Zapraszam kolegów do dyskusji.
Chciałbym abyśmy wymienili się opiniami na temat przeróżnych past termoprzewodzących.
Co najważniejsze w tej dyskusji. Możecie sobie całkowicie darować rzucanie mi tu testami znalezionymi w sieci czy opiniami gdzieś przeczytanymi.
Jak rozmawiamy to tylko na podstawie własnych doświadczeń.
Opisz jaką pastę testowałeś, z jaką ją porównałeś. Jakie samodzielnie zauważyłeś różnice.
Jakbyśmy mieli się zająć opiniami znalezionymi w sieci to google każdy ma i może sobie sam poczytać. Ja chciałbym abyśmy opracowali temat o własnych testach i porównaniach.
Co ważne jest. Podawajcie konkretnie model chłodzenia z jakim owe pasty testowaliście.
Zacznę oczywiście
.
Silikon dołączany do produktów Scythe
W zestawie ze Scythe Mugen znajduje się wątpliwej jakości saszetka z szarym smarowidłem. Jest to w zasadzie zwykła pasta silikonowa klasy H.
Co o niej ciekawego. Jak na silikon jest genialna.
Przy domyślnych taktowaniach procesora, chłodzeniu bez wentylatora (passive) w spoczynku 34-36 stopni, w stresie pod Orthos blend i ponad godzinie testu 52 stopnie. Sprawuje się pasta bardzo dobrze ale jak to silikon niestety szybko traci swoje właściwości. Po półtora miesiąca w identycznych warunkach idle już 38-39 stopni w stresie tak samo jak wyżej do 55 stopni.
TITAN TTG-S104 Silver
Mówiąc krótko. Tragedia. Titan raczej w branży chłodzenia jest uznawany za niszowego producenta (wyjątek ich Titan Amanda z peltierem).
Pasty robi katastrofalne.
Strzykaweczka 5g, która wpadła mi w ręce zupełnie przypadkowo zapowiadała się całkiem interesująco.
Pasta niestety jest dziwnie gęsta i dość topornie się rozprowadza na CPU.
Przewodnictwo cieplne tej pasty jest tragiczne. Po paście klasy silver spodziewałem się lepszych rezultatów niż po silikonie. Warunki identyczne jak powyżej - Mugen w pasywnym i Kuma na 2.7GHz.
Pierwszy start i w idle po 15min pracy systemu - 40stopni. W stresie jak wyżej orthos w teście blend i po godzinie mamy 56 stopni. Gorzej niż silikon Scythe.
Dałem paście popracować 8 dni i zero poprawy. Teoretycznie niektóre pasty potrzebują kilkudziesięciu godzin żeby spełniać swoje zadanie lepiej.
Na Titan to nie działa. Obecnie jest 9 dzień jak mam tą pastę pod Mugenem i w idle 46 stopni, w stresie 62. Sytuacja jest tak tragiczna, że zmuszony byłem uruchomić wentylator Mugena na 5V. Z nawiewem mam 39stopni idle i 54 w stresie.
Omijać pasty Titan najdalej jak się da.
Wstępnie tyle. Dziś wieczorem Titan kończy gościnę u mnie i będzie AC Silver 5. Za kilka dni dam znać jak się sprawowała w międzyczasie koledzy mogą opisać swoje przejścia z pastami i dla wielu może się to okazać kiedyś pomocne.
Zapraszam nie tylko do opisywania ale również do dyskusji na temat past.
Chciałbym abyśmy wymienili się opiniami na temat przeróżnych past termoprzewodzących.
Co najważniejsze w tej dyskusji. Możecie sobie całkowicie darować rzucanie mi tu testami znalezionymi w sieci czy opiniami gdzieś przeczytanymi.
Jak rozmawiamy to tylko na podstawie własnych doświadczeń.
Opisz jaką pastę testowałeś, z jaką ją porównałeś. Jakie samodzielnie zauważyłeś różnice.
Jakbyśmy mieli się zająć opiniami znalezionymi w sieci to google każdy ma i może sobie sam poczytać. Ja chciałbym abyśmy opracowali temat o własnych testach i porównaniach.
Co ważne jest. Podawajcie konkretnie model chłodzenia z jakim owe pasty testowaliście.
Zacznę oczywiście
Silikon dołączany do produktów Scythe
W zestawie ze Scythe Mugen znajduje się wątpliwej jakości saszetka z szarym smarowidłem. Jest to w zasadzie zwykła pasta silikonowa klasy H.
Co o niej ciekawego. Jak na silikon jest genialna.
Przy domyślnych taktowaniach procesora, chłodzeniu bez wentylatora (passive) w spoczynku 34-36 stopni, w stresie pod Orthos blend i ponad godzinie testu 52 stopnie. Sprawuje się pasta bardzo dobrze ale jak to silikon niestety szybko traci swoje właściwości. Po półtora miesiąca w identycznych warunkach idle już 38-39 stopni w stresie tak samo jak wyżej do 55 stopni.
TITAN TTG-S104 Silver
Mówiąc krótko. Tragedia. Titan raczej w branży chłodzenia jest uznawany za niszowego producenta (wyjątek ich Titan Amanda z peltierem).
Pasty robi katastrofalne.
Strzykaweczka 5g, która wpadła mi w ręce zupełnie przypadkowo zapowiadała się całkiem interesująco.
Pasta niestety jest dziwnie gęsta i dość topornie się rozprowadza na CPU.
Przewodnictwo cieplne tej pasty jest tragiczne. Po paście klasy silver spodziewałem się lepszych rezultatów niż po silikonie. Warunki identyczne jak powyżej - Mugen w pasywnym i Kuma na 2.7GHz.
Pierwszy start i w idle po 15min pracy systemu - 40stopni. W stresie jak wyżej orthos w teście blend i po godzinie mamy 56 stopni. Gorzej niż silikon Scythe.
Dałem paście popracować 8 dni i zero poprawy. Teoretycznie niektóre pasty potrzebują kilkudziesięciu godzin żeby spełniać swoje zadanie lepiej.
Na Titan to nie działa. Obecnie jest 9 dzień jak mam tą pastę pod Mugenem i w idle 46 stopni, w stresie 62. Sytuacja jest tak tragiczna, że zmuszony byłem uruchomić wentylator Mugena na 5V. Z nawiewem mam 39stopni idle i 54 w stresie.
Omijać pasty Titan najdalej jak się da.
Wstępnie tyle. Dziś wieczorem Titan kończy gościnę u mnie i będzie AC Silver 5. Za kilka dni dam znać jak się sprawowała w międzyczasie koledzy mogą opisać swoje przejścia z pastami i dla wielu może się to okazać kiedyś pomocne.
Zapraszam nie tylko do opisywania ale również do dyskusji na temat past.