Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zmieniarka płyt CD

farmazon3000 24 Kwi 2009 14:58 8348 14
  • Zmieniarka płyt CD

    Autor zbudował maszynę która potrafi sekwencyjnie pobierać płyty z jednego stosu, wkładać je do napędu a następnie wyjmować i odkładać na drugi stos.

    Dzięki temu można nagrać sporo płyt CD bez kontrolowania całego procesu.

    Pierwszym problemem było wymyślenie mechanizmu wyjmującego/wkładającego płytę na tackę. Przyssawka byłaby zbyt skomplikowana, więc zdecydowano się na prosty mechanizm oparty na stożku, który wchodzi w środek płyty, po czym elektromagnes rozszerza minimalnie jego końce tak że płyta nie może się zsunąc.

    Zmieniarka płyt CD

    Mechanizm przesuwający głowicę także wymagał prostoty tak więc zrezygnowano z silników krokowych, wymagających skomplikowanego sterowania, i zdecydowano się na zwykłe silniki DC wraz z wyłącznikami krańcowymi. Opuszczanie głowicy działa dzięki grawitacji - nie trzeba się martwić czy stosik płyt pod spodem ulegnie zgnieceniu :).

    Sterowanie kierunkiem przesuwu głowicy odbywa się przez przekaźniki i wymienione już wcześniej wyłączniki krańcowe. Płyta z przekaźnikami wygląda tak:

    Zmieniarka płyt CD

    natomiast schemat ich podłączenia wygląda następująco:

    ruch w poziomie:
    Zmieniarka płyt CD

    ruch w pionie:
    Zmieniarka płyt CD

    A tak wygląda maszynka w boju:


    Link


    Źródło:
    http://www.sentex.ca/~mwandel/tech/changer.html

    Podobna zmieniarka:
    http://www.redfrontdoor.org/cd-changer.html

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    farmazon3000
    Poziom 15  
    Offline 
    SPRZEDAM:
    asdsadasdasd
    asdasdasdsad
    asdasdasd
    asdsaad
    farmazon3000 napisał 242 postów o ocenie 15, pomógł 3 razy. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2
    Galareta
    Poziom 22  
    Troszkę głośne i zawodne to musi być z powodu tych przekaźników szczeże to nie podoba mi się ten pomysł w szczególności przy dzisiejszych cenach i dostępności półprzewodników. Ale co kto lubi;)
  • #3
    DJ Max
    Poziom 30  
    Tak, może jeszcze miał to zrobić na atmelach :)

    Bez przesady. Przekaźniki to bardzo sensowne rozwiązanie, szczególnie w takich "kolosach" gdzie nie ma różnicy czy płytka ma 5 czy 50cm^2.

    Ja natomiast na miejscu autora wykonałbym przynajmniej chassis z metalu, drewno to fajne rozwiązanie na prototyp, ale złożenie tego nawet na kątownikach aluminiowych z obi byłoby znacznie bardziej estetyczne i stabilne.
  • #4
    gruby1
    Poziom 29  
    Galareta napisał:
    "zawodne to musi być z powodu tych przekaźników"
    "nie podoba mi się ten pomysł w szczególności przy dzisiejszych cenach i dostępności półprzewodników."


    Widzisz kolego, są ludzie z pasją, którzy nie ładują ATmegi8 do mrygającej diody. Urządzenie to oczywiście można zrobić przy pomocy kilku tranzystorów i procesora (a nawet samych tranzystorów). Można tutaj zastosować sterownik PLC a nawet całego PCta ze sterowaniem przez internet i innymi wodotryskami, ale po co? Gwarantuję ci, że spora część młodzieży wychowana na mikroprocesorach, przesiedziałaby pół dnia żeby zrozumieć zasadę działania i zależności zachodzące w tym układzie.
    Co do zawodności- jeśli nie urwie się jakiś przewód i silniki się nie zatrą, to ten układ przeżyje ćwierć wieku. Przekaźnikom nie straszne są wahania zasilania w szerokich granicach, a półprzewodniki? Nieraz wystarczy 2V więcej i pstryk. Ogólnie układ bardzo fajny, co do wykonania-gumka ściągająca ramiona chwytaka to porażka. Poza tym urządzenie mało przydatne ale rozwiązane z pomysłem.
  • #5
    elektronik999
    Poziom 26  
    Urządzenie bardzo przydatne jak się kopiuje dużo danych (np. gry przez 24h/7 oczywiście w celu zrobienia kopi bezpieczeństwa).

    Ale ten chytak nie podniesie jednej płyty z blatu. i to jest wadą
  • #6
    adii_22
    Poziom 10  
    Pomysł jest ok, ale wykonanie to inna bajka. Szczególnie ta recepturka mnie przestraszyła, ale reszta jest ok :) Jeśli ktoś dużo kopiuje/nagrywa, urządzenie ma sens :)
  • #7
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    ja uważam że jest za dużo przekaźników. Sterowanie left/right można zrobić na 2 podwójnych przekaźnikach
    1 zmieniający kierunek, drugi start/stop.
    Z innymi sprawami podobnie...
  • #8
    Galareta
    Poziom 22  
    Nie mówiłem nic o żadnym uC w poście;) Tylko tranzystorach zamiast przekaźników lub jakiś układ TTL + jakieś tranzystory wykonawcze:) Co do przekaźników nie jestem przekonany (choć sam ich używam do zmiany zakresów w mierniku mocy własnej roboty)

    Dodano po 1 [godziny] 23 [minuty]:

    ps. sam święty jeżeli chodzi o uC nie jestem bo wcisnąłem LPC2101 do sterowania obrotami 1 wentylatora w kompie;)
  • #9
    maziu
    Poziom 18  
    uparliście się na te kopiowanie ;] urządzenie można wykorzystać jako zmieniarka płyt z filmami do dvd . Nie wszystkich stać na multimedialne dyski 500GB a i nierzadko macie w domach kilkanaście płyt z filmami :)

    Co do samego układu muszę pochwalić ten "stożek" bardzo pomysłowe a wykonanie go z drewna ma same zalety użytkowe.
  • #11
    gogo4
    Poziom 15  
    elektronik999 napisał:

    Ale ten chytak nie podniesie jednej płyty z blatu. i to jest wadą


    Z blatu to może i nie podniesie ale zawsze można zastosować odpowiedni stojak.

    Pozdr
  • #12
    sundayman
    Poziom 24  
    Jako zmieniarka płyt - to chyba dla masochisty :) Wyobraź sobie, że chcesz pobrać płytę z samego dołu stosu. Zanim by "toto" poprzekładało, to chyba najbardziej leniwy osobnik bo wolał pewnie podejść, wziąć potrzebną płytę, a całe to ustrojstwo kopnąć...

    Przy potrzebie nagrania dużej ilości płyt, to już prędzej, ale - faktycznie mało to profesjonalnie wykonane. Tego typu konstrukcje powinny trafiać do działu "Mcgyver DIY - czyli - i tak też można" :)

    Ja jestem raczej przeciwny projektom typu "siekierka i lutownica". Wiadomo, że wielu elektroników (chociaż tu to chyba elektryk bardziej...) jak ma poskręcać 2 śrubki to dostają febry - ale żeby coś zasługiwało na miano "urządzenia" to i elektronicznie i mechanicznie pewien poziom musi posiadać. Niestety, trzeba się przełamać - jak ktoś ma taki problem - i nauczyć jak coś wygiąć z blachy, czy tam przewiercić kątownik...

    A tak, to o jakiejkolwiek odporności na błąd użytkownika to można zapomnieć. wystarczy, że się stosik płytek rozsunie i po ptokach...
  • #13
    volt1
    Poziom 29  
    Ja bym wykonał to z profili stalowych, np. dwuteownika 20x20, a do sterowania użył Atmega, a najlepiej kilka, odzielnie do każdego silnika.
    Nikt jakoś nie zauważył że urządzenie działa i spełnia swoje zadanie. A co do przekaźników to w pracy mam szafę sterującą węzłem na przekaźnikach i działa zadawalająco od trzydziestu lat. po co komplikować coś co można z powodzeniem wykonać w bardzo prosty sposób i z tego co się ma akurat pod ręką.
  • #14
    sundayman
    Poziom 24  
    volt1 : stawiasz sprawę w absurdalnym świetle. I to jest zupełnie bez sensu. Nikt nie mówi o tym, żeby urządzenie miało 100 diodek, ekran dotykowy itp. Ale nie trzeba dużo szukać, żeby pokazać że to jest konstrukcja "polowa" ; wystarczy przesunąć (niechcący chociażby) nagrywarkę o pół centymetra, i praca zakończona. Nie wiem , co to wg. Ciebie znaczy wykonać "z powodzeniem" - na tej samej zasadzie można "z powodzeniem" wykonać TV bez obudowy.
    Ale to chyba nie o to chodzi ?
    Ile czasu zajmuje prawidłowe ustawienie płyt do nagrania - przecież ten "aparat" nie toleruje żadnej odchyłki, trzeba się bawić w ustawianie "na stole" , chyba tylko wg. narysowanego kółka...
    Ale - gdyby autor zrobił chociaż prosty kołek pozycjonujący na stałe płyty, to wtedy ten mechanizm przenoszący nie mógłby być zastosowany itp itp.
    To są takie proste niedoróbki, które powodują, że to jest konstrukcja "poligonowa" a nie sensowne urządzenie.
    Można by to zrobić pewnie jeszcze prościej - np. z Lego mechanic. I co wtedy - też byłałby to konstrukcja, którą się warto pochwalić ?

    Może, jako konstrukcja zrobiona w pół godziny - bo nagle wypadło nagrać 100 płyt, a trzeba wyjść koniecznie - to ma to jakiś sens. Ale jako "maszyna do kopiowania płyt", to zupełne partactwo jest i tyle.
  • #15
    bigadam
    Poziom 11  
    Jakieś 10 lat temu zrobiłem coś podobnego jako „magazyn” danych do miniserwera jaki kiedyś mieliśmy w sieci. Niestety nie wyszło to nigdy poza stadium prototypu i testów z powodu szybko rozwijających się pamięci masowych a głównie braku motywacji by go dokończyć - jednak podczas testów działało ok i może być kolejną ideą zrobienia tego np. jako podajnik do DVD.

    W układzie były 2 silniki krokowe z drukarki igłowej A3 + prowadnice. Prowadnica karetki ustawiona była pionowo na której pod kątem przymocowana była druga krokówka z dwoma płytkami skręconymi ze sobą w niewielkiej odległości i oklejona w środku była (coś w stylu izolacji do okien). Sterowanie z portu LPT poprzez ULNa + program testowy napisany w QBASIC z celem przepisania do c++ bo docelowo miał być z linuxa sterowany.
    (szybki rysunek poglądowy załączam)

    Zmieniarka płyt CD

    Idea działania była też dosyć prosta. Programowo wysuwana tacka CD, karetka jedzie w dół i popychając dźwignię podnosi płytę. Potem obracało się ramię wsuwając się na płytę. Pamiętam, że jakiś krążek udało mi się znaleźć idealnie pozycjonujący płytę (z jakiegoś starego Cd-rom chyba) żeby wsuwało się zawsze równo i na odpowiednią wysokość.
    Następnie ramię obracało się około 90stopni i jechało wyżej odkładając płytę na półkę. Niestety półki były dosyć wysokie (około 10mm) bo potrzebny był bolec do przytrzymania płyty podczas „ściągania” czyli kiedy po położeniu na półkę ramię wycofywało się a bolec powodował, że płyta zostawała w magazynie.
    Analogicznie w drugą stronę. Ramię przekręcając się najeżdżało na płytę podnosiło by bolec nie hamował jej, obracało do pozycji w jakiej nie kolidowało z magazynem i jadąc w dół podnosiło bolec przechodzący przez szufladę cd na który odkładało płytę. Potem minimalny ruch w górę by bolec położył płytę i programowo można było zamykać. Cd.

    Zwiększając ilość półek i wysokość prowadnic można zwiększyć pojemność zmieniarki lub można kombinować z obrotem ramienia np. o 180 stopni i odkładać płyty na 2 magazynach.

    Z tego co pamiętam konieczne było dodanie do ramienia uszczelek aby lekko przytrzymywały płytę w odpowiedniej pozycji w trakcie ruchu. Ruch krokówek nie był płynny więc aby zawsze płyta na swoim miejscu musiała dobrze siedzieć w ramieniu.

    Do dnia dzisiejszego nie zachowało się nic z tego projektu więc pozostaje mi tylko zamieścić opis zdziałania.