logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Chłodzenie/wyciszanie dysku wodą

Curry_ 27 Kwi 2009 17:27 9587 61
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 6462879
    Curry_
    Poziom 13  
    Witam

    Ostatnio się zastanawiałem co by się stało jak by tak wrzucić dysk do wody w celu uciszenia go. Jak każdy zapewne wie można chłodzić komputer zanurzając go w wodzie i mamy komputer wyciszony absolutnie. Przynajmniej w teorii, bo woda zaraz by się zabrudziła i bum. No ale można to samo zrobić z olejem i nie ma problemu. Najlepiej transformatorowy. Problem w tym że wszędzie piszą że nie można zanurzać zasilacza (jeśli się nie wie jak) dysków i napędów opt. (no to to akurat oczywiste).

    Ale o co chodzi z tym zanurzaniem dysku? Przecież dyski są hermetyczne więc jakby się dysk zanurzyło w oleju to by się najpewniej nic nie stało. No ale też i nie o to mi chodzi.

    Mianowicie ostatnio wziąłem jakiś stary głośnik, podłączyłem go do wieży, wsadziłem do reklamówki i zanurzyłem w wiadrze wody. O ile kiedy głośnik był na zewnątrz ( poza wodą) grał dosyć głośno (w całym mieszkaniu było go słychać). Po zanurzeniu go w wodzie na parę centymetrów zaledwie dźwięk zanikł kompletnie. Jak się przyłożyło ucho do wiadra to lekko było słychać dudnienie lekkie. Tak więc rozwiązanie to jest zdecydowanie warte zachodu gdyż żaden dysk nie wydaje nawet w 10% takiego hałasu jak ten głośnik w teście. Więc włożenie głośnika do wody wyciszyło by go całkowicie.

    I teraz dwa pomysły.

    1. Można włożyć dysk po prostu do worka foliowego (wytrzymałego jakiegoś) i mocno zawiązać przy wylocie (zresztą nie trzeba nawet chować całego worka pod wodą. można wylot wyprowadzić nad wodę. woda i tak tak szczelnie domknie worek że nic nie będzie słychać) i po prostu zanurzyć worek z dyskiem w wodzie podwieszając go ewentualnie na jakiejś gumce od góry.

    Dysk wyciszony totalnie a i chłodzenie dużo lepsze, bo worek przylega do dysku a woda chłodzi.

    2. drugi pomysł już trochę bardziej pracochłonny.

    Wziąć dwa kawałki grubej blachy albo dwie stalowe płytki i pleksę. Z tego zrobić pudełko którego ścianki boczne były by z plexi a górna i dolna z metalu. W plexi zrobić wyjście na kable które potem trzeba odpowiednio uszczelnić i sklecić wszystko do kupy. I takie pudełko z dyskiem zawiesić również na jakiejś gumie w wodzie. Dysk wyciszony absolutnie, chłodzenie przez metalowe płytki bezpośrednio dotykające dysku. Można by było zrobić całe pudełko z metalu ale jak ścianki są z plexi to nie dość ze łatwiej zrobić otwór na taśmy i potem ten otwór uszczelnić to widać co się dzieje w środku (i w miarę fajnie to wygląda i ewentualny przeciek można zauważyć, chociaż tak jak wcześniej napisałem i tak się nic nie stanie z dyskiem jeśli kropelka przecieknie a nawet 10 kropelek).

    Proszę o komentarz fachowców. Czy to dobre rozwiązanie czy może jest jakieś ALE?

    Tak mniej więcej zakładam jak by to mogło wyglądać:


    Popraw post. Zdjęcia zamieszczamy za pomocą dodaj obrazek.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1013303.html
    Mery84
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 6462973
    __Maciek__
    Poziom 20  
    Właściwie to skąd ten pomysł ?
    Cytat:
    Przecież dyski są hermetyczne więc jakby się ...

    Widziałem ( rozbierałem ) wiele dysków, i co do ich hermetyczności to mam wątpliwości.
  • #3 6463022
    Lzep
    Poziom 39  
    Kolega "wynalazca" zapomniał o zasilaniu dysków ? A tak ogólnie to pomysł marny - mam dwa dyski i wcale ich nie słuchać !
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #4 6463040
    frugowiec1990
    Poziom 14  
    Pomysł jest fatalny
    Woda posiada prawie 800 razy większą gęstość niż otaczające nas powietrze. W środowisku o takiej gęstości dźwięk rozchodzi się z prędkością prawie 4,5 krotnie większą niż na powierzchni.
  • #5 6463621
    Curry_
    Poziom 13  
    __Maciek__ napisał:
    Widziałem ( rozbierałem ) wiele dysków, i co do ich hermetyczności to mam wątpliwości.


    Co do hermetyczności to niektóre są hermetyczne a niektóre nie chyba. niektóre mają dziurkę której nie można niby zasłaniać. To chyba do brania powietrza ta dziurka jest. aczkolwiek w laptopowym dysku ją miałem i po zamontowaniu w lapie była zasłonięta i nic się nie stało.

    Lzep napisał:
    Kolega "wynalazca" zapomniał o zasilaniu dysków ? A tak ogólnie to pomysł marny - mam dwa dyski i wcale ich nie słuchać !


    No to konstruktywna krytyka! Pomysł marny bo ja nie słysze! I tyle! Co do zasilania to nie wiem o co ci chodzi? przecież napisałem że trzeba zrobić otwór na kable i potem to uszczelnić!

    Co do samej słyszalności to może i ty nie słyszysz swojego dysku przy ogólnym hałasie komputera. Ja chłodzę kompa pasywnie i komp sam w sobie nie wydaje nawet szmeru. Jak się włączy dysk to dopiero słychać jak bardzo jest głośny! dodam że mam 2,5" w Scythe Quiet Boxie i do tego jeszcze obłożony na maxa gąbką. (zaraz się pewnie zaczną wywody że gdzie to gąbką dysk okładać. co by im zapobiec, max temp dysku ever - 43 stopnie).

    tak więc...

    frugowiec1990 napisał:
    Pomysł jest fatalny
    Woda posiada prawie 800 razy większą gęstość niż otaczające nas powietrze. W środowisku o takiej gęstości dźwięk rozchodzi się z prędkością prawie 4,5 krotnie większą niż na powierzchni.


    ehhhh.... Mógłby odpisać ktoś kto wie o co chodzi a nie tylko wkleja regułki z wikipedii?!

    Po pierwsze: co mi z tej twojej teorii skoro napisałem wyżej jak to wygląda w praktyce przy użyciu głośnika. Jak będziesz wszystko na teorię brał to powodzenia. Wsadziłem rozkręcony na maxa głośnik który huczał na całe mieszkanie do wody i zamilkł. jak się przyłożyło ucho do wiadra to lekko było słychac dudnienie basu. Oczywiście po wyjęciu z wody głośnik działał bez zarzutu, coby nikt nie napisał że nie było słychać bo nie działał... :P

    A po drugie: Czytaj ze zrozumieniem! przecież napisałem ze nie w wodzie tylko w oleju transformatorowym!


    proszę o komentarz kogoś kto na prawdę wie o co chodzi i może pomóc a nie kogoś komu SIĘ WYDAJE że pomysł jest do bani bo ponieważ. Gdzieś na jakimś portalu o PC nawet był tutorial jak to dokładnie zrobić więc pomysł nie jest fatalny a genialny w swojej prostocie a ktoś kto nie jest fanatycznym cicholubem i tak to będzie negował.
  • #6 6463714
    tronic1
    Spec od komputerów
    Temat był już poruszany na forum, była dyskusja n.t. chłodzenia olejem. Poszukaj.
  • #7 6463731
    Lzep
    Poziom 39  
    Cytat:
    Co do zasilania to nie wiem o co ci chodzi? przecież napisałem że trzeba zrobić otwór na kable i potem to uszczelnić!
    Kable możesz sobie uszczelniać, a molex'a też uszczelnisz ? W jaki sposób - zalejesz klejem, na stałe ? No to powodzenia przy wymianie !
    I na koniec, jak wyżej napisał tronic1 :
    Cytat:
    Temat był już poruszany na forum, była dyskusja n.t. chłodzenia olejem. Poszukaj.
    Dodam, że te dyskusje zawsze były negatywne ! Jak masz taką straszną chęć, to zrób to i napisz nam jak się sprawują dyski utopione w wodzie czy oleju :D
  • #8 6464762
    Curry_
    Poziom 13  
    a jaki problem zrobić przejściówkę z molexa. 20 cm kabla z wtyczką na jednym końcu i gniazdem na drugim, wtopić/uszczelnić to w obudowę razem z kablem sata/ide. nie widzę problemu. Nie wiem jaki ty widzisz?! a kieszenie do dysków to jak są robione? na podobnej zasadzie chcę to właśnie zrobić. Taka kieszeń na dysk podwodna.

    co do dyskusji na forum to o chłodzeniu DYSKU nic nie ma. Jeśli już to o chłodzeniu komputera. A to że negatywne to właśnie dlatego że większość myśli że jak olej w kompie to jakaś katastrofa. I że dużo miejsca zajmuje chłodzenie kompa całego. Chłodzenie dysku to inna bajka. 1. sam dysk nie ma styku nawet z cieczą. 2. miejsca zajmuje nie dużo, bo pojemnik musi być tylko trochę większy od samego dysku.

    Miałem nadzieję że ktoś podzieli się jakimiś doświadczeniami/spostrzeżeniami a nie na atak ze strony tych co to chyba kompa z plombami kupują i jeszcze za nie dziękują. Ja lubię grzebać w kompie, całego pasywnie kompa sobie poskładałem i do dopełnienia efektu chcę wyciszyć jeszcze dysk.

    Tak jak już napisałem nie interesuje mnie opinia tych, którzy twierdzą NIE BO NIE. Interesuje mnie opinia kogoś kto coś o tym może wiedzieć lub kogoś kto się zna na sprzęcie i mógłby jakieś konstruktywne argumenty podać przeciwko temu pomysłowi a nie argumenty typu "eeee... ale lipa... gdzie to dysk do wody? eee..."

    Także jeśli ktoś może się czymś podzielić w tej dziedzinie (chłodzenia DYSKU nie kompa) to chętnie poczytam.

    Ps. wrzucam te zdjęcia jeszcze raz jak coś.

    Chłodzenie/wyciszanie dysku wodąChłodzenie/wyciszanie dysku wodą
  • Pomocny post
    #9 6464859
    movzx
    Poziom 40  
    Jeśli chodzi o wkładanie dysku do wody - powiem Ci kolego tak:
    Zajmuję się trochę elektroniką powiedzmy że przemysłową.
    Jedno urządzenie które czasem naprawiam posiada 4mm aluminiową obudowę, wszystkie kable w dławikach (porządnych!) wyłącznie od dołu, a samo łączenie obudowy jest na szlif (nie uszczelkę!) i 16 śrub.
    Dlaczego w takiej obudowie potrafi zebrać się woda?

    Jedyny sposób to całkowite zalanie odpowiednią (!) żywicą - a tego nie chcemy.
    W innym wypadku wilgoć + napięcie to gwarancja kłopotów.
    Nie musi być zwarcia, wystarczy korozja galwaniczna... Twoja jedna kropelka nagrzeje się i wyparuje, potem osadzi się na elektronice, a potem dysk nagle przestanie działać.

    Dlatego nie piekl się, elektronik ma wrodzoną niechęć do wody nie całkiem przypadkowo.

    P.S. Aha, co do głośnika - cały dowcip polega na tym że w jego przypadku porusza się lekka membrana, więc masa wody skutecznie ją wytłumia. W dysku twardym masz silnie rozpędzone dość ciężkie talerze. Nie będzie tak dobrze.
  • #10 6464882
    Curry_
    Poziom 13  
    Ja się wcale nie pieklę. To przedmówcy od razu mnie tu chcą pilnie zniechęcić :)

    Wracając do tematu: Ja nie chcę do wody tego wsadzać (która sama w sobie też prądu nie przewodzi) a do oleju. I to nie do roślinnego a do transformatorowego, który bynajmniej prądu nie przewodzi a i nie utlenia się tak jak roślinny (co z czasem powoduje przewodność owego oleju). Jak to właśnie wygląda z tym skraplaniem się ewentualnym (jeśli wogóle) tego oleju?
  • #11 6464898
    Lzep
    Poziom 39  
    Temat wątku jest wyraźnie napisany -> "Chłodzenie/wyciszanie dysku wodą", więc nie ściemniaj !
  • #12 6464902
    movzx
    Poziom 40  
    Uważam że należy założyć że olej jednak się przedostanie do obudowy. A dysk nie jest przystosowany do wkładania do oleju.
    Zauważ że nie jest to transformator, gdzie jest miedź, lakier, stal i tekstolit.
    Tutaj masz różne (bardzo) plastiki, folie (naklejki), często gąbki, lakiery i farby bardzo różne od stosowanych w energetyce.
    Kto zagwarantuje że to wszystko nie rozpuści się w cho..rę pod wielotygodniowym wpływem oleju?
    Każda ciecz paruje, a w tak małej przestrzeni jak ta obudowa, stężenie par może być znaczne.
    A jeśli olej rozpuści etykiety i dostanie się do mechaniki, to masz duży problem.
    Taki jest mój tok rozumowania, Lzep napisał ci - chcesz to próbuj.

    Lzep :arrow: No daj się człowiekowi wycofać z tej wody, zobacz, tam jest napisane "olejem" ;)
  • #13 6464908
    Curry_
    Poziom 13  
    Lzep napisał:
    Temat wątku jest wyraźnie napisany -> "Chłodzenie/wyciszanie dysku wodą", więc nie ściemniaj !


    O boshe stary! O co ci chodzi?! Na samym początku napisałem "Jak każdy zapewne wie można chłodzić komputer zanurzając go w wodzie i mamy komputer wyciszony absolutnie. Przynajmniej w teorii, bo woda zaraz by się zabrudziła i bum. No ale można to samo zrobić z olejem i nie ma problemu. Najlepiej transformatorowy.

    Nie wiem o co ci chodzi, ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to rób trzody! A jeśli mimo to upierasz się że chodziło mi o wodę to ci napiszę jeszcze raz: W OLEJU TRANSFORMATOROWYM.

    Jutro spróbuję wrzucić jakiś stary dysk i zobaczę czy rzeczywiście będzie efekt, bo może rzeczywiście tą membranę wyciszyło i nie grała a dysk dalej będzie słychać. Będzie wiadomo czy wogóle warte świeczki jest takie rozwiązanie.
  • #14 6464928
    Bartek_Arabski
    Poziom 19  
    Tak sobie czytam ten wątek i się zastanawiam. Czy koledzy którzy tak gorąco chcą topić swoje dyski, wiedzą co to jest breathing hole i czy widzieli kiedyś rozkręcony dysk twardy?

    Bo jeżeli nie, to proponuję się najpierw doedukować w temacie.
  • #15 6465004
    Curry_
    Poziom 13  
    No pisałem właśnie trochę wyżej o tej dziurze w dysku. Sęk w tym że tu nie ma być zanurzania samego dysku. Poza tym nie każdy dysk ma taką dziurkę ( no chyba że każdy a jeśli jej nie widać to znaczy że jest gdzieś ukryta). W każdym bądź razie wiem co to jest i wiem też że niektórzy zalepiają te dziurki bo akurat im to potrzebne do jakiejś tam modyfikacji i nie stwarza to żadnego problemu. Spotkałeś się kiedyś z tym żeby zatkanie tej dziurki stwarzało jakiś problem? bo ja np. w laptopie miałem specjalną kieszeń na dysk w którą trzeba było najpierw dysk wsadzić przed włożeniem go do komputera. Kieszeń wchodziła bardzo ciasno co raczej wykluczało jakikolwiek obieg powietrza w środku. A dysk akurat miał tą dziurkę (hitachi).
  • #16 6465028
    kip
    Poziom 13  
    Dyski nie są hermetyczne tylko pyłoszczelne. Poza tym otwór służy do wyrównywania ciśnienia.
    Polecam prosty eksperyment - weź stary dysk twardy i zanurz go w wodzie. Zobacz bąbelki i sam wywnioskuj co to oznacza :) Kiedyś w robocie mieliśmy podobny pomysł i pół dnia się kłóciliśmy czy dyski są hermetyczne. Powyższy eksperyment rozwiał wszelkie wątpliwości.
  • #17 6465032
    Curry_
    Poziom 13  
    ehhh... po raz kolejny: nie w wodzie i nie zanurzyć dysk w cieczy tylko dysk w obudowie lub jakimś opakowaniu w wodzie. W folii jakiejś na przykład. jutro sprawdzę stary dysk i zdam relację co się stało :)
  • #18 6465093
    Damnian
    Poziom 34  
    Gra nie warta całego zachodu.. ;)
    obecnie dyski są tak ciche że nie wymagają żadnego zanurzania w cieczach a ryzyko uszkodzenia na pewno jest.
  • #19 6465133
    Lzep
    Poziom 39  
    Bartek_Arabski napisał:
    Czy koledzy którzy tak gorąco chcą topić swoje dyski...
    Chciałem zauważyć, że chętny to jest tylko jeden kolega. Oczekuję z niecierpliwością informacji od niego, jak się sprawują w dysku głowice na poduszce olejowej ?
  • Pomocny post
    #20 6465248
    Ptolek
    Poziom 36  
    Wygląda na to, że nikt już nie czyta postów Curry_ tylko widzi w temacie "woda" lub czyta coś o zanurzaniu.
    Oczywiście dysk jest pyłoszczelny a nie hermetyczny, ale gdy zamkniemy go w hermetycznej obudowie, to już będzie hermetyczny, i potem można go w takiej obudowie wrzucić do wody. Pozostaje jedynie wątpliwość, czy szczelne zamknięcie dysku mu nie zaszkodzi. Myślę, że o ile będzie zamykany w suchym środowisku to nie będzie żadnego problemu.
    Bardziej bym się martwił o skuteczność takiego wyciszania, ale na pewno będzie skutecznie, jeżeli dysk nie będzie sztywno połączony z hermetycznym pudełkiem.
    Chyba, że za bardzo pogorszy to chłodzenie dysku.
  • #21 6466036
    -cinek-
    Poziom 22  
    Można do takiego wyciszenia podejść inaczej; proponuje zakopać dysk w piasek, bo bokach dysku przykręcamy wysokie radiatory aby wystawały ponad powierzchnie piasku.
    Powinno to wyciszyć dysk a także nie powinno być problemu z jego chłodzeniem.
    Budowa takiego pudełka z piaskiem jest mniej skomplikowana niż pudełko hermetyczne w pudełku z wodą. Ryzyko uszkodzenia dysku wydaje się mniejsze.
  • #22 6466075
    Curry_
    Poziom 13  
    Też już właśnie słyszałem gdzieś ten pomysł z zasypywaniem w piasku ale coś chyba jednak problemy są z chłodzeniem. Jednak woda elegancko ciepło odprowadza, czego o piasku powiedzieć nie można. Pozatym piasek wydaje mi się bardziej drgania będzie przenosił niż woda, ale mogę się mylić. Przetestuję ten pomysł z piaskiem na dniach i zobaczę czy wicisza odpowiednio i jakie są temperatury.

    A dzisiaj testowałem z wodą. Nalałem wiadro wody, wrzuciłem dysk działający już do jednorazówki z tesco i do wody. Różnica w głośności jest ogromna. Jak się przyłożyło ucho do wiadra to lekko jakiś tam szmer było słychać. Przy czym poza wodą dysk jęczy na cały pokój bo to jakiś stary 10GB maxtor, który już swoje przeżył. Oczywiście nic się nie stało, nic się nie spaliło, nie przeciekło, nie wybuchło, katastrofy nie było, koniec świata odwołany! i to na reklamówce z tesco która ma wytrzymałość woreczka na kanapki. oczywiście po wyjęciu reklamówki z wody w środku reklamówka jak i dysk idealnie suche. Zresztą to oczywiste ale pisze co by nie było.

    Tak więc pomysł ten jest zdecydowanie efektywny. Temperatur nie mierzyłem ale na pewno były by lepsze niż dysk luzem. Pozostaje tylko kwestia tej dziurki (której BTW w tym dysku nie ma. chyba że gdzieś ukryta pod elektroniką). Kwestia teraz czy jak zatkam tą dziurkę to coś się może zdarzyć po jakimś czasie. W laptopie miałem dysk z dziurką i konstrukcja kieszeni na ten dysk zatykała tą dziurkę na 100% absolutnie szczelnie a mimo to nic się nie działo. Więc nie wiem. Ktoś wie może czy mogą być jakieś skutki długotrwałego zatkania tej dziurki? ewentualnie można rurkę cieniutką wyprowadzić razem z kablami na powierzchnie wody żeby był przepływ powietrza. Ale taką bardzo cieniutką o średnicy mniej więcej tej dziurki właśnie. Tylko ciekawe co z dźwiękiem wtedy. Czy nie wydostawał by się przez rurkę? można by było nawinąć tej rurki sporo wokół dysku na przykład zanim by się wynurzała to zawsze dłuższa droga dla dźwięku do przebycia chyba a powietrze i tak sobie by przeszło jakakolwiek długa by o na nie była. przetestuję jeszcze może dzisiaj z rurką jakąś doprowadzającą powietrze.
  • #23 6466142
    -cinek-
    Poziom 22  
    Curry_ napisał:
    Też już właśnie słyszałem gdzieś ten pomysł z zasypywaniem w piasku ale coś chyba jednak problemy są z chłodzeniem. Jednak woda elegancko ciepło odprowadza, czego o piasku powiedzieć nie można.


    Żeby odprowadzić ciepło z dysku wystarczy przykręcić po bokach radiatory które będą wystawały ponad powierzchnię piasku tak jak pisałem powyżej.

    Krótki test z wodą przeszedł pozytywnie ale jak będzie zachowywał się taki dysk po dłuższym okresie np. miesiąc.

    Test z piaskiem możesz zrobić bo też myślę o takim rozwiązaniu ale czasu teraz brakuje bo zbliża się matura :D.
    Reklamówka z tesco, piasek, 2 kawałki blachy aluminiowej, pudełko i test można zrobić.
  • #24 6466173
    Curry_
    Poziom 13  
    No ja właśnie też nie za dużo czasu mam, bo mi się obrona zbliża wielkimi krokami a ja w polu :)

    Anyway z tym piaskiem przetestuję w tym tygodniu i zobaczę. Na razie bez radiatorów tylko żeby sprawdzić czy wycisza wystarczająco. Jeśli efekt będzie pozytywny to zajmę się temperaturami. Tylko, że znowu przy zakopywaniu w grę wchodzi ta głupia dziurka na powietrze! ale w piasku o wiele łatwiej było by wyprowadzić nawet tą rurkę doprowadzającą powietrze. Nawinęło by się jej w tym piasku ze 2 m i raczej dźwięk by po niej nie wyszedł. No potestuję w tym tygodniu.

    PS. tak wogóle to jeszcze mi do głowy przyszedł pomysł z próżnią :D dźwięk się w próżni nie rozchodzi. Więc zrobić jedno mniejsze pudełko (szczelne i z ewentualnie tą rurką) i do niego dysk. I to pudełko zawiesić jakimiś cieniutkimi gumeczkami w drugim pudełku (też szczelnym) w którym zamontować wentyl żeby odpompować powietrze. :D hehe! Ciekawe jak by to zdało egzamin. Oczywiście jakieś tam drgania by przechodziły i po gumkach zawieszających i po kablach (które gdzieś w końcu musiały by dotknąć tej zewnętrznej obudowy) tylko ciekawe jak bardzo. heh. Aż chyba z ciekawości spróbuje coś takiego zrobić. Koszt nie duży (bo kupić kawał pleksy, klej i silikon mam więc...) a ciekawe co by z tego wyszło :)
  • #25 6466577
    Karaczan
    Poziom 41  
    Jakie masz temperatury dysku ze chcesz go chlodzic?
    Zanurzenie go w jakiejs obudowie na niewiele sie zda bo dysk przeniesie drgania na ta obudowe i moze byc jeszcze gorzej.

    Moze BitumenBox? Ludzie sobie chwala, cisza, tanie rozwiazanie, temp tez ok.
    Ew jakies gumowe zawieszenie pod niego, dziwne ze twoj scythe dalej przenosi halas. Ja tez mam glosne dyski (Barracuda ES.2) i zamontowanie amortyzatorow revolteca dalo duzo.
    A samego dzwieku pracujacych glowic juz za bardzo nie wyciszysz, chyba ze twoj dysk ma mozliwosc zabawy AAM (Advanced acoustic managment, czy jakos tak ;) ) Spowalnia minimalnie glowice, staja sie nieslyszalne, kosztem marginalnego wzrostu czasu dostepu
  • #26 6466668
    Curry_
    Poziom 13  
    Mi nie chodzi o temperaturę tylko o CISZĘ. A przy wyciszaniu trzeba brać również temp pod uwagę.

    Nie chodzi mi również o ciszę-ciszę tylko o ciszę absolutną. Kompa mam chłodzonego pasywnie więc jedyną rzeczą która wydaje jakikolwiek dźwięk jest dysk. dysk mam 2,5" w bitumboxie scytha i nie słychać go wogóle z odległości 0,5m. Ale teraz chcę sprzedać ten dysk i kupić większy ale 3,5". Co z tym idzie będzie głośniejszy. I chcę go wyciszyć żeby był nie cichszy a niesłyszalny.

    Tak jak napisałem wyżej. Mnie nie interesuje że dla kogoś i tak dysk cicho chodzi i mu nie przeszkadza. Mi przeszkadza i dlatego kombinuję. Zresztą już nawet może nie tyle chodzi o wyciszanie bo mi to aż tak strasznie przeszkadza tylko o wyciszanie bo lubię się grzebać w takich rzeczach. Także nie ważne że czyiś tam dysk jest i tak cichy to po co kombinować, bo podejrzewam że mój jest w aktualnie cichszy niż kogokolwiek z przedmówców, ale nie w tym sęk.

    PS. nakręciłem się na pomysł z próżnią. Jak wiadomo jakkolwiek coś by nie było głośne w próżni milknie (http://www.youtube.com/watch?v=b8VNs5vIbPA). Więc trzeba by było zawiesić dysk w pudełku w próżni i połączyć ewentualnie tą rurką na zewnątrz żeby było powietrze. ten pomysł wydaje się najoptymalniejszy. Bo i pudełko nie musiało by być duże. Po centymetrze próżni z każdej stron i dźwięku nie ma.

    Kwestia tylko tej dziurki. Czy ktoś wie może na jakiej zasadzie to dokładnie działa? czy jak by to mniejsze pudełko było większe od dysku że jeszcze dysk miał by trochę luzu tam to tyle powietrza staczy? no bo przecież tlenu nie zużywa dysk :) także to kwestia żeby miało się gdzieś rozprężyć i sprężyć powietrze chyba. to jakby się zrobiło pudełko w środku na grubość 2x większą niż sam dysk to chyba tyle powietrza starczy żeby się sprężyć i rozprężyć?

    Tylko jeszcze dochodzi kwestia temperatury w próżni. Ktoś ma jakiekolwiek pojęcie w tym temacie?
  • #27 6466847
    Andrew525
    Poziom 18  




    Zastosuj coś takiego.
  • #28 6466873
    iron64
    Poziom 41  
    Próżni nie zrobisz, nawet się nie zbliżysz do próżni. Od próżni będziesz tak daleko jak mi do papieża (w sensie pełnienia funkcji tejże).
    Dziurka i dziurka, daj sobie spokój z nią.
    A co do próżni jeszcze, to polecam poczytać cokolwiek w dziale klimatyzacji, o i już, może wtedy poznasz choć minimum wymagań do zrobienia próżni (nie idealnej, ale zawsze).
  • #29 6466964
    Curry_
    Poziom 13  
    iron64 napisał:
    Próżni nie zrobisz, nawet się nie zbliżysz do próżni. Od próżni będziesz tak daleko jak mi do papieża (w sensie pełnienia funkcji tejże).
    Dziurka i dziurka, daj sobie spokój z nią.
    A co do próżni jeszcze, to polecam poczytać cokolwiek w dziale klimatyzacji, o i już, może wtedy poznasz choć minimum wymagań do zrobienia próżni (nie idealnej, ale zawsze).


    hmmm... No to jak już mogłeś napisać czemu by to nie wypaliło. Nie będe teraz książek czytał o klimatyzacji bo i tak nie skumam pewnie bo to nie moja dziedzina.

    A co do zrobienia próżni to nie wystarczy odessać powietrze ze szczelnego pudełka?! przecież są próżniowe pudełka na żywność z pompką którą się wypompowuje powietrze. To nie jest próżnia?!
  • #30 6466994
    iron64
    Poziom 41  
    Daleko temu do próżni, niemniej owszem coś tam zyskasz w ten sposób, tyle że musi to być idealnie szczelne pudełko, to raz, a dwa czym wyciągniesz powietrze? Masz odpowiednią pompkę? A jak masz, to czy masz do tego pudełka odpowiednie zawory? A nawet jak masz, to czy będziesz w stanie odpowiednio zasklepić miejsce wyciągania? I na koniec, czy jesteś w 100% przekonany, że pudełko próżniowe będzie lepsze niż normalne szczelne pudełko?

    I przepraszam za może ostre słowa, ale pomysł ze zrobieniem próżni przy pomocy wentylatora rozłożył mnie na łopatki, chyba nie bardzo to kolega przemyślał? ;)
REKLAMA