Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gwarancja telefonu

28 Kwi 2009 22:12 2470 5
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    tridio napisał:
    Jestem pedantem jeśli chodzi o traktowanie rzeczy. Telefon nie był zalany. Mówisz o tych śladach, moge nakazać serwisowi udowodnienia ich tezy? Co to są te indykatory? Gdybym wiedział, że usterka jest spowodowana zalaniem to nawet bym się nie fatygował zakładania tego tematu, nie fatygowałbym się odsyłaniem tel. do serwisu. Chodzi mi tylko o sprawiedliwość. Nie po to człowiek kupuje nowe urządzenie aby się martwić w przyszłości.


    Sprawa jest tego typu że, nikt się nie bawi w detektywa. Jest korozja na płycie i są znaczniki czerwone (te indykatory to papierowe kwadraciki nalepiane na korpus i płytę - często się rozmywa czerwona kratka lub zmienia kolor na czerwony pod wpływem działania cieczy, również tej skraplającej się bezpośrednio na elementach). To jak się 'zalał' telefon jest nieistotne z punktu widzenia serwisu. Oni by chętnie ten telefon zrobili i skasowali od producenta na naprawę, ale taki telefon jest jak człowiek z nowotworem - beznadziejna sprawa. Dlatego każdy producent wprowadził klauzulę, że ślady wilgoci na płycie dyskwalifikuja naprawę gwarancyjną. Zdarza się że serwisy czyszczą taką korozję w miejscach nieistotnych dla działania telefonu. Jednak każde głębsze zawilgocenie jest kłopotem w przypadku próby naprawiania takiego telefonu. Bo telefon za 2 tygodnie wróci z nową lub tą sama usterką, a serwis wtedy naprawia za darmo (na swój koszt) bo producent ma również klauzulę motywującą w ten sposób serwisy. Więc w zależności od marki te przepisy są inaczej interpretowane (czasem się różnią), ale generalna zasada pozostaje ta sama. Głebsza korozja - to odmówić naprawy bo serwis na tym nie zyska, a jest to sporym problemem w przypadku naprawiania. Z drugiej strony działa chęć zysku - bo w większości przypadków producent nie płaci za nienaprawione telefony (w tym odmowy naprawy), więc serwis chce jak najwięcej sztuk 'naprawić'. Gdyby tak wszystkim wbijali w karty utrate praw Gwar. to żaden serwis autoryzowany już by nie istniał (jak pisałem - jest nieopłacalne nie naprawiać telefonów) - producent tak ustala warunki aby serwis nie naduzywał tej opcji odsyłania telefonów (zalanie) tylko motywuje 'prawidłowe' naprawy dużo wyższymi stawkami, naprawy nieskuteczne - są robione później na własny koszt serwisu - a czasem jest nawet kara jeśli ten sam telefon za często 'wraca' do serwisu. Analizując to wszystko wychodzi że serwis po prostu balansuje z mozliwościami wokół jakiegoś optimum - i swojego i klienta.
    Natomiast takie stwierdzenia:
    sapper44 napisał:
    Firmy zawsze sie wymiguja od gwarancji roznymi trikami ...

    to zwykła niewiedza zasad działania umów producent <>serwis.
    tridio -> na pewno nie drąż tego tematu próbując nakazywać serwisom dochodzenie powodów zalania. One tego nigdy nie dojdą.
  • Użytkownik usunął konto