Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przerobienie spawarki na zasilacz

21 Kwi 2009 17:01 4780 4
  • Poziom 12  
    Witam.
    Posiadam spawarkę MMA-200 która to jest niczym innym jak tylko Dedrą w innej obudowie - dokładnie obie konstrukcje różnią się jedynie kolorem obudowy...
    Wpadłem sobie na pomysł, że może by tak przerobić ją na zasilacz impulsowy o powiedzmy stałym napięciu wyjściowym w granicy 14 - 15V i regulowanym prądzie wyjściowym coś na podobę oryginalnej regulacji...

    Ze wstępnych oględzin konstrukcji wynika, że pomiar prądu odbywa się w niej na boczniku wyjściowym oraz na przekładniku prądowym po stronie pierwotnej między kondensatorami a tranzystorami mostka H.
    Sterownik to 3525 i chyba dodatkowy wzmacniacz operacyjny (wybadam to dokładniej)

    I pytanie: czy dodając jakąś znaczną pojemność na wyjściu i niewielkiej modyfikacji sterownika można by z tej spawarki zrobić zasilacz ?? (warsztat samochodowy)
    Wiem, że bez schematu sterownika, to sobie możemy gdybać, ale jak jest w tym jakiś sens to postaram się go rozrysować...

    Co Wy na to panowie ??
  • Poziom 21  
    chyba zwykły prostownik nada się lepiej z mojej wiedzy wynika że spawarki są najczęściej transformatorem dużej mocy z 400 lub 250 v na ok 60v (z tego co twierdzi mój szef i jednocześnie elektryk) jak każdy normalny transformator dało by się to wyprostować ale jakich mostków / diód użyć to ja już ci nie powiem amperków będzie tam w setki przy napięciu 12v kondensatory prawdopodobnie mogły by być obojętne byle o wyższym np dwukrotnir napięciu i prądzie rozładowania jakimś porządnym bo pod duże obciążenia potrzebował byś bliską moc rozładowania kondensatorów do mocy samego trafa no i oczywiście uzwojenie wtórne trzeba by rozwinąć złożyć na 4 i zwinąć ponownie co jest chyba mało wykonalne przy takiej grubości drutów.
  • Poziom 39  
    @kokodin
    Za przeproszeniem - pieprzysz jak potłuczony... To jest inwerter, czyli przetwornica impulsowa, a nie transformator spawalniczy!
    Jak najbardziej taka przeróbka jest możliwa, ale potrzebna jest wiedza i doświadczenie w budowie zasilaczy impulsowych. Trzeba dorobić:
    - baterię kondensatorów na wyjściu,
    - obciążenie wstępne,
    - sprzężenie zwrotne.
    Istniejące ograniczenie prądu należy pozostawić takie jak jest, będzie to ogranicznik prądu i zabezpieczenie przed zwarciem.
  • Poziom 12  
    No może faktycznie kolega kokodin nie doczytał mojego postu :)

    Leszku - dziękuję za udział w temacie bo sprawą bezdyskusyjną jest Twoja wiedza w tym zakresie (często podglądam forum) i szczerze liczę na Twoją pomoc jak i innych kolegów (koniec słodzenia:))

    Więc zaczynam rozrysowywanie schematu - nie będzie to wcale takie łatwe bo to jest druk dwustronny i w dodatku chyba najgorszej jakości jaką widziałem ale będę się starał.

    Wstępnie "upchałem" jako bufor 8x22000uF (według kalkulatora i suwmiarki) na 35V w razie gdyby kiedyś przyszła mi ochota na podniesienie napięcia. Aczkolwiek to jest najmniejszym zmartwieniem...

    Czy obciążenie wstępne będzie konieczne ?? samo ograniczenie napięcia nie wystarczy ??

    Oscyloskop, niezbędne zabawki i naprawdę podstawy są, czasu natomiast troszeczkę mniej...

    Spawarka jako sama w sobie ma dla mnie wartość muzealną więc nie ma się nad nią co rozczulać.

    -idę walczyć ze schematem-
  • Poziom 12  
    Witam.
    Jak widać po dacie, troszeczkę mi zeszło z tym schematem... ale głównie z braku chęci i motywacji, (czasu częściowo też).

    Do rzeczy:
    Schemat jest podzielony na 4 części po to by było go prościej ugryźć i ze względu na to iż cała spawarka mieści się właśnie na 4ech płytkach.
    Postanowiłem, że zbuduję własny sterownik od podstaw, zamiast przerabiać orginalny, co w mojej opinii chyba będzie prostsze.

    Przejrzałem naprawdę mnóstwo schematów sterowników, i chyba raczej podejmę się UC3846, tym bardziej, że na forum jest kilka osób które mają z nim doświadczenie.

    Jakie są założenia co do efektu końcowego ?? A no chciałbym zrobić zasilacz o regulowanym napięciu wyjściowym 10 - 25V i prądzie w zakresie 10 - 200A (choć z wyliczeń przekroju uzwojeń wtórnych traf głównych nie wynika, by w/w zasilacz był w stanie oddać 2/3 tego co bym chciał) Chińczycy mają chyba jakieś lepsze kalkulatory :)

    Pytanie moje: czy lepiej będzie zrobić pomiar prądu po stronie pierwotnej na przekładniku (mówię o istniejącym) czy może zrealizować to na boczniku po stronie wtórnej ?? Która z metod będzie dokładniejsza ??

    Na bufor wyjściowy mam 15 sztuk 6800uF / 35V i (na chwilę obecną) dwa rezystory 4.7 / 100W - ale tu troszeczkę bym przesadził z obciążeniem wstępnym, bo przy zakładanych 25V wydzieliłoby się jakieś 66W i to mi się wydaje ździebko przy dużo...

    Będę wdzięczny za wszelakie podpowiedzi, czy sugestie.