość ?

    Czego nadal nie wiem:
    1. Czy kolumny klasy high-end (takich mam zamiar dorobić się w przyszłości ;-) mają wejście w postaci złącz czy zatrzasków? jeśli złącz, to czy będę mógł zakupiony teraz kabel zaprawić w przyszłości w odpowiednie końcówki bez utraty jakości, czy też powinno się kupować zawsze gotowy przewód?
    2. Czy długość kabla głośnikowego wpływa na jakość dźwięku? W swojej uwadze do wypowiedzi marakusa dj-MatyAS zawarł przesłanie, że nie ma wpływu - czy dobrze to odczytałem?
    3. Czy sam przewód głośnikowy może zmieniać charakterystykę dźwięku? Pytam, bo np. w temacie "Interkonektory - jakie kupić?" pada często stwierdzenie, iż rodzaj zastosowanego interkonektora może zmieniać np. barwę dźwięku - czy to samo dotyczy kabli głośnikowych?

    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #8
    Pegelmesser
    Level 23  
    Przekrój zależy od długości kabla, 1m o przekroju 0,5mm2 daje to samo co 5m 2,5mm2... więc odgórne proponowanie przekroju bez uwzględnieniu długości nie ma najmniejszego sensu.
    Druciki to właśnie linka.
  • Bosch
  • Helpful post
    #9
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #10
    Eliminator
    Level 24  
    Srednica kabla jest wazna ale wiadomo ze do głośników za 50 zł które nie przekraczają 30 watt nie podepniemy kabla 2,5mm^5 bo nawet w terminal nie wejdzie. Jakosc kabla wplywa na dzwiek ale w domowym zaciszu watpie zebyś usłyszał róznice.

    W kolumnach high-end o jakich wspominasz podłaczenie może miec rożne odbicie. Zazwyczaj kolumny mają terminale wpinane badz zakrecane. Nie spotkasz sie z kolumnami wysokiej klasy, które by miały kabel na stałe. Czasami ( ale na moje oko to w estradzie ) można spotkać wtyczne stereo czy jakos tak * ( poprawcie jak popsułem ( taka co konczy sie duzym jackiem ) ).
  • #11
    markus15021959
    Level 16  
    POGELMESSER specjalnie dla Ciebie zebys sie doksztalcil w temacie kabli , a nie od razu przekreslal czyjas wiedze , dla pocieszenia takich " madrali " jak TY NA ELEKTRODZIE NIE brakuje.
    Dlaczego czystość miedzi ma tak duże znaczenie?
    Sygnał biegnąc przez przewodnik powinien napotykać na swojej drodze jak najmniej przeszkód. W przypadku miedzi o małej czystości ilość zanieczyszczeń które musi "ominąć" jest duża, można powiedzieć wtedy że sygnał ma do pokonania istny slalom. W oczyszczonej miedzi elektrony biegną prosto do celu, dzięki czemu dźwięk nie zostaje zniekształcony. Istnieje jeszcze jeden argument. Zanieczyszczenia w miedzi to m.in. atomy tlenu. Powodują one utlenianie się w skutek czego powstaje tlenek miedzi który jest dużo słabszym przewodnikiem niż właściwa miedź. W ten sposób pogarsza się przewodność co w sposób oczywisty wpływa negatywnie na dźwiek.
    Poszukaj w internecie a potem sie wymadrzaj / ...ale to TWOJE pseudo zalatuje czosnkiem/.
  • Helpful post
    #12
    Wojtek(KeFir)
    Level 42  
    Markus, nie obrażaj ludzi.

    Poegelmeister ma rację. Im dłuższy przewód tym grubszy powinien być aby zachować parametry elektryczne. Co do oczyszczana/ miedzi elektrolitycznej/ tych śmiesznych srebrnych "wplotów" w miedzianą linkę. LUDZIE! Nie możecie po prostu napisać, że taki kabel po prostu ładnie wygląda, ładniej niż zwykły "OMy". I to jest jego główna zaleta. Ładnie się prezentuje.
  • #13
    desi
    Level 12  
    "1m o przekroju 0,5mm2 daje to samo co 5m 2,5mm2... więc"
    Z tym sie nie zgadzam ponieważ idąc tym tropem 25m kabla musiało by być o przekroju 12,5mm2 a np w Speakon Neutric wchodzi max 6mm2

    bez przesady ;) grubość ma znaczenie ale nie popadajmy w audio-voodoo
  • Helpful post
    #14
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Kolego markus15021959, proszę mi w jakikolwiek logiczny sposób uzasadnić swoją teorię. Póki co, to widzę, że z obrażaniem innych Kolega problemu nie ma, z wciskaniem ciemnoty również. Za to z rzetelną i potwierdzoną praktycznie wiedzą, a i owszem.

    To, co Kolega napisał odnośnie "przeszkód" na drodze sygnału to oczywiście prawda, tylko że takie zjawisko w elektrotechnice i fizyce nosi miano rezystancji. Rezystancja przewodu jak wiadomo zależy przede wszsytkim od jego grubości. Przewody dobiera się pod kątem natężenia prądu jaki ma przez nie przepłynąć, domieszka rzędu 0.1% nie ma żadnego znaczenia.
    Tlenek miedzi owszem jest izolatorem, ale tworzy się jedynie powierzchwniowo na przewodzie. Środek przewodu pozostaje nienaruszony i ma normalne właściwości jako przewodnik. Utleniony przewód ma prawo nie łączyć w miejscach styku, ale by temu zapobiec przewody się uprzednio pobiela cyną - o czym pisał kol. dj-MatyAS.
    Podobnie sprawa się przedstawia jeśli chodzi o przewody aluminiowe - tam powstaje tlenek glinu i tworzy on izolator (ten fakt jest zresztą wykorzystywany powszechnie w energetyce).

    Poza tym - ciekawostka dla zagorzałych zwolenników voo-doo i innych dziwnych teorii. Złoto nie jest wcale najlepszym przewodnikiem prądu elektrycznego, czego możemy się dowiedzieć ze stosownych tabel.
    Od złota lepsze są tylko miedź i srebro, tuż za złotem plasuje się aluminium.

    Code:

    materiał     rezystywność (Ωm)
    srebro       1,59 x 10-8
    miedź        1,7 x 10-8
    złoto        2,44 x 10-8
    aluminium    2,82 x 10-8

    Stosowanie złota jako materiału do budowy złącz ma tylko jedno uzasadnienie - nie utlenia się!
  • #15
    fuutro
    Level 43  
    Za niedługo autor tematu będzie wiedział mniej niż przed jego założeniem :|
    Przewody można dobrać tak aby wytracała się na nich określona część mocy więc to zwiększanie przekroju z odległością ma sens ale no właśnie, czasem trzeba to obejść i to z praktycznych względów. Jeśli już mówić o ruchu elektronów to chyba materiałoznawstwo elektrotechniczne więcej na ten temat powie niż kilka sprzecznych artykułów w sieci i nie będzie nikogo reklamować.

    Jeśli mniej poważnie mówić to: czemu sygnału wyładowaniem elektrycznym nie puścić? W końcu wszelkie zanieczyszczenia na drodze elektronów zaraz się wypalą a przy okazji będzie ładny efekt i będzie się można ogrzać przy wygrzewaniu sprzętu. Przy przenoszeniu sprzętu kable się nigdzie nie zawieruszą, nie przetrze się bajerancka izolacja i nie zepsuje logo producenta. Nie ma też problemu z zakłóceniami - łuk sam ochroni się przed nimi wytwarzając pole bijące je na ziemię swą siłą. Zaciski też nie problem - wtopi się w złącza. Nawet więcej - on dopiero wprowadzi "moc" w sygnał wykorzystując całą dostępną ilość elektronów czego w typowych przewodnikach nie ma.

    Impedancja kabli i ich wpływ na dźwięk to pewnie będzie jak tylko dasz stanowczo za długi przewód i owiniesz nadmiar na jakimś ferromagnetyku. Możesz użyć nawet nadprzewodników.
  • Helpful post
    #16
    marakus
    Level 26  
    No to małe podsumowanie z tym, że bez szyderstw.
    1. Przekrój ma znaczenie. Zwykle stosuje się kable 2,5mm2 lub 4mm2 przy naprawdę dużych mocach (estradowych). Dodatkowo dobrze jest, gdy linka/plecionka jest bardzo drobna, aczkolwiek tu wchodzimy w obszary znane już bardziej audiofilom.
    2. Długość też ma znaczenie. W warunkach domowych nie należy stosować kabli dłuższych niż być powinny z jednym zastrzeżeniem. Nawet jeśli położenie wzmacniacza w stosunku do kolumn jest asymetryczne, należy stosować dwa kable tej samej długości. Na początku miałem jakieś cienkie kabelki, poniżej 0,5mm2, jeden miał niecały metr, drugi około 5m i zestaw miał cały czas przesuniętą panoramę. Na grubszych kablach trudniej to zjawisko zaobserwować. Jeśli chodzi o wpływ zakłóceń zewnętrznych na kabel głośnikowy, to trzeba by 100m kabla nawinąć na jakiś transformator, by wyindukowało się coś co może poruszyć głośniki.
    3. Materiały. Ważne jest by dobrze zarobić końcówkę kabla. Powinna być pobielona i przylutowana lub pewnie zamocowana we wtyku. Ja preferuję wtyki złocone, są niewiele droższe od mosiężnych, a nie mam problemów z korozją. Aby docenić zalety miedzi beztlenowej, musi być ona jak to napisał ktoś wcześniej najsłabszym ogniwem. I tu znów wchodzimy na tereny audiofilskie, czyli taki w sumie szarlatanizm. Różnice są, ale nie uważam by kupowanie kabli głośnikowych za więcej niż 30 zł/m miało sens, podobnie ma się sprawa z kablami sygnałowymi. Byłem na kilku testach porównawczych i mogę stwierdzić, że różnice między kabelkiem niteczką z marketu, a kablem 2,5mm2 z beztlenówki jest ogromna, podobnie jak między kablem z beztlenówki za 30zł a takim za 5000zł ze srebra. Jednak te różnice w ramach danej klasy są minimalne i kabel za 30zł nie różni się jakoś kolosalnie od tego za 100zł. Należy też sobie odpowiedzieć na pytanie, jaki sens ma budowanie zestawu za 50-80tys. zł w mieszkanie w bloku, w pokoju 12-15m2 bez jakiejkolwiek adaptacji akustycznej, gdzie rezonanse i odbicia w pomieszczeniu i tak przykryją większość niedoskonałości sprzętu. Od siebie już zupełnie na koniec mogę dodać, że CD audio po skopiowaniu w komputerze traci na brzmieniu już od pierwszej kopii, a czwarta kopia (przy wypalaniu kopia z kopii) jest już wyraźnie gorsza. Robiłem u siebie testy na sobie i kilku innych osobach, i słychać różnicę, więc jeśli jesteś audiofilem, to 'piraty' wywal do kosza.
  • #17
    markus15021959
    Level 16  
    Kable wykonane z miedzi beztlenowej (Oxygen-Free Copper) o wysokiej czystości gwarantują niską rezystancję, oraz minimalizują spadki mocy nawet na dłuższych odcinkach. Kable nie robią się czarne (nie utleniają się) po upływie kilku miesięcy jak to bywa w przypadku kabli "niby OFC". Tylko kable z miedzi beztlenowej nie stanowią wąskiego gardła w instalacjach audio .

    Dodano po 16 [minuty]:

    http://www.underwater.pg.gda.pl/didactics/ISP...rz%B9dkowania/Przewodniki%20i%20izolatory.htm

    Dla wszystkich zainteresowanych w/w problemem , warto przeczytac , zastosowac w swoim zyciu , sa ludzie obdarzeni bardzo dobrym słuchem i dla nich stosuje sie to wszystko zwiazane z kablami glosnikowymi , ktorych wielu przecietnych smiertelnikow nigdy nie uslyszy ani nawet nie zauwazy zadnej roznicy , gdy zastosuje drucik za 2,5 pln za mb , czy jak kupi najwyzszej klasy kabel w cenie do 1000 pln za mb.

    Panowie POGELMESSER i ARTUR.K /admin/ prosze o zaznajomienie sie szczegolowo z trescia artykulu Pana Chrzaszcza z 2000 r.


    Ja zaś proszę o zaznajomienie się z p.15 Regulaminu.
    Proszę poprawić pisownię w swoich postach.
    (dj-MatyAS)
  • #18
    fuutro
    Level 43  
    Szyderstwo było zamierzone bo jak na ironię nie kłamało.
    Marakus, nie pomyliłeś kopiowania kaset z kopiowaniem danych cyfrowych? W tym drugim przypadku jest przecież kontrola czy dane zostały poprawnie przesłane. Śniedzenie, czyli powstająca patyna mimo iż niewygodna daje niezłą ochronę wewnętrznej części żyły i pokazuje czasem możliwości izolacji. W sprawie wąskiego gardła nawet wzmacniacz klasy A pod względem strat a ma je ogromne wypada lepiej od głośników, które mają poniżej 2% sprawności. Z tym długim, zwiniętym kablem chodziło o to, że stanie się cewką o widocznej indukcyjności i będzie stanowić prosty filtr dolnoprzepustowy czego nikt nie chce. Dodatkowo, jeśli przewody wprowadzają rzeczywiście znaczną impedancję to przeszkadzają tym nad kontrolą głośnika (spada współczynnik tłumienia ale zazwyczaj nie ma się nim co przejmować) ale też nie ma sensu walczyć, żeby nie spadł dajmy na to z 1000 do 850, no chyba że miałby spaść z 20 do 2 np w przypadku wzmacniacza lampowego i przewodów o znacznym oporze. Tym opóźnieniem to w warunkach domowych zasadniczo nie ma się co przejmować, jeśli zespoły głośnikowe są kilka... kilkanaście metrów od siebie. Dużo większe opóźnienie wprowadzi ograniczona prędkość fali akustycznej a nie sygnał elektryczny - w końcu przy ok 340m mamy około 1 sekundę ale w domu nikt tego nie stosuje takich odległości i nie zajmuje się tym problemem.

    Ten art z linka jakoś nie jest przekonujący dla kogo, kto nie ma wręcz boskiego słuchu zwłaszcza, że niektóre dane są jakieś lipne - np kto powiedział, że utlenianie następuje pod wpływem wilgoci? Szybkość tej reakcji może od niej zależeć ale na pewno zależy od obecności tlenu. A ta sonika to ma związek chyba z własnościami mechanicznymi, przenoszeniem drgań a elastyczne przewody lepiej je tłumią od sztywnych. Nie poruszam tu problemu pojemności (a materiał żyły na to nie wpływa w przeciwieństwie do geometrii) i dużych rezystancji przewodów sygnałowych które są istotnym ograniczeniem jeśli nie podejdzie się do całości w sensowny sposób . Jednym słowem dla kogoś kto nie ma wiedzy i zapędów technicznych lepszy będzie podwójnie ślepy test niż bezładnie zebrane informacje z wielu dziedzin bo bez pokazanego związku ze sobą nie mają sensu.
  • #19
    marakus
    Level 26  
    Nie bardzo rozumiem jakie opóźnienie masz na myśli. Jeśli na różnicy w długości kabla, to przy prędkości światła w stosunku do dźwięku nie ma znaczenia, natomiast różnica w długości prawy-lewy kabel ma znaczenie z punktu widzenia jego oporności.
    Nie pomyliłem kopiowania kaset z kopiowaniem CD. Kontrola czy dane zostały poprawnie przesłane owszem jest, niestety nie działa w 100% - przykładowo porysowana płyta często nie daje się skopiować lub daje duże trzaski przy kopiowaniu, a jednak w odtwarzaczu CD działa i często nawet nie przeskakuje.
  • #20
    fuutro
    Level 43  
    Z tym opóźnieniem chodzi o to, że fala akustyczna do najszybszych nie należy i trochę potrwa nim coś dojdzie. Najbardziej to słychać na większych obiektach ale tam są stosowane linie opóźniające więc wszystko wygląda na ok. Stratę mocy na kablu można skompensować podając na jeden kanał nieco większy sygnał ale wszystko i tak ustawiasz na miejscu w zależności co i jak będzie rozmieszczone.
  • Helpful post
    #21
    Grabo
    Level 17  
    Ja miałem okazje przekonać się o tym, że kable mają istotny wpływ na dzwięk, kiedy zmieniłem w kolumnach całe wewnętrze okablowanie. Osoby, które nie wiedziały nic o wymianie bez trudu wskazały lepiej grającą kolumnę.
    Lepsi producenci kabli podają parametry takie jak oporność i pojemność kabla.
  • #22
    fuutro
    Level 43  
    No to u ciebie mamy efekt placebo chyba że z pożal się boże instalacji zrobiłeś coś co chociaż nie rozpada się od samego istnienia.
    Parametry podają bo pewnie pomierzyli a nawet chcą się pochwalić czymś nawet dość normalnym.
  • #23
    User removed account
    User removed account  
  • #24
    Pegelmesser
    Level 23  
    markus15021959 wrote:

    Sygnał biegnąc przez przewodnik powinien napotykać na swojej drodze jak najmniej przeszkód. W przypadku miedzi o małej czystości ilość zanieczyszczeń które musi "ominąć" jest duża, można powiedzieć wtedy że sygnał ma do pokonania istny slalom. W oczyszczonej miedzi elektrony biegną prosto do celu, dzięki czemu dźwięk nie zostaje zniekształcony.


    Dawno większych herezji nie słyszałem, szkoda że elektrony nie myślą to może obrały by inną drogę, np. poza kablem - może miały by szybciej :D

    desi wrote:
    "1m o przekroju 0,5mm2 daje to samo co 5m 2,5mm2... więc"
    Z tym sie nie zgadzam ponieważ idąc tym tropem 25m kabla musiało by być o przekroju 12,5mm2 a np w Speakon Neutric wchodzi max 6mm2

    bez przesady ;) grubość ma znaczenie ale nie popadajmy w audio-voodoo


    Tu z niczym nie trzeba się zgadzać, takie są fakty, fizyka i matematyka. 1 metr kabla 0,5mm2 to 5m kabla 2,5mm2.
  • #25
    fuutro
    Level 43  
    Może zapytajmy autora co z tego wyniósł?
  • #26
    apa-sf
    Level 9  
    Skorzystam z tematu i podłączę się z moimi pytaniami o kable. Otóż mam okazję położyć instalację przy okazji kapitalnego remontu pomieszczenia. Pokój ma 30m2 (głębokość ponad 4m, szerokość ponad 7m). Chciałbym rozmieścić przednie kolumny na frontowej ścianie (długość kabli do 4m) i tylne satelity pod sufitem na tylnej ścianie - tutaj kabel chciałbym schować w listwach i w rogach pomieszczeń podprowadzić pod sufit, aby dalej biegł pod gzymsami. Długość kabla do satelity ~9m.

    Rozumiem, iż elementy, które przyniosą najwiecej korzyści i na których powinienem się przede wszystkim skupić to maksymalny przekrój kabli i solidne wykończone końcówki? Jaki przekrój byłby optymalny przy długościach 4m i 9m?
  • #27
    fuutro
    Level 43  
    Może dodaj moce i impedancje poszczególnych zespołów, bo nie ma jakiegoś sensownego jednego rozwiązania.
  • #28
    DjMapet
    Level 43  
    Kilowatów to na pewno w tym pokoju nie będzie. Moim zdaniem 2x1,5mm² w zupełności wystarczy.
    No chyba, że nie wiesz co robić z kasą a w dodatku wierzysz w to, iż z srebrzonych przewodów o przekroju 2x2,5mm² usłyszysz coś więcej, to zamontuj takie :-).

    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #29
    przemo-lukas
    VIP Meritorious for electroda.pl
    przemo-lukas wrote:
    Panowie, mamy różnej klasy sprzęt, który dodatkowo odpowiada nam (lub musi nam odpowiadać :D ) brzmieniowo, mamy różne preferencje co do jakości samego dźwięku, muzyki, posiadamy różne źródła (CD, SACD, DVD, PC!) i wzmacniacze (pod względem konstrukcyjnym), są różne zasobności portfela, oraz stosunek do samego sprzętu. Jedni będą pisali, że wystarczy drut telefoniczny, inni że tylko przewody z metali szlachetnych.
    Dziwi mnie tylko jedna sprawa. Atak na wielu forach, na ludzi, którzy wydają wiecej pieniędzy niż większość zaopatrujących się w sprzęt audio w sklepach "nie dla idiotów" (sądzę, że właśnie ta sieć tak nazywa klientów z większymi wymaganiami, czy słusznie? pozostawiam to jako pytanie retoryczne).
    Panowie. Nie obserwuje takich ataków na innych "maniaków".
    Na przykład kosztowne modyfikacje elementów samochodu (nie mylić z wiejskim tuningiem), poprawiające osiągi o dziesiętne sekund dają im wiele satysfakcji, a "zwykły" użytkownik 4 kółek nawet nie jest w stanie zauważyć różnic.

    Panowie, apeluję o większą tolerancję. Jeśli toś widzi sens w zakupie droższych kabelków, demagnetyzerów płyt CD, podkładek antywibracyjny, czy Bóg wie raczy czego jeszcze, to jest jego prawo. Nie nam to oceniać.

    P.s. Zapraszam do siebie na ślepy odsłuch z "kabelkami" RCA "nie dla idiotów". :D Wnioski nasuną się same.


    Do zacytowanej swojej wypowiedzi dodam tylko tyle, że chyba wszyscy znają problem głośników, a w zasadzie jak się ma jakość reprodukowanego dźwięku do wykresów częstotliwościowych i parametrów TS. :D Charakterystyka płaska jak stół wcale nie musi brzmieć dobrze.

    To samo tyczy się "kabelków". Proszę mi uwierzysz na słowo, w niektórych systemach różnice są sporo większe, niż by się mogło nam zdawać. Ponawiam zaproszenie z "kabelkami nie dla idiotów". :cunning:
  • #30
    Arrakirn
    Level 10  
    Panowie, mały OT:

    Do założenia tego tematu na Elektrodzie skłoniło mnie właśnie zdroworozsądkowe podejście większości wypowiadających się tutaj osób oraz fakt, iż wszelkie informacje tu podawane są zazwyczaj odpowiednio uargumentowane naukowo (niekoniecznie fizyką - bo ta może nie obejmować całości - ale także np. ślepymi odsłuchami).
    Mam nadzieję, że wspomniane cechy pozwolą zebrać w jednym miejscu wszystkie niezbędne (z punktu widzenia użytkownika) informacje o kablach głośnikowych (o interkonektorach jeszcze będzie lub już jest na forum), z krótkim ich opisem i wyjaśnieniem, co "jeszcze ma sens a co już nie".
    W żadnym wypadku nie chodziło mi o wszczynanie kolejnych wojen, kłotni czy prowokowanie do obrażania kogokolwiek. Ja naprawdę rozumiem, co to pasja (np. mam pokaźną kolekcję płyt pod socket 2, 3, 5, 7 - nawet znajdzie się jakaś pod soc.4 - i wbrew wszelkiej zdroworozsądkowej ekonomii poświęcam czas na ich konserwację, modyfikację BIOSu czy odnajdywanie ukrytej funkcjonalności :), ale staram się ją rozróżnić od realiów (czyli - nawiązując do wcześniejszego przykładu - nikomu nie poleciłbym Pentiuma 60 5V do pracy ;-).
    Wszystkie Wasze uwagi są dla mnie interesujące i każdy post czytam możliwie dokładnie, weryfikując w miarę możliwości informacje w nim zawarte.
    Zdaję sobie sprawę, że temat do łatwych nie należy i że mogą pojawić się rozbierzności - ale właśnie po to założyłem tą dyskusję, aby dojść do PRAWDY - a tej nie osiągnie się inaczej jak tylko z ogółu informacji eliminując to, co nie ma potwierdzenia w praktyce.
    Po co ten przydługawy wstęp?
    Bo wydaje mi się, że dyskusja w niektórych jej częściach przeobraża się z rzeczowej wymiany argumentów opartych na wiedzy w atak na inteligencję/mądrość/wiedzę/kompetencje adwersarza. Mnie osobiście zupełnie nie interesuje, jakie kto ma wykształcenie, zainteresowania czy ile pieniędzy wydaje na coś, co naprawdę kocha - ważne, czy potrafi swoją opinię udowodnić. Więc apeluję do obu "stron" dyskusji: więcej szacunku dla siebie, Panowie.

    Tyle OT - mam nadzieję, że zostanie on właściwie przez wszystkich zainteresowanych odczytany.
    A teraz do rzeczy:

    I. Co wiem:
    1. Rozumiem, że przewody używane w akustyce to zawsze "linka".
    2. Kable do głośników frontowych będą miały maksymalnie 20 m.
    3. Jeśli dobrze rozumiem post dj-MatyASa, to przekrój 2.5 mm^2 jest maksymalną grubością, która może jeszcze na cokolwiek wpływać (przy długości <100 m) - dalsze zwiększanie przekroju po prostu nie będzie miało znaczenia (rozumiem, że 4 mm^2, o których pisał marakus to po prostu wzmianka o standardach estradowych i w sprzęcie domowym - nawet najwyżej klasy - nie ma to znaczenia).
    4. Terminale = zaciski (takie, jak w Altusach 110)?
    5. Wydaje mi się, że uwaga odnośnie "dużego jacka" dotyczy faktycznie tylko sprzętu estradowego - ja nie spotkałem się z nim w samych kolumnach w żadnym sklepie z Hi-Fi, w jakim dane mi było w życiu być - ale być może nie dane mi było oglądać kolumn z najwyższej półki?
    5. Odnośnie pojawiających się gdzieniegdzie założeń, domysłów i przypuszczeń: chodzi mi o informację o kablach, i tylko o nią - nieczego innego proszę nie przyjmować jako daną. Tak dla przykładu odpiszę na niektóre fragenty z postów:
    a) moje obecne głośniki pewnie są warte nawet mniej, niż 50 zł - ale to nie znaczy, że w przyszłości nie będę chciał kupić lepszych
    b) proszę nie analizować moich możliwości słuchowych ;0 - jak już, to możemy podyskutować o możliwości ludzkiego słuchu jako takiego (w kontekście częstotliwości, jakie możemy będąc ludźmi usłyszeć)
    c) nie mieszkam już w bloku, a pokój, który wykorzystuję m.i. jako salę kinową ma ponad 40 m^2
    itp. itd.
    Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłem, co mam na myśli :-)

    II. Czego nadal nie wiem:
    1. Czy marakus w swoim poście w punkcie 3. odnosi się do końcówek gołych kabli, czy też do konkretnych konektorów (np. jack, chinch itp.)? Domyślam się, że chodzi o konektory (a te - jeśli to, co napisał Eliminator jest prawdą i dobrze zrozumiałem, że terminale = zaciski [patrz I.4] - nie mają zastosowania w kolumnach klasy high-end, do których zamierzam kiedyś dojść). Jeśli jednak chodzi o gołe kable, to jak rada o pozłacanych końcówkach ma się do zdania dj-MatyASa, że najlepszym wyjściem jest zakończenie kabli "specjalna tulejka zaciśnięta na wszystkich nitkach przewodu"?
    2. Najlepszym materiałem na kabel głośnikowy jest - zgodnie z tym, co na temat rezystywności napisał Artur k. oraz co w praktyce potwierdza marakus - srebro (5k zł... mam nadzieję, że to nie cena za metr -_- ); jednak zarówno Wojtek(KeFir), jak i DjMapet zdają się sugerować w swoich wypowiedziach, iż użycie srebra nie ma żadnego wpływu na dźwięk (nie mówimy o wyglądzie przewodów - to mnie akurat nie interesuje ;) - który duet ma rację?

    Ponownie dziękuję wszystkim za włączenie się do dyskusji.