Witam... Mam mały problem z moim fiacikiem. Mianowicie sprawa wygląda tak. Zimny (np. po nocy) nie odpali na LPG, na benzynie odpala raczej normalnie. Gdy troszkę się rozgrzeje i przełaczy się gaz jest ok (przez pierwsze 3 minuty) później autko zaczyna robić problemy... Mianowicie, na biegu jałowym stojąc w miejscu gaśnie ot tak. Na drodze na biegu jałowym (przy dojeżdżaniu do skrzyżowań) też gaśnie ale do pewnego momentu... Zauważyłem, że gdy już zgaśnie np po 15 minutach jazdy nie chce zapalić ani na LPG ani na benzynie.. Musze odczekać około 5-10 min i zapali... Kilka razy zgaśnie i później jeździ raczej bez problemów. Ostatnio wyminiłem filtr powietrza, olej wraz z filtrem, świece. Dodam że zauważyłem jeden problem, mianowocie jak auto już jeździ normalnie (nie gaśnie po "rozgrzaniu") i dostanie troszke samego paliwa (wczoraj tak zrobiłem, przez około 5 minut pracował na samej benzynie) też potrafi odstawić różne cyrki jak np zgasnąć na środku skrzyżowania ale odpala raczej bez problemów... Co do danych (LPG czy podzespołów) na ten czas nie wiem, jeżeli będzie potrzeba prosze podać co i sprawdze. Mechanik u którego byłem, stwierdził że to może (nie MUSI, tylko może) to być wina aparatu zapłonowego, ale póki co nie chce wywalać pieniędzy bez 100% pewności. Dodam, że zauważyłem że czasami czymś pluje z wydechu i troszke dymi, a czasami jest suchutko i nawet śladu spalin nie widać (zazwyczaj wtedy nie ma żadnych problemów).