Witam.
Chciałbym popróbować trochę ze zrobieniem przetwornicy 12v na 230v.
Do tego potrzebuje jakiś generator, który wytwarzałby 50Hz, i tu przyznam, że nie wiem, czy musi być to sinus, czy może być prostokąt, ale w gniazdku sieciowym jest sinus, więc chyba taki kształt musi być.
Jeśli chodzi o sinusoidę, to jedyne, co mi przychodzi do głowy, to modulacja PWM, tylko czy Atmega8 nie jest za wolna? Słyszałem o jakimś specjalizowanym procku atmela, chyba at90sPWM2, czy jakoś tak.
Jeśli dałoby się to zrobić na atmedze, to można byłoby zrobić jakoś tak,że :
jest zmienna (jakaś zmienna), i generator pwm, który zaczynając od 0 co jakiś czas wzrasta o 1 (incr (zmienna)), a gdy (zmienna)=255 , wtedy pwm maleje o 1 (decr 1) w takim samym czasie, jak rósł, aż do 0. Wydaje mi się, że osiągnąłbym wtedy połowę (dodatnią) sinusoidy.
Jeszcze chyba trzeba by było zrobić ujemną,(czy wystarczyłby inny tranzystor (odwracający czy jakiś inny?) i druga taka sama połówka sinusoidy??
Zresztą to może mniej ważne.
Problem tkwi w tym, że nie radzę sobie z obliczeniem, ile musiały by trwać poszczególne poziomy napięć, co ile musiałyby się zmieniać, itp.
Wiem, że piszę niejasno, (za co przepraszam), ale nie mam jeszcze za wiele pojęcia, a obliczenia doprowadzają mnie do załamania.
Z góry dziękuje za pomoc (i ewentualne wytykanie błędów
).
Pozdrawiam.
Chciałbym popróbować trochę ze zrobieniem przetwornicy 12v na 230v.
Do tego potrzebuje jakiś generator, który wytwarzałby 50Hz, i tu przyznam, że nie wiem, czy musi być to sinus, czy może być prostokąt, ale w gniazdku sieciowym jest sinus, więc chyba taki kształt musi być.
Jeśli chodzi o sinusoidę, to jedyne, co mi przychodzi do głowy, to modulacja PWM, tylko czy Atmega8 nie jest za wolna? Słyszałem o jakimś specjalizowanym procku atmela, chyba at90sPWM2, czy jakoś tak.
Jeśli dałoby się to zrobić na atmedze, to można byłoby zrobić jakoś tak,że :
jest zmienna (jakaś zmienna), i generator pwm, który zaczynając od 0 co jakiś czas wzrasta o 1 (incr (zmienna)), a gdy (zmienna)=255 , wtedy pwm maleje o 1 (decr 1) w takim samym czasie, jak rósł, aż do 0. Wydaje mi się, że osiągnąłbym wtedy połowę (dodatnią) sinusoidy.
Jeszcze chyba trzeba by było zrobić ujemną,(czy wystarczyłby inny tranzystor (odwracający czy jakiś inny?) i druga taka sama połówka sinusoidy??
Zresztą to może mniej ważne.
Problem tkwi w tym, że nie radzę sobie z obliczeniem, ile musiały by trwać poszczególne poziomy napięć, co ile musiałyby się zmieniać, itp.
Wiem, że piszę niejasno, (za co przepraszam), ale nie mam jeszcze za wiele pojęcia, a obliczenia doprowadzają mnie do załamania.
Z góry dziękuje za pomoc (i ewentualne wytykanie błędów
Pozdrawiam.