Witam, wczoraj gdy odpaliłem auto to spod maski słychać było takie stukanie jakby coś metalowego stukało o drugi metal.. myślałem że może wiatrak alternatora albo coś o koło pasowe ale po dokładniejszym osłuchaniu okazało się że gdzieś w okolicach gaźnika, pompy i niżej.. dokładnie to się nie wyzna.. ale co najciekawsze po pewnym czasie stukanie minęło i jest cisza do dziś.. Nigdy wcześniej takiego czegoś nie miałem, autko ma już spory przebieg i słychać było takie cichutkie stukanie zaworów a to był bardzo podobny dźwięk tylko że dużo głosniejszy.. co to mogło byc? i czemu samo ustąpiło?