Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompaktowy wzmacniacz mocy Elektor 6/97

11 Gru 2002 19:44 2547 5
  • Poziom 13  
    Witam wszystkich forumowiczów,

    Czy jest wśród was osoba która zmontowała wzmacniacz mocy opisany w Elektorze 6/97 ? Wzmacniacz ze sprzężeniem prądowym na tranzystorach IGBT Toshiby. Mam problem: wzmacniacz generuje przy większym wysterowaniu (ok. 3MHz). Problem prawdopodobnie tkwi w stopniu końcowym. Zamiast rezystorów niskoindukcyjnych w emiterach tych tranzystorów zastosowałem z braku laku zwykłe, dostępne w handlu. Ale czy to może być przyczyna?
    Szukam osoby której udało się odpalić to cudo.
    Z tego co się dowiedziałem wśród znajomych elektroników to raczej myślą, że nie o to chodzi, a jeśli nawet tak, to projekt jest wyjątkowo badziewny.
    Cały czas eksperymentuję, ale jak na razie bez powodzenia.
  • Poziom 29  
    rezystory moga byc przyczyną
    pewnie mają niżej 1 oma zamien je na kawałek jakiejs spirali (ROZPROSTOWANEJ) czy innego drutu oporowego
    moze pomóc aczkolwiek niekoniecznie
    pewnie tzreba bedzie ograniczyc pasmo wzmacniaczado klikudziesięciu kHz albo zaczac od max i zejsc do takiej wartosci przy której przestanie wzbudzac
  • Serwisant
    Zamieść schemat bo nie znam tej konstrukcji, a tak w ciemno trudno coś powiedzieć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    Cytat:
    Zamiast rezystorów niskoindukcyjnych w emiterach tych tranzystorów zastosowałem z braku laku zwykłe, dostępne w handlu. Ale czy to może być przyczyna?


    Moze to byc przyczyna.Jezeli nie posiadasz rezystorow bezindukcyjnych, to nie jest problem,mozna to wykonac we wlasnym zakresie.
    Odmierzasz kawalek drutu manganinowego o rezystancji takiej jak potrzeba,zginasz go w polowie, i nawijasz takim zgietym spirale-indukcyjnosc jest wtedy 0H, pozostaje tylko czysta rezystancja.
  • Poziom 13  
    Dziękuję wszystkim za sugestie, wzmacniacz już działa. Ale przyczyną nie były rezystory. Pokrótce opiszę zmiany jakie musiałem poczynić, aby wzmacniacz wreszcie zaczął poprawnie działać. Poniżej zamieszczam schemat. Jako rezystory niskoindukcyjne R34 i R38, oryginalnie 0.22Ohm/5W zastosowałem po dwa równolegle 2.5W 0.47Ohma.
    Na pewno nie są one bezindukcyjne. Najpoważniejsza zmiana to dołożenie kondensatora 680pF między bazą tranzystora T16 (MJE15031) a masą. Po jego zastosowaniu układ już nie wzbudzał się, ale wypada dodać, że jeszcze przy bardzo szybkich zboczach o dużej amplitudzie pojawiały się na wyjściu takie nieznaczne oscylacje. Większa wartość tego kondensatora nie dawała rezultatów. Zdecydowałem się na wymianę tranzystorów końcowych z IGBT na MOSFETy IRFP240 i IRFP9240. Praktycznie rzecz biorąc anomalie zniknęły! Naczytałem się trochę o tych IGBT i prawdę mówiąc już nie jestem takim entuzjastą jeśli o nie chodzi. Ze zwykłymi IRFP układ chodzi tak samo dobrze, no i nie ma problemów.
    Zwiększyłem także rezystory bramkowe końcówek, zamiast 22 Ohm dałem chyba 100, nie pamiętam bo nie mam wzmacniacza obok siebie, w każdym razie tym samym jeszcze bardziej "spowolniłem" końcówkę, ale w żaden sposób nie zepsuło to parametrów wzmacniacza jako całości.
    Podczas testów okazało się rónież, że sterując wzmacniacz z dobrego generatora, sygnałem prostokątnym o szybkich zboczach, przy prawie maksymalnej amplitudzie na wyjściu pojawiają się jakieś dziwne przerzuty. Z obserwacji wynikało że po prostu nachylenie zboczy na wejściu wzmacniacza jest za duże i należało je trochę spowolnić. Ten problem zniknął po zwiększeniu wartości wejściowego C2 z 1n na 2n.
    W ten sposób trochę zmniejszyłem pasmo, ale w zasadzie w sygnale muzycznym takie zbocza są nie do osiągnięcia (z płyty kompaktowej), a z drugiej strony szybkość samego wzmacniacza nie uległa pogorszeniu.
    Teraz wzmacniacz sprawuje się nad wyraz poprawnie i jest powodem wielkiej radości z dwóch powodów: świetnie gra (naprawdę - polecam), no i udało się go uruchomić !!
    Mam nadzieję, że tym postem pomogłem komuś w razie podobnych kłopotów,

    pozdrawiam
    Andrzej