Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reanimacja OR Promyk, jeden rezystor? Jaki kondensator?

pepitto 17 Kwi 2009 20:30 5219 30
  • #1 17 Kwi 2009 20:30
    pepitto
    Poziom 18  

    Witam.
    Po kilku godzinach grzebania po strychu sąsiada dokopałem się do niezidentyfikowanego obiektu radiopodobnego. Po eksmisji pajęczaków i innych tym podobnych stworów oraz wyczyszczeniu okazało się że jest to stary, poczciwy promyk. Niestety jak powszechnie wiadomo myszy lubią kondensatory, rezystory (w szczególności drut oporowy) i przewody, no więc wszamały rezystor redukcyjny, kilka kondensatorów. Żarzenie jest, mam nadzieję, w całości. Tu pierwsze pytanko : Czy zamiast stosowania sekcji można zredukować napięcie sieci jednym rezystorem?? (będę stosował tylko napięcie 230V) W tym miejscu zamieszczam schemat http://www.fonar.com.pl/audio/schematics/radio/tube/promyk_lotos.htm I następne pytanie: kondensator zaraz obok L16 i L17 został zjedzony przez "coś" a na schemacie nie ma wartości, co w takim razie tam wsadzić?

    Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość, gdyż zależy mi na usłyszeniu chociażby szumu, i tak na nic więcej nie liczę ;)

    0 29
  • Mierniki instalacji Metrel
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #3 17 Kwi 2009 21:12
    pepitto
    Poziom 18  

    Dodam tylko że to nie te kondensatory które znajdują się wewnątrz aluminiowego kubka tylko obok niego. Chyba nawet jest wyraźniej narysowany (taki grubszy mi sie wydaje).

    0
  • #4 17 Kwi 2009 21:26
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    pepitto napisał:
    Tu pierwsze pytanko : Czy zamiast stosowania sekcji można zredukować napięcie sieci jednym rezystorem?? (będę stosował tylko napięcie 230V) W tym miejscu zamieszczam schemat


    Można R1, R3 i R4 zastąpić jednym opornikiem, ale nie prościej przylutować trzy oddzielne oporniki do wyprowadzeń pozostałych na korpusie starego opornika sekcyjnego?

    pepitto napisał:
    Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość, gdyż zależy mi na usłyszeniu chociażby szumu, i tak na nic więcej nie liczę ;)


    Usłyszysz na falach średnich całą masę stacji (wieczorem, od zmroku do jakiejś pierwszej po północy), na długich jedynkę i przy dobrej antenie może coś zagranicznego, na krótkich mnóstwo stacji o różnych porach doby (na początku zakresu w nocy, na końcu w dzień).

    0
  • #5 17 Kwi 2009 21:42
    pepitto
    Poziom 18  

    Cytat:
    Można R1, R3 i R4 zastąpić jednym opornikiem, ale nie prościej przylutować trzy oddzielne oporniki do wyprowadzeń pozostałych na korpusie starego opornika sekcyjnego?
    No własnie tu jest problem, bo zjedzony jest nie tylko OR(opornik redukcyjny) ale także kilka przewodów oraz "przełącznik" 127/230V - było spięte na "krótko". Widac ktoś już przy nim grzebał. Wiedząc że włókna żarzenia lamp są połączone szeregowo + żarówka a prąd włókna jednej lampy to 100mA (róznią się napięciem) to wnioskuję że napięcia i prąd włókien lamp należy zsumować 2x40V+50V+55V+12V(żarówka) = 157V 600mA (100+100itd) a wartość rezystora obliczyć ze wzoru R=U*I czyli U= 230V-157V = 73V R= 73V * 0,6 = 43,8 oma. Dobrze kombinuję??

    0
  • #6 17 Kwi 2009 21:46
    kris8888
    Poziom 29  

    Ten kondensator, który zjadło Tobie "coś" pracuje w obwodzie detektora amplitudy. Możesz tam wstawić wartość między 100pF a 200pF, napięcie pracy niestotne (moze być np. na 100V). Generalnie ten kondensator wpływa na stałą czasową detektora i powinien mieć wartośc około 10 razy większą niz pojemność wewnętrzna diody detekcyjnej. Za mała wartość tego kondensatora będzie skutkowała małym napieciem wyjściowym z detektora, za duża będzie powodowała zniekształcenia obwiedni modulacji i obcinanie wysokich tonów.

    0
  • #7 17 Kwi 2009 22:00
    pepitto
    Poziom 18  

    Z tym będę eksperymentował dopiero jak przewlokę się przez żarzenie (tak jakby nie można było dać lamp serii E i jakiegoś trafka...) cóż w tym cały urok polskiego sprzętu RTV...

    0
  • #8 17 Kwi 2009 22:08
    kris8888
    Poziom 29  

    pepitto napisał:
    Wiedząc że włókna żarzenia lamp są połączone szeregowo + żarówka a prąd włókna jednej lampy to 100mA (róznią się napięciem) to wnioskuję że napięcia i prąd włókien lamp należy zsumować 2x40V+50V+55V+12V(żarówka) = 157V 600mA (100+100itd) a wartość rezystora obliczyć ze wzoru R=U*I czyli U= 230V-157V = 73V R= 73V * 0,6 = 43,8 oma. Dobrze kombinuję??


    Źle kombinujesz. Prąd jest równy 100mA płynie w szeregu przez wszystkie lampy i żarówkę i nie mozna go sumować! Jedynie przez żarówkę płynie oprócz prądu żarzenia 100mA prąd anodowy zasilający cały odbiornik około 100mA, czyli w sumie płynie przez nią około 200mA. Żarówka z tego co wiem w Promyku jest na napięcie 6,3V (0,3A), a nie na 12V. Suma napięć na włóknach i żarówce wynosi więc 2x40V+50V+55V+6,3V=191,3V. Wymagany jest pojedynczy rezystor redukcyjny w obwodzie żarzenia: (230V-191,3V)/0,1A=387Ω. Moc rezystora nie mniej niż 5W
    Pamietaj tez, że w obwodzie lampy prostowniczej wymagany jest też rezystor redukcyjny 125Ω

    0
  • #9 17 Kwi 2009 22:15
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    http://www.fonar.com.pl/audio/schematy/trusz/pionier_u.htm
    Znając rezystację i prąd, policz sobie moc poszczególnych oporników i polutuj protezę - zdobycie odpowiednich drutów oporowych graniczyć będzie z cudem.

    pepitto napisał:
    tak jakby nie można było dać lamp serii E i jakiegoś trafka...
    Transformator był (i nadal jest) drogi. Natomiast Promyk - wnuczek Pioniera - miał być z tani i łatwodostępny.

    0
  • #10 17 Kwi 2009 22:35
    kris8888
    Poziom 29  

    Przepraszam, pomyliłem sie w moim poprzednim poście. Zasugerowałem sie wartościami napięć żarzenia, które podał autor, a przeciez lampa UCH21 ma 20V napięcia żarzenia, a nie 40V. W takim razie suma napięć na włóknach żarzenia i żarówce wynosi: 2x20V+55V+50V+6,3V=151,3V. Pojedynczy rezystor redukcyjny powinien mieć wartość: (230-151,3)V/0,1A=787Ω, moc najlepiej około 10W

    0
  • #11 18 Kwi 2009 07:16
    pepitto
    Poziom 18  

    A tak faktycznie, to był błąd z pośpiechu ;) Tak poza tym można przecież dać żarówkę 12V 200mA. Opornik 125Ω to nie problem. Zatem dziś postaram się uruchomić żarzenie. Nie wiecie czasami czy kondensator 0,5µF był elektrolityczny? Mi to wyglada na zwykłego "papierzaka" ale kurz się do niego kleił (nie wiem czy czasami nie do elektrolitu)

    0
  • #12 18 Kwi 2009 07:29
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Żarówka musi być taka, jak w oryginale. Pełni ona funkcję bezpiecznika. Poza tym, żaróweczka 12V/200mA "strzeliła" by przy włączaniu - udar prądowy jest dość spory. Czasami niewarto poprawiać fabrykę ;)

    Co do kondensatora - to raczej zwykły papierzak. Elektrolit o pojemności 500nF na napięcie kilkunastu woltów byłby malutki, na schemacie jest to kondensator bezbiegunowy. Kurz się klei zapewne z powodu sporej ilości parafiny. Jak chcesz, możesz zapodać zdjęcie.

    Schemat: http://www.fonar.com.pl/audio/schematics/radio/tube/promyk_lotos.htm
    (czasem jednoski są pomylone, uważać!)

    0
  • #13 18 Kwi 2009 08:13
    pepitto
    Poziom 18  

    Narazie powstrzymam się z zapodawaniem zdjęć, uwierz mi że tam póki co nie ma nic do oglądania. Swoją drogą myślałem nad zainstalowaniem dodatkowego bezpiecznika (ot tak na wszelki wypadek).

    Stołek, panie moderatorze, proszę jeszcze raz zerknąć na pierwszy post. Czy to aby nie ten sam link? (to oczywiście taka ironijka ;) )

    Cytat:
    Czasami niewarto poprawiać fabrykę

    Oj tu się zgodzę tylko w połowie, istnieje możliwość że faza znajdzie sie na chassis ( napiecia sieci się boję - taka prawda)

    Moderowany przez stołek_-92:

    Czy aby na pewno "puki"? ;)

    0
  • #14 18 Kwi 2009 20:13
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    Swoją drogą myślałem nad zainstalowaniem dodatkowego bezpiecznika (ot tak na wszelki wypadek).

    Dolutować na czas naprawy możesz.
    Cytat:
    Stołek, panie moderatorze, proszę jeszcze raz zerknąć na pierwszy post. Czy to aby nie ten sam link? (to oczywiście taka ironijka ;) )

    Ups :oops: Czasem warto czytać ;)
    Cytat:
    Oj tu się zgodzę tylko w połowie, istnieje możliwość że faza znajdzie sie na chassis ( napiecia sieci się boję - taka prawda)

    Żaden bezpiecznik Ci nie zagwarantuje brak fazy na chassis. Twój lęk jest dla mnie zrozumiały, zatem radzę wypożyczyć od kogoś transformator separujący. Jeśli nie masz do takowego dostępu, to śrubokręt z neonówką w dłoń i po każdym włożeniu wtyczki kontrolować napięcie na chassis.

    0
  • #15 18 Kwi 2009 21:32
    pepitto
    Poziom 18  

    Zapomniałem kliknąć [pisownia] ;) też mi to "puki" nie wyglądało :D

    Trafo separujące dobra rzecz, ale muszę się w tym przypadku posłużyć neonówką.

    Nie mówię że dzięki bezpiecznikowi nie będę miał fazy na chassis, chciałem dać tak dla picu ale po głębszych przemyśleniach doszedłem do wniosku że jak oryginał to oryginał.

    Następna sprawa: 787Ω/10W z tym opornikiem będzie problem, gdyż będę zmuszony do łaczenia rezystorów. Niemniej jednak "zakochałem się" w tym radiu od pierwszego wejrzenia i muszę doprowadzić do tego, żeby "ożyło"(bez wstawiania do środka chińskich radyjek i żarówek za lampy-żeby ładniej wyglądało, bo juz takie "innowacje" widziałem)

    0
  • #16 19 Kwi 2009 07:46
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    pepitto napisał:
    Zapomniałem kliknąć [pisownia] ;) też mi to "puki" nie wyglądało :D


    I też ci tego 'puki' nie wykryje, to liczba mnoga od 'puk', najzupełniej poprawny wyraz :)

    pepitto napisał:
    Nie mówię że dzięki bezpiecznikowi nie będę miał fazy na chassis, chciałem dać tak dla picu ale po głębszych przemyśleniach doszedłem do wniosku że jak oryginał to oryginał.


    To radio jest tak skonstruowane, że w czasie normalnej eksploatacji nie jest groźne dla obsługi, wszystkie potencjalne drogi porażenia są zabezpieczone. Z tego powodu nie ma tu np. wejścia na gramofon, które w takim Mazurze już jest.

    Gorzej jest w czasie napraw, ale tu bardziej od porażenia (którego można uniknąć stosując odrobinę zdrowego rozsądku) bałbym się o przyrządy warsztatowe zasilane z sieci.

    0
  • Pomocny post
    #17 19 Kwi 2009 12:08
    kris8888
    Poziom 29  

    pepitto napisał:

    Następna sprawa: 787Ω/10W z tym opornikiem będzie problem, gdyż będę zmuszony do łaczenia rezystorów.


    To nie musi być rezystor o dokładnie takiej wartości. Ja wyliczyłem Tobie teoretycznie ile on powinien wynosić przy 230V zasilania z sieci. Jak dasz trochę więcej np. 800Ω lub nieco mniej np. 750Ω to nic sie nie stanie, radio będzie działać. Ważne, żeby utrzymać prąd żarzenia w granicach około 100mA +/-5% dla samej żywotności lamp, chociaż te z serii U i tak są bardzo odporne na wahania prądu żarzenia.

    Moc rezystora musi być jednak minimum 10W.

    W oryginalnym układzie ten opór ma sumarycznie około 650Ω przy ustawieniu przełącznika napięcia na 220V. Obliczenia są dla 230V stąd trochę inna wartość.

    0
  • #18 19 Kwi 2009 12:25
    pepitto
    Poziom 18  

    Pozostaje mi tylko dziękować za wsparcie. Dziś postaram się rozżarzyć lampki, a stąd juz tylko krok do ukończenia prac.



    Proszę jeszcze nie zamykać tematu, gdyż mogą wyskoczyć "buby" ;)

    0
  • #19 20 Kwi 2009 14:59
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    stołek_-92 napisał:
    Żarówka musi być taka, jak w oryginale. Pełni ona funkcję bezpiecznika. Poza tym, żaróweczka 12V/200mA "strzeliła" by przy włączaniu - udar prądowy jest dość spory. Czasami niewarto poprawiać fabrykę ;)

    Nie powinno jednak stać się nic złego, jeśli zastosować żarówkę na inne napięcie, np. 3,5 lub 12V (spadek napięcia na niej i tak będzie pomijalny względem napięcia zasilającego) a nawet na nieco inny prąd większy od znamionowego. Może być to więc żarówka latarkowa 3,5V 0.3A, lub rowerowa 6V 0,4A.
    Cytat:
    Co do kondensatora - to raczej zwykły papierzak. Elektrolit o pojemności 500nF na napięcie kilkunastu woltów byłby malutki, na schemacie jest t kondensator bezbiegunowy. Kurz się klei zapewne z powodu sporej ilości parafiny. Jak chcesz, możesz zapodać zdjęcie.

    To istotnie był papierzak, zwany też "kartoflakiem" (cienka bibułka kondensatorowa impregnowana chloronaftalenem dała się z niego obdzierać jak skórka z młodych ziemniaków, i nawet wygląd miała bardzo podobny ;) ). Służył on do filtrowania ujemnego napięcia siatkowego polaryzującego siatkę pierwszą pentody końcowej. Istniało alternatywne rozwiązanie stosowane w niektórych Pionierach i pokrewnych odbiornikach: kondensator elektrolityczny 50uF 50V włączony równolegle do katodowego rezystora drutowego 120ohm (C36 na poniższym schemacie):
    http://www.oldradio.pl/img/pionier/p-120-row-uni.jpg
    W takim wypadku napięcie polaryzujące siatkę triody przedwzmcniacza napięciowego (UCH21) czerpało się z odczepu tego rezystora, a nie z "termoogniwa" w postaci anody jednej z diod lampy UBL21, jak to zrobiono w przedmiotowym Promyku. Zwolnioną diodę wykorzystano w odrębnym detektorze ARW pracującym z progiem działania. Naprawiając radio masz możliwość poexperymentować i z takim rozwiązaniem, względnie zastosować jakieś jeszcze inne, np. dwa odrębne filtry napięć sietkowych na kondensatorach nieelektrolitycznych + opóźniona ARW. W roli tych kondensatorów można oczywiście zastosować nowoczesne kondensatory MKT, jednak mniejszą "zadrą" w zabytkowym radiu a przy tym bardziej niezawodne od wrażliwych na wilgoć i brud "kartoflaków" będę stare kondensatory zwijane typu KSE011, albo hermetyczne kondensatory papierowe w metalowych obudowach typu MBM lub MPHP. Można pocieszać się myślą że gdyby takie radio trafiło do naprawy w latach swojej świetności, technik mógłby zastosować takie właśnie elementy, i nikogo by to nie gorszyło.

    Dodano po 15 [minuty]:





    stołek_-92 napisał:
    Cytat:
    Oj tu się zgodzę tylko w połowie, istnieje możliwość że faza znajdzie sie na chassis ( napiecia sieci się boję - taka prawda)

    Żaden bezpiecznik Ci nie zagwarantuje brak fazy na chassis. Twój lęk jest dla mnie zrozumiały, zatem radzę wypożyczyć od kogoś transformator separujący. Jeśli nie masz do takowego dostępu, to śrubokręt z neonówką w dłoń i po każdym włożeniu wtyczki kontrolować napięcie na chassis.

    Ale ten drugi sposób (stosowany zresztą przeze mnie żebyś przypadkiem nie pomyslał że złośliwie Cię krytykuję :) i to nie tylko przy zabawach z Pionierem ale i telewizorem lampowym) nie gwarantuje bezpieczeństwa jeśli przepali się znajdująca się od strony masy żaróweczka, względnie ukruszy się prowadzący do niej kabelek, albo zawiedzie właczona od strony masy sekcja wyłącznika sieciowego. W takim wypadku napięcie sieci dostanie się na chassis poprzez drugą sekcję wyłacznika, rezystory redukcyjne i włókna żarzenia lamp. Oporność takiego obwodu jest o wiele za mała aby ograniczyć prąd upływu do wartości bezpiecznej dla życia. Należy cały czas o tym pamiętać, i uważać aby podczas prac prrzy odbiorniku nie opierać nóg o kaloryfer a także wystrzegać się dotykania metalowych części lutownicy (zwłaszcza z uziemionym grotem).

    Dodano po 3 [minuty]:

    stołek_-92 napisał:
    pepitto napisał:
    tak jakby nie można było dać lamp serii E i jakiegoś trafka...
    Transformator był (i nadal jest) drogi. Natomiast Promyk - wnuczek Pioniera - miał być z tani i łatwodostępny.

    Nie od rzeczy będzie w tym miejscu dodać na użytek Autora, że istniała nieco droższe wykonanie "Promyka/Pioniera" o nazwie "Mazur" "Czardasz", "Preludium" i inne w których stosowano transformator sieciowy oraz takie same lampy, tyle że w wykonaniu "E". Tylko zamiast UY1N stosowano tam AZ1. Przede wszystkim jednak: lampy z serii U stosowano nieprzypadkowo, bynajmniej nie tylko dlatego aby odbiornik był tani. "U"w oznaczeniach lamp, podobnie jak Pionier U znaczyło "uniwersalny". Dzięki takiemu a nie innemu układowi zasilania: szeregowe połączenie żarzenia lamp, brak transformatora sieciowego, jednopołówkowy prostownik - możliwe było zasilanie Pioniera nie tylko z sieci prądu przemiennego 110 lub 220V, ale i z sieci prądu stałego o tych napięciach. Oczywiście, należało zadbać o prawidłowe włożenie wtyczki do gniazdka, tak aby minus znalazł się na chassis. W przeciwnym wypadku radio nie funkcjonowało, żarzyły się tylko lampy, a rola diody prostowniczej sprowadzała się w tym przypadku do ochrony kondensatora elektrolitycznego przed zniszczeniem w następstwie nieprawidłowej polaryzacji.

    0
  • #20 20 Kwi 2009 19:42
    pepitto
    Poziom 18  

    Z mazurem, a raczej z kilkoma jego elementami(chyba obudowa oraz wspomniane trafo sieciowe i duodioda AZ1) miałem styczność podczas rekonstrukcji wzmacniacza zbudowanego przez mojego ojca, gdzieś na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego wieku. (schemat był bodajże w książce "Jak czytać schematy radiowe" autorstwa Czesława Klimczewskiego) Konstrukcja udana, ale i w tym przypadku nie obyło się bez ingerencji szkodników. Mimo wszystko ojca rozpierała duma że jego konstrukcja zagrała po przeszło 30-stu latach ;)

    0
  • #21 27 Kwi 2009 14:44
    Darkdarkman
    Poziom 29  

    Odchodząc od tematu nieco, a kierując się ku BHP, tego typu radyjka warto zasilać z jakiegoś trafka separacyjnego.
    Poza tym zawsze można się wykosztować i za 50zł kupić różnicówkę w formie modułu wpinanego bezpośrednio w gniazdko. (firma brennenstuhl czy jakoś tak robi zabawki tego typu.)

    0
  • #22 03 Maj 2009 20:33
    pepitto
    Poziom 18  

    No i witam ponownie.
    Radyjko niby ożyło, ale się wzbudza zaraz po włączeniu i nagrzaniu lamp (efektem tego jest "buuuuuuuuu" w głosniku) co polecacie sprawdzić najpierw?? Co moze być przyczyną??
    Pozdrawiam.

    0
  • #23 03 Maj 2009 22:33
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    pepitto napisał:
    No i witam ponownie.
    Radyjko niby ożyło, ale się wzbudza zaraz po włączeniu i nagrzaniu lamp (efektem tego jest "buuuuuuuuu" w głosniku) co polecacie sprawdzić najpierw?? Co moze być przyczyną??


    Ale to twoje 'buuuuuuuuuu' to jets co - niski warkot 50 lub 100Hz, czy wysoki pisk wzbudzenia? Czy zmienia się ton przy strojeniu gałką lub przy zmianie głośności? Jak ten dźwięk to przydźwięk, to winne są zapewne kondensatory filtrujące w zasilaczu lub błąd połączeń, jak wzbudzenie to najczęstszą przyczyną może być susza ostatniego elektrolitu, brak jakiegoś styku w części m.cz., czy wzbudzanie się wzmacniacza p.cz.

    0
  • #24 04 Maj 2009 07:22
    pepitto
    Poziom 18  

    No na moje ucho to jest raczej 50Hz. Niby mozliwe że w elektrolicie sachara, ale wtedy by reagował na regulację głośności. Mówiąc prosciej nie reaguje na moje polecenia :)

    0
  • #25 04 Maj 2009 08:13
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pepitto napisał:
    No na moje ucho to jest raczej 50Hz. Niby mozliwe że w elektrolicie sachara, ale wtedy by reagował na regulację głośności.

    Mylisz się. Przed regulatorem głośności nie ma już stopni, z których ewentualny przydźwięk z zasilania mógłby przenikać do wzmacniacza m.cz. Skoro warkot 50Hz nie zależy od ustawienia regulatora, wskazywałoby to właśnie na złą filtrację napięcia zasilającego anodę triody przedwzmacniacza i siatkę ekranującą pentody mocy (z drugiej sekcji elektrolitu, po oporniku filtracyjnym), lub anodę pentody mocy (z pierwszej sekcji, zaraz po prostowniku).
    Czy mierzyłeś napięcie na poszczególnych sekcjach elektrolitu? Znając wartość opornika filtracyjnego możesz łatwo określić pobór prądu przez wszystkie stopnie odbiornika, nie licząc anody lampy głośnikowej. Ewentualne zwarcie (np. przebity "kartoflak" w obwodzie siatek ekranujących obydwu lamp UCH21) skutkowałby zwiększonym poborem prądu, podobnie zwarcie w "karfoflaku filtrującym napięcie siatki pierwszej pentody głośnikowej spowoduje wzrost prądu anodowego tej lampy (bardzo niebezpieczny dla całego odbiornika). Taki sam skutek wywoła przebicie kondensatora sprżegającego anodę przedwzmacniacza z siatką pentody głośnikowej. We wszystkich tych przypadkach przypadkach pogorszy się filtracja napięcia anodowego, co objawi się przydźwiękiem 50Hz w głośniku. Odłącz zatem kondensator sprzęgający od anody triody drugiej lampy UCH21, sprawdź czy nie ma przebicia i połącz go z masą. Czy przydźwięk nadal będzie w tych warunkach występował?

    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski

    0
  • #26 04 Maj 2009 09:39
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    pepitto napisał:
    No na moje ucho to jest raczej 50Hz. Niby mozliwe że w elektrolicie sachara, ale wtedy by reagował na regulację głośności. Mówiąc prosciej nie reaguje na moje polecenia :)


    Zasilacz. Albo elektrolity, albo błąd w połączeniach, np. zwarcie czegoś do żarzenia.

    0
  • #27 04 Maj 2009 10:29
    pepitto
    Poziom 18  

    Cytat:
    Odłącz zatem kondensator sprzęgający od anody triody drugiej lampy UCH21, sprawdź czy nie ma przebicia i połącz go z masą. Czy przydźwięk nadal będzie w tych warunkach występował?


    Niestety tak dalej wystepuje.

    0
  • #28 04 Maj 2009 11:31
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Wygląda zatem, że jego źródłem są tętnienia napięcia anodowego. Albo wyschnięte elektrolity, albo złe punkty pracy lamp i tym samym nadmierny pobór prądu. Ten ostatni nie powinien przekraczać 100mA (dla wszystkich lamp) i najprościej można go określić mierząc wartość średnią napięcia na rezystorze ochronnym 125 Ω w anodzie lampy UY1N. Najlepiej tradycyjnym miernikiem wychyłowym, bowiem mierniki cyfrowe, zwłaszcza tanie często w tych warunkach głąbieją.

    0
  • #29 19 Maj 2009 20:35
    pepitto
    Poziom 18  

    No i panowie radio poszło na 2 tygodnie w odstawkę, gdyż chwilowo miałem kontakt z mikrokontrolerami :P Postanowiłem wrócić i skończyc to co zacząłem.

    Moje pytanie jest nastepujące:
    Co może powodować wzbudzanie się radyjka na niskich częstotliwościach?
    Prąd jest w granicach 94-105mA

    0