Panowie dziękuje za podpowiedż ale i tak tego nie ogarnąłem wiec wybrałem się do elektryka samochodowego(link wyjaśniający https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1283165.html). Skasowal mnie 150zl i nic mi nie powiedzial co się faktycznie stało twierdzi że wymienił 2 bezpieczniki;) a reszta to tajemnica zawodowa.-SZOK-. Teraz za to mam inny problem a mianowicie wyjeżdżając od mechanika zauważyłem że nie działa mi licznik km i prędkościomierz. Wrócilem do nich i im o tym powiedziałe. Twierdzą że uszkodzony jest czujnik w skrzyni biegów i że jest to zbieg okoliczności. Powiedzcie mi czy naprawde jest to pech czy może jednak przez jakieś zabiegi elektryczne mogli mi go uszkodzic??