Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Termet Miniterm podgrzewanie wody użytkowej

24 Kwi 2009 14:33 6471 41
  • Poziom 27  
    Witam
    Mam ten kocioł już jakiś czas i denerwuje mnie w nim sposób podgrzewania wody.
    Odległość od pieca do kurka to ok 5m rury 1/2".
    W zasadzie jak się bierze wodę po trochu (czyli takie normalne użytkowanie - mycie zębów golenie itd) to albo trzeba lać wodę cały czas a jak z przerwami to długo się czeka na podgrzanie bo pomimo, że woda już się nagrzała to nawet po chwilowym (ułamek sekundy) zakręceniu następuje wychłodzenie i ogrzewanie od początku.
    Nie wiem czy to ja tak mam czy to ten typ tak ma.
    Jeśli to drugie to czy ktoś się bawił w programowanie sterownika i czy da się tą wadę chociaż trochę wyeliminować.
    Myślę jeszcze ewentualnie o zainstalowaniu szeregowo termy elektrycznej np 5 litrowej, żeby zmniejszyć wahania temperatury wody.
    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie

    edit: Wydaje mi się, że problem wynika z za długiej zwłoki między odkręceniem wody a zapaleniem gazu.
  • e-miernikie-mierniki
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Może dało by coś wyregulowanie przepływu...
  • Poziom 27  
    Witam ponownie,
    Temat stary ale postanowiłem go odświeżyć.
    Wreszcie zdecydowałem się na zainstalowanie bufora (6 l. bojer elektryczny). Wynikło to z tego, że wymieniano u mnie pion kanalizacyjny i musiałem zdemontować szafki w kuchni , dzięki temu miałem dostęp do miejsca , w którym mogłem zainstalować ten bojler.
    Efekt tej przeróbki jest zdecydowanie pozytywny. Ciepłą wodę mam prawie natychmiast i bardzo małe są wahania jej temperatury.
    Dodatkowo zainstalowałem zegar sterujący, który wyłącza bojler na noc i uruchamia go rano.
    Nie wiem jeszcze jaki będzie efekt ekonomiczny. Na pewno zużycie wody i gazu się zmniejszy kosztem jednak pewnego zwiększenia zużycia prądu. Jak dokonam pomiarów i porównania po kilku miesiącach to ewentualnie napiszę o tym tutaj.
    Pozdrawiam
  • Poziom 2  
    Witam,
    mam pytanie na temat podgrzewania i utrzymania odpowiedniej temperatury wody.
    Mam w domu zamontowany piec miniterm GCO dp 21-05.
    W kranach jak się ustawi wode jest OK. Nie zmienia swojej temperatury. Gorzej jest w kabinie prysznicowej.
    Woda zmienia temperature jak jej sie podoba. Albo leci taka, że trzeba wyskakiwac bo parzy, albo leci zimna. Nie można ustawić temperatury odpowiedniej dla osoby, która sie kąpie.Trochę (mało to powiedzine) to irytujące. Szczególnie jak prysznic biorą dzieci.
    Proszę, podpowiedzcie w czym rzecz.
  • Poziom 36  
    Witam. Jaka jest bateria w prysznicu, może termostatyczna?
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 2  
    witam. Nie nie jest termostatyczna, zwykła
  • Poziom 18  
    Nie polecam montowania baterii termostatycznej do kotła grzejącego wodę przepływowo.Kocioł ma już termostat w sobie.Montaż takiej baterii spowoduje że termostaty zaczną się "kłócić", gdyż bateria o której mowa pracuje na zasadzie zmian w ilości przepływającej wody.Czyli jeśli np. "wyczuje" że woda leci za gorąca zmniejszy jej ilość,termostat na kotle da sygnał na sterownik żeby zmniejszyć płomień i woda poleci chłodniejsze, bateria wyczuje że znów jest coś nie tak i zwiększy przepływ ciepłej wody, znów sygnał na kotle o spadku temparatury i zwiększenia płomienia na palniku i tak wkoło.
    Mam nadzieję że choć zawile to wyjaśniłem, top zrozumiale
  • Poziom 36  
    Wytłumaczyłeś działanie tej baterii poprawnie ale zazwyczaj sprawia ona że kocioł gaśnie i się ponownie zapala, no i tak non stop bo tłumi ona przepływ za bardzo by kocioł mógł przy tym pracować. Takie baterie są dobre dla pojemnościowych podgrzewaczy wody a nie przepływowych.
  • Poziom 27  
    biniu292 napisał:
    Nie polecam montowania baterii termostatycznej do kotła grzejącego wodę przepływowo.Kocioł ma już termostat w sobie.Montaż takiej baterii spowoduje że termostaty zaczną się "kłócić", gdyż bateria o której mowa pracuje na zasadzie zmian w ilości przepływającej wody.Czyli jeśli np. "wyczuje" że woda leci za gorąca zmniejszy jej ilość,termostat na kotle da sygnał na sterownik żeby zmniejszyć płomień i woda poleci chłodniejsze, bateria wyczuje że znów jest coś nie tak i zwiększy przepływ ciepłej wody, znów sygnał na kotle o spadku temparatury i zwiększenia płomienia na palniku i tak wkoło.
    Mam nadzieję że choć zawile to wyjaśniłem, top zrozumiale


    A czy to się po chwili nie ustabilizuje? Kocioł ma modulator do gazu, więc ustawi taką moc jak trzeba, a bateria też się ustawi na odpowiednie proporcje wody ciepłej i zimnej. Oczywiście pod warunkiem stałego ustawienia zaworu baterii.
  • Poziom 27  
    Witam ponownie,
    Odgrzewam temat bo mnie dopadła awaria kotła. Problem jest taki, że nie ma iskry no i w konsekwencji pojawia się błąd E1.
    Rozebrałem panel sterowniczy i okazało się, że mam objawy identyczne jak w tym poście : https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=8813570#8813570 no ale tam niema odpowiedzi :(.
    Czy te objawy oznaczają uszkodzenie iskrownika?
    Pozostałe fakty:
    1.Jak przypalę zapałką palnik przy odkręceniu ciepłej wody palnik zapala i piec działa normalnie aż do zakręcenia wody.
    2. Na końcówkach 1- 2 iskrownika pojawia się napięcie ok 60 V (na końcówkach za opornikami 2,2k)
    3. Iskrownik Art Nr 07000026
    4. Sterownik typ TSTR A211 "TESTER"
    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
    Pomocy bo zima idzie :(
  • Poziom 18  
    Z reguły w takich sytuacjach uszkodzeniu ulega płyta główna
    Kiedy ostatnio robiłeś konserwację kotła,taką gruntowną,z myciem wymiennika?
  • Poziom 27  
    Sytuacja się trochę zmieniła, gdyż po nocnym odpoczynku, rano piec zaczął normalnie pracować.
    Nie lubię rzeczy, które się same naprawiają bo ja nie mam nad tym kontroli. Żonie się podoba, bo ważne żeby działał :D. Żałuję, że nie zmierzyłem wczoraj napięcia w sieci. Dzisiaj rano było 230 V. Jak odpukać się znowu zdarzy to pomierzę, chociaż nie sądzę żeby to miało aż takie znaczenie.

    Jeśli chodzi o konserwację to co rok wykonuję czyszczenie wszystkiego ale z zewnątrz , zdejmuję tylko obudowę. Wymiennika nie myłem, ale chyba przydało by mu się odkamienianie.
  • Poziom 18  
    Ile lat już on u Ciebie wisi?
  • Poziom 27  
    Mam go od jesieni 2006 (od nowości).
    Jeśli chodzi o elektronikę to są 2 płyty, Jedna większa z procesorem i druga trochę mniejsza , na której jest m.in zamocowany opaską i podłączony tylko 2 przewodami z opornikami 2,2k iskrownik.
    Jak nie zapalał to po odkręceniu wody słychać było cyknięcie przekaźnika i jak wcześniej napisałem na końcówkach iskrownika pojawiało się napięcie ok 60 V.
    PS.
    Jak działa ten iskrownik, czy wystarczy podpiąć napięcie i zaczyna pracować, czy wymaga jakiegoś dodatkowego układu sterującego ?
  • Poziom 18  
    Marudzę,bo w tych kotłach zdarza się że płytę szlag trafia,ze względu na brak prawidłowej konserwacji wymiennika,często to doprowadza do wzrostu temperatury w okolicach panelu sterowania.
    Najczęściej kończy się to komunikatem E1
    Jak zdejmujesz pokrywę,to góra panelu jest żółta? lub innego koloru,w sensie nie ładnie szara?
  • Poziom 27  
    Hmm. muszę zobaczyć jak wrócę do domu. Ale pamiętam, że tam jest między panelem a wymiennikiem taka ładnie błyszcząca nierdzewna blacha, która powinna odbijać ciepło.
    PS
    Ta uwaga o przegrzewaniu panelu zainspirowała mnie do założenia wentylatorka do chłodzenia wnętrza panelu.
  • Poziom 18  
    koczis_ws napisał:
    Ta uwaga o przegrzewaniu panelu zainspirowała mnie do założenia wentylatorka do chłodzenia wnętrza panelu.


    OMG

    Tak, tak ,ta blacha działa,ale jak wszystko do pewnego momentu
    Zrób taki test,zdejmij obudowę i odpal kocioł na c.w.
    Zobacz jak zachowują się płomieni,chodzi mi o to czy nie widać przypadkiem,że "oblizują" komorę spalania i nie próbują gdzieś tam wyłazić bokiem
  • Poziom 18  
    Czyli wygląda że wymiennik jest w miarę czysty.
    Widać komputer zaczyna robić psikusy,jak to komputer
    Jednak objawem awarii przy tej płycie z reguły jest E1
  • Poziom 27  
    Niestety problem powrócił i czasami piec zapala, ale b rzadko.
    Sprawdziłem obudowę panelu - nie jest przegrzana. Patrzyłem też w ciemności na przewody WN i nie zauważyłem świecenia czy przebić.
    Czy to może być spowodowane przez komputer, hmmm . . . może wirus :D ale jak by się tam dostał.
  • Poziom 27  
    Ten wentylatorek to taka dygresja, nie zrobiłem tego.
    A jeśli chodzi o naprawę to dla prawdziwego forumowicza Elektrody serwis to daleka ostateczność :D
    Ja zdiagnozowałem usterkę, wiem co padło i potrafię to sam wymienić tylko problemem jest nabycie części , konkretnie tzw. generatora iskry. Znalazłem na e-bayu na ruskich i chińskich stronach ale w Polsce nie. A rozmowa z serwisantami kończy się na stwierdzeniu 'Padł panel trzeba wymienić ' pomimo, że faceta u mnie nie było i nie widział pieca.
  • Poziom 18  
    Czyżby słowa "nie ma części zamiennych, do części zamiennych "są Ci obce?

    A co do zastrzeżenia że nie był ,nie widział , a twierdzi że padł panel...no cóż
    Jak zadzwonisz do mechanika samochodowego i powiesz mu że silnik stracił moc , w zbiorniczku na płyn chłodniczy widać bąbelki a olej jest rzadki jak woda , bądź pewien że powie Ci -" uszczelka pod głowicą"
  • Poziom 27  
    Otóż są części zamienne do części zamiennych. Producent paneli świadczy usługę naprawy paneli za cenę kilkakrotnie mniejszą od ceny panelu. Kłopot jest tylko taki, że trzeba wymontować panel razem z wiązkami , przesłać do nich i czekać kilka dni.
  • Poziom 18  
    Ech, to chyba logiczne że producent ma, ale też normalne że nie chce się dzielić częściami z "obcym"
    Cieszyć się tylko trzeba że daje taką możliwość, bo zachodnich markach mógłbyś o tym tylko pomarzyć
  • Poziom 27  
    Niestety taki jest trend, że naprawa obejmuje wymianę całych modułów lub w ostateczności całego urządzenia bo tak jest łatwiej i producent więcej zarabia na swoich produktach. Niestety generuje to olbrzymią ilość elektrośmieci ale kto by się tym przejmował. A przecież taki opornik czy cewka zajmuje o wiele mniej miejsca na wysypisku niż całe moduły. Tylko oczywiście koszty. Zlokalizowanie usterki w module jest bardziej pracochłonne niż jego wymiana, chyba że jest się jego producentem i wie się co trzeba wymienić.

    Dodano po 4 [minuty]:

    biniu292 napisał:
    . . .
    Jak zadzwonisz do mechanika samochodowego i powiesz mu że silnik stracił moc , w zbiorniczku na płyn chłodniczy widać bąbelki a olej jest rzadki jak woda , bądź pewien że powie Ci -" uszczelka pod głowicą"


    Tak powie , że uszczelka pod głowicą i nawet ją wymieni a może się okazać, że jest pęknięty blok albo głowica.
  • Poziom 18  
    koczis_ws napisał:
    Niestety taki jest trend, że naprawa obejmuje wymianę całych modułów lub w ostateczności całego urządzenia bo tak jest łatwiej i producent więcej zarabia na swoich produktach. Niestety generuje to olbrzymią ilość elektrośmieci ale kto by się tym przejmował. A przecież taki opornik czy cewka zajmuje o wiele mniej miejsca na wysypisku niż całe moduły. Tylko oczywiście koszty. Zlokalizowanie usterki w module jest bardziej pracochłonne niż jego wymiana, chyba że jest się jego producentem i wie się co trzeba wymienić.

    Dodano po 4 [minuty]:

    biniu292 napisał:
    . . .
    Jak zadzwonisz do mechanika samochodowego i powiesz mu że silnik stracił moc , w zbiorniczku na płyn chłodniczy widać bąbelki a olej jest rzadki jak woda , bądź pewien że powie Ci -" uszczelka pod głowicą"


    Tak powie , że uszczelka pod głowicą i nawet ją wymieni a może się okazać, że jest pęknięty blok albo głowica.


    Rozumiem Twoją złość,ale przecież nie wezwałeś tego serwisanta do domu, tak jak nie pojechałeś autem do mechanika, więc skąd może wiedzieć co ewentualnie wiecej.
    Powiedział Ci tylko to czego jest pewien