Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

Kwarcu 15 Kwi 2009 17:51 16601 23
  • Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Witam wszystkich
    Pomysł zbudowania wzmacniacza słuchawkowego powstał przez... kurzący się na szafie gramofon Unitry GS 467 Bernard. Ale o tym nie będę się rozpisywał...
    Chciałem żeby sprzęt grał i to ładnie, bez żadnych zniekształceń, szumów brumów itp. Padło na projekt AVT - wzmacniacz słuchawkowy klasy A. Skoro ma współpracować z gramfonem potrzebny jest przedwzmacniacz - również projekt AVT oparty na TDA2320A. Zasilacz zaprojektowany przezemnie oparty na LM317 z funkcją slow turn-on. Zacznę od 230V :D czyli gniazdo sieciowe wymontowane z tunera satelitarnego > transformator toroidalny o mocy 20W i napięciu wyjściowym 19V (naprawde jest 24 :!:), przymocowany do płytki śrubą, pod nim gumowa podkładka > w zasilaczu kondensatory filtrujące Samsung 2x4700µF, po stabilizatorze Panasonic 2200µF + 470 nF i tu się zatrzymam. Zastosowałem tu funkcję slow turn-on ponieważ nie chciałem mieć stuku w słuchawkach, krótko mówiąc napięcie po włączeniu powoli rośnie od 0 do 15V. Co prawda dziwne rozwiązanie ale efekt osiągnięty :D . Teraz nieco o wzmacniaczu. Zmontowałem go wg. 1 schematu z PDF czyli ze stopniem wejściowym. Każdy tranzystor to IRF 540. Kondensatory w torze sygnału to WIMA i Nichicon(tylko seria standart :cry:), rezystory niektóre 1%. Pewnie rzuca się w oczy cewka, chyba 10µH. A po co ona? Hehe zmniejsza szum...niewiele ale jednak. Nie wpływa na jakość dźwieku. Potencjometr 47kΩ firmy Telpod, podwójny. Natomiast przedwzmacniacz gramofonowy odgrodzony ekranem od transformatora, kondensatory Nichicon, zwykłe rezystory i TDA 2320A w podstawce.
    Cała płytka przykręcona pięcioma wkrętami do spodu. Obudowa została wykonana przezemnie, góra i boki są z laminatu jednostronnego od wewnątrz połączone sześcioma trójkątami, spód to drewniana płyta wiórowa, przód ze sklejki 3mm pomalowany bejcą PENTO-REX. Gałka aluminiowa, wejścia chinch złocone(niestety marnej jakości) i przełącznik 3-sekcyjny, podwójny jako selektor wejść. Głównie włącza on tylko sygnał z gramofonu, ponieważ nie chciałem tracić jakości sygnału z CD który podpięty jest bezpośrednio pod potencjometr.
    Teraz trochę o brzmieniu.
    Zakładam słuchawki na uszy, włączam wzmacniacz i... cisza, podkręcam do połowy... dalej cisza, kiedy gałka jest na max słychać cichy szum. Jest idealnie :D na wejściu CD - 0 przydźwięku sieciowego. Mając dobry słuch można sie doszukać lekkiego szumu niezależnie od pozycji gałki, ale to naprawdę na bardzo małym poziomie. Niestety przedwzmacniacz gramofonowy trochę brumi kiedy gałka jest w połowie. Teraz odpalam płytę CD... i pojawia się naprawdę czysty dźwięk. Porównując ten wzmacniacz do wyjścia słuchawkowego z CD Grundig Fine arts naprawdę trudno, bardzo trudno wychwycić różnicę w brzmieniu. Bas-jest miękki nisko schodzi, ale w Fine Arts jest trochę lepiej kontrolowany, krótszy. Wokal tu jest tu wyraźny, wysokie nie kłują po uszach podczas głośniego słuchania, jak to jest w przypadku Fine arts. Słyszy się więcej szczegółów w muzyce. Może wzmacniacz ten nie rozwija skrzydeł na moich słuchawkach(Panasonic RP Ht-260) ale naprawdę przyjemnie się słucha.




    To moja pierwsza konstrukcja audio.
    Koszt elementów wyniósł około 200zł.
    Link do wzmacniacza w PDF:
    http://www.sklep.avt.com.pl/photo/_pdf/AVT2464.pdf?sess_id=87f2708c6895b8869d07ca63ccc775e5
    i przedwzmacniacz gramofonowego:
    http://sklep.avt.pl/photo/_pdf/AVT1023.pdf?sess_id=df2e17dbeec9b40f4f9c0d73506dbe57
    Przepraszam za zbyt duże zdjęcia.
    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • Sklep HeluKabel
  • #2 15 Kwi 2009 19:03
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Jakich użyłeś kondensatorów wyjściowych? To chyba jeden z bardziej kluczowych elementów takie układu, który, moim zdaniem, jest dosyć niefortunny - mogłeś zbudować coś zasilanego symetrycznie i wyeliminować jeden krytyczny element - pojemność wyjściową.

  • #3 15 Kwi 2009 19:06
    Kwarcu
    Poziom 12  

    ghost666 napisał:
    Jakich użyłeś kondensatorów wyjściowych? To chyba jeden z bardziej kluczowych elementów takie układu, który, moim zdaniem, jest dosyć niefortunny - mogłeś zbudować coś zasilanego symetrycznie i wyeliminować jeden krytyczny element - pojemność wyjściową.

    Na zdjęciu widać jest to Nichicon seria VR 1000uF. Gdybym miał lepsze na pewno by się tam znalazły.

  • #4 15 Kwi 2009 20:01
    -rafal-
    Poziom 15  

    " transformator toroidalny o mocy 20W i napięciu wyjściowym 19V (naprawde jest 24 :!:)"
    19V ma pod obciążeniem 1,05A:D
    ogólnie pomysł fany z tym układem:P

  • #5 15 Kwi 2009 20:11
    Villen
    Poziom 21  

    Klasa A i TDA2320A ? o.O
    Ponoć cały zestaw audio gra tak, jak jego najsłabsze ogniwo, a połączenie TDA'ka i końca w klasie A troche niefortunne mi się wydaje...

    Jaką temperaturę osiągają tranzystory końcowe?

    Ogólnie bardzo ładny wzmacniacz, jednak przedwzmacniacz bym wymienił od razu ;)

  • #6 15 Kwi 2009 20:21
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Kwarcu napisał:
    ghost666 napisał:
    Jakich użyłeś kondensatorów wyjściowych? To chyba jeden z bardziej kluczowych elementów takie układu, który, moim zdaniem, jest dosyć niefortunny - mogłeś zbudować coś zasilanego symetrycznie i wyeliminować jeden krytyczny element - pojemność wyjściową.

    Na zdjęciu widać jest to Nichicon seria VR 1000uF. Gdybym miał lepsze na pewno by się tam znalazły.


    A gdybyś zrobił układ zasilany symetrycznie, to w ogóle byś się tym nie musiał martwić ;).

  • #7 15 Kwi 2009 21:02
    mirfak
    Poziom 9  

    Jeśli elektrolit jest kondensatorem wyjściowym, to powinieneś go zmienić na jakiś polipropylenowy (najlepiej >=4,7 uF)

  • Sklep HeluKabel
  • #8 15 Kwi 2009 22:29
    MaThiR
    Poziom 16  

    Nie rozumiem dlaczego gniazda wejściowe znajdują się z przodu. Jak widać wzmacniacz został wyposażony w przełącznik wejść, więc gniazda chinch mogły się znaleźć z tyłu, takie urządzenie z większą swobodą moglibyśmy umieścić na biurku, szafce czy stoliku. Przyczyną brumów zapewne są przewody łączące gniazdka z wejściami przedwzmacniacza i brak ekranowania elementów preampa. Duży plus że wszystko zrobione na jednej płytce, ale wydaje mi się że całość mógł tworzyć jeden wzór - zaoszczędziłbyś tych wszystkich przewodów, w wyniku czego mógłbyś się pozbyć niepożądanych zakłóceń. Trzeba przyznać rację że stworzenie takiej płytki może przysporzyć innych problemów, niemniej małe korekcje zawsze są możliwe i na pewno pouczające. Sposób montażu diod też budzi moje wątpliwości, zgodnie z moją logiką ciepło struktury diody jest odprowadzane przez jej wyprowadzenia (nóżki), dlatego też większość diod w takich obudowach zawiera końcówki o dosyć sporej średnicy. Nie lepiej więc zalutować takiego delikwenta na jak najkrótszych nóżkach do ścieżki na płytce o nieco większej powierzchni? Ciepło w takim wypadku powinno być lepiej odprowadzane. Przykład: w niektórych zasilaczach impulsowych takie diody są lutowane bezpośrednio do radiatora.
    Ogólnie wzmacniacz bardzo ładny i starannie wykończony,a co najważniejsze zadowala własnego konstruktora.

    Również kiedyś zrobiłem ten przedwzmacniacz i też miałem problem z brumami :D. Zawsze można jeszcze wymienić TDA2320 na jakiś inny lepszy wzmacniacz operacyjny, co powinno minimalnie podnieś parametry takiego układu.

  • #9 15 Kwi 2009 22:45
    michal.rogaczewski
    Poziom 28  

    Ty mówisz o "audiofilskich" częściach a pętle masy robisz, bo takowa na 90% jest zrobiona i to nie jedna -> masa na płytce -> ekran kabla -> a że widzę że ekrany na przednim panelu są połączone to wraca ekranem drugiego kabelka i znowu masa...

  • #10 15 Kwi 2009 23:25
    PiotrPirat
    Poziom 10  

    Witam.

    Niedawno zmontowałem też taki wzmacniacz słuchawkowy słuchawkowy (chodzi o końcówke) na podstawie artykułu z Elektroniki dla Wszystkich. Gra bardzo dobrze i dosyć głośno.
    Z tego co widać na zamieszczonych przez Ciebie zdjęciach, wygląda na to, że zrobiłeś wersje z trzema trazystorami, a więc taką w której jest stopień wejściowy (jeśli się mylę, to mnie popraw). W artykule z EDW autor podał dodatkowo skróconą wersję tego wzmacniacza, bez stopnia wejściowego. Jego zdaniem stopień wejściowy wprowadza zniekształcenia i przy dość wysokim sygnale wejściowy warto uprościć schemat, aby uzyskać lepszą liniowość. Zatem dlaczego zdecydowałeś się na zrobienie wzmacniacza w wersji ze stopniem wejściowym, skoro zastosowałeś przedwzmacniacz ? Zaglądając do noty katalogowej przedwzmacniacza, widze że jego maksymalne napięcie pracy to 36V, więc spokojnie możesz wysterować nim końcówkę, która chodzi przecież na napięciu 15V.
    Mam jeszcze drugie pytanie. Dotyczy ono słuchawek - jaką maksymalną moc posiadają ? Czy mogą się spalić ?
    A co do gniazd wejściowych, to też mam z przodu.

  • #11 16 Kwi 2009 09:09
    Pokrentz
    Poziom 21  

    Po pierwsze: nie demonizujmy globalnego sprzezenia zwrotnego. Po drugie: wsadzenie kondensatorow w tor dzwieku w takim wzmacniaczu, to pomylka. Solidna. Zrobilem wzmaka sluchawkowego klasy A ze strony:
    http://instytutfotonowy.pl/index.php?main_page=page&id=9
    I nie bardzo idzie sie do czego przyczepic. Kondensatory sa dobre, ale tylko w zasilaczu. Poza tym ten cytowany to single-ended.
    Jedyne ryzyko jest takie, ze jak wysiadzie np. jedna galaz zasilania, to sluchawki moga sie pojsc wypasac - jedynym zabezpieczeniem przed skladowa stala jest wlasnie globalne sprzezenie zwrotne. Za to pasmo ma taki wzmacniacz juz od skladowej stalej i basy odtwarza wspaniale. I istotnie, jak pisza na tamtej stronie - faktycznie gra jak lampowiec, tylko ma mniejsze znieksztalcenia.
    Mozna, unikajac kondensatorow bezposrednio w sciezce sygnalowej, zrobic uklad bez globalnego sprzezenia zwrotnego, za to z serwem "pilnujacym" prad zrodla emiterowego tranzystorow wyjsciowych tak, zeby skladowa stala byla rowna 0, ale to sprowadza sie znow do filtru gornoprzepustowego w torze sygnalowym, tylko o niskiej czestotliwosci odciecia.
    Ja takiego wzmacniacza uzywam namietnie od prawie roku i nie oddam go za nic. Prosty, a dziala wysmienicie.

  • #12 16 Kwi 2009 16:39
    Kwarcu
    Poziom 12  

    michal.rogaczewski napisał:
    Ty mówisz o "audiofilskich" częściach a pętle masy robisz, bo takowa na 90% jest zrobiona i to nie jedna -> masa na płytce -> ekran kabla -> a że widzę że ekrany na przednim panelu są połączone to wraca ekranem drugiego kabelka i znowu masa...

    We swoim wzmacniaczu nie zastosowałem żadnych "audiofilskich" kondensatorów. Wszystkie standardowe. A pętla masy...hmm poprawię.
    Villen napisał:
    Klasa A i TDA2320A ? o.O
    Ponoć cały zestaw audio gra tak, jak jego najsłabsze ogniwo, a połączenie TDA'ka i końca w klasie A troche niefortunne mi się wydaje...

    Jaką temperaturę osiągają tranzystory końcowe?

    Wiem, przedwzmacniacz gramofonowy jest na TDA ponieważ nie mam nowych winyli tylko stare, lekko trzeszczęce, ponadto mój gramofon nie oferuje dobrego dźwięku. Natomiast kiedy słucham z CD sygnał trafia prosto do wzmacniacza i wtedy klasa A jest :D
    Trudno mi powiedzieć jak temp. mają tranzystory, bo jak dotykasz parzą :D ale może max 80°

    Powtarzam, że zastosowałem przedwzmacniacz na TDA tylko do gramofonu(rzadko słucham winyli ale czasem...) gniazda wejściowe są z przodu ponieważ tak zaplanowałem i mi to nie przeszkadza.
    Co do słuchawek to nie wiem dokładnie jaką moc można im dostarczyć, ale spalenie słuchawek to rzadkość(nie przesadając z głośnością).
    :arrow: Pokrentz Nie rozglądałem się za schematami, ale ten który podałeś wygląda ciekawie.

  • #13 16 Kwi 2009 19:29
    badworm
    Poziom 18  

    Kwarcu napisał:
    Natomiast przedwzmacniacz gramofonowy odgrodzony ekranem od transformatora, kondensatory Nichicon, zwykłe rezystory i TDA 2320A w podstawce.

    Ten miedziany ekran to sobie możesz odpuścić, bo skuteczność tłumienia pola magnetycznego o częstotliwości 50Hz przez tak cienką blachę miedzianą jest praktycznie żadna.

  • #14 16 Kwi 2009 22:44
    Mark II
    Poziom 20  

    Pokrentz napisał:
    Po pierwsze: nie demonizujmy globalnego sprzezenia zwrotnego.(...) Po drugie: wsadzenie kondensatorow w tor dzwieku w takim wzmacniaczu, to pomylka. Solidna. Kondensatory sa dobre, ale tylko w zasilaczu.(...)

    To ja poproszę o jakieś konkretne argumenty w sprawie psucia dźwięku przez elektrolity, zwłaszcza współczesne o ESR rzędu dziesiątych części oma i częstotliwościach pracy sięgających setek kiloherców.
    Druga sprawa, w torze dźwięku i tak pozostają elektrolity, nawet jeśli usunie się taki kondensator z wyjścia układu. A to dlatego, że przecież składowa zmienna prądu płynącego z końcówki do obciążenia zamyka się właśnie przez kondensatory zasilacza. Wystarczy popatrzeć na schemat jakiegokolwiek wzmacniacza, by dostrzec ten ten fakt.

  • #15 16 Kwi 2009 23:13
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Mark II napisał:
    Pokrentz napisał:
    Po pierwsze: nie demonizujmy globalnego sprzezenia zwrotnego.(...) Po drugie: wsadzenie kondensatorow w tor dzwieku w takim wzmacniaczu, to pomylka. Solidna. Kondensatory sa dobre, ale tylko w zasilaczu.(...)

    To ja poproszę o jakieś konkretne argumenty w sprawie psucia dźwięku przez elektrolity, zwłaszcza współczesne o ESR rzędu dziesiątych części oma i częstotliwościach pracy sięgających setek kiloherców.
    Druga sprawa, w torze dźwięku i tak pozostają elektrolity, nawet jeśli usunie się taki kondensator z wyjścia układu. A to dlatego, że przecież składowa zmienna prądu płynącego z końcówki do obciążenia zamyka się właśnie przez kondensatory zasilacza. Wystarczy popatrzeć na schemat jakiegokolwiek wzmacniacza, by dostrzec ten ten fakt.


    Na wyjściu robi się filtr RC, który odcina delikatnie pasmo od dołu. Niby nic, ale przecież jednak zależy nam na liniowości pasma, czyż nie?

  • #16 17 Kwi 2009 01:16
    Mark II
    Poziom 20  

    ghost666 napisał:

    Na wyjściu robi się filtr RC, który odcina delikatnie pasmo od dołu. Niby nic, ale przecież jednak zależy nam na liniowości pasma, czyż nie?

    Oczywiście, ale w granicach rozsądku. W projekcie przewidziano kondensator 1mF, co przy słuchawkach o impedancji 32Ω daje częstotliwość graniczną takiego filtru 5Hz.
    Patrząc na sposób montażu, można mieć zastrzeżenia do wspomnianych już wcześniej pętli masy oraz do sposobu podłączenia stabilizatora. Długie przewody mogą być powodem wzbudzeń.

  • #17 17 Kwi 2009 07:36
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Mark II napisał:
    ghost666 napisał:

    Na wyjściu robi się filtr RC, który odcina delikatnie pasmo od dołu. Niby nic, ale przecież jednak zależy nam na liniowości pasma, czyż nie?

    Oczywiście, ale w granicach rozsądku. W projekcie przewidziano kondensator 1mF, co przy słuchawkach o impedancji 32Ω daje częstotliwość graniczną takiego filtru 5Hz.
    Patrząc na sposób montażu, można mieć zastrzeżenia do wspomnianych już wcześniej pętli masy oraz do sposobu podłączenia stabilizatora. Długie przewody mogą być powodem wzbudzeń.


    No, to jest częstotliwość -3dB, ale wiesz przecież że ludzkie ucho ma dużo większą rozdzielczość niż to, co owocuje ogólnym, lekkim przyciszeniem najniższych rejestrów.

  • #18 17 Kwi 2009 13:40
    Mark II
    Poziom 20  

    Idąc dalej tym tropem, musielibyśmy konstruować wzmacniacze audio zdolne do przenoszenia składowej stałej. Tymczasem pasmo przenoszenia dobrych słuchawek zamyka się na ogół w granicach 16Hz, góra 10Hz. Obawiam się że dyskutujemy tutaj nad nieco wydumanym problemem. Mówimy przecież o częstotliwościach z pogranicza infradźwięków. Nie sądzę by w tym zakresie ucho miało dużą rozdzielczość i czułość, skoro maksimum możliwości w tej dziedzinie przypada na dźwięki o częstotliwościach kilkuset herców - kilku kiloherców.

  • #19 17 Kwi 2009 15:13
    Pokrentz
    Poziom 21  

    Do Mark II
    Jak sobie chcesz - mnie nie stac / nie chce mi sie czekac / ruszac tylka, zeby kupic jakies wypasne elektrolity. Po prostu. A zasilanie mojego wzmacniacza jest stabilizowane. Wiec nie bardzo rozumiem, gdzie problem zamykania toru audio przez kondensatory zasilania, zwlaszcza przy zasilaniu symetrycznym.
    Ja lubie moj wzmacniacz. I mam swoje ulubione kaprysy przy budowie elektroniki. Zasilanie wzmacniaczy audio powinno byc symetryczne, wlasnie po to, zeby uniknac kondensatora na wyjsciu, ktorego nie lubie. Poza tym pasmo powinno byc liniowe. No i last, but not least: wydaje sie, ze pasmo przenoszenia wzmacniacza na poziomie tych 30 kHz wystarczy. Moze i wystarczy, ja lubie jak to jest duzo. Im wyzej, tym lepiej, bo wtedy wzmak ma lepsze wlasciwosci impulsowe. Wtedy prostokat jest na wyjsciu prostokatem i ucho go dopiero "filtruje" do swojego jakiegos tam sinusa. Niektorzy nie lubia MP3. Bo MP3 juz ma zakodowane w sobie to, co "i tak" ucho wytnie, wiec nie ma sensu w ucho puszczac tego, co nie przejdzie. Ale jednak sa tacy, co roznice na MP3 wychwyca (ja chwytam, ale tylko, kiedy mam bezposrednio porownanie MP3-CD).
    Poza tym - kto co lubi.

  • #20 17 Kwi 2009 16:35
    Kwarcu
    Poziom 12  

    Mark II napisał:
    ghost666 napisał:

    Na wyjściu robi się filtr RC, który odcina delikatnie pasmo od dołu. Niby nic, ale przecież jednak zależy nam na liniowości pasma, czyż nie?

    Oczywiście, ale w granicach rozsądku. W projekcie przewidziano kondensator 1mF, co przy słuchawkach o impedancji 32Ω daje częstotliwość graniczną takiego filtru 5Hz.
    Patrząc na sposób montażu, można mieć zastrzeżenia do wspomnianych już wcześniej pętli masy oraz do sposobu podłączenia stabilizatora. Długie przewody mogą być powodem wzbudzeń.


    Co do masy to już poprawiłem. Stabilizator na początku nie miał zrobionej "skrętki". Wtedy zbierał 50Hz. Po skęceniu kabli problem zniknął.
    Wzmacniacz ten miał być konstrukcją prostą i sprawdzoną, zasilaną napięciem pojedynczym, bez układów DC-serwo, itp.
    :arrow: Pokrentz
    Z jakim innym wzmacniaczem porównywałeś ten twój z linka? Skoro krytykujesz tak te kondensatory to powiedz czy różnica w dźwieku jest powalająca?

  • #21 17 Kwi 2009 16:52
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Mark II napisał:
    Idąc dalej tym tropem, musielibyśmy konstruować wzmacniacze audio zdolne do przenoszenia składowej stałej. Tymczasem pasmo przenoszenia dobrych słuchawek zamyka się na ogół w granicach 16Hz, góra 10Hz. Obawiam się że dyskutujemy tutaj nad nieco wydumanym problemem. Mówimy przecież o częstotliwościach z pogranicza infradźwięków. Nie sądzę by w tym zakresie ucho miało dużą rozdzielczość i czułość, skoro maksimum możliwości w tej dziedzinie przypada na dźwięki o częstotliwościach kilkuset herców - kilku kiloherców.


    To swoją drogą, ale nie chodzi mi to co jest poniżej, a co powyżej tego progu. Wiesz mam nadzieje że nie jest ro próg schodkowy, tylko całkiem szeroko spada? Chodzi mi o to co sie dzieje np. w okolicach 100Hz jeszcze najpewniej.

  • #22 18 Kwi 2009 12:21
    Mark II
    Poziom 20  

    Odpowiem pytaniem. Co mianowicie dzieje się w okolicy tych 100Hz, jeśli częstotliwość graniczna jest o dwa rzędy niższa? Jaki tam liczbowo wystąpi spadek ch-ki przenoszenia?

  • #23 18 Kwi 2009 12:42
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Mark II napisał:
    Odpowiem pytaniem. Co mianowicie dzieje się w okolicy tych 100Hz, jeśli częstotliwość graniczna jest o dwa rzędy niższa? Jaki tam liczbowo wystąpi spadek ch-ki przenoszenia?


    Nie chodzi o liczby, bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego że są to ułamki decybela, chodzi po prostu o zasadę projektowania wzmacniaczy z jak najmniejszą liczbą elementów w torze audio. Kondensator nigdy nie będzie tak przeźroczysty dla dźwięku jak zwykły drut, a zatem po co go tam pchać, skoro wystarczy naprawdę niewielka przeróbka układu?

    pozdrawiam

  • #24 26 Sty 2010 13:54
    Pokrentz
    Poziom 21  

    @Kwarcu - późno, ale lepiej późno, niż wcale (to o mnie ;-) ).
    Porównywałem go z jakimś Technicsem kolegi. Wzmacniaczem słuchawkowym, który był wbudowany we wzmacniacz mocy. Różnice były takie, że mój wzmacniacz grał bardziej "miękko", tak, jak jest napisane - lampowaty dźwięk. Mi się podobał bardziej, niż ten kolegi. Kolega natomiast, jak odsłuchał oba, to stwierdził, że ten mój jest co najmniej tak samo dobry. Ponoć w którymś utworze Dire Straits na koniec jest w tle dźwięk rozbijanej szklanki. Bardzo cichy, kolega używa go do testowania układów audio na słuch. W moich słuchawkach go ponoć słychać. Ja go nie słyszę, bo moje uszy tną na jakichs 8 - 10 kHz (streptomycyna w dzieciństwie, nie bierzcie tego syfu!), ale kolega to wyrażnie słyszy. Wzmacniacz Technicsa grał bardziej "metalicznie".
    I wzmacniacz przenosi składową stałą - żadnych filtrów nie ma na wyjściu. Jak podam na wejście stałe napięcie, to ono wzmocnione pojawia się na wyjściu. Zreszta na stronie są pokazywane oscylogramy. Wśród nich sinus 1Hz. Przenosi się świetnie.
    Zresztą, po prostu zbuduj taki. Kilka częsci na krzyż, na pająka i będziesz wiedział wszystko. Ja go bardzo lubię. Gra magicznie.